Czy rozpoczac romans z żonatym?

IP: 217.96.109.* 08.01.02, 13:57
Witajcie.
To pytanie gnebi mnie od dawna. Pracujemy razem i to jest najgorsze. Ja usycham
z miłosci do niego a on ma żone. Wiem, że tez nie jestem mu obojetna.
Pozdrawiam
    • Gość: morsa Re: Czy rozpoczac romans z z˙onatym? IP: *.telia.com 08.01.02, 14:08
      Jezeli najgorsze jest to, ze razem pracujecie, to zmien prace.
      A na romans z zonatym raczej ciebie nie namawiam. Znajdz kogos
      innego!
      • faxio Re: Czy rozpoczac romans z z˙onatym? 08.01.02, 14:16
        Rzuć okiem na stare wątki. Wymaglowany ten temat, że hej.
    • Gość: kochanka Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.53.* 08.01.02, 14:15
      To zalezy co ma byc dalej.
      Jesli myslisz o zalozeniu rodziny - to oczywiscie NIE
      (nie kosztem kogos innego).
      Jesli nie w/w to oczywiscie TAK.
      Zonaci sa bezpieczni, bo dbaja przede wszystkim o siebie.
      Taki Ci zadnego numeru nie wywinie.
      Jestem jak najbardziej za TAK.


    • Gość: Ekskoch Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 14:18
      Moja rada - nie!
      "Czy parę minut przyjemności warte jest tego cierpienia, które będziesz
      przeżywać kiedy on w weekend będzie miło spędzał czas z żoną i dziećmi ???"
      (w cudzysłowie, bo gdzieś to przeczytałam)
      A propos - ma dzieci? Jeśli tak, pomyśl, że odbierasz im czas ojca.
      Dlaczego on mógłby chciać nawiązać z Tobą romans - czy myślisz, ze dlatego, ze
      mu na Tobie zależy?
      A dlaczego Ty chcesz żonatego za partnera - czy wydaje Ci się, ze zakazany owoc
      smakuje lepiej? Nie chce Ci się budować, ze tak powiem "otwartego" ( nie
      okrytego tajemnica) związku?
      Ja mam bardzo emocjonalny stosunek do tego problemu, ale MAM NADZIEJĘ, ze
      weźmiesz pod uwagę moje zdanie!
      • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 08.01.02, 14:41
        Dzieki za rady. Na całe szczescie nie ma dzieci i jest dopiero kilka miesiecy
        po slubie, a najpiekniejsze jest w nim to ze bardzo chce byc wierny żonie.
        Macie racje lepiej nie komplikowac jemu i sobie życia, ale jak żyć z myslą ze
        obok mnie jest ktoś kochany,wymarzony, cudowny i tak bardzo niedostępny.
        Czy ja jeszcze spotkam prawdziwą miłość?
        • Gość: Sylwia Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 14:52

          To będzie twoja decyzja !!! Pamietaj, że jaką bronia walczysz
          od takiej też giniesz.
          Zranisz/ zranicie jego żonę.
          W 100% los odpłaci ci tym samym w przyszłości.
          Poznasz smak cierpienia zdradzanej kobiety.
          Wybór nleży do ciebie.
          • faxio Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 09.01.02, 10:04
            No nie! Na 100%?
            To robiono jakieś badania w tym zakresie?
            Dla mnie to oczywista bzdura.
            Ale romans odradzam.
        • Gość: Ekskoch Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 14:59
          To właśnie fakt, że facet jest niedostępny zwiększa jego atrakcyjnośc w Twoich
          oczach (to nie zarzut, podobno pewna niedostępność "obiektu" jest jednym z
          warunkiem miłości wogóle).
          Czynnik zniechęcający - chce być wierny = zależy mu na innej. Chcesz się
          związać z facetem, któremu zależy na innej?
          Mam wrażenie, że jesteś, podobnie jak ja przed ponad rokiem, dziewczyną
          szukającą ciepła, czułości, może trochę seksu i potwierdzenia się w związku.
          Ja oprócz powyższego dostałam także mnóstwo niepewności, tęsknoty, zepsutą
          opinie, zniszczone marzenia.
          Taki był bilans mojego romansu z żonatym, dlatego gorąco jeszcze raz odradzam.
          • Gość: Ekskoch Re: P.S. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 15:09
            Jeśli chodzi o inna miłosc: mam super kolege, wolnego, dowcipnego,
            inteligentnego, jeśli chcesz z nim spróbować, to mogę Ci podać e-mail.
            Pozdrawiam serdecznie :)
            • Gość: bambi Re: P.S. IP: 217.96.109.* 08.01.02, 15:46
              Ale jesteście fantastyczni. Jeszcze raz wielkie dzięki. To pociesza i buduje
              wiarę w to, ze jeszcze wiele przede mną - bo juz przestałam wierzyć w miłość.
              Bo co z tego , że przyszła jeżeli nie do właściwej osoby.
              Nie wiem czy jestem gotowa na nowe znajomość, ale chyba nie zaszkodzi spróbować.
              Pozdrawiam serdecznie.
        • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 08.01.02, 16:38
          Gość portalu: bambi napisał(a):

          > Czy ja jeszcze spotkam prawdziwą miłość?

          To juz od Ciebie zalezy...
          • Gość: Anna27 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.215.153.54.Dial1.Washington1.Level3.net 09.01.02, 02:15
            Nie.
            Pomysl, gdybys Ty byla zona i jakas panna sie kochala w Twoim Jasiu. Milo by
            Ci bylo?
            • Gość: huggoo Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.acn.waw.pl 09.01.02, 03:12
              Nie!,nie!,I JESZCZE RAZ NIE !! Nie rób tego nie niszcz komuś życia, nie
              będziesz szczęśliwa kosztem czyjegoś nieszczęścia.

