Przeciętni/nieprzeciętni.

07.06.08, 21:30
Nie każdy z nas jest wybitny. Wielu z nas ma świadomość swojej
przeciętności. Mam jednak pytanie, jak radzicie sobie na rynku pracy
ze świadomością swojej przeciętności?

Dopóki byłem jednoznacznie zanurzony w swój neurotyczny świat byłem
przekonany o swojej wybitności, o tym że w tym co robie "jestem
dobry". Teraz jednak wygląda to trochę inaczej. Jestem co najwyżej
przeciętny, przestałem sobie zbyt wiele na sile obiecywać.

Za chwilę kończę studia, a już teraz(!) widzę o ile lepiej młodsze
roczniki radzą sobie z wieloma nowinkami. Jestem przeciętny i nie
wiem jak długo dam radę skutecznie nadrabiać. Ja np. zasadniczo nie
lubię internetu jako środka komunikacji!

Bo kiedy jesteście średni , to udawanie że się jest dobrym tylko
pogarsza sprawę. Jak uczciwie pracować u kogoś wiedząc , że oferuje
mu się "usługę średniej jakości". Co idziecie do pracodawcy i
mówicie mu zatrudnij mnie bo jestem średni? To może w końcu odbić
się czkawką. Przecież oferowanie komuś średnizny to zwyczajne
wiszenie na kimś.

Jak wy sobie z tym radzicie? Powtarzacie sobie w duchu mimo
wszystko: "jestem dobry/a". Czy macie inny sposób na pozostanie w
zgodzie ze swoją średniością?

W związku z tak szybkimi zmianami technologicznym, a przede
wszystkim mentalnymi za, którymi już dawno przestałem nadążać,
bardzo mnie to zastanawia.
    • brak-chmur Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 21:43
      Kto śmie mówić Ci, Akwarysto, że jesteś przeciętny?!
      To chyba jakiś zawistny alfa z konkurencji?

      Moim zdaniem , nieprzeciętnie szybko opanowałeś sztukę pisania ambitnych postów
      oraz pozbyłeś się dysgrafii:)

      P.S. Masz jakieś zdolności techniczne ? Potrzebuję pilnie pomocy online.
      • akwarysta84 Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:00
        Wkupiłaś się w łaski;)

        Więc zobacze co da sie zrobić. Odezwij się do mnie na maila.
        • shachar Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:05
          no nareszcie
          udalo mi sie zgodzic z szangrila
          co ty akwarium wymyslasz, ze jestes przecietny? bodnij sie
          bez uaski i prosze bardzo :))
          • shachar Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:11
            jestes bardzo fajny dzieciak, tylko troche pokrecony :))

            milego wieczoru
        • brak-chmur Re: @ 07.06.08, 22:10
          Ja się nie muszę nigdy, nikomu, nigdzie wkupywać.
          Mam taką małą zaletę, która otwiera mi drzwi....jestem szczera:)
        • cosette_cosette Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:14
          i w ten oto sposób "przeciętny" akwarysta stał się ponadprzeciętnym udzielaczem pomocy płci pięknej w sprawach technicznych przez internet :)

          bjuti ;)

          a tak btw, każda osoba ma w sobie coś wyjątkowego, ponadprzeciętnego, każdy jest inny, inaczej ukształtowany przez historię swojego życia i przez środowisko w jakim przebywa. to, że idąc ulicą nie czujesz swojej "inności" niczego jeszcze nie oznacza. to, że młodsze pokolenie szybciej łapie niektóre sprawy również o niczym jeszcze nie świadczy, gdyż to właśnie młodsze pokolenie nie zna życia tak dobrze jak Ty. nie ma podejścia do ludzi takiego jak Ty, całkiem możliwe, że w stresowych sytuacjach nie radzi sobie tak jak Ty, tracąc zimną krew (co wynikać może z braku doświadczenia) etc, etc... możnaby tak wymieniać długo... jedno jest pewne - każdy ma w sobie coś wyjatkowego. trzeba tylko to w sobie odkryć i pozwolić temu "kwitnąć". dobranoc :)
    • bene_gesserit Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:14
      Sredniacy to swietni pracownicy. Jest wiele stanowisk, ktore
      wymagaja sredniactwa, nie gwiazdorstwa. Jesli rzeczywiscie jestes
      sredniakiem, a nie kokietujesz tutaj, to masz wielkie szanse na
      dobre, stabilne stanowisko.
      • shachar Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:23
        i arcynudne zycie.Ale to prawda, b-g, kto wie czego mu potrza.
      • akwarysta84 Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 08.06.08, 00:33
        ...no i to jest cały problem, bo ja mentalnego średniactwa to się
        wogóle nie moge nauczyć;)

