czy faceci z wiekiem sie zmieniaja?

30.05.08, 13:30
Jak to jest z facetami? Czy jesli mezczyzna jest w zwiazku z
kobieta, maja dziecko, on ich kocha, ale zdarza sie, ze rodzina nie
jest dla niego na pierwszym miejscu, nie chce pokazac ze jest
pantoflarzem, nie do konca umie sprostac obowiazkom, to czy jest w
ogole szansa, ze z wiekiem to sie zmieni? Obserwuje starszych ludzi,
ktorzy, tez za mlodu byli tacy, ale potem nagle cos im sie
przestawia i dopiero po wielu latach malzenstwa zaczynaja doceniac
to co maja. Czy kazdy mlody facet przechodzi takie etapy w zyciu?
    • bene_gesserit Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 30.05.08, 16:08
      Wszyscy z wiekiem sie zmieniaja - najbardziej do trzydziestki, ale
      i potem tez, tylko wolniej.
      A madra milosc i szacunek w zwiazku potrafia pomoc zmienic sie na
      lepsze.
    • paco_lopez Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 30.05.08, 18:51
      jak im kobiety tylko brzęczą o obowiązkach i o rodzinie, to się nie
      zmieniają
    • clarissa3 Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 30.05.08, 19:01
      Tak. Chamieją! Uwierz.
    • spinline Re: Mój kotek to chlopczyk 30.05.08, 19:02
      Taki prawdziwy męzczyzna w kocim ubranku:))))
      Gdy była zima i zimno było za oknami, siedział z zawieszoną minka w
      fotelu, jadł i spał był całkiem do niczego ani uczuć, ani radosci w
      oczkach - kotek smutasek.

      Przyszło lato, jest ciepło i pięnie, okna otwarte, drzwi otwarte i
      kotek czmycha w pola, laski i okoliczne łąki, ktorych jest sporo.
      czasami chowa sie po krzaczkach - wraca do domu, jest szczęsliwy,
      radosny kot! Wybawiony, wyszalały.

      Podobnie z chłopczykami bywa. Niech ma te swoje odrobinę radochy, a
      zobaczysz jaki radosny wroci do domu:))))
      • bene_gesserit Re: Mój kotek to chlopczyk 30.05.08, 21:08
        Czasem chlopczyk jest nie tylko chlopczykiem, ale i mezem, doroslym
        facetem oraz tatusiem, ktory powinien znac i wypelniac swoje
        obowiazki. A 'odrobina radochy' nalezy sie tez dziewczynce, wiec
        warto, aby chlopczyk czasem przestal siedziec w krzaczkach, a
        posiedzial w domu. Z dzieckiem, ktore sie nie zmajstrowalo samo i
        jest takze jego.
        • spinline Re: Mój kotek to chlopczyk 30.05.08, 21:47
          łooojjj, tego mój kotek nie lubi:))) Brać obowiązków.
          • bene_gesserit Re: Mój kotek to chlopczyk 31.05.08, 00:37
            No wlasnie, kotki od tego maja swoich ludzi :)
            A ludzie, niestety, nikogo od tego nie maja, wiec raczej nie
            powinni o tym zapominac.
            • spinline Re: Mój kotek to chlopczyk 31.05.08, 11:40
              bene_gesserit napisała:

              > No wlasnie, kotki od tego maja swoich ludzi :)
              > A ludzie, niestety, nikogo od tego nie maja, wiec raczej nie
              > powinni o tym zapominac.
              >
              ....
              Ale czy choc przez chwile nie jest cudowne zobaczyc mezczyne w
              kocie? I pomyslec, ze taki Pawlow poswiecil tyle uwagi psom,ze
              nawet Nobla dostal.

              Piszesz o odpowiedzilanosci. Ale droga do odpowiedzlanosci ma rozne
              sciezki. To proces bardzo zlozny.

              Generalnie w duzym skrocie myslowym mozna by bylo powiedziec, ze
              czasami tzreba cos dac aby otrzymac.
              • bene_gesserit Re: Mój kotek to chlopczyk 31.05.08, 19:05
                Nie wiem. Wszystkie kocury, jakie mialam, byly kastrowane, wiec
                istotnie trudno mi bylo w nich zobaczyc mezczyzne.

                Noi imo droga do odpowiedzialnosci nie wiedze przez krzaki, w
                ktorych sie z kolesiami popija piwko czy tam mleko. Noi nie powinna
                sei zaczynac wtedy, kiedy dzieci maja po pietnascie lat, a zona
                wnosi o rozwod.