              Pozdrawiam.
    • Gość: charlie Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.11.133.* 09.01.02, 09:51
      Skąd wiesz że on cos do Ciebie czuje. Powiedział Ci to i jesteś pewna tego na
      100%, czy może chcesz w to wierzyć. Skoro jest zonaty to widocznie kocha inną
      kobietę. A jeżeli ma chwile słabości to nie wykorzystuj tego. Bo może skończyć
      siętak że rozbijesz mu rodzinę, on nie okaże się tak wspaniały jak Ci sie
      wydaje, i facet zostanie sam jak palec. Nie pomyślałaś tak? Stosunki w pracy to
      co innego niż życie na codzień
      pozdrawiam
    • faxio Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 09.01.02, 10:08
      Czy ja dobrze rozumiem?
      Jemu na niej zależy, ale bardzo chce być wierny żonie? (kilka m-cy po ślubie...)
      Jakoś mam wrażenie, że to wszystko są tylko marzenia Bambi.
      • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 09.01.02, 10:15
        Oczywiście, że są to marzenia - nas obydwoje. Wiem co on czuje bo sam mi się do
        tego przyznał. Ja czuję dokładnie to samo - tylko los zadecydował tak
        nieszczęśliwie że nie możemy tego sprawdzić w inny sposób niż rozpocząć romas.
        Najgorsze jest to, że mnie chodzi o to by go mieć tylko dla siebie - co
        niestety nie jest możliwe. Dlatego lepiej poddać się i zacząć szystko od nowa.
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 09.01.02, 10:08
      Widzę, że wiekszość jest za NIE. Pewnie macie rację - ale to wszystko nie jest
      takie proste. Najlepiej było by o wszystkim zapomnieć, rozglądnąć się za nowym
      obiektem westchnień a tu niestety muszę na niego patrzec każdego dnia i marzyć.
      Dziękuję Ekskoch za propozycję e-maila - chętnie poznam nowe interesujące
      osoby.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: ewa Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 10:29
        z drugiej strony, choc jestem mężatkš , co to za małżeństwo, jesli on kilka
        miesięcy po �lubie smali cholewki do innej dziewczyny? Nie uważasz, że to
        �wiadczy o nim, że jest w najlepszym wypadku - niepowazny? a jego rozwój
        emocjonalny zatrzymał się w okolicach szesnastki?
        • Gość: charlie Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.11.133.* 09.01.02, 10:35
          zgadzam się z Ewą !!!!!!!
          Czy naprawde można wziąć ślub i za chwilkę romansować? Czy nic juz nie ma
          świętego? Właśnie prze takiego faceta, kobiety mają o nas takie a nie inne
          zdanie. A żal czytać.....
          • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 09.01.02, 10:47
            Swietego nie ma. Ale jakos dziwnie szybko - moze to po prostu flirciarz - wtedy
            za jakies pol roku zacznie gonic za nastepnym kroliczkiem... Ja na miejscu zony
            bym ostro pogadal i dowiedzial sie - o co mu chodzi. Bo bierze slub i zaraz
            potem "zakochouje" sie w kims innym? No ale ona niestety o niczym nie wie...

            W kazdym razie nie chce mi sie wierzyc, ze im sie zaraz po slubie popsulo...
            Chyba ze zenil sie dla kaprysu - no ale wtedy wychodzi, ze to dupek...
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 09.01.02, 10:46
      Ja niestety się nie mogę zgodzić. Jest dorosłym odpowiedzialnym mężczyzną.
      Każdy błądzi! Czyją jest winą , że takie uczucie przyszło w nieodpowiednim
      momencie? Teraz właśnie od nas zależy co z tym zrobimy. A ja już chyba wiem, że
      nie wiele mogę na to wszystko poradzić.
      • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 09.01.02, 10:49
        Tak myslac, to ja zamorduje sasiadow, i nastepnie powiem w sadzie, ze "czyja
        jest wina, ze takie uczucie przyszlo akurat w takim momencie?" - przyzwyczailem
        sie brac odpowiedzialnosc za to co robie, i nie podejmowac decyzji ktorych nie
        jestem pewien. A czy jesli jest sie czegos pewnym, to tak od razu sie z tego
        rezygnuje? - teraz z kolei wychodzi na to, ze mieczak...
      • Gość: charlie Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.11.133.* 09.01.02, 11:37
        Opowiedzialność!!! To jest to słowo którego nie zna Twój kolega.
    • chudyy a może z romansem to jak z wojną? 09.01.02, 12:25
      Nie rozpoczynaj wojny jeśli nie wiesz jak ją skończyć?
    • Gość: czarek Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 65.128.156.* 09.01.02, 14:03
      "Bedac w Namietnosci Dobro mozesz czynic
      lecz jesli Namietnosc jest w Tobie
      niczego Dobrego nie uczynisz"
    • faxio Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 09.01.02, 14:12
      No to jeszcze raz.
      On jest po ślubie kilka miesiecy? (ile)
      A Ty go znasz od jak dawna?
      Bo jeżeli już jesteście pewni, że to wielkie uczucie, to znaczy,że zaczęło się
      jakiś czas temu. Chyba nie w trakcie miodowego miesiąca. A on właściwie to po
      co się ożenił (czy może raczej dlaczego)? Pewnie go, biedaczka, rodzina zmusiła.
    • Gość: Ann Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.160.65.* 09.01.02, 14:26
      Skoro pytasz to i tak zrobisz po swojemu
      to znaczy jak mysle romansik juz trwa
      w kazdym innym przypadku nie pytalabys
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 09.01.02, 14:36
      Jeżli chodzi o moje uczucie do niego to trwa juz 6 miesięcy. A on obudzil się
      dopiero po ślubie czyli 3 miesiace temu.Wczesniej był zajęty i to było dla mnie
      barierą nie do przeskoczenia - postanowiłam nie walczyć wcale. Nie wiedziałam
      czy czuje coś do mnie. Ożenił się ( byli ze soba kilka lat)i nagle się
      obudził.I co tu teraz robić. Obydwoje bronimy się rekami i nogami przed tym co
      może się wydarzyć ale boję się, że to nieuniknione.
      • marseille30 Re: Nie niszcz ich małżeństwa.. 09.01.02, 15:44
        Myślę, że oni po prostu przechodzą małżeński kryzys.Ich uczucie się zmieniło,
        ewoluowało, być może nie są wobec siebie tak bezkrytyczni jak na poczatku,
        widzą swoje wady, nie ma już płomiennego seksu. To normalne, myślę, ze muszą
        dać sobie trochę czasu i walczyć o utrzymanie tego związku- w końcu są tymi
        samymi ludżmi, co przed ślubem. Ty z kolei jesteś pewnie gdzieś na zyciowym
        zakręcie, straciłam kogoś lub tez nie masz na horyzoncie zadnego innego
        mężczyzny. Sama nigdy nie zainteresowałabym się zonatym facetem, który zaraz
        po ślubie przestaje interesować się "zdobyczą" i idzie na łowy. Jeżeli
        rzeczywiśćie tak szybko wypalił się w swoim związku - świadczyć to może tylko
        o niedojrzałości emocjonalnej. Jeżeli teraz nie potrafi walczyć o naprawę
        małżeństwa, pewnie któregoś dnia tez Ciebie rzuci w kąt, kiedy nie będziesz już
        taka "nowa i świeża"..
    • Gość: zlotnik Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 65.128.156.* 09.01.02, 15:48
      a kto wdepnal w zloto ten ma w oczach zloto
      • Gość: Anna27 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.244.86.253.Dial1.Washington2.Level3.net 09.01.02, 19:08
        Facet, ktory budzi sie dopiro po slubie to facet dupiaty. Rzygac sie chce.
        • marseille30 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 09:15
          To mało powiedziane, Aniu! W gatunie facetów jest podgatun facetów wydr i
          f.....ów.
    • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.244.205.* 10.01.02, 09:50
      Gość portalu: bambi napisał(a) tu i ówdzie:

      > Ja usycham
      z miłosci do niego a on ma żone.
      >najpiekniejsze jest w nim to ze bardzo chce byc wierny żonie.
      >Widzę, że wiekszość jest za NIE. Pewnie macie rację - ale to wszystko nie jest
      takie proste.
      > Teraz właśnie od nas zależy co z tym zrobimy
      >Obydwoje bronimy się rekami i nogami przed tym co
      może się wydarzyć ale boję się, że to nieuniknione.

