przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba?

09.06.08, 09:20
Uderzylam meza w twarz, bo zakpil ze mnie, wstawil sie po piwie i
smial mi sie prawie w twarz,ze zrobil to na zlosc mnie. Rozbilam mu
kufel z piwem. Po tym jak rzucil mi kluczyki od auta na ziemie, jak
psu, uderzylam go. Dziecko sie obudzilo wiec chcialam zabrac je z
jego rak. A on mi go nei chcial oddac. Powiedzial, ze mu krzywde
zrobie i pchnal mnei tak mocno, ze polecialam na podloge. Pozniej
kiedy juz mialam dziecko na rekach i chcialam sie polozyc z nim
spac, to on mi zagradzal droge, droczyl sie ze mna. Potem wykrecil
mi reke i noge. A pozniej pchnal mnie na lozko i mocna chwycil
mowiac, ze mam sie zaopiekowac dzieckiem bo ono jest dla niego
najwazniejsze i on jest gotowy w jego obronie nawet zabic...
Przestraszylam sie bo on byl jakby nie soba. Zaczelam mowic mu
dobrze, dobrze. Potem wyszedl z domu. Kiedy na drugi dzien pytalam
go dlaczego mnie popchnal, dlaczego mowil o zabijaniu. On
powiedzial, ze nie chcial mnie mocno popchnac, ale ze to ja wpadlam
w szal i on chcial chronic dziecko. A ja tylko chcialam zabrac
dziecko i polozyc sie spac. I prosilam go, zeby wyszedl z domu. A on
tkwil w domu i jeszcze musial sie na mnie wyrzyc. Moze za to, ze go
uderzylam.
Rano nie chcialam wpuscic go do domu. Ale wszedl sila. I jeszcze sie
stawial jak kogut do mnie. Gdybym podskoczyla to by mnie chwycil i
nie wiem co by bylo.
On taki nigdy nie byl. Twierdzi ze nigdy by na mnie reki nie
podniosl i ze zaluje tego. Nie umial wytlumaczyc dlaczego tak
zareagowal.
Co mam zrobic? Zyc z tym i udawac ze nic sie nie stalo? Przebaczyc?
Mam do niego wieli zal o to, ze podniosl reke na mnie, na zone. Ja
wiem, ze uderzylam go, ale jakos kiedy kobieta czuje sie zniewazona
i uderza mezczyzne w twarz reka, to czy on powinien oddac jej albo
zastosowac tez sile wobec niej?
    • brak-chmur Re: Uważaj 09.06.08, 10:34
      Ludzie , którzy naprawdę się kochają i chcą być ze sobą zrobią wszystko, aby
      pokonć to, co ich dzieli.
      Sytuacja, którą opisujesz nie jest normalna, ani typowa i z całą pewnością masz
      powody do niepokoju, ale jak sama piszesz zdarzyło się to tylko raz, po alkoholu.
      To nie umiejsza faktu przemocy, jakiej byłaś ofiarą, ale jeszcze nie świadczy o
      jego skłonnościach sadystycznych. Jeśli jednak powtórzy się, nie masz czasu do
      stracenia.
      Czy przebaczyć?
      Owszem, jeśli o to prosił, wyraził skruchę i chęć zadośćuczynienia, jeśli
      wierzysz jego słowom i obietnicom poprawy, jeśli go kochasz.....
    • spinline Re: Podniosl lew lape raz 09.06.08, 11:11
      podiesie i drugi.

      Problem komunikacji miedzy ludzmi z malego problemu urasta do
      drugiego.Powinnas szukac metody dobrej dla obopulnej komunikacji.

      Regula w niej jest taka:
      1. Nigdy, przenigdy nie podnos reki na drugiego czlowieka!
      2. Nie komunikuj sie w zlosci. Opanuj sie i porozmawiaj juz po.

      Jest wiecej punktow, ale dopisz sobie je sama. Wiem ze to jest
      trudne. Bardzo trudne.

      To przezycie wez jako doswiadczenie i wyciagnij z niego swoja
      lekcje, oby jak najlepsza.
    • saksalainen Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 03:07
      Jezeli go uderzyłas, to jakiej reakcji sie spodziewałas? Przeciez nawet Ci nie oddał.

