Przepływ i zmienność uczuć

13.06.08, 20:43
Ostatnio bardzo wyraźnie doświadczam przepływu różnych uczuć,od
negatywnych poprzez przyjemne i radosne. Zastanawiam się jak to
jest - rano można się dołować a wieczorem być radosnym i spokojnym.

Nie molibyśmy przeżywać tylko tych pozytywnych przeżyć, ech ;)
    • solaris_38 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 20:52
      wielkim przeżyciem był dla mnie następująca historyjka

      w trakcie wielkiego problemu życiowego kiedy płakałam nieustannie i
      nakręcałam sie w sposób nie kontrolowany

      nagle płacząc przy oknie zobaczyłam harce POMARAŃCZOWEGO kota na dachu
      nie wiem co tam robił i nigdy więcej go już nie widziałam

      ale wtedy tam BYŁ
      był coś dziwnego wyczyniał co CAłKOWICIE PRZYCIAGNEłO MOJą UWAGę
      a na koniec zaczął sie zsuwać i bałam sie ze spadnie tym bardziej że robił to
      wszystko tak śmiesznie i nieporadnie i budził sympatię

      kotu w końcu udało się i nie spadł
      a ja zostałam nagle w CAŁKOWICIE INNYM NASTROJU

      jakoś automatycznie znów zaczęłam sie dołować i wtedy dotarło do mnie że JUŻ
      NIE MUSZĘ
      z radością pożegnałam łzy bo nie chciałam wracać w koszmarny stan w którym
      dopiero co byłam

      tak wiec kot mnei uratował
      będę to pamietac całe życie

      zawsze kiedy wpadam do studni samo nakręcającego sie złego nastroju
      przypominam sobie KOTA
      i proszę go by mnie ocalił przed RóWNIą POCHYłA

      • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 21:06
        Mi dzisiaj pomogły moje córki. Chwila rozmowy z jedną i z drugą i po
        złym nastroju. No i jeszcze serial "Chirurdzy" - uwielbiam :)
    • kozica111 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 21:17
      Mam tak.Rano mega wkurzenie...a potem nagle czyjś uśmiech, mruczenie kota /tez
      kot...;)/ miły telefon...i fala opada...:)))
    • kinokio81 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 21:54
      A ja dla odmiany jestem coraz bardziej zobojętniały. Wampirzyco energetyczna
      forumowa, oddaj moją energię ;-)
      • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 21:55
        A któraż to?
        • kinokio81 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:06
          Aż tyleś energii nakradła? Toż to kradzież i oszustwo podatkowe, bo na energię
          jest akcyza.
    • ala.l Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 21:56
      to samo mam i ja,tylko u mnie zmina nastroju wystepuje kilka razy w ciagu godziny:)

      nudno by bylo ,jak by tylko slycnie i cudnie bylo:)
      • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:03
        Mi by nie było nudnie :P

        A czy jak smutek to musi być już czarna, bezdenna rozpacz?
        • ala.l Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:05
          mona.blue napisała:

          > Mi by nie było nudnie :P
          >
          > A czy jak smutek to musi być już czarna, bezdenna rozpacz?

          bezdennie rozpaczaja tylko Ci,ktrym jest "za dobrze"
          Ludzie majacy gprzej nie maja takich dylematow.

          • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:12
            ala.l napisała:
            >
            >> bezdennie rozpaczaja tylko Ci,ktrym jest "za dobrze"
            > Ludzie majacy gprzej nie maja takich dylematow.

            Nie bardzo rozumiem?
            • ala.l Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:17
              mona.blue napisała:

              > ala.l napisała:
              > >
              > >> bezdennie rozpaczaja tylko Ci,ktrym jest "za dobrze"
              > > Ludzie majacy gprzej nie maja takich dylematow.
              >
              > Nie bardzo rozumiem?


              i wlasnie to jest Twoj problem:)))
      • kinokio81 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:07
        ala.l napisała:

        > to samo mam i ja,tylko u mnie zmina nastroju wystepuje kilka razy w ciagu
        godziny:)
        _________________________________________

        W końcu kobieta zmienną jest :-D
        • ala.l Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:12
          kinokio81 napisał:

          > ala.l napisała:
          >
          > > to samo mam i ja,tylko u mnie zmina nastroju wystepuje kilka razy w ciagu
          > godziny:)
          > _________________________________________
          >
          > W końcu kobieta zmienną jest :-D
          >
          kurna !!i znowu nie mam syndromu zadnego:)))
    • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:03
      a mnie noga swędzi,macie tak ?
      • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:04
        Malawinka, maecz się skończył?