      Czytając ten wątek mam wrażenie że u osoby zakochanej funkcje mózgu i sumienia
      przejmują narządy płciowe i tam trafiają ostatecznie wszystkie argumenty o
      odpowiedzialności, krzywdzeniu i tak dalej. Osoba taka pieści się intensywnie
      tymi argumentami, radami innych i swoimi rozterkami aż do osiągnięcia pełnej
      satysfakcji czyli przekonania że nikt jej nie rozumie więc i tak musi zrobić po
      swojemu.
      • Gość: tina Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 194.204.144.* 10.01.02, 11:11
        to jest dokładnie tak... z funkcjami narządów płciowych w stanie zakochania (a
        raczej fascynacji i pożądania). Romans z żonatym kolegą z pracy przerobiłam - i
        po stokroć odradzam. Jaki by nie był finał - i tak zostanie kac moralny (w moim
        przypadku mimo wszystko jest nieźle : oboje zmieniliśmy pracę (z powodów
        niezależnych od naszego związku), on jest ze swoją żoną (nie wie), a teraz
        czasami dzwonimy do siebie (jak starzy przyjacile). Opamiętanie (inicjatywa z
        mojej strony)przyszło w porę - bo nigdy nie mieliśmy złudzeń co do wspólnej
        przyszłości - to była taka odskocznia, a lubiliśmy się od początku znajomości
        (wiele wspólnych zainteresowań, począwszy od tematów związanych z pracą,
        spojrzenia na życie, rozrywek po po pracy itd).
        Mój wniosek - wszyscy wspaniali faceci są żonaci. Ale pewnie są i wyjątki, jak od
        każdej reguły...

        • Gość: kot pytanie do kochanek IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 11:39
          mam pytanie do kobiet romansujacych z zonatymi- czy myslicie o zamazpojsciu i
          jesli tak, to czy wliczacie w schemat malzenstwa romans meza z np kolezanka z
          pracy?
      • agniecha3 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 13:09
        wiesz, bambi, tak czytam ten watek i czytam i... jestem zszokowana!!! Jak
        lagodnie wszyscy probuja Ci wyperswadowac ten romans! Czy to naprawde takie
        NIC, ze wlasnie chcesz sie wpiac w jakas pare na trzeciego? czy rzeczywiscie
        sama nie widzisz, jakie to podle? Nie rozumiem, jak mozna w ogole brac pod
        uwage zajetego faceta. Kobiety sa takie zdolne, ze jak chca, to i swietego
        skusza. "Okazja czyni zlodzieja", czyz nie? Jak sie dobrze zakrecisz, to zebys
        nawet wcale go nie wzruszala, to i tak dopniesz swego. "...nieuniknione..." -
        nie rozsmieszaj mnie. Czy ktos Cie na sile pcha w jego ramiona? Czy nie masz za
        grosz wlasnej woli? Dziewczyno, troche honoru i odpowiedzialnosci!
        A jesli on "obudzil sie", to niech sie najpierw rozwiedzie, skoro to malzenstwo
        to pomylka. Niech po rozwodzie na trzezwo oceni - jako wolny facet - czy chce
        byc z Toba. Tylko ze z Twoich postow jakos nie wynika, ze jego malzenstwo jest
        juz przeszloscia...
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 10.01.02, 11:40
      Ojejku jejku! O jakich Ty Dora - narządach płciowych mówisz? Jest owszem miedzy
      nami pociąg fizyczny ale nie o to tu chodzi. Dla mnie najważniejsze jest
      uczucie, którym go obdarzyłam a on mnie. Do łóżka można iść i to nie jest żaden
      problem, ale mi nie o to chodzi - ja pragnę go mieć psychicznie, spędzać z nim
      prywatny czas, śmiać się, płakać itp.
      Słucham Waszych rad i dochodzę do wniosku, że zrozumieć może tą sytuacje tylko
      taka osoba, która to przeżyła ma własnej skórze. A nie jest to łatwe moi mili.
      Z jednej strony ogromne uczucie czekajace tylko na to by móc wybuchnąć a z
      drugiej strony wyrzuty sumienia i żal I co z tym zrobić?
      • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 11:50
        Po prostu olac i odpuscic. Nie wierze, ze ktos kto pare miesiecy po slubie
        "zakochuje sie" w innej moze na prawde kochac. Moze takie rzeczy sie zdarzaja,
        ale wiesz, to jest porownywalne do zobaczenia slonia z dwiema trabami. Wiec
        watpie, zeby to byl ten przypadek.

        Oczywscie, rob co chcesz, ale skalkuluj, ze jesli nawet zostawi zone dla
        Ciebie, na 99% za Twoimi plecami tez bedzie romansowal - czy to Ci odpowiada?
        Jesli tak, to nie ma problemu...
      • Gość: tina Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 194.204.144.* 10.01.02, 11:58
        i właśnie tu tkwi sedno sprawy- mieć go tylko dla siebie, emocjonalnie (bo sam
        seks to absolutnie nie to, o co chodzi) A wiedząc, że tak nie jest i nie
        będzie , powstaje wyżej rzeczony kac moralny. Rozumiem cię bambi doskonale -
        opisujesz dokładnie moje własne odczucia... Nie angażuj się, jeżeli to jeszcze
        rozważasz (wiem że trudno) bo im będzie dalej, tym większe rozterki...
        • Gość: camilla Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 12:29
          Bambi dowiedz się czy jemu też chodzi tylko o związek duchowy- bez seksu jeśli
          tak to się kochajcie .To będzię piękna miłość.Coś mi się jednak wydaje że Bambi
          oddaje tylko stan swojego ducha.
          • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 10.01.02, 13:11
            Oczywiście, że oddaję stan swojego ducha! Natomiast jeżeli chodzi o wyznania
            miłosne to on uczynił to pierwszy. Już wcześniej o tym pisałam. Wiemy , co do
            siebie czujemy tylko nie wiemy co z tym zrobić ponieważ sytuacja w której
            znaleźliśmy się jest beznadziejna. Są dwa wyjścia: Dać upust miłości lub olać
            to - co niestety nie jest łatwe, juz próbowałam. Okropnie się z tym wszystkim
            czuję. Wszystkim bardzo dziekuję za cenne wskazówki i rady.

      • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.244.205.* 10.01.02, 13:14
        Gość portalu: bambi napisał(a):

        > Ojejku jejku! O jakich Ty Dora - narządach płciowych mówisz?

        ile ty masz lat?

        >Do łóżka można iść i to nie jest żaden
        >
        > problem

        do łózka możesz sobie iść z kolegą ale nie z czyimś mężem

        > ale mi nie o to chodzi - ja pragnę go mieć psychicznie, spędzać z nim
        > prywatny czas, śmiać się, płakać itp.

        czyli chcesz wykopać inną kobietę z jej gniazdka i sama zająć jej miejsce, bo ty
        bardziej potrzebujesz i tobie się bardziej należy i to jest naprawdę wyjątkowa
        sytuacja

        > Słucham Waszych rad i dochodzę do wniosku, że zrozumieć może tą sytuacje tylko
        > taka osoba, która to przeżyła ma własnej skórze.