        I rozwiązałem dziś taki test( zadziwiająco trafny opis) i z niego to
        raczej nie wynika żebym ja w ogóle mógł w jakiejś średniości się
        odnaleźć. Więc chyba jednak ta średniść to odpada. Ewentualnie
        wszystko albo nic.

        www.enneagram.pl/
        - Czwórka ze skrzydłem pieć: 4w5 - "Włóczęga"
    • asidoo Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:23
      Oferujesz mu swoje inne zalety. Każdy ma mocne strony. Moją np. jest szybkość i
      obowiązkowość.
    • markus.kembi Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:37
      Ja ze swoją przeciętnością nie mam problemu, również jeśli chodzi o radzenie sobie na rynku pracy. To pracodawcy mają problem z zaakceptowaniem mnie takim, jakim jestem - dla nich trzeba być wybitnym, naj naj naj, a jak ktoś nie jest, to tym gorzej dla niego.
      • agua_extrema14_16 Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:40
        markus.kembi napisał:

        > Ja ze swoją przeciętnością nie mam problemu, również jeśli chodzi
        o radzenie so
        > bie na rynku pracy. To pracodawcy mają problem z zaakceptowaniem
        mnie takim, ja
        > kim jestem - dla nich trzeba być wybitnym, naj naj naj, a jak ktoś
        nie jest, to
        > tym gorzej dla niego.





        A ja odnoszę wrażenie czytająć twoje wypowiedzi , że to ty nie
        chcesz tej pracy znalezc.Albo nie wiesz , co chcesz robić, tak
        naprawdę.
        • shachar Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:47
          praca i inne detale to pochodne myslenia o sobie. ty isilanov badz
          swoim ulubionym bohaterem dnia codziennego a wszystko bedzie dobrze
          :) X2
      • akwarysta84 mistrz 08.06.08, 00:50
        A ten to już jest mistrzem w dmuchaniu tych neurotycznych baniek.
    • jan_stereo Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 22:52
      ja jestem na takim rynku, ze nie ma niemal znaczenia ta przecietnosc przy pozyskiwaniu pracy, bardzo zachlanny rynek, no chyba, ze sie ma niemozebnie wrecz wygorowane wymagania, wowczas trzeba sie wykazywac nieprzecietnie.
      • gapuchna Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 23:38
        Niemożebnie.... jak mi miło! Myślałam, ze już nikt nie używa tego słowa. A to
        jedno z moich ulubionych.
    • brak-chmur Re: Alfa-Akwarysta....:) 07.06.08, 23:09
      ....udziela konkretnych porad technicznych.
      Polecam:)
    • leda16 Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 07.06.08, 23:23
      akwarysta84 napisał:

      > Nie każdy z nas jest wybitny.


      Ale KAŻDY jest jedyny, wyjątkowy, niepowtarzalny.


      Wielu z nas ma świadomość swojej
      > przeciętności.


      Wielu przeciętność kojarzy z normą i jest z niej dumne. Ja jestem dumna z własnej oryginalności.


      Mam jednak pytanie, jak radzicie sobie na rynku pracy
      > ze świadomością swojej przeciętności?


      I ponieważ należę do osób wyjatkowych, nie mam w tym zakresie kompleksów.

