Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony alfa

30.05.08, 16:46
...where is the fucking alfa? Who rules this insaned territory?

Mam takie dni ,że jednak chrzanie moje wnętrze, neurotyczne
rozterki, bo są tak naprawdę w dużej części konstrukcją wtórną.
Neuroza jest spowodowana brakiem wyraźnego samca alfa do stocznia
boju. Nie ma ustalonej hierarchii alfa, tylko jest jakiś rozproszony
burdel.
Sprawa jest prosta jak drut. Jest hierarchia samców. Albo ty mu
wpie..sz i zdobywasz terytorium albo on tobie i znasz swoje
miejsce.
Szczerze powiem że w tym kontekście to już dyktatury są lepsze od
dzisiejszego stanu rzeczy, przynajmniej wiadomo gdzie jest alfa,
jasno widać strukturę. Jak jesteś na dole to wiesz czemu.

Nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem się w samczej strukturze
opartej na przywództwie grupy samców. Wrodzona ambicja każe mi wtedy
walczyć i nie unikam boju. Dostaje wpie.., wracam nabieram sił i
kontratakuje. Taką rywalizacje lubię. Nie migam się od przegranej.

Tradycyjny terytorialnio-hierarchiczny model bardzo mi odpowiadał,
dość szybko w takich układach z reguły byłem wstanie zdobyć uznanie.

A teraz gdzie są samce alfa? Gdzie jest przeciwnik? Kogo pokonać by
zdobyć terytorium wraz z lwicami. Gdzie grupa odniesienia?

Ne oczywiści,a co jest? Wieczna postmodernistyczna ściema.
Wedle potrzeb zrobią z ciebie chama i brutala albo wykształciucha.

Dajcie mi terytorium, samca alfa. Jasną grupę odniesienia, myślę że
dość szybko bym się z tym uporał. Albo bym wygrał albo zjadła by
mnie ambicja, nie raz już tak było. Jak nie przynajmniej rozumiał
bym swoje miejsce i walczyłem dalej.

Lubie walczyć, lubię rywalizować, wygrywać, i zawsze miałem przerost
ambicji, neuroza bierze się stąd, że nie wiem gdzie jest jasny
przeciwnik.

Wiem że jestem beta, ale gdzie do kur...nędzy jest alfa, którego
trzeba zdetronizować.

Raczej nigdy nie narzekałem na sprawność fizyczną, zawsze byłem
jednym z silniejszych w grupie, klasie. Zawsze lubiłem
współzawodnictwo.

Nawet jak pisałem te ckliwe teksty, to jednym z moich podstawowych
motywów było to by być lepszym od innych, rywalizować. Kiedy nawet
napisałem coś mądrego to wszystko była chęć współzawodnictwa.

Bywam neurotyczny, ale nienawidzę sytuacji, które mnie notorycznie
wpędza w neurozę!!! Ja pie..

Muszę sobie znaleźć firmę z jasną strukturą rywalizacji. Chrzanie
miękkie kompetencje.

Dajcie mi samca do pokonania , jego samice do przejęcia, miejscówkę
do panowania.
    • szarylemur Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 30.05.08, 17:01
      masz, pokonaj tego:
      youtube.com/watch?v=AwzaifhSw2c
      tak, na poczatek...poczatku...poczatku
      ;)
      • akwarysta84 Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 30.05.08, 18:06
        Czyli co zawierasz w tym tezę , że jeżeli moje sukcesy były by
        realne, a nie wydumane, to nie było by mnie na tym forum?
        • szarylemur Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszon 31.05.08, 01:13
          nie mam pojecia jakim sposobem taki akurat wniosek wyciagnales z mojego posta,
          serio :)
    • akwarysta84 co mnie w tym wszystkim najbardziej rozwaliło 30.05.08, 17:44
      To ostatnio już jest zupełnie notoryczne w grupach.