                I dlaczego zawsze dawac ma kobieta? Jakby tak raz facet pierwszy
                dal pierwszy z siebie, zeby cos otrzymac. Np zeby powital ja
                obiadem, wysprzatanym mieszkaniem, grzecznymi dziecmi, zrobionymi
                zakupami, zaplaconymi rachunkami (oczywiscie, wszystko to po pracy
                na etacie), wtedy moglby otrzymac pochwale jakas i poklepanie po
                ramieniu i moze nawet ona by mu nie suszyla glowy, ze jej nie
                uprasowal spodnicy na jutro do pracy.
                • spinline Re: Mój kotek to chlopczyk 01.06.08, 09:29
                  A mi sie czasem wydaje ze kobiety jak nie maja do czego to zawsze
                  cos tam znajda aby sie do faceta przyczepic i zatruc zycie.

                  mezczyzna nie powinien byc idealny.
                  • mar.celia3 Re: Mój kotek to chlopczyk 01.06.08, 10:42
                    Nie ma mężczyzn idealnych , podobnie jak i kobiet.
                    Faceci też potrafią zatruć.W końcu z niebanalnych powodów , kobiety
                    odchodzą do innych mężczyzn.
                    Oj dobra , co mnie to obchodzi.
    • facettt no zmieniaja sie :) 30.05.08, 19:13
      tak, jak i kobiety sie zmieniaja...
      tyle, ze czesciej na gorsze, a nie na lepsze :)
      • shangri.la Re: Hansi@:) n/t 30.05.08, 19:17

      • gapuchna Re: no zmieniaja sie :) 30.05.08, 21:58
        W czym na gorsze?
    • jan_stereo Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 30.05.08, 22:16
      oficjalnie moze byc, ze sie nie zmienil, ale za kurtyna zmiany zachodza dosc duze, od zniechecenia az po poczucie obowiazku, a czasem i satysfakcji, ze sie tego ostatniego podjelo...

      ps. ludzie sie ucza, wpierw sie nie potrafi sprostac,a potem jest to proste samo przez sie...
    • mar.celia3 Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 31.05.08, 10:49
      Jak to szło , niech sobie przypomnę... : "Mężczyzni chcą żeby
      kobiety się nie zmieniały a kobiety się zmieniają.Kobiety chcą żeby
      mężczyzni się zmieniali a mężczyznie się nigdy nie zmieniają."
    • mona.blue Re: czy faceci z wiekiem sie zmieniaja? 31.05.08, 19:14
      Każdy wiekiem się zmienia, z tym, że jedni na gorsze, a inni na
      lepsze. Osobiście wolę tych drugich :)
      • incog tak, zmieniaja sie... 31.05.08, 21:46
        • incog Re: tak, zmieniaja sie... 31.05.08, 21:54
          poszlo bez tekstu ... wiec kontynuuje...
          tak , zmieniaja sie... wieloletnie konflikty,,,to wedlug mnie... po
          pierwsze ich dzieciecy egoizm.. z ktorego ... choc po czesci sie
          wyrasta... czasem byc moze sa to nieporozumienia na tle
          zapotrzebowania na seks ... kobiety - matki, przemeczone czasem maja
          je mniejsze, co w mezczyznach budzi agresje i frustracje..
          wiek, zmiany hormonalne w kobiecie i mezczyznie to zmieniaja.
          Kiedys nie wierzylam w szczesliwe stare pary tzrmajace sie za rece..
          takie widywalam za granica nagminnie... teraz wiem, ze to realne,
          naturalne. Mysle, ze mezczyzni bardziej zmieniaja sie z wiekiem niz
          kobiety..
          ALE, oczywiiscie moge sie mylic, bo oczywiscie pole moich
          doswiadczen jest zawezone, nie wiem co mowia statystyki..
          • mar.celia3 Re: tak, zmieniaja sie... 31.05.08, 22:28
            Ja widziałam wiele lat temu starsze pary trzymające się za ręce.Pary
            Polaków.
            Widziałam pary w , których mężczyzni cierpieli z powodu braku seksu
            ale nie zdradzali.

            Widzialam pary w których kobiety cierpiały z powodu braku seksu , bo
            mężczyzni zdradzali , a kobiety mimo wszystko nie umiały zdradzić.

            Co mają do tego statystyki?
            • mar.celia3 Re: tak, zmieniaja sie... 31.05.08, 23:39
              Tak zmieniają się...
              Właśnie zasypiałam.I nagle telefon.Dzwoni tatuś mojego dziecka ,
              budzi mnie imam mu natychmiast z pamięci podać wymiary dziecka , bo
              chce przysłać jakieś ubrania.Mówię , że zaraz zmierzę , bo właśnie
              spałam".Nie to nie" on" nie będzie nic wysyłał".

              Chyba się zacznę modlić , żeby Bóg mu zesłał jakąś kobietę , która
              go ZMIENI , bo ta z którą jest to jakaś głupia gęś najwyraźniej ,
              bo jeszcze go nie zmieniła?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja