spinline
08.06.08, 12:47
A był to nos dość nietypowy.Od nasady czoła szedł dość prosto i
wartko, gdy nagle odstawał do góry z około 2 cm, tworząc coś bardzo
zadartego i rozbujałego w kształcie.
Matka miała duży kompleks owego nosa. Ojciec bedąc nawpółślepy
owego końca nosa nie widział i nawet znać nie chciał. Ślepo i w
ciemno ozenił się z matką, a gdy wzrok mu się poprawił i zobaczył
nie tylko koniec brzydkiego nosa, chciał dać drapaka, gdzie pieprz
i rabarbar rośnie.
I wtedy do akcji ja wkraczam. Urodziłam się aby przytrzymać ojca
aby nie dał w długą, no bo jaki drugi nawpółslepy dałby radę z
matką i jej zadartym nosem.
Ot i cała prawda!