      >
      > Dopóki byłem jednoznacznie zanurzony w swój neurotyczny świat byłem
      > przekonany o swojej wybitności,


      Ooo, to na codzień bardzo szkodliwa postawa - niepokój,napięcie wewnętrzne, brak pewności siebie, niska samoocena, poczucie winy, słaba integracja osobowości, zaniżone poczucie sensu życia i inne, utrudniające cieszenie się faktem istnienia.

      o tym że w tym co robie "jestem
      > dobry".


      A czemu miałbyś nie być? Skończyłeś studia, znasz się na swojej pracy...

      Teraz jednak wygląda to trochę inaczej. Jestem co najwyżej
      > przeciętny, przestałem sobie zbyt wiele na sile obiecywać.


      A rzecz sprowadza się do tego, że w gruncie rzeczy nie przestałeś być neurotykiem. Nadal masz niską samoocenę. A po co? Co Ci to daje? Dlaczego nie cenisz siebie?
      >

      Jestem przeciętny i nie
      > wiem jak długo dam radę skutecznie nadrabiać.


      Jesteś jaki jesteś i niczego nie musisz nadrabiać.

      Ja np. zasadniczo nie
      > lubię internetu jako środka komunikacji!


      Ja też nie lubię. Wolę najzwyklejszy telefon. Lubię leżeć na brzuchu, wymachiwać nogami i gadać, gadać, gadać ;).
      >
      > Przecież oferowanie komuś średnizny to zwyczajne
      > wiszenie na kimś.


      Można się dokształcać. Mozna też nie robić tego, w czym się jest słabszym.Można postawić na wąskospecjalistyczne usługi, wtedy ma się do czynienia z mniejszą konkurencją. Ja na brak zleceń nie narzekam.
      >
      >
      >
      > W związku z tak szybkimi zmianami technologicznym, a przede
      > wszystkim mentalnymi za, którymi już dawno przestałem nadążać,
      > bardzo mnie to zastanawia.


      W tym nie ma nic zastanawiającego. To jest po prostu oczywiste! Polecam lekturę A. Tofllera "Szok przyszłości"
      • akwarysta84 Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 08.06.08, 00:46
        Lektura i tak musiała sie zdezaktualizować. A jak ktoś kto kończy
        studia i już czuje sie cofnięty , to jest nowe zjawisko
        socjologiczne.(pomijając neurozę:) )

        > A rzecz sprowadza się do tego, że w gruncie rzeczy nie przestałeś
        być neurotyki
        > em. Nadal masz niską samoocenę. A po co? Co Ci to daje? Dlaczego
        nie cenisz sie
        > bie?

        Bo nie moge złapać rzeczywistej miary, która pozwoli mi,na
        racjonalną ocenę moich możliwości.



    • brak-chmur Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 17:28
      Wszyscy jesteśmy nieprzecietni, wyjątkowi i unikalni na skalę światową:)
      Każdy z nas dostał mnóstwo darów na poczatek, z których jedne rozwinał, inne
      zarzucił, jeszcze inne zdeptał.
      Te, które rozwinał w sobie , są jego skarbem o cudownych właściwościach, bo
      pomnażanym przez dzielnie się nim z innymi.
      Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy różnorodności, bogactwa myśli, wiedzy
      i doświadczeń.
      • jan_stereo Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 18:20
        brak-chmur napisała:

        > Wszyscy jesteśmy nieprzecietni, wyjątkowi i unikalni na skalę światową:)

        co nie czyni nas wcale atrakcyjnymi z tego wlasnie powodu..

        > Każdy z nas dostał mnóstwo darów na poczatek, z których jedne rozwinał, inne zarzucił, jeszcze inne zdeptał.

        a do innych nie mial zwyczajnie daru ich rozwijania :"))

        > Te, które rozwinał w sobie , są jego skarbem o cudownych właściwościach, bo pomnażanym przez dzielnie się nim z innymi.

        jak sie czyms dzielisz, to raczej nie pomnazasz tylko rozdzielasz..

        > Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy różnorodności, bogactwa myśli, wiedzy i doświadczeń.

        tylko czemu, mimo tej wielkiej naszej nieprzecietnosci,tak malo tutaj roznorodnych mysli bogatych ? Moze dlatego, iz nie plyna one wcale z samej jeno nieprzecietnosci :"))
        • brak-chmur Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 18:25
          Polemika w typowym , czytaj cynicznym stylu Jana S.:)
          Dawno Cię nie było. Przynajmniej pod tym nickiem:)
        • gocha033 Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 19:03
          jan_stereo napisał:
          > jak sie czyms dzielisz, to raczej nie pomnazasz tylko rozdzielasz..

          Jesli dzielisz sie z innymi Twoim wewnetrznym cieplem, Janie, lub
          Twoja wiedza, to Tobie nic nie ubywa. A w podziece , z wdziecznosci,
          lub uznania, dostac mozesz (chociaz nie musisz)
          to samo, albo i co innego, dla Ciebie moze jeszcze wazniejszego :)
          • lifeisaparadox Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 19:12
            Stado ludzi siedzacych na krzeslach i wen pierdzacych unosi sie w powiewie
            intelektualnego uniesienia i aromacie madrosci.
            • brak-chmur Re: Nieprzeciętna gorycz paradoxalnego smutku:( 08.06.08, 19:20
              Coraz bardziej mi Cię żal, człowieku.....
              • lifeisaparadox Re: Nieprzeciętna gorycz paradoxalnego smutku:( 09.06.08, 17:14
                co ci sie robi kobieto?
                • shangri.la Re: Nieprzeciętna gorycz paradoxalnego smutku:( 09.06.08, 17:16
                  Słabo mi, facet.....ale to chyba od upału , a nie od Twojego marudzenia;)
            • gocha033 Re: Nieprzeciętni. 08.06.08, 20:30
              lifeisaparadox napisał:

              > Stado ludzi siedzacych na krzeslach i wen pierdzacych unosi sie w
              powiewie
              > intelektualnego uniesienia i aromacie madrosci.
              >

              Jezeli pierdzenie moze intelektualnie unosic, to nie mam nic przeciw
              zapalkom i dodatkowemu dopalaniu, a i aromat sie poprawi :)))
              • brak-chmur Re: Nieprzeciętni. 09.06.08, 08:39
                Nieprzeciętnym powinno się być dla innych. Człowiek nieprzeciętnie dobry,
                uczciwy, szlachetny zawsze znajdzie uznanie w oczach swoich znajomych,
                przyjaciół, a nawet wrogów, którzy będą je ukrywać pod maską zawiści.
                Świdomość bycia nieprzecietnym to skromność. Człowiek naprawdę wielki nie unosi
                się pychą i rzadko sięga po zaszczyty.
              • lifeisaparadox Re: Nieprzeciętni. 09.06.08, 17:16
                gocha033 napisała:

                > lifeisaparadox napisał:
                >
                > > Stado ludzi siedzacych na krzeslach i wen pierdzacych unosi sie w
                > powiewie
                > > intelektualnego uniesienia i aromacie madrosci.
                > >
                >
                > Jezeli pierdzenie moze intelektualnie unosic, to nie mam nic przeciw
                > zapalkom i dodatkowemu dopalaniu, a i aromat sie poprawi :)))

                Wybaczcie jesli zasmrodzilem atmosfere nadprzecietnosci, ale zgadzam sie z
                przedmowczynia w tejze wznioslej idei :)
    • paco_lopez Re: Przeciętni/nieprzeciętni. 09.06.08, 13:24
      są takie momenty, kiedy ci którzy osiagają rózne aspekty tzw
      standardu zaczynają czuć się w społeczeństwie dobrze. wtedy też
      wydają sie sobie dobrzy, ale nawet oni bywają często nadeptani i
      nie panują jak nie mogą zarejestrować samochodu czy tez wydaje im
      się, że wszyscy ich kontrolują i obgadują ich równo z kazdej strony.
      przeciętnych jest teraz większość. słuchają radia i znaja sie na
      polityce.
Pełna wersja