powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wakacji

14.06.08, 13:47
jestem załamana...mama 3 jedynki na koniec i powtarzam klase...jest
mi bardzo źle, zwłaszcza ze mam w tym roku wydała mnóstwo pieniedzy
na moje korepetycje z matematyki a mimo to zwaliłam ;( wszystko
zniszczyłam...idac do nowej klasy drugiej od wrzesnia to nie wiem
jak to wytrzymam ;( wszyscy bede juz zgrani a ja taka nowa
dojde..to mij pierwszy kibel....pomijajac ze w tej klasie tez nie
bylam za bardzo lubiana ale zostawiam tam swoja najlepsza
przyjaciolke ktora bedzie sama od wtzesnia :(...nie wiem jak o tym
tacie powiedziec...on przez caly rok zyl w zupelnej nieswiadomosci
tego jak ja sie ucze....mama mnie kryla i razem ukrywalysmy oceny,
ja obiecywalam jej ze w zamian ze mu nie powie to sie poprawie w
nauce...a mowilam tak tylko ze strachu a nie z jakiejs wewnetrznej
madrosci...moj ojciec jest bardzo wybuchwy...wiele razy mnie bił,
boje sie go....mowi na mnie ty suko, dziwko itp...teraz nie wiem co
zrobi jak sie dowie ze mam kibla...;(...nie chce nowej klasy...boje
sie ze mnie nie zaakceptuja itp...poza tym jestem zakochana w
koledze z klasy, wiem ze ja mu tez sie podobam a juz wszystko na
nic, myslalam ze jeszcze mamy 2 lata na to zebysmy sie lepiej
poznali, a tu wszytsko koniec...myslalam nawet o samobójstwie pod
koniec wakacji .........
    • mona.blue Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 14.06.08, 14:00
      Nie myśl o samobójstwie, wiem, że masz problemy, ale ze wszystkim
      można sobie poradzić przy pomocy innych i Boga.

      A może szkoła jest zbyt ambitna dla Ciebie?

      Co do ojca to powinnaś zgłosić się na jakąś terapię (i Twoja mama, a
      może przede wszystkim ona - dla ofiar przemocy). Takie zachowanie
      jest niedopuszczalne i nikt nikogo nie ma prawa tak traktować.

      Trzymaj się :)
    • akwarysta84 Biedaczysko:( 14.06.08, 14:26
      Tu matma nie ma nic do rzeczy:(, wszystkiemu winni są twoi rodzice.
      Przecież po tobie widać , jak jesteś niesamowićie zastraszona w
      takich warunkach nie da się normalnie uczyć. Nie możesz się za to
      wszystko kajać. Przecież robisz co możesz. Uwierz mi matma naprawdę
      nie jest taka trudna. Teraz to już pewnie po fakcie, ale ja dawłem
      kiedyś korpetycje z matematyki. Mogę spróbować chociaż przez neta ci
      jakoś pomóc.
      • dotyk_wiatru Popieram w tej materii Akwarystę... 14.06.08, 16:21
        Nie masz warunków do nauki...zdecydowanie...Może lepiej uczyć się w
        innym miejscu, z dala od domu, gdzieś gdzie nie będzie strachu,
        presji...? Tylko wtedy zrozumiesz matmę...W spokoju i gdy będziesz
        mogła skoncentrować się na tym, co jest Tobie tłumaczone...
        Samobójstwo to nie wyjście i jestem przekonana, że o tym wiesz...
        Bądź dzielna! Trzymaj się:) Pozdrawiam:))
    • podeptana Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 14.06.08, 15:14
      Hmm... a może ten kolega jest dobry z matmy?? świat sie nie kończy
      nie łam sie !!! A co do twojej rosdziny to tak myśle że powinnaś
      poszukać pomocy chociażby w błękitnej linii.
      • lidiajm Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 14.06.08, 21:28
        Wiesz co? Po wielu, wielu latach spotkałam sie ze znajomymi ze
        szkoly. Okazuje sie, że ci, co powtarzli klasy mieli właśnie
        problemy w domu. Ale oni też, a przynamniej wielu z nich miało
        sukcesy w życiu jakich nie osiągnęli "przeciętniacy" (nic im nie
        ujmując). W tej chwili to koniec świata, ale to tylkło chwila.
        Zacytuję Pawlikowską-Jasnorzewską: " Czemuż ty się zła godzino, z
        niepotrzebnym mieszasz lękiem. Jesteś, a więc MUSISZ minąć. Miniesz,
        a więc to jest piękne." Cytat z pamięci, podkreślenie moje, Znaki
        przestankowe pewnie nie takie, ale treść ZAWSZE aktualna. Nie daj
        się!!
        • leda16 Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 15.06.08, 08:29
          Zacytuję Pawlikowską-Jasnorzewską: "


          A ja zacytuję prostą, ubogą kobietę, która sama wychowała 7-mioro dzieci matkę prof.dr Ch. Barnarda; "Pamiętaj synu, zawsze bądź pierwszy, nigdy drugi". Chłopiec szanował matkę daleko bardziej niż Ty infantylna, roszczeniowa, zaburzona osobowościowo uczennico. Dlatego doszedł do czegoś w życiu. Był pierwszym na świecie człowiekiem, który przeszczepił choremu serce.
    • jan_stereo prosto, prosze.. 14.06.08, 23:29
      a wczym jest problem jesli chodzi o te twoja nauke ?