        Zdaje się że kilka takich osób ci odpowiedziało. A może te odpowiedzi nie bardzo
        pasują do twoich planów?

        Dochna
        • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 10.01.02, 13:33
          Droga Doro! Wiem, że myślisz, że jestem wielką egoistką, ktora łamie serca
          żonatym mężczyznom i "wykopuje ich żony z gniazdka". Otóż bardzo się
          mylisz!!!Jak by tak było, to już dawno byłabym jego kochanką i nie zaczynała
          tego wątku cierpliwie czytając opinie innych.
          Właśnie dlatego, że nie jestem egoistką i nie myslę tylko o sobie ale o calej "
          trójce" jest mi tak ciężko.
          Lat mam 24 i przez całe życie zaklinałam się, że nigdy nie wdam się w romans z
          zonatym, ale bedąc na moim miejscu i w tych okolicznościach jestem pewna, że
          sama nie wiedziałabyś co robić. Serce nie sługa i nie ma radaru na obrączki. A
          swój rozum mam i wiem, że to nim powinnam się kierować tylko, co zrobić z
          krwawiącym sercem, nadziejami i uczuciami, które spędzają sen z powiek i nie
          pozwalają żyć normalnie. Spróbuj postawić się w mojej sytuacji?!
          • agniecha3 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 13:42
            Gość portalu: bambi napisał(a):

            > i nie ma radaru na obrączki. A

            no ale chyba jest ten moment, kiedy sie danym panem zaczynasz interesowac? No i
            wlasnie WTEDY nalezy sprawdzic, czy nie jest on przypadkiem zajety. I jesli jest -
            niewazne, z obraczka, czy nieformalnie - to dac sobie spokoj. I tyle.
          • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 13:54
            Agniecha ma tu racje (pare postow wyzej) - jesli rzeczywiscie tak namietnie do
            siebie lgniecie - po prostu niech sie rozwiedzie z zona, i wtedy zaczynajcie.
            Ciekaw jestem co powie na takie "ultimatum" - "bede z Toba, ale wpierw sie
            musisz rozwiesc". Rozwod trwa pare miesiecy, przy dobrych ukladach krocej.
            Wytrzymacie chyba tyle?
            • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.244.205.* 10.01.02, 14:39
              Ale Agniecha nie sugeruje z tego co zrozumiałam żadnego ultimatum tylko
              ewentualność rozwodu pod wpływem samodzielnej trzeźwej decyzji, bez
              katalizatora o nazwie bambi.
              • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 15:10
                Niech sobie bedzie i katalizator - wazne aby sie rozwiesc PRZED romansem, a nie
                w trakcie. Bo to "w trakcie" moze trwac latami...

                Moglo byc dwojako - wzial slub, bo wydawalo mu sie, ze powinien, ale
                niekoniecznie byl przekonany
                albo
                podobnie jak w takim filmie "Francuski pocalunek" (pisalem o tym juz gdzies
                tutaj), gdzie zostawiona narzeczona (dla "boginii" jak okreslil swoja nowa
                dziewczyne jej ex) wedruje za nim przez pol Francji, aby narzeczonego odzyskac.
                W koncu udaje jej sie, po romantycznym wieczorze laduja w pokoju hotelowym
                namietnie sie calujac, on jej mowi, ze nie poznal sie na niej wczesniej, ze
                jest jedyna, cudowna, wspaniala, itd. Ona w pewnym momencie trzezwieje i mowi:
                "zaraz ale jeszcze dzis rano to samo mowiles tamtej drugiej? Wiec jak to
                jest?". On sie belkotliwie tlumaczy, malo przekonujaco... Ona go Zostawia, a on
                nastepnego dnia wraca w ramiona owej "boginii"... Tylko czy to jest milosc?
                • Gość: Luiza Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.153.32.* 10.01.02, 15:39
                  Moim zdaniem, wszystko mozna ostatecznie przepuscic przez intelekt. Rozloz go
                  na czynniki pierwsze (bez usprawiedliwiania), wyszukaj wszystkie mozliwe braki
                  i odstepstwa od idealu. Po tym troche otrzezwiejesz.
                  No i rozejrzyj sie za kims innym.
                  Powodzenia.
                • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.244.205.* 10.01.02, 16:08
                  > wazne aby sie rozwiesc PRZED romansem, a nie
                  > w trakcie

                  Ważne żeby nie rozwieść z powodu chwilowego zadurzenia.

                  Wierzysz w "prawdziwą miłość", która przetrwa zwycięsko nawet największe pokusy
                  i tylko taką miłość cenisz. A miłość jest ułomna, tak jak i ludzie.

                  Przypadek 1: jest małżeństwo które żyje pośród upadków i wzlotów przez wiele
                  lat. Oboje są szczęśliwi, w taki zwykły powszedni sposób, jak większość ludzi.
                  Czy to jest miłość?

                  Przypadek 2: na to samo małżeństwo, w 3 miesiące po ślubie zły los zsyła bambi,
                  która stawia ultimatum i wygrywa, facet rzuca żonę. Twoim zdaniem dobrze się
                  stało bo to w takim razie nie była "prawdziwa miłość"? Ale przecież to ta sama
                  miłość co w pierwszym przypadku, tylko mieli pecha na samym początku.

                  Francuskiego Pocałunku nie oglądałam.

                  Dochna

                  • Gość: czarek Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 65.128.156.* 10.01.02, 16:35
                    wszystko jest 'u-lomne'zeby bylo ciekawie i rozwojowo. Jesli cie
                    partner/partnerka nie rzuci to ci wlasne dziecko bedzie zyczyc smierci na stole
                    operacyjnym, w kazdym razie namietnosc, milosc posiadajaca, musi sie gdzies
                    spalic, zeby czlowiek mogl sie urodzic i zdziebko zrownowazyc.
                  • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 16:47
                    Nie zrozumialas. Mi chodzi o to, ze jesli facet jednego dnia rano szaleje za
                    jedna kobieta, a tego samego wieczorem za zupelnie inna...

                    Natomiast nie wykluczam, ze malzenstwo moglo byc pomylka, to sie zdarza i nie
                    wykluczysz tego nigdy.
                    No ale tego nie spawdzisz inaczej niz probujac... A z drugiej strony, to
                    wdawanie sie w romans z zonatym nie ma sensu. Zmuszajac go do rozwodu w imie
                    romansu "przed romansem" kaze mu otrzezwiec, i zastanowic sie czego on na
                    prawde chce. Czy poswieci malzenstwo w imie niepewnego romansu? Jesli
                    rzeczywiscie kocha bambi - pewnie tak. Jesli to tylko pozadanie - nie sadze.
                    • Gość: kwieto d Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 17:27
                      Soda, ty to kurwa jakiś pierdolnięty jesteś?
                      W Leppera się bawisz?
                      Dajcie mu siana.
                      Chryste, a może ty bezrobotny jesteś?
                      Dajcie mu łopatę niech poodgarnia trochę śniegu, bo służby drogowe nie nadążąją.
                      • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 10.01.02, 17:34
                        Hmmm... ja zawsze pisze swoje posty zalogowany, ciekawe kto to?
                        Sluchaj, "kwieto d" - podpisuj sie innym nickiem, bo powodujesz niepotrzebne
                        zamieszanie, poza tym - sciaganie nickow jest nieladne :"))
                    • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.244.205.* 10.01.02, 17:33
                      >Jesli to tylko pozadanie - nie sadze.

