już 6 lat...

24.05.08, 10:55
kocham jednego mężczyznę i nie potrafię przestać. Miałam przez ten czas kilku
innych, ale żaden nie był tak fantastyczny jak tamten ;( już nie wiem co
robić... ja nie chcę go kochać
    • shangri.la Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 11:01

      • zwariowana_agnes Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 11:10
        ale co zrobić, gdy my nie możemy być razem?
        • shangri.la Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 11:13
          Nie możecie czy nie chcecie?
          • zwariowana_agnes Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 11:36
            ja chcę, on nie chce... przynajmniej tak mówi... a dzieli nas jakieś 1200km,
            kultura, religia...
            • shangri.la Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 11:43
              1200 km , kultura , religia nie są w stanie rozdzielić ludzi, którzy naprawdę
              chcą być razem.
              Ale jeśli on nie chce, to coś zupełnie innego.....
              Zapewne nie będziesz się czuła pocieszona, kiedy ci powiem, że miłość sama w
              sobie jest wartością i liczy się to, że Ty potrafisz kogoś nią obdarować .
              Miłość jest mocą , której nie można pokonać nawet siłą woli.
              Może ma Cię czegoś nauczyć? Może ma w jakiś sposób pomóc jemu samemu?
              Może to tylko okres próby dla was obojga? Nie wiem....
              Trzymaj się:)
              • malawinka Re: Ten facet to wielki szczęściarz;) n/t 24.05.08, 12:16
                czy może potrafisz wysłać tę moc do ukochanego ?
                • shangri.la Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:27
                  Ukochanego potrafię obdarować taką mocą, że sam się nią zdziwi, ale wyłącznie w
                  kontakcie bezpośrednim:)

                  Tobie natomiast, mogę przesłać najwyzej kolejne wezwanie do prokuratury.
                  • malawinka Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:33
                    tiaaa,te zdolności to widać po skargach na forum na niegodziwych
                    mężczyzn,co to tej wielkiej miłości przesłanej z wielką mocą jakoś
                    nie zauważają,moc nie działa ? moc nie dociera ? to chyba jakieś
                    węzły w duszy nie pozwalają działać tej mocy
                    • shangri.la Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:39
                      Skargi dotyczyły tylko i wyłącznie jednego ślepca, który nie umiał docenić mocy.
                      Niech odpoczywa w pokoju;)
                      • malawinka Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:43
                        przypuszczam,że ta nieudolność dotyczy też wielu innych,ale trudno
                        przyznawać się do tego,to wymaga odwagi
                        • shangri.la Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:47
                          Jakże często się mylisz....odwagą też nie grzeszysz.
                          A co do meritum, to był jedyny przypadek ewidentnej głupoty faceta, ale to jego
                          strata:)
                          • malawinka Re: Potrafię więcej:) 24.05.08, 12:48
                            tiaaa,kobieta sukcesu :)
                            • shangri.la Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 12:51

                              • malawinka Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 12:59
                                a ten sukces to przez łóżko :)) ?
                                same niepowodzenia
                                • shangri.la Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 13:01
                                  Jest subtelna, aczkolwiek istotna różnica miedzy łóżkiem a miłością, ale to dla
                                  ciebie zbyt trudny temat....:(

                                  Idż się przygotować na spotkanie z dziennikarzami;)
                                  • malawinka Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 13:10
                                    nie zapomnij o makijażu i odpowiednim stroju
                                    • shangri.la Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 13:12
                                      Spoko, ja zawsze pamiętam o podkreśleniu swoich atutów;)
                                      Szkoda tylko, że tobie już nic nie pomoże:(
                                      • malawinka Re:Kwestia tzw priorytetów.n/t 24.05.08, 13:37
                                        i znowu czar pryśnie po 2 zdaniach,może lepiej nic nie mów,niech
                                        urok trwa,rzuć jakąś moc miłości,może będzie lepiej
                                        i nie zapominaj o pewnym siebie uśmiechu
Pełna wersja