      Wchodze do grupy oczekuje jakiejś , hierarchi, jakiegoś lidera ,
      gwardii ,a tu jakiś nieokreślony rosół. Ten jest fajny bo gra w
      domino, tamten jest fajny bo ma jedno oko zielone. To jest za dużo
      na moje możliwości analityczne.
    • shangri.la Re: Głos Akwarysty na pustyni:) 30.05.08, 18:16
      Alfa wyginęły pod Kircholmem, Wiedniem, Saragossą i jeszcze w paru innych miejscach.
      Obserwując samcopodobne osobniki w TV, pracy i na ulicy czasem można mieć
      wątpliwości czy przypadkiem ich samcopodobność nie kończy się na anatomii, bo
      psychika w stanie regresji, czyli tzw cofka.
      Rozumiem Twój dramat , Akwarysto i obawiam się, że będziesz musiał podjąć
      wyzwanie i sam zostać jakimś WIELKIM ALFA.

      P.S. Rozumiem , że alfa w żaden sposób Ci się nie kojarzy z alfonsem?:)
      • paco_lopez Re: Głos Akwarysty na pustyni:) 30.05.08, 18:50
        szangri ja coś czuję że jakby akwarysta był 74 a nie 84, to byś go w
        innych sprawach też doszkoliła.
        • shangri.la Re: Głos Akwarysty na pustyni:) 30.05.08, 18:56
          Hmmmm....myślisz , że to jego wymiary?:)
          • malawinka Re: Głos Akwarysty na pustyni:) 30.05.08, 19:50
            boszszsz... nie wymiary, tylko iku !
    • paco_lopez Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 30.05.08, 18:47
      zapisz się do drużyny piłkarskiej.
    • wichrowe_wzgorza Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 30.05.08, 18:52
      akwarysta84 napisał:

      > ...where is the fucking alfa? Who rules this insaned territory?
      >
      Co?? Hormony wariują? :)
    • lifeisaparadox Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 30.05.08, 19:41
      Zostawcie mi tu Alfamena.

      Postawa rywalizacyjna...

      No wiec tak - jesli:

      Rywalizujesz z babami, to sie obracaja na piecie i ida w swoja strone.
      Z chlopami rywalizujesz, to nie masz kolegow.
      W rodzinie rywalizujesz, to rodzina ma Cie dosc.

      No i jak tu nie miec rozterek, skoro sposobem na ich rozwiazanie wydaje sie to,
      co rozterki przynosi?
      • shangri.la Re: No tak..... 30.05.08, 19:55
        lifeisaparadox napisał: > W rodzinie rywalizujesz, to rodzina ma Cie dosc.

        I wreszcie wyjaśniła się sprawa z młotkiem w rączce braciszka....:(
    • szarylemur Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 31.05.08, 01:54
      a tak mi wpadlo do glowy, to napisze, a co...
      nie myslales, zeby moze narodowcem, skinem zostac? oni to maja tak prosto
      wszystko urzadzone...
      czy to niemodne w twojej okolicy?
      ;p
      • clarissa3 Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 31.05.08, 12:56
        no i zawsze można spróbować mury obsikiwać i drzewa...kto wie?
    • szarylemur Re: Wkur...ający,postmodernistyczny,r ozproszony 31.05.08, 16:02
      i jeszcze to:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,5753
      a z twojego postu zainteresowal mnie szczegolnie fragment:
      'Nawet jak pisałem te ckliwe teksty, to jednym z moich podstawowych
      > motywów było to by być lepszym od innych, rywalizować.'

      to jest manipulacja o krotkich nozkach, imo.
      zalozmy, ze tym ckliwym sposobem wygrasz jakas tam suke alfa beta czy omega
      ale co potem?
      dalej bedziesz tym, kto ja wygral - czyli w sumie soba w kagancu sentymentalnej
      liryki czy odrzucisz ta maske jako juz zbedna, skoro cel podboju osiagniety, tym
      samym zdobycz rozczarowujac?

      strasznie jestes poplatany.
      taki sturm und drang czy jak to tam bylo, ciagle jeszcze przezywasz.
      dorastanie, przepoczwarzanie i takie tam.
      a o narodowcach to juz przeciez sam kiedys pisales, ze ' fajni' byli, wiec w
      sumie to wywazylam otwarte drzwi.
      pociesze cie - moj pies nalezy polowicznie do ras agresywnych, kiedy byl mlodszy
      usilowal pokonac kazdego samca - szczeg wiekszego od siebie, i ymm, posiasc
      kazda suke.
      ale nie wiem czy z wiekiem czy z ' osiagnieciami' przeszlo mu nieco, jakos tam
      uspokoil sie, ' ucywilizowal'.



Pełna wersja