      Tak szczerze, tylko nie mow, ze z milosci do kolegi nie idzie...
    • solaris_38 bać sie jedzenia 15.06.08, 03:54
      no
      życie bywa ciężkie
      a my w różnej formie
      czasem błahe sprawy potrafią nas dobić, czasem wielkie

      jednak warto pamiętać ze za rok dwa cokolwiek by sie nie stało - wszystko
      będzie inne
      inaczej odbierane
      a dzisiejsze tragedia wydaj a się nam niezrozumiałe

      obawa pzred nową klasa jest obawa przed NOWYM
      a tego rozwijający sie organizm nie może sie bać
      bo to tak jakby sie bał jedzenia ;)

      wiec jesli się boisz to pamiętaj ze to chwilowy trach i minie
      a to co sie wydarzy zapewne będzie lesze niż ukochany który z perspektywy czasu
      okaże sie ... sama zobaczysz .. kimś innym niż myślisz

      a ojciec nawrzeszczy nagada rozbiesi sie i będzie wypominał
      ale od tego nie umrzesz
      to tylko będzie przykre

      nie można ze strachu przed łyżką gorzkiego wypijać całego wiadra
    • ja_adam Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 15.06.08, 14:59
      Rozumiem twój stres, czułem go nie raz...
      Powtórzenie roku daje Ci wiele korzyści. Oczywiście będziesz w sobie nosić
      "znamię" które będzie Ciebie dręczyć TYLKO WTEDY, gdy sama o tym tak zadecydujesz.
      Ja nie potrafię liczyć w pamięci, dla mnie to czysta abstrakcja. Także miałem
      korepetycje, zdałem, cudem. Do dzisiaj nie potrafię liczyć w pamięci. Czuję
      panikę gdy widzę cyfry. Nie jestem głupi, po prostu nie znalazłem sposobu na
      opanowanie czegoś czego nie potrafiłem w sobie przetrawić.
      Ślizgałem się z klasy do klasy, dopiero po latach znalazłem sposób na moja
      ukochana matmę. Potem nawet zostałem gospodarzem klasy, miałem nagrody za dobre
      osiągnięcia w nauce.
      Po prostu na wszystko przyjdzie czas, nie staraj się przeskoczyć czegoś do czego
      nie dojrzałaś.
      A korzyści? Będziesz miała w końcu czas na to by przygotować się do matmy, next
      rok będzie łatwiejszy, poznasz innych ludzi, mniej doświadczonych życiem, a
      przyjaciół "starych" będziesz miała tak długo jak będziesz tego chciała.

      TATA...to jego wina, ze żył w nieświadomości!!!
      To, że się ukrywaliście to jego zasługa, więc powiedz mu prawdę, że się go
      boisz! Powiedzieć prawdę...wiem, to szaleństwo. Ale musi się czegoś nauczyć,
      musisz zrzucić sobie balast strachu inaczej niczego nie osiągniesz. Być może
      właśnie stres sprawił, ze nie potrafiłes osiągnąć dobrych wyników. Stres
      wyklucza rozwijanie intelektu.
      Znajdź jakiś sposób na okazanie prawdy. Prawda powinna was do siebie zbliżyć a
      nie rozjątrzyć, pogrążyć w emocjach.
      Matka - szczerze, nie potrafiłbym wniej znaleźć oparcia, gdy ukrywa przed ojcem
      Twoje problemy.
      Powinna znaleźć sposób na to by Ojciec powaznie potraktował to w jaki sposób
      jest GŁOWĄ domu.
      Samobójstwo?
      Większa połowa świata dostałaby jedynki za to czego chcą Was w szkołach nauczyć!!!
    • spinline Re: Nie ma tego zlego co by nam na dobre nie wyszl 15.06.08, 15:15
      Szkoda ze tak bardzo malo rozumieja twoi rodzice.

      Nie zalamuj sie nie warto. Jest regula, ze to co dzis na dole jutro
      na gorze.
      • wrzosowa11 Re: Nie ma tego zlego co by nam na dobre nie wysz 15.06.08, 16:42
        Fajne te Wasze porady. Zacytuje Tuwima: "Stoi na stacji lokomotywa,
        ciezka ogromna i pot z niej splywa...."
        • spinline Re: Nie ma tego zlego co by nam na dobre nie wysz 15.06.08, 22:42
          Nie pisz "Fajne" tam gdzie cos jest nie fajne:=))

          Komunikacja online powinna byc wyrazna bez dwuzncznych niuansow.

          Do autorki postu.

