kvinna
17.09.03, 15:53
:)
Jechałam dziś autobusem. Numeru linii nie podam. Wsiadł młody mężczyzna.
Usiadł na przeciwko. Obserwowałam. W ręku trzymał książkę. Tytuł podam, bo to
znak rozpoznawczy. Sepulveda: O starym człowieku, co czytał romanse.
Uśmiechnął się. Chyba zauważył, że mocno chcę podejrzeć okładkę. Nie
zauważyłam, aby protestował. Pozwolił przeczytać. Chyba cała sytuacja
leciutko go - jako i mnie - bawiła.
Pięknie się uśmiechnął..
No, dobra. Nie miałam odwagi, aby zagadać.
Wklepałam tytuł do komórki i wysiadłam.
Sprawdzam zasięg tego forum.
:)