                      A jak poświęci to co? Mówi się czasem że ktoś "traci rozum" z powodu innej
                      kobiety, a jak odzyska to już jest za późno.

                      Dochna
                      • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? - do Dory 10.01.02, 17:38
                        Nie wiem jak Ciebie, ale mnie nie interesuja zwiazki w ktorych ktos "traci
                        rozum" a potem sie kaja i mowi, ze "nigdy wiecej". Niech przemysli konsekwencje
                        "utraty rozumu" i bedzie odpowiedzialny PRZED a nie PO sprawie. Jesli chce
                        zostac z zona, to po cholere wlasciwie mowil Bambi, ze cos do niej czuje? Zeby
                        zwiekszyc swoj i jej bol? Jakies to takie metne tlumaczenie...
                        • Gość: Dora Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? - do kwieto IP: 212.244.205.* 11.01.02, 09:21
                          >Nie wiem jak Ciebie, ale mnie nie interesuja zwiazki
                          Ale nie mówimy konkretnie o nas tylko o pewnym przypadku który został nam
                          przedstawiony, zresztą dosyć skąpo. Nie wiesz czy żona tego gościa ma takie
                          podejście jak ty.

                          >Jesli chce
                          >zostac z zona, to po cholere wlasciwie mowil Bambi, ze cos do niej czuje

                          Bambi sama napisała że najpiękniejsze jest w nim to że chce być wierny żonie,
                          czy jakoś tak. Więc przyjmuję że CHCE zostać z żoną i na pewno by został gdyby
                          nie bambi. A po co jej mąci w głowie - nie wiem. Jest zauroczony, może to coś
                          tłumaczy. Na pewno nie znamy wszystkich klocków w tej układance.
                          • kwieto Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? - do Dory 11.01.02, 12:19
                            No ale z jednej strony Bambi pisze, ze on chce zostac przy zonie a pozniej, ze
                            to on pierwszy powiedzial, ze cos do Bambi czuje. To mi sie jakos kloci ze
                            soba.
      • Gość: Wredna Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.proxy.aol.com 11.01.02, 18:09
        Te twoje rozterki bambi to taka emocjonalna masturbacja na forum. Jak slusznie
        Dora zauwazyla, czytasz nasze wypociny, zastanawiasz sie i w koncu pewnie
        pojdziesz z nim do lozka. A te pierdoly o posiadaniu faceta w sensie
        psychicznym wsadz miedzy bajki. Nie mozna psychichnie posiadac drugiej osoby.
        Z madrych ksiazek psychologicznych wynika, ze jesli ktos ma obsesje na punkcie
        drugiej osoby, to jest to choroba raczej niz milosc. Tylko w liceum dziewczyny
        wierza w milosc w wydaniu Kmicica, gdzie kazda mysl jest o ukochanej.
        Zeby z kims spedzac czas i smaic sie i plakac i jesc sniadanie, to trzeba
        miec 'ekskluzywny' zwiazek, w ktorym nie ma miejsca na zone. I nie wierze, ze
        on sie dla ciebie bambi rozwiedzie. A jesli nawet, to czy naprawde chcesz
        faceta, ktory po paru miesiacach malzenstwa juz jest gotowy do skoku w bok,
        ktory ty nazywasz miloscia do siebie. Naiwna jestes.
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 11.01.02, 10:27
      A jakich klocków Wam brakuje? Zadawajcie pytania to na wszystkie odpowiem.
      W tej całej sytuacji panuje wielki chaos różnych emocji. Z jednej stony wielkie
      uczucie - i uwierzcie mi jest ono naprawdę wielkie a z drugiej strony rozum,
      który chce o wszystkim zapomnieć i dać spokuj. Tylko my się codziennie widujemy
      w pracy i w tej sytuacji jest to naprawdę trudne. Wiem, że teraz to najprościej
      było by znienić pracę, ale gdybym nawet chiała - choć wcale nie chce -
      niestety na razie nie możemy sobie na to pozwolić. Wiele razy obydwoje
      próbowaliśmy podejmować próby zwalczenia tego, co się "rodzi" ale wszystkie
      kończyły się depresją, smutkiem i złym nastrojem. Jeżeli chodzi o rozwód to
      nigdy nie miała bym odwagi go o to poprosić.
      • Gość: ewa Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 11:05
        to go nie pro�.Co za pomysl. Ale uwazam , ze zaslugujesz na minimum szacunku i
        przede wszystkim od siebie samej - chcesz wisiec na telefonie albo sie bzykac
        na delegacjach, podkarmiana opowiesciami o jego mekach psychicznych? - na
        zdrowie. Chyba ze chcesz milosci, a przynajmniej swiadomosci, na czym stoisz -
        kocha ciebie czy zone? Jesli kocha ciebie to z szacunku do twoich uczuc, nie
        bedzie cie robil w konia . A z zony to przypadkiem tez idiotki nie robi -
        fajnie jej bedzie odkryc, dajmy na to w ciazy, ze jej maz juz trzy miesiace po
        slubie wiedzial, ze kocha inna.
        Znajome malzenstwo problem rozwiazalo tym, ze on wyjechal, wrocil po roku ,
        zakonczenie do mojej wiadomosci.Ale facet byl szczery i odwazny , nie skonczylo
        sie zle, w kazdym razie.
        To nie szlachetnosc nim powoduje, tylko strach.
        No i znam taka jedna, ktora od o�miu lat opowiada , jak on ja bardzo kocha,
        tylko....tylków jest zatrzesienie.Gdy ja pytam o te lata, doslownie gluchnie i
        patrzy sie w przestrzen.
        Jesli jestes pewna ze go kochasz, masz prawo domagac sie wyjasnienia sytuacji.
        Dlaczego mu pozwalasz gadac co mu slina na jezyk przyniesie ? Jak myslisz,
        wraca do domu, ciezko wzdycha nad obiadem, a potem zaciskajac zeby dupczy swoja
        zone, zeby jej nie bylo przykro, oczywiscie caly czas z twoim obrazem przed
        oczami? Tak to wyglada w jego opowiesciach, czy taktownie sie nie pytasz?
      • faxio Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 11.01.02, 11:16
        A może on tylko tak gada o swoich uczuciach, żeby Cię uwieść.
        Mój były potrafił nawet płakać, że niby tak to wszystko przeżywa.
        To nic nie znaczy, jeżeli nie przekłada się na czyny.
        Nie mogę jakoś doczytać, jak długo się kochacie? czy znałaś go zanim się ożenił?
      • Gość: felicae Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.netia.pl 11.01.02, 11:23
        Babmbi ja pisze z wlasnego bardzo smutnego doswiadczenia - zwiazek z zonatym
        mezczyzna jesli myslisz o nim powaznie i masz ochote na cos wiecej niz romans
        to wielkie ryzyko a skoro jeszcze pracujecie razem to jest przechlapane. Ja to
        przezylam i powiem Ci ze jezeli Wam nie wyjdzie to bedzie mieli gehenne .....
        Skoro to uczucie jest tak wielkie to niech sobie facet rozwiaze stare
        zoobowiazania a dopiero potem zacznie startowac do Ciebie.Jak sie bedziesz bala
        walczyc o swoje to go nauczysz ze moze miec Was obie Ciebie i malzonke.
      • Gość: Ekskoch Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 11:38
        Bambi, wiem, ze coś obiecałam i dotrzymam słowa, jak tylko moj kolega założy
        sobie prywatne konto.