          Czytam twoj watek kolejny raz i rozumiem tragedie jaka przezywasz.

          jezlei tak zle sie czujesz to znak ze w twoim domu rodzinnym nie
          jest najlepsza sytuacja skoro nie mozesz pogadac szczerze o tym co
          czujesz z matka, czy ojcem.
          czesc odpowiedzialnosci spada rowniez i na rwoich rodzicow, wiec
          nie mozesz siebie tak okladac.

          Radzilabym ci porozmawiac z szkolnym kuratorem, wiele rzeczy idzie
          zmienic.

          Jak powiadaja Japonczycy ´"Tego co nie mozesz zrobic szybko zrob
          powoli" I jest w tym swieta racja.

          Moze nawet jest mozliwosc zmiany srodowiska? Innej szkoly, moze
          roczna przerwe i popraowac w miedzyczasie?
          Kto poiwedzial ze musisz robic to co robia inni? Przeciez to twoje
          zycie i ono toczy sie swoimi kolejami losu.

          Pamietam moich kolegow, ktorzy mieli odsiadke w drugiej klasie
          liceum.Owszem bylo moze przykro napoczatku, ale ta kolejna powtorka
          dala np. im lepsze srodowisko i lepszych nauczucieli. Wszyscy
          pokonczyli studia, dzis, a jeden z nich jest profesorem na znanej
          Uczelni!!!
    • wredzioszek Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 15.06.08, 20:13
      mam kolezanke, ktora kiedys nie zdala.tez to przezywala.ale potem jej losy
      bardzo dobrze się potoczyly, skonczyla szkole, poznala fajnego chlopaka.obecnie
      jest szczesliwa mama i zona i pewnie juz zapomniala ze kiedys nie zdala. wiec
      nie tragizuj.w takiej sytuacji jak Ty jest wiele osob. i wielu z nich konczy
      szkoly. nie warto pozbawiac sie życia.czeka Cie jeszcze wiele dobrych chwil wiec
      ich sobie nie odbieraj. raczej pomysl jak znalezc wsparcie w trudnej sytuacji w
      domu-poszukaj jakiejs pomocy, moze wlasnie niebieska linia, moze dobry czlowiek,
      przyjaciel, psycholog. to ze masz problemy z nauka jest zrozumiale w sytuacji
      gdy przezywasz taki stres w domu. co do chlopaka to milosci nie przekresli to ze
      jestescie w oddzielnych klasach. to ze odczuwasz lek przed nowa grupa to jest
      zrozumiale ,ale nie martw sie w tkiej jak Ty sytuacji bedzie wielu. a moze
      jednak bedzie ktos pozytywnie nastawiony do Ciebie w nowej klasie? może nie
      pierwszego dnia, ale bardzo szybko, jak tylko do Ciebie przywykna. a przede
      wszystkim musisz to byc TY - zaslgujesz na bycie lubiana, sznowana i kochana,
      nawet jak masz 3 jedynki. nie daj sie wpuscic w kanal. nie pozwol by tata Cie
      bil.poszukaj pomocy w profesjonalnych osrodkach, najlepiej razem z
      mama.powodzenia.i nie rob zadnych glupot.
      • wrzosowa11 Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 16.06.08, 19:22
        wredzioszek napisała:

        a przede
        > wszystkim musisz to byc TY - zaslgujesz na bycie lubiana, sznowana
        i kochana,

        Hmmm...Nie wciskaj kitu, ze z samego "zaslugiwania" na lubienie i
        szanowanie wynika, ze ktos jest lubiany przez klase. Tak rajsko to w
        zyciu nie jest. Tata bije i wyzywa, a mama sie meza boi i niby to
        stara sie chronic corke przed gniewem Zeusa.Ja bym na Twoim miejscu
        spróbowala okielznac ojca.Niechby sie facet przejął, że córkę
        krzywdzi. Nie wiem czy samo kiblowanie w tej samej klasie
        wystarczajaco nim potrząśnie...Pewnie nie. Będzie niezadowolony ze
        mu się "nie udałaś" i znów Cię nawyzywa.Samobójstwo..hmmm. Niestety
        nie bedziesz mogla zobaczyc jak rozpacza po Twoim samobójstwie.To
        może z nim porozmawiać? Może sama mu powiesz o swojej sytuacji i
        poprosisz o pomoc nim sie sprawa wyda. Może wyjdź zza pleców matki i
        spójrz tygrysowi w oczy...
    • paco_lopez Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 15.06.08, 23:14
      mam takiego kolesia z którym imprezujemy we wczesnej starości. on
      nie zdał w pierwszej klasie i dlatego przeleciał do naszej klasy.
      bardzo sobie kolea chwali ten błąd.
    • wy-logowana Re: powtarzam 2 klase;(samobójstwo pod koniec wak 16.06.08, 03:05
      A dlaczego akurat pod koniec wakacji????
      • wrzosowa11 Dobre pytanie:) 16.06.08, 19:24
        Dobre pytanie:)
Pełna wersja