Wesołe Miasteczko (Park atrakcji dla dzieci)

30.05.08, 05:38
Powoli zaczynam się godzić z myślą , że w Polsce , w Warszawie nigdy
nie powstanie Wesołe Miasteczko( Park Atrakcji dla dzieci)
Czy ktoś z Was widział Park Atrakcji w Madrycie?
Albo jeden z 4 parków atrakcji w Bogocie w Kolumbii?


W Polsce buduje się jeden większy placyk zabaw i likwiduje mniejsze.
Szczyt głupoty.Ale to jakby drugi temat.
    • szarylemur Re: Wesołe Miasteczko (Park atrakcji dla dzieci) 30.05.08, 10:14
      nie widzialam parku atrakcji w madrycie, za to widzialam madryckie zoo.
      zdecydowanie przygnebiajacy widok.
      na temat kolumbii sie nie wypowiadam, bo nie wiem co oni tam lubia, natomiast
      hiszpanie ubostwiaja dzieci i bardzo przedmiotowo traktuja uzytkowo traktuja
      zwierzeta, stad ten Park, i to Zoo.

      co kraj to obyczaj
      • mar.celia3 Re: Wesołe Miasteczko (Park atrakcji dla dzieci) 30.05.08, 21:05
        szarylemur napisała:

        > nie widzialam parku atrakcji w madrycie, za to widzialam madryckie
        zoo.
        > zdecydowanie przygnebiajacy widok.

        Mi się podobało. Jeszcze kilka lat temu, uchodziło za jedne z
        ładniejszych w Europie.(zwierzęta miały tam swoje placyki o dużej
        przestrzeni ,które były dość oddalone od zwiedzających)


        na temat kolumbii sie nie wypowiadam, bo nie wiem co oni tam lubia,


        Pieniądze i konkurencję.


        natomiast
        > hiszpanie ubostwiaja dzieci i bardzo przedmiotowo traktuja
        uzytkowo traktuja
        > zwierzeta, stad ten Park, i to Zoo.


        Myślę , że tak właśnie jest.
        Ja zresztą mam podobne podejście.

        Ludzie to ludzie a zwierzęta to zwierzęta.Z całym szacunkiem i dla
        ludzi i dla zwierząt.Wolę mieć takie podejście niż tekie że ,ludzie
        to zwierzęta a zwierzęta to ludzie.(oczywiście w praktyce różnie mi
        to wychodzi)


        > co kraj to obyczaj
        • szarylemur Re: Wesołe Miasteczko (Park atrakcji dla dzieci) 31.05.08, 01:11
          zoo w madrycie
          'Mi się podobało. Jeszcze kilka lat temu, uchodziło za jedne z
          > ładniejszych w Europie.(zwierzęta miały tam swoje placyki o dużej
          > przestrzeni ,które były dość oddalone od zwiedzających)'
          no, nie wiem, kiedy ja tam bylam, wszystkie zwierzaki, oprocz wolnych ptakow
          zyjacych na ' polance ' tuz za wejsciem, wygladaly na sniete.
          i te orly i sepy i inne na metrowych lancuchach!
          i prawie zadnej trawy dla zwierzat.
          fakt - dla zwiedzajacych jest to urzadzone dosc fajnie. ale nie dla zwierzat,
          moim zdaniem.
          gorsze wrazenie zrobilo na mnie tylko zoo w zamosciu jakies 10 lat temu widziane.
          ale jasne, ze nie widzialam tych zoo zbyt wielu.
          ---
          oczywiscie, ze fajnie hiszpanie - jako ogol - traktuja dzieci i zycie w ogole.
          ale zwierzeta sa u nich daleko pod wzgledem waznosci.
          te wszystkie sklepy zoo, gdzie zwierzaki siedza w terrariach tygodniami, a
          ukochana dzieciarnia dobija sie do szybek... nie podoba mi sie to, choc sie
          przyzwyczailam juz.
          'Ludzie to ludzie a zwierzęta to zwierzęta'
          no, oczywiste.
          ale czy z tego wynika, ze zwierzeta maja pelnic funkcje rozrywki dla ludzi i
          niewazne sa warunki w jakich przebywaja?
          chyba nie
Pełna wersja