corka_hamleta
06.06.08, 11:16
jak mam postąpić, żeby dać do zrozumienia dobrej koleżance( jej imie
Sylwia) , że zrobiła coś co mnie zabolało...mam na myśli taka
sytuację...miałam do siebie do domu zaprosić dziewczynę z Niemiec na
zaledwie 24godziny, nigdy wczesniej jej nie widziałam, zapytałam o
zdanie Sylwię, podpowiedziała mi ze jasne zebym ją zaprosiła, to
razem pokażemy jej miasto, spędzimy czas nad jeziorem no i
podszkolimy język. Skoro ona stwierdziłam ze pomoże mi zorganizować
dziewczynie z Niemiec czas, to zaprosiłam ją . W dniu kiedy Niemka
przyjechała, Sylwia napisała do mnie smsa że przykro jej i zebym sie
nie wkurzała ale nie spędzi z nami czasu bo ma handre i wogóle że
pasuje bo jej niemiecki kuleje...ja z Niemką spędziłam super czas,
nagadałam się zwiedzilysmy miasto, bylysmy razem nad jeziorem w
pubie na bilardzie bylo bardzo milo.
Chcialabym jednak jakos odpowiednio psychologicznie zagrac z Sylwią
tzn co zrobic zeby poczula żal ze jej z nami nie bylo ale takie
opowiadanie ze bylo super jakos chyba na nią nie działa, bo ona już
nie pierwszy raz tak zrobiła, może po prostu nic jej nie opowiadać i
powiedzieć że jakby była to by zobaczyła jak było albo może
powiedzieć jej wprost ze sie zawiodłam bo najpierw się deklarowala
ze pomoże a potem zrezygnowała...szczególnie ze ta jej handra byla
troche naciągnięta bo byla tego dnia w kinie, jej brat mi
powiedział..w każdym razie jutro będę się znią widzieć i nie wiem
jak sie zachowac..jak byście mi podpowiedzieli ...hm? :)
pozdrawiam