        Gdyby nie Twoje niezrównane poczucie humoru to chyba nie lubiłabym
        Cię tak :)
        • shangri.la Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:10
          mona.blue napisała:

          > Malawinka, maecz się skończył?
          >
          > Gdyby nie Twoje niezrównane poczucie humoru to chyba nie lubiłabym
          > Cię tak :)

          Przestępcy nie posiadają czegoś takiego jak poczucie humoru.
          Mylisz objawy psychopatii z walorami....:(
          • kinokio81 Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:13
            Przestępcy nie posiadają poczucia humoru??
          • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:14
            Shangri, chyba nie widziałaś nigdy przestępcy z bliska.
            • shangri.la Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:17
              Owszem, widziałam nawet zeznania twojego psa i jego żałosne tłumaczenia:)))
              Podesłać ci na priv? Tak, żebyś wiedziała jakiej mendzie powierzasz resztę
              swojego życia.
              • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:24
                Skoro tak nisko go oceniasz, to po co w co drugim poście do niego
                się odnosisz, zamiast go olać?
                • shangri.la Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:27
                  Gdzieś tutaj twoja kupelka-apaczka napisała , że ciekawość to pierwszy stopień....:)
                  Zajmij się odpchlaniem narzeczonego:)
                  • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:28
                    Widać, że coś jest na rzeczy.
                    • shangri.la Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:40
                      Oczywiście, że jest...kasa:)
                      Zapytaj psa, ile wziął za strasznie mnie, bo gęsto się tłumaczy w zeznaniach ,
                      że to nie jego pomysł był.
                      Chyba nie popełnia przestepstw charytatywnie?:)
                      A jeśli tak, to jest większym idiotą niż sądziłam....:)
                      • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:46
                        psestępstwa tylko dla kasy,bo nie dla psyjemności,to cięska lobota
                        • brak-chmur Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:50
                          Wyobrażam sobie, jak bardzo "nieprzyjemne" było dla ciebie pisanie dziesiątków
                          elaboratów z opisywaniem w detalach mojej śmierci...:)
                          Ty się podniecasz pisaniem takich tekstów?
                          Ciekawe, czy to przypadek klasycznego sadyzmu, czy jakaś netowa odmiana?
                          • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:52
                            jaaaa ?? ja sie wogóle nie podniecam
                          • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 23:11
                            Pies straszył Cię śmiercią?
                            • mona.blue Re: shangri 14.06.08, 13:10
                              I co, zabrakło Ci argumentów?
                              • shangri.la Re: shangri 14.06.08, 13:17
                                "Argumenty" mogę ci przysłać na priv, jeśli on to przed tobą ukrywa:)
                                • mona.blue Re: shangri 14.06.08, 13:19
                                  Proszę bardzo.
                                  • shangri.la Re: shangri 14.06.08, 13:27
                                    Oki....ale troszkę póżniej. Jestem teraz w wirze domowych porządków i gotowania
                                    obiadu dla faceta mojego życia:)
                                    Na mail mona.blue? Czy jakiś inny?
                                    • mona.blue Re: shangri 14.06.08, 13:29
                                      Na mona.blue. Dosyć mam już tych Twoich szantaży.
                                      • shangri.la Re: shangri 14.06.08, 16:11
                                        Prawda, o której mówię nie ma nic wspólnego z szantażowaniem kogokolwiek.
                                        Ja swoje sprawy załatwiam otwarcie i uczciwie.
                                        Zajrzyj na @, wysłałam ci kilka tekstów autorstwa twojego idola.
                                        • mona.blue Re: shangri 14.06.08, 18:52
                                          To prowokacja!
                                          • shangri.la Re: shangri 14.06.08, 21:47
                                            Sorry, ale nie rozumiem, co chciałaś przez to powiedzieć?
                                            Czyja prowakacja?
                                            Przecież ja doskonale wiem z jakiego adresu IP oraz rzeczywistego szły wszystkie
                                            maile, które otrzymałaś , oraz pozostałe, którymi nie chchcę Ci już zaśmiecać
                                            skrzynki.
                                            Znam personalia właściciela kompa, mam zeznania psa.
                                            Pies nie wypierał się ich autorstwa. Ba, wrecz szczycił sie swoim chamstwem,
                                            patrz wątek "Przesłuchiwała mnie policja".
                                            Jak mam rozumieć twoją reakcję, Mona?
                                            • mona.blue Re: shangri 14.06.08, 23:37
                                              Te maile zostały niezbyt zręcznie spreparowane.

                                              By the way, potrzebowałaś na to trochę czasu, prawda?
                                              • shangri.la Re: shangri 15.06.08, 06:43
                                                "szantaż", "prowokacja", a teraz "kłamstwo, oszustwo"......
                                                Jesteś aż tak niemądra, czy aż tak zmanipulowana?
              • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:50
                shangrila,nie widziałaś psabaskervill z bliska,nie kłam,a zawierając
                z nim znajomość netową wejdziesz do historii i hall of fame :),jako
                ta,ktora pisała,że kocha tego przestępcę i dostapiła zaszczytu kore-
                spondowania z nim,nie każdy ma takich znajomych :)
                • brak-chmur Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:52
                  Masz znów wysoką gorączkę. Diagnozuję nawrót wścieklizny!
                  Co na to weterynarz?:)
                  • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:55
                    w gazetach będą o tobie pisać,zobacys,slawna będzies,wywiady będą z
                    tobą robić
                    • brak-chmur Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:58
                      A prywatnie i całkiem szczerze radzę ci trzymać się ode mnie z daleka , bo jak
                      teraz zgłoszę, że mnie prześladujesz , to będzie już recydywa .
                      Dla recydywistów prokuratorzy nie mają litości:)
                      • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 14.06.08, 03:34
                        mozna zglaszać nawet codziennie,i tak nic nie zrobią
          • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:16
            to już psychopatia ???? i pzestępcy ???? a ucucia ??
            • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:19
              Shangri wszędzie tropi przestępców i psychopatów, szczególnie
              jednego psabaskervill'ów.
              • shangri.la Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:22
                Tego badziewia nie trzeba "tropić".
                Od tropienia są apaczki wodza lutego.
                Wystarczy wejść na forum gazetki i masz do wyboru ;)
              • malawinka Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:23
                nic nie tropi,tylko pie.... i pie.... i zajmuje czas zeszłorocznym
                śniegiem.
      • ala.l Re: Przepływ i zmienność uczuć 13.06.08, 22:06
        malawinka napisała:

        > a mnie noga swędzi,macie tak ?

        nie..ale mi sie kaszanka odbija:(((((((((((((
    • mskaiq Re: Przepływ i zmienność uczuć 14.06.08, 13:16
      Nastroj zalezy od Ciebie. Doswiadczasz roznych uczuc, one sie
      zmieniaja ale to Ty decydujesz ktore zostana.
      Zawsze pozbywam sie negatywnych, latwo to zrobic, wystarczy tak jak
      napisalas pobyc troche z corkami, zajac swiadomosc aby nie byla
      bezczynna bo kiedy jest wtedy tworzy sie automatycznie negatywny
      nastroj.
      Mozesz obejrzec film, poobserwowac kota, popatrzec jak piekny swiat
      jest tuz za oknem to oderywa od negatywnych mysli.
      Uwazaj rowniez na krytyke i negatywne oceny ludzi bo to bardzo silne
      zrodla negatywnosci. Podobnie unikaj strachu, zalu i zlosci,
      wszystkie negatywne emocje zmieniaja nastroj.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 14.06.08, 13:56
        Ja zawsze poddawałam się emocjom, masz rację, że należy sobie
        pomagać i oddalać te negatywne (choć czasami nie jest się w stanie,
        mam wrażenie).

        To takie dziwne, jak jestem w złym nastroju to nawet obieranie
        ziemniaków stanowi problem, a jak w dobrym, tak jak dziś to
        ziemniaki obrały się same :)
        • mskaiq Re: Przepływ i zmienność uczuć 15.06.08, 01:58
          Napisalas ze czasami nie jest sie w stanie oddalic negatywnosci. To
          prawda, przyczyna tego jest emocjonalonosc. Kiedy jest wysoka wtedy
          nie jestesmy w stanie pozbyc sie negatywnych uczuc i mysli i wtedy
          one decyduja o naszym nastroju.
          Trzeba obnizyc emocjonalnosc, codzienne cwiczenia fizyczne, bieg,
          rower, basen, silownia, itp pomagaja obnizyc emocjonalnosc. Wazny
          jest rowniez sposob odzywiania. Duzo owocow i swieze wrzywa
          oczyszaja organizm z toksycznosci. Ja pozbylem sie rowniez kawy,
          herbaty i wszystkiego co zawiera kofeine. Kofeina bardzo silnie
          podwyzsza emocjonalnosc. Pije za to herbaty owocowe i afrykanska
          herbate rooibos.
          Kiedy obnizysz emocje nadal jest potrzebny wysilek aby pozbyc sie
          negatywnosci ale wtedy jestes w stanie to zrobic.
          Napisalas
          > To takie dziwne, jak jestem w złym nastroju to nawet obieranie
          > ziemniaków stanowi problem, a jak w dobrym, tak jak dziś to
          > ziemniaki obrały się same :)
          To prawda, kiedy jestesmy pozytywni wszystko rozwiazuje sie samo,
          kazda praca wykonuje sie bez wysilku i z radoscia. Wtedy czesto
          mowie ze prowadzeni jestesmy przez milosc.
          Serdeczne pozdrowienia.


          • mona.blue Re: Przepływ i zmienność uczuć 15.06.08, 14:41
            mskaiq, jeżeli tak jest jak piszesz, to po raz kolejny obiecuję
            sobie, że zapiszę się na pływalnię - jest już lato, więc może w
            końcu mi sie uda.

            Poza tym ja faktycznie na okrągło piję herbatę- muszę spróbować jak
            to jest bez niej, no i owoce - teraz to nie problem :)

            Ogólnie dzięki :)
Pełna wersja