      Przekroczyłas pewna granice... i teraz macie problem.
    • leda16 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 07:26
      Ty zaczęłaś pierwsza skakać mu do oczu z łapami. Jeżeli uważasz, że pięść jest argumentem w dyskusji z kimkolwiek, musisz pochodzić z b. prymitywnego środowiska, gdzie pranie się po mordach jest na porządku dziennym. Bić podpitego faceta, gdy hamulce puszczają i łatwo mu stracić panowanie nad sobą to się po prostu w głowie nie mieści! Twoja mamusia tak z piąchami skakała nad Twoim ojcem? To pewnie dawno rozwiedziona. Zresztą Ty pijana nie byłaś i nic Cię nie usprawiedliwia. Jeszcze spokojnie śpiące dziecko mu z rąk zaczęłaś wyszarpywać, żeby się przestraszyło. Ciesz się, że raczył przeprosić za Twoją przemoc i wyciągnij z tego wnioski na przyszłość co do zasadności okładania po pysku dorosłego człowieka. 3x dziennie po 25 mg relanium na pewno Cię kultury nie nauczy, ale przynajmniej spacyfikuje Twoje chamskie, agresywne odruchy. Biedne będzie dziecko przy takiej matce. W try miga rozwalisz mu rodzinę.
      • kobieta305 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 13:06
        Owszem pierwsza go udezylam w twarz. Ale tez nigdy czegoa podobnego
        wczesniej nie zrobilam nikomu. A on nie byl zalany tylko wstawiony i
        smial mi sie w twarz, rzucal mi cos na ziemie zamiast podac do reki.
        Poczulam sie zlekcewazona, ze mnie nie szanuje i kpi ze mnie.
        Udezylam go bo inaczej nie moglam do niego dotrzec, pytajac i mowiac
        cos do niego, on nie odpowiadal tylko sie gapil. Dziecko nie spalo
        tylko sie obudzilo. A poniewaz on je wzial i byl wstawiony to
        chcialam mu je zabrac, ale on nie chcial mi go dac wiec nie bylo
        zadnego szarpania dzieckiem czy czegos takiego. Nie jestem wyrodna
        matka i nie pozwole nikomu dziecka skrzywdzic. Wyciagalam tylko rece
        w jego kierunku, zeby mi go oddal, a on mnie mocno odepchnal, az
        polecialam na podloge i mocno sie udezylam.
        Nie przeprosil mnie na nastepny dzien, powiedzial tylko, ze zaluje.
        Ale slowa przepraszam nie bylo.
        Troche zle odczytalas moj pierwszy post i chyba wyolbrzymilas
        sprawe...
        • bene_gesserit Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 18:26
          Uderzylas i sama zaczelas lancuch przemocy. On tak samo moglby
          wejsc na forum i napisac watek 'zona mnie uderzyla'. Bez mrugania
          rzesami i bajkami o tym, ze 'inaczej nie moglas do niego dotrzec' -
          to ty bylas pierwszym sprawca, ty zaczelas. I jesli maz ci
          opowiada, ze 'wpadlas w szal' i chcial przed toba bronic dziecko,
          bo moze mial racje? Imo powinniscie obydwoje udac sie po pomoc do
          terapeuty par.

          A 'przepraszam' pierwsza powinnas powiedziec ty.
          • leda16 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 11.06.08, 06:51
            powinniscie obydwoje udac sie po pomoc do
            > terapeuty par.

            Psychoterapeuta nie jest od uczenia metrykalnie dorosłych chamów dobrych manier. Facet zamiast do psychoterapeuty powinien się udać do chirurga po obdukcję a potem prosto na policję zakładając nieobliczalnemu infantylowi, który w dodatku swoją agresję fizyczną usiłuje tłumaczyć "dobrem dziecka" sprawę karną o naruszenie nietykalności cielesnej. Karą za takie przestępstwo jest do roku pozbawienia wolności.
            • bene_gesserit Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 11.06.08, 11:10

              Po czyms takim ze zwiazku nei bedzie co zbierac. A faceta, ktory
              przyjdzie zrobic obdukcje po jednym, nawet silnym policzku, w
              kazdym szpitalu wysmieja.

              TO byl jej pierwszy raz. On powinien przemyslec, czy po pijaku w
              ogole powinien wracac do domu albo lepiej - czy powinien w ogole
              sie upijac, ona powinna dojsc do ladu ze swoimi uczuciami, bo tak
              bez przyczyny w szal sie nie wpada. Sami sobie imo z tym nie
              poradza.
    • ronja.r Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 07:47
      Masz nik "kobieta" ale nia nie jestes. Jestes raczej niewyrosnieta
      nastolatka i to w tych dolnych granicach nascie, przynajmniej
      mentalnie.
      Tak sadze czytajac Twoj post.
    • estutweh Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 09:15
      Sama jestem dziewczyna, i ofiara przemocy ze strony ojca (jednak nie tlucze mnie
      regularnie).

