kiedyś pisałam...

01.06.08, 20:36
... o przyjacielu, przy którym jestem tak blisko, że zaczęłam go postrzegać jako mężczyznę mojego życia...
ale on twierdził,że nie potrzebuje miłości, bliskości, związków... a ja wspaniałomyślnie, pełna nadziei na zmianę trwałam...
solaris napisała mi wtedy- nie siedź pod zamkniętymi drzwiami...
a ja jednak siedziałam....

no i dziś mogę napisać ciag dalszy... za tymi zamkniętymi drzwiami pojawiła się inna kobieta i on jest w niej zakochany...

ot...
    • iza38bp Re: kiedyś pisałam... 01.06.08, 20:49


      nie chcę juz ich kochac,nienawidzę ich
      • wiosenna67 Re: kiedyś pisałam... 01.06.08, 21:15
        ale przecież to nie jego wina... on ma prawo kochać kogo sam chce...
        to moja wina, bo siedziałam pod tymi drzwiami...
        • brak-chmur Re: Co Ty piszesz?! 01.06.08, 21:21
          Kobieto, opamiętaj się!
          Przestań obarczać się poczuciem winy za jakiegoś spapranego dupka.
          Nie siedziałaś pod żadnymi drzwiami, tylko zaufałaś mu, zakumplowałaś się i
          zostałaś wystawiona do wiatru.
          Co miałaś robić? Narzucać się?
          Pomyśl sama.....
          Postępowałaś tak, jak każda za nas by postąpiła i nie dodawaj sobie problemów
          tam, gdzie ich nie ma.
          • malawinka Re: Co Ty piszesz?! 01.06.08, 21:32
            karmiłaś się,warowałaś i syciłaś marzeniami,błeee
            zupełnie jak shania
            • wiosenna67 Re: Co Ty piszesz?! 01.06.08, 21:53
              tak... to prawda...
    • gapuchna Re: kiedyś pisałam... 01.06.08, 21:04
      A najgorsze jest to, ze w zasadzie my wiemy, co będzie i jak będzie. Intuicja
      jakoś niezawodnie przedziera się do mózgu szczelinkami, ale my ją lekceważymy.
      Bo tak wygodniej? Bo jeszcze jest jakaś nadzieja? Bo wolimy się sami oszukiwać?
    • spinline Re:No i dobrze!;=) 01.06.08, 21:22
      Co ty zycia nie znasz! Jeszcze sie pokloca z 1000 razy i do ciebie
      wroci. Bedzie przepraszal. Pozyjesz a zobaczysz.

      Tylko zaloze sie o butelke wina, ze do ciebie przyleci i opowie jak
      mu to nie latwo.Bedzie szukal plaserka na rany.

      Juz pare razy piszac tu wygralam te butelke:=))))
      • wiosenna67 Re:No i dobrze!;=) 01.06.08, 21:25
        a ja doszłam po tym doświadczeniu do wniosku, że nic nie warta ta moja miłość do niego.... nic nie warta nawet przyjaźń...
        przyjaciel cieszyłby się z czegoś tak wielkiego jak to, że drugiego spotkała miłość, no nie?
        • mona.blue Re:No i dobrze!;=) 01.06.08, 21:29
          Przyjaciel by się cieszył,ale nie osoba zakochana ;)
        • spinline Re:Badz troche wiosenna i szalona:=))) 01.06.08, 21:32
          Zakaldasz sie o butelke wina?
          jeszcze wroci i jako przyjaciel i jako i jako cos wiecej:=)))
          • wiosenna67 Re:Badz troche wiosenna i szalona:=))) 01.06.08, 21:52
            najśmieszniejsze jest to, ze on wcale nie chce mnie stracić...
            to ja chcę się odsunąć...
            • spinline Re:Badz troche wiosenna i szalona:=))) 01.06.08, 21:55
              wiosenna67 napisała:

              > najśmieszniejsze jest to, ze on wcale nie chce mnie stracić...
              > to ja chcę się odsunąć...

              ...

              Odsun sie! To nie jest facet dla ciebie. Nikt nie ejst wart takiej
              ofiary. Pomysl o sobie tak jak i on pomyslal.

              Wtedy gdy cie zobaczy w ramionach innego - zrob tak aby zobaczyl-
              to zaraz go cos wokol serca ukluje.

              Choc tyle wyjdzie na twoje!
    • solaris_38 ;) 01.06.08, 23:05
      super!

      on znalazł to czego szukał
      ty zaś dzięki temu będziesz miała szanse na to samo

      :)

      na spotkanie kogoś dla kogo twoje serce zabije wzajemnie
      :)

    • womania Re: kiedyś pisałam... 02.06.08, 10:40
      poczytaj sobnie watek 'chora wyniszczajaca milosc' - sadze w 90 proz
      tez o tobie.
      widac bylo ci wygodnie tak czekac..

      wspolczuje
      podnies sie, wynies nauczke i badz madrzejsza. idz na terapie albo
      cos.
      pozdrawiam
Pełna wersja