sufler2006
25.05.08, 03:44
Być może jest tutaj już wiele odp.na to pytanie.Być może ponawiam to
pytanie i zarazem oczekuje odpowiedzi.
Ale chciałbym wiedzieć....Jak wyleczyć sie z miłośći,z uczucia do
drugiej osoby?Jeśli to była być może miłośc mojego życia?
Sądze że mam głęboką depresje.A od momentu kiedy jej nie widze i nie
spotykamy sie jako tako funkcjonuje.Choć czuje sie jak wrak statku
który stracił wszystko co piękne i przerdzewiały dryfuje na
spotkanie niewiadomego.Mineły już ponad 4 lata...Pamiętam,że
napoczątki bałem sie nawet usnąć,bałem sie nocy.To śmieszne ale
miałem obajwy fizyczne...drgawki,wstrząsy,chłód.Może byłem
przewraźliwiony ale tak reagowało moje ciało na rozstanie.
Pamiętam że poszedłem do psychologa tłumacząc sie zupełnie inną
sprawą.Śmieszne....jak sie wyleczyć?Chce żyć normalnie...