        Pozwól jeszcze na kilka uwag: Ty i on pracujecie razem - to bardzo zbliża
        (wspólne problemy, sympatie i antypatie) - nic dziwnego, że zauroczyliście się
        sobą wzajemnie, zdarza się. Tylko, ze jeśli już się to zdarzyło, to on, jako
        człowiek dojrzały, odpowiedzialny mąż swojej żony, powinien zrezygnować z
        utrzymywania tej, pewnie bardzo atrakcyjnej dla siebie relacji z Tobą na tak
        bliskim poziomie. Niestety, nie stanął chyba na wysokości zadania i krzywdzi i
        Ciebie,a jeśli rozpoczniesz ten romans to oboje skrzywdzicie jego żonę.

        Nie masz odwagi powiedzieć mu, zeby sie rozwiodł - oznaczałoby to poważne
        potraktowanie siebie nawzajem i waszego uczucia. Jeżeli nie chcecie sie
        traktować poważnie to wasza zabawa powinna miec granice, a taką
        nieprzekraczalną granica napewno jest pójście do łóżka.Zresztą, czy Ty,
        przewidując problemy związane z jego rozwodem, naprawdę chciałabyś tego?
        Zastanów się, czy jesteś gotowa walczyć z opinią, mówiąc najłagodniej "tej,
        która rozbija małżeństwa"? Warto byłoby też rozważyć, co może się stać, jeśli
        on się w międzyczasie rozmyśli, a do Ciebie przylgnie już taka etykietka.

        Bycie kochanką to także nie jest dobry układ. Nie będziesz miała go dla siebie.
        Na byciu kochanką żonatego faceta dobrze mogą wyjść tylko te kobiety, którym
        zależy przede wszystkim na seksie.

        Bądź mądrzejsza od niego.
        I pamiętaj, że i tak "cokolwiek uczynisz - będziesz żałować" :)
        Pozdrawiam serdecznie
      • agniecha3 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 11.01.02, 12:18
        Gość portalu: bambi napisał(a):

        > Jeżeli chodzi o rozwód to
        > nigdy nie miała bym odwagi go o to poprosić.

        A rozwalic malzenstwo masz odwage? Bo zeby zabierac sie za czyjegos faceta, to
        trzeba miec niezly tupet.
        Ty kochasz jego, on Ciebie... Skoro tak, to niech uporzadkuje swoje sprawy, tak
        jak pisala Dora i kwieto. Tylko niech to zrobi niezaleznie od Ciebie, "bez
        katalizatora". Jesli wtedy on-wolny i Ty-wolna zdecydujecie sie na siebie - niech
        Wam bedzie jak najlepiej. Ale poki co - mojego poparcie zdecydowanie nie masz.
        TEN FACET JEST ZAJETY!

      • Gość: zz? Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.telia.com 11.01.02, 18:37
        Droga bambi!
        tak baaardzo ciezko jest spotkac PRAWDZIWA milosc... jezeli jestes pewna, ze on
        tak samo ciebie kocha jak ty jego.... to naprawde zastanow sie...
        Porozmawiaj z nim na SERIO, moze jego slub naprawde byl POMYLKA!!!! i
        bedziecie kiedys zalowac, ze nie jestescie razem....to byloby STRASZNE!!!!!
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 11.01.02, 11:38
      Znamy się około roku. Ja wczesniej wzdychałam do niego po cichutku - wiedząc,
      że ma stały związek i będzie się żenił. Natomiast on swoje uczucie do mnie
      wyznał mi już po ślubie. I szczerze mówiąc najbardziej żałuję tego, że
      wcześniej nie podjęłam walki o nas. Poddałam się myśląc, że nie mam szans. I
      niestety za późno okazało się, że miałabym i to wielkie. Teraz obydwoje
      tłamsimy uczucia i boimy się cokolwiek z tym zrobić. Wybuch uczuć - źle ,
      skrywanie tego w sobie - jeszcze gorzej.
      A na temat tego, co on robi w domu z żoną niestety nic nie mogę powiedzieć -
      nie wiem bo nie pytam. I szczerze mówiąc wolę nie pytać.
      • kete Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? 11.01.02, 15:59
        moze moja historia bedzie jakąs przestrogą. bylismy 10 lat małzeństwem,
        lepszym, gorszym... mąż poznał panienke , 24 lata. zaczelo sie niewinnie, od
        wspólnej pracy....zakochali sie w sobie....minęlo 6 miesiecy. on nagle
        otrzeźwiał, zrozumiał gdzie jest jego miejsce ( to jego słowa). zerwał. ona nie
        dawała za wygraną, rozpaczała, w międzyczasie spotkałyśmy sie...widziała, że ja
        cierpię ( co sama powiedziała), ale to nie było wazne. poprosiła o jeszcze
        jedno spotkanie... jak sam później powiedział, nie wie jak to sie stało, ze
        wszystko zaczęło sie od nowa.. ta dziwka ( nie umiem już łagodnie o niej mówić,
        przepraszam) powiedziała mu, ze nie może mieć dzieci, właśnie była u lekarza,
        pokazała mu stos leków...łatwo domyśleć sie zakończenia...od 5 miesięcy jest w
        ciąży!ona zaczęła nalegać na to by sie ze mna rozwiódł... on zaklina sie że
        nigdy jej niczego nie obiecywał! finał? zobaczymy co czas pokaże.
        • Gość: krolik do Kate IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 16:05
          nie masz ochoty kopnac go na dowidzenia i niech idzie do tej zalosnej panienki
          • kete Re: do Kate 11.01.02, 18:11
            to bardzo trudna sytuacja. mamy 2 dzieci. im potrzebny jest ojciec. On teraz
            bardzo sie stara. a ja? czy powinnam dać mu szansę?
            patrzę, ze on chciał od niej odejść. ona poczuła, ze jej on sie jej wymyka....
            staram się nie być naiwna. czekam na rozwój wypadków. będzie płacił na tamto
            dziecko, bo to jego.z nią nie chce miec do czynienia.
            ja poczekam
            • Gość: Ekskoch Do Kate IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 08:54
              Czytając to co napisałaś uważam, że za męża masz bardzo głupiego faceta, skoro
              pozwala sobie na "zakochanie się" i chodzi do łóżka z inną dziewczyną, którą Ty
              nazywasz dziwką.
              Dziwię się wam obu, Tobie i jej, że o niego walczycie (Tobie może mniej ze
              względu na dzieci).
              • kete Re: Do Kate 14.01.02, 13:54
                czasami mam wrażenie że mi sie to sni... gdyby nie było jej dziecka,
                powiedziałabym, że dobrze nam to zrobiło. on jest teraz zupełnie innym
                człowiekiem, wreszcie ze sobą rozmawiamy. tylko pozostała "pamiątka" zdrady..
                to, ze ja tak o niej mówię to chyba nie dziwne, ona też twierdzi, ze nie jest
                winna, ona sie tylko zakochała...
                • Gość: Ekskoch Re: Do Kete IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 14:15
                  A może ona była tylko naiwna a nie winna.
                  Za to Twojego męza trudno usprawiedliwic: zdradza zonę, porzuca kochankę, można
                  na nim "wymusić" seks bez zabezpieczenia. Gdzie jego odpowiedzialność? Sam
                  zachowuje się jak dziecko, chociaż ma już własne.
                  Dlatego uważam, że nie powinnaś o niej mówić "dziwka". Jeśli tak jest to Twoj
                  mąż to dziwkarz.
                  • kete Re: Do Kete 14.01.02, 15:40
                    Mój mąż wie co zrobił źle i ja go nie będe bronić. zgłupiał po 10 latach spania
                    z jedna babą.
                    ona to oddzielny temat. dla mnie jest naiwną dziwką! jak nazwać kogoś kto nie
                    patrzy na to , że innym wyrządza krzywde? czy miłością można usprawiedliwić
                    kazde swiństwo? gdy poczuła że on jej sie wymyka wpadła na genialny , jak jej
                    się wydawało sposób. i za to bede mówiła : dziwka! nie popatrzyła jaką krzywdę
                    wyrzadza jego wcześniejszym dzieciom i jaka wyrządza swojemu dziecku! dziwka to
                    kobieta która śpi za pieniądze, on ma dobrze płatną prace, ona nie ma pracy...
                    • Gość: Ekskoch Re: Do Kete IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 16:06
                      kete napisał(a):