      Nie rozumiem skad takie zdziwienie, ze cie uderzyl? Trzeba bylo nie zaczynac,
      skoro widzialas, ze byl podpity, a jak ktos juz napisal, wtedy latwiej sie traci
      hamulce. Wez pod uwage to jeszcze, ze zranilas "meskie ego", no bo facet sobie
      pewnie pomyslal "baba mnie bedzie bic?". Ja go nie bronie, ale trzeba wziac pod
      uwage rozne aspekty. Nie uzywa sie przemocy w stosunku do drugiego czlowieka.
      • kobieta305 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 13:14
        Zgadzam sie z Toba. Niestety w danej chwili nie mozna tak rozsadnie
        myslec, nie ma na to czasu i robi sie glupoty.
        On mnie nie uderzyl, tylko mocno popchnal na ziemie, wykrecil reke i
        noge a potem pchnal i zablokowal rekami mowiac, ze dziecko jest
        najwazniejsze dla niego i dla dziecka jest w stanie zabic
        nawet...Czego sie juz przestraszylam, bo bylo to powiedziane z
        wielka zloscia w glosie.
        Fakt, ze byl podpity i gdy na drugi dzien pytalam czy zrobilby to
        samo na trzezwo to mowil, ze nie podnioslby na mnie reki.
        Nie uzywa sie przemocy w stosunku do drugiego czlowieka - tak. Chyba
        wtedy uzylismy jej oboje do siebie nawzajem.
        • saksalainen Moze tak.... 10.06.08, 15:49
          Atmosfera w Waszym malzenstwie jest zatruta... nie wiem na jak długo.

          Mysle z powinniscie o tym porozmawiac, oboje sie przeprosic, zapewnic sie nawzajem jak bardzo sie kochacie i okazywac sobie wiecej czułosci w najblizszym czasie. Tak mysle.
        • bri Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 10.06.08, 15:54
          Ty byłaś trzeźwa, a mimo to stłukłaś mu kufel i uderzyłaś go. Jednak
          dla siebie usprawiedliwienie znajdujesz łatwo...
        • leda16 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 11.06.08, 07:05
          kobieta305 napisała:

          > Niestety w danej chwili nie mozna tak rozsadnie
          > myslec, nie ma na to czasu i robi sie glupoty.


          Nie pleć bzdur. Dorosły człowiek może i powinien się opanować. Inaczej nie nadaje się ani do małżeństwa ani do macierzyństwa. Znam przypadek, gdzie urojona obraza majestatu takiej nieobliczalnej kobiety spowodowała, że złapała nóż i wbiła mężowi w brzuch ze skutkiem śmiertelnym. Też "nie mogła rozsądnie myśleć". 8 lat więzienia, troje dzieci w DD. Ty, gdybyś miała nóż w łapie, pewnie zrobiłabyś to samo, bo "nie można rozsądnie myśleć". Tamta się tak samo tłumaczyła, zabiła ojca swojego dziecka, ojczyma dwojga swoich starszych dzieci (każde z innym) który nigdy ręki na nią nie podniósł. :(. Gdy dostała opinię od biegłych, że jest poczytalna, też wrzeszczała i szalała z wściekłości.



          • wrzosowa11 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 15.06.08, 16:54
            Leda myslalby kto ze Ty jestes kulturalna i nie uzywasz przemocy i
            do malzenstwa z macierzynstwem swietnie sie nadajesz.Ja bym
            obstawiala dla Ciebie Urzad Bezbieczenstwa jako swietna pracę.
    • spinline Re:Ta kobieta zostala zmieszana z blotem 11.06.08, 17:36
      na tym forum.
      Przeciez chodzilo jej o rade, jak dalej ma zyc, a nie o
      porownywanie do extremalnych sytuacji i ludzi. Czy takie doradzanie
      komukolwiek pomoze?

      No pytam sie do jasnej...Czy to pomoze autorce watka przerobic swoj
      problem?!
      Napewno nie.

      Ale tym niektorym tutaj piszacym, ktorzy maja okazje wylac swoja
      agresje pod pretekstem pomocy - napewno tak.
      • wrzosowa11 Re:Ta kobieta zostala zmieszana z blotem 15.06.08, 17:04
        Co sie zas tyczy wyzej opisanej awantury, to cos niedobrego sie
        miedzy Wami dzieje i trzeba by to na dobro zamienic. Maz chcial
        zrobic na zlosc, upil sie i natrzasal, Ty go uderzylas w twarz, on
        Ci oddal. Wielkie emocje nad ktorymi nie zapanowaliscie a przyczyna
        nieznana. Dlaczego chcial zrobic na zlosc? Dlaczego az tak Cie to
        zezloscilo?
    • solaris_38 Re: przemoc w rodzinie? jak po tym zyc ze soba? 15.06.08, 21:59
      czego oczekujesz?
      dowodu ze on winny a ty nie ? co ci to da

      winna czy niewinna z nim winnym czy nie - zostaniesz z nim - bo tak zaplanowałaś
      sobie i nei masz żadnego awaryjnego wyjścia B

      trudno go będzie TERAZ znaleźć

      ale jesli chcesz szukaj
Inne wątki na temat:
Pełna wersja