brak spontanicznosci

07.06.08, 00:29
zabil dobrze zapowiadajaca sie znajomosc.
k.urwa :((
oczywiscie brak z mojej strony.
nie pchac sie tam gdzie sie czlowiek nie nadaje,zapomnialam o tym.
    • ja_adam Re: brak spontanicznosci 07.06.08, 10:21
      1,2,3,4...
    • solaris_38 czy warto chronić złudzenia 07.06.08, 22:25
      nie można zabić coś co jeszcze nie istniało



      • agua_extrema14_16 Re: czy warto chronić złudzenia 07.06.08, 22:29
        solaris_38 napisała:

        > nie można zabić coś co jeszcze nie istniało
        >
        >
        >

        Myślę , że można.

        .Nie wiem czy w tym akurat przypadku , bo to że brakiem
        spontaniczności to faktycznie brzmi dziwnie.
        • shachar co za pie..waty tytul o zludzeniach 07.06.08, 22:35
          ' brakiem spontanicznosci' brzmi dziwnie??
          co wy tu kolezanki opowiadacie?
          • lil79 Re: co za pie..waty tytul o zludzeniach 08.06.08, 00:15
            mozna zabic szanse na cos fajnego. pozniej mogloby sie okazac,ze nic fajnego nie
            bylo. ale tego sie juz nie dowiem.

            teraz mi sie wydaje,ze gdyby zadzwonil,ze jedzie tu i lecimy gdzies, to bym
            powiedziala 'za ile minut bedziesz u mnie'.

            a tak wegetuje kolejny rok przed kompem. ale tak jest bezpieczniej,a to jest
            przeciez najwazniejsze w moim zyciu,'czuc sie bezpiecznie'. dlatego brak
            spontanicznosci.

            • akwarysta84 mało wiem 08.06.08, 15:54
              to wkońcu jego czy twoja sprawka?
              • mruff Re: mało wiem 11.06.08, 10:17
                to zadzwoń do niego i powiedz,że jak zadzwoni następnym razem to
                zgodzisz się

                że miałaś zły dzień

                można obwiniać siebie za brak inicjatywy, za nadmierną inicjatywę
                za deszcz, za brak deszczu...
                • syreni_grod Re: mało wiem 13.06.08, 06:33
                  tak, pogadaj z ekranem

                  i wyślij parę wiadomości w kosmos
                  • lil79 Re: mało wiem 13.06.08, 23:01
                    syreni_grod napisał:

                    > tak, pogadaj z ekranem
                    >
                    > i wyślij parę wiadomości w kosmos


                    ze tez ci sie chcialo to napisac, duzo to wnioslo.

                    do akwarysty - to moja sprawka, ja nawalilam.

                    nie zadzwonie i nie powiem,ze nastepnym razem itd.itp.
                    koles sobie tez odpuscil, nie bede za nim latac.


                    • syreni_grod Re: mało wiem 14.06.08, 12:27
                      > > tak, pogadaj z ekranem
                      > >
                      > > i wyślij parę wiadomości w kosmos

                      O sobie pisałam.

                      JA gadam z ekranem i JA wysyłam wiadomości nie wiadomo gdzie, a ktoś ( i to już
                      raczej nie jest już jedna osoba ) bawi się przy tym przednio.

                      Kolejny raz prosić o spotkanie?
                      Gdzie i co teraz napisać?

                      Gołębiem pocztowym zaproszenie na papierze czerpanym, czy na murze jakimś
                      grafitti strzelić.

                      Żałosne forum
                      Rzeczywiście funny game

                      • syreni_grod Re: mało wiem 14.06.08, 12:40
                        Drażni mnie już to wykorzystywanie cyferek 7 i 9, jak również mojego drugiego
                        imienia.
                        • lil79 Re: mało wiem 14.06.08, 14:04
                          syreni_grod napisał:

                          > Drażni mnie już to wykorzystywanie cyferek 7 i 9, jak również mojego drugiego
                          > imienia.

                          ładne to drugie imię

                          • syreni_grod Re: mało wiem 15.06.08, 20:36
                            Ładne czy brzydkie to jest drugorzędna kwestia.
                            Przede wszystkim nadużywane.
                            • lil79 Re: mało wiem 15.06.08, 22:34
                              syreni_grod napisał:

                              > Ładne czy brzydkie to jest drugorzędna kwestia.
                              > Przede wszystkim nadużywane.