                      > jak nazwać kogoś kto nie patrzy na to , że innym wyrządza krzywde?
                      no właśnie, jak nazwać tego Twojego męża?

                      ze zgłupiał po 10 latach spania z jedną babą to bezsensowne usprawiedliwienie.
                      Skoro głupieje w małżeństwie może nie powinien był się zenic.

                      A ona spała z nim za pieniądze, czy, jak wcześniej pisałaś, zakochała się?
                      (chyba wiesz coś na ten temat skoro z nią rozmawiałaś)
                      • kete Re: Do Kete 14.01.02, 21:04
                        chciałam oddzielić jego i ja. chciałam rozdzielic czas na "przed zerwaniem" (
                        to wtedy z nią rozmawiałam) i na "po zerwaniu "( tym pierwszym)
                        po "obejrzeniu" jej stwierdziłam że dziewczyna sie " po prostu zakochała". i na
                        tym etapie mam jak najgorse zdanie o moim meżu. zapewne nie różni sie od
                        Twojego. wtedy może nie wchodziły w gre pieniądze.
                        i późniejszy czas. tu już jej intencje nie są tak kryształowe. tu już pojawia
                        sie chęć zatrzymania go za wszelką cenę. pokusiła się do tego, ze przyjechała
                        do niego ze słowami że nie ma gdzie mieszkać, było to już wtedy, gdy była w
                        ciąży i wtedy gdy on po raz kolejny uswiadamiał jej ze nie zostawi żony, ze
                        niczego jej nie obiecywał. on mieszka daleko ode mnie ( z powodu pracy).
                        rozłozyła swe walizki...i co powiesz na tą biedna nieszczęśliwa?
                        • kete Re: Do Kete 14.01.02, 21:16
                          a on? zrozumiał co zrobił.. i jak twierdzi będzie sie starał wszelkimi siłami
                          naprawić to co sie da. nie może już cofnąć czasu, i są rzeczy których już nie
                          zmieni.
                          chce się powiedzieć: czemu tak późno? dlaczego wcześniej nie widział że robi
                          nam krzywdę?
                          nagle musze go bronić... jedyne co mogę powiedzieć to to, ze nasze małżeństwo
                          nie było idealne, może mu czegoś brakowało? ona jest ładniejsza ode mnie,
                          młodsza. sytuacja w jakiej sie znaleźli sprzyjała rozwojowi romansu, dziewczyna
                          okazała sie chętna..( chodził do niej na prywatne lekcje ang. - potrzebne mu to
                          do pracy) Są sami w pokoju...( wcześniej już od kilku lat szlifował język
                          prywatnie i jak twierdzi nigdy wcześniej nie zawiódł mojego zaufania)
                          jest mi trudno go bronić, jest mi trudno o niej dobrze myśleć.
                        • Gość: Dike Re: Do Kete IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.02, 21:23
                          Na pewno nie powiem tez, ze jest "dziwka". Jest mloda i zakochana. Mysle ,ze
                          twoj maz jest niedojrzaly.Pobawil sie i uciekl. Skad wiesz, co tej dziewczynie
                          wczesniej naopowiadal i jak naprawde bylo.Wykorzystal ja i tyle.Mysle, ze to on
                          jest dziwkarz (jak pisala moja przedmowczyni) i dziwie sie ,ze przyjelas
                          go "skruszonego " pod swoj dach (bo wybral ciepelko domowe) - Tchorz i b.
                          wygodny. Ech,szkoda gadac. Wkurza mnie, jak takie kobiety maja pretensje do
                          tych trzecich,a nie do swoich slubnych. Zycze powodzenia. Ciekawe ile bedziesz
                          jeszcze miala tych dzieci ? Hi,hi.
                          • kete Re: Do Kete 14.01.02, 21:46
                            Gość portalu: Dike napisał(a):

                            > Na pewno nie powiem tez, ze jest "dziwka". Jest mloda i zakochana.

                            jest młoda i zakochana, ale wiedziała ze on ma rodzine. nie przeszkadzało jej to!
                            o tym nie zauważysz? ona taka święta? chodząca niewinność?
                            Mysle ,ze
                            > twoj maz jest niedojrzaly.Pobawil sie i uciekl.

                            Moj mąż zawsze był egoistą, ale wierze ze jej niczego nie obiecywał, więc układ
                            jest szczery aż do bólu: to tylko gra tu i teraz. uczciwe postawienie sprawy. nie
                            może tu być mowy o wykorzystaniu! a to , ze ona chciała zmienić reguły gry?
                            najpierw jej to odpowiadało, potem chciała wiecej.


                            Skad wiesz, co tej dziewczynie
                            > wczesniej naopowiadal i jak naprawde bylo.Wykorzystal ja i tyle.Mysle, ze to on
                            >
                            > jest dziwkarz (jak pisala moja przedmowczyni)

                            Ech,szkoda gadac. Wkurza mnie, jak takie kobiety maja pretensje do
                            > tych trzecich,a nie do swoich slubnych. Zycze powodzenia. Ciekawe ile bedziesz
                            > jeszcze miala tych dzieci ? Hi,hi.


                            wiem w ogólnych zarysach co jej opowiadał, część od niej samej.mam pretensje i do
                            niego. mam nadzieje że nie będzie wiecej dzieci.

      • Gość: Anna27 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.proxy.aol.com 11.01.02, 18:46
        Droga Bambi, jako mloda zona powiem Ci brutalnie, ze w pierwszych miesiacach
        malzenstwa wiekszosc mezow kocha sie ze swoimi zonami przynajmniej 3 razy w
        tygodniu. Dziewczyno, zrob sobie sobie prezent i sie ocknil. Byl slub i
        tyle. Kaplica. A jak znowu zaczniesz do kogos wzdychac to nie czekaj az sie
        gosciu ochajta.
        • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 14.01.02, 08:29
          Z biegiem czasu coraz lepiej zdaję sobie sprawę z tego, jak sprawa wyglada i
          już dłużej nie będę się łudzić. Już wiem , co mam zrobić. Wiekszość z Was radzi
          zapomnieć o wszystkim i dac spokuj. I tak właśnie zrobię. Nie zalezy mi na tym
          by mieć go na chwilę a jeżeli nie mogę mieć na wyłaczność to wolę nie miec
          wcale. Takie jest zycie. Mam tylko nadzieję, że szybko się z tym uporam i zycie
          się jakoś ułoży. Trzymajcie za mnie kciuki. Dziękuję jeszcze raz wszystkim za
          wsparcie i dobre rady. Pozdrawiam Bambi
          • Gość: Ekskoch Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 09:00
            Bambi, jeśli rzeczywiście podjęłaś taką decyzję, to wierz mi , ze oszczędzisz
            sobie wiele niepotrzebnego cierpienia. Pozdrawiam Cie serdecznie.
          • Gość: zz? Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.telia.com 14.01.02, 17:02
            Gość portalu: bambi napisał(a):

            > Z biegiem czasu coraz lepiej zdaję sobie sprawę z tego, jak sprawa wyglada i
            > już dłużej nie będę się łudzić. Już wiem , co mam zrobić. Wiekszość z Was radzi
            >
            > zapomnieć o wszystkim i dac spokuj. I tak właśnie zrobię. Nie zalezy mi na tym
            > by mieć go na chwilę a jeżeli nie mogę mieć na wyłaczność to wolę nie miec
            > wcale. Takie jest zycie. Mam tylko nadzieję, że szybko się z tym uporam i zycie
            >
            > się jakoś ułoży. Trzymajcie za mnie kciuki. Dziękuję jeszcze raz wszystkim za
            > wsparcie i dobre rady. Pozdrawiam Bambi
            Babbi, przeczytaj moja wypowiedz wyzej.
            pozdrawiam
        • Gość: mk Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 07:28
          Gość portalu: Anna27 napisał(a):

          > Droga Bambi, jako mloda zona powiem Ci brutalnie, ze w pierwszych miesiacach
          > malzenstwa wiekszosc mezow kocha sie ze swoimi zonami przynajmniej 3 razy w
          > tygodniu. Dziewczyno, zrob sobie sobie prezent i sie ocknil. Byl slub i
          > tyle. Kaplica. A jak znowu zaczniesz do kogos wzdychac to nie czekaj az sie
          > gosciu ochajta.

          Anna ma rację, nie rób sobie nadziei. Może jednak powinnaś o tym pomyśleć. Swoją
          drogą, we łbie się nie mieści, że facet się żeni i tuż po ślubie wyznaje miłość
          innej. To na pewno nie dowcip? Pewnie nie, moja znajoma miała w pracy takiego
          samego wesołka (choć z nieco dłuższym stażem małżeńskim) i uwierzyła w jego
          dozgonne uczucie. Zgadnij, jak to się skończyło? Ty z jednej strony piszesz, że
          chcesz być z nim "psychicznie", a z drugiej "obawiasz się" zapytać o ewentualny
          rozwód. Zaciśnij zęby i zapytaj. Zakładam się, że facetowi przejdzie wielkie
          uczucie (do ciebie, oczywiście). Jeśli się mylę, to chyba dobrze dla ciebie,
          prawda?

    • Gość: Sam To do dzieła IP: 217.153.50.* 14.01.02, 17:05
      Daj mu a on potem poleeci cię koledze itd.
    • Gość: ach Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 212.106.139.* 14.01.02, 22:10
      Jeśli znajdziesz podobne pytanie na forum za kilka-kilkanaście lat, może będzie
      chodziło o Twego męża... Co poradzisz tej świeżej,zauroczonej Twoim mężem
      dziewczynie? Spróbuj zredagować tę odpowiedź już dzisiaj...

      Życzę powodzenia tak dzisiaj, jak i w przyszłości
      • Gość: Kleks Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.compass.net.nz 15.01.02, 08:44
        Witam Swieta prawda Ach.pozdrowienia
      • Gość: Anton OBUDZ SIE BAMBI! IP: *.minneapolis-08-09rs.mn.dial-access.att.net 15.01.02, 20:07
        Droga Bambi:
        Wybacz Bambi, ale ten facet to niezly numer. Wedlug mnie on doskonale sobie
        zdaje sprawe jak na Ciebie dziala. Nie ma po prostu meskiej odwagi, zeby
        zostawic Cie w spokoju. I zapamietaj sobie ta lekcje na cale zycie.
        Pamietaj o tym, ze jezeli ten czlowiek mysli o zdradzie obecnej zony, zdradzi
        rowniez Ciebie jezeli kiedykolwiek bedziecie razem.
        Jezeli jego obecny zwiazek jest pomylka (a takie sie zdarzaja) niech rozwiedzie
        sie ze swoja zona zanim zacznie sie z Toba spotykac. Jest to jedyne uczciwe
        rozwiazanie. Ciekawa jestem jaki bedzie jego stosunek do Ciebie wtedy? Nagle
        zniknie czar zakazanej milosci. Bedziesz nastepna 'dziewczyna' lub 'zona'.
        Wierz mi; JEMU znudzisz sie szybko.
        Widze, ze nie ma w Twoim zyciu osoby, ktora naprawde by o Ciebie dbala. Gdyby
        moja siostra interesowal sie tego typu facet na pewno szybko dowiedzialby sie
        co o nim mysle.
        Dlatego zadbaj o siebie Bambi i pogon dziada zanim skrzywdzisz siebie i kogos.
        • Gość: BAMBI Re: OBUDZ SIE BAMBI! IP: 217.96.109.* 16.01.02, 10:27
          Dziękuję Ci Anton za mądre slowa. Dodały mi otuchy. Ja juz podjęłam decyