adrianna1987
31.05.08, 11:22
Zainteresowało mnie pewne dziwne zjawisko, którego wyjaśnienia nie
dojrzałam w żadnej znanej mi książce nt psychologii. Kiedyś
dowiedziałam się o samobójstwie kogoś, kogo bardzo lubiłam i
szanowałam. Moją pierwszą reakcją na tę informację był głupi śmiech.
Zupełnie niezrozumiały, bo w środku czułam coś bardzo negaywnego,
czego nazwać nie potrafię. Tę samą reakcję zauważyłam u koleżanki.
Często widzę to u ludzi, którzy się stresują, np przemówieniem -
stoją na mównicy i kiedy zapomną co mieli powiedzieć, zaczynają się
śmiać, choć im wcale do śmiechu nie jest. Chciałabym wiedzieć skąd
bierze się ta sprzeczna reakcja. Czy można ją poprzeć teorią
niespójności?