                              ojej..

                              nie pomyslalas,ze 'lil' niekoniecznie od imienia sie wzielo.

                              uspokoj sie juz.

                              pozdrawiam.
                              lil79



    • gapuchna Re: brak spontanicznosci 14.06.08, 00:20
      To czemu tak się zachowujesz i tak właściwie to jak się zachowujesz? Mozesz szerzej?
      • lil79 Re: brak spontanicznosci 14.06.08, 00:36
        gapuchna napisała:

        > To czemu tak się zachowujesz i tak właściwie to jak się zachowujesz? Mozesz
        szerzej?

        poniewaz mam mocno zachwiany brak wiary w siebie i nie wierze,ze kogos moge
        zainteresowac. nie ufam,jak ktos jest dla mnie mily i wykazuje mna
        zainteresowanie. nie ufam tez sobie,mysle,ze zle cos odczytuje, probuje uniknac
        osmieszenia. ale kraze wokol tematu,jak widzisz. co onacza,ze dalam sie juz w
        cos wciagnac. tego czegos nie umiem jasno okreslic,wiec wole zrezygnowac, bo
        jedyne co mi przychodzi do glowy,to to,ze zle sie dla mnie to skonczy.
        chcialabym oczywiscie sprobowac i myslec,ze jak nie wyjdzie to trudno,jak gosc
        sie okaze debilem,trudno,ide dalej. ale boje sie,ze ja pokaze zainteresowanie,
        okaze sie,ze jakiemus idiocie i bedzie mnie to meczyc, bo mam zjechana psychike
        baaardzo. latami jakis obraz siebie dla innych budowalam, trudno sie wylamac
        teraz. dla mnie to jak pokazanie slabosci. a ja chociaz slaba,to silna na
        zewnatrz. niby.

        • gapuchna Re: brak spontanicznosci 14.06.08, 00:46
          Ja to rozumiem. Tylko widzisz, to do niczego nie prowadzi, ale domyślam się, ze
          takową wiedzę również już zdobyłaś. Ja tak zmarnowałam sporo lat. Takie swoiste
          wycofanie z życia. dziś bardzo tego żałuję. I wydaje mi się, ze te kilka lat
          temu to i tak miałam pod każdym względem większe, lepsze możliwości, niż
          dzisiaj. I z kolei wiem, ze za dziesięć lat, wrócę do dnia dzisiejszego i powiem
          sobie: qwtedy to ja jeszcze coś tam mogłam...... I tak się to nakręca, a
          jednocześnie tak mija życie. Tylko ja z tego wyjść? Próbowałaś jakąś terapię? ja
          nie, ale chyba powinnam..
          • lil79 Re: brak spontanicznosci 14.06.08, 14:11
            gapuchna napisała:

            > Ja to rozumiem. Tylko widzisz, to do niczego nie prowadzi, ale domyślam się, ze
            > takową wiedzę również już zdobyłaś. Ja tak zmarnowałam sporo lat. Takie swoiste
            > wycofanie z życia. dziś bardzo tego żałuję. I wydaje mi się, ze te kilka lat
            > temu to i tak miałam pod każdym względem większe, lepsze możliwości, niż
            > dzisiaj. I z kolei wiem, ze za dziesięć lat, wrócę do dnia dzisiejszego i powie
            > m
            > sobie: qwtedy to ja jeszcze coś tam mogłam...... I tak się to nakręca, a
            > jednocześnie tak mija życie. Tylko ja z tego wyjść? Próbowałaś jakąś terapię? j
            > a
            > nie, ale chyba powinnam..

            nie bylam nigdy na terapii i raczej nigdy nie będę.
            przerąbałam młodośc, nic juz tego nie wróci.
            zreszta, ja wiem dlaczego taka jestem, co mi zniszczylo psychike, psycholog mi
            odwagi nie doda, sama ja znajde w sobie,albo nie.
    • wichrowe_wzgorza Re: brak spontanicznosci 14.06.08, 13:08
      Da się żyć, rozmyślając się nad tym, co mogłoby być ( nawet nie na 100%), a czego nie ma? Szkoda życia - masz wniosek na przyszłość - więcej odwagi w odpowiednim momencie, czyli wtedy, kiedy trzeba zdecydować.

      Nie trać czasu na idealizowanie czegoś i winienie siebie.
      Pozdrawiam:)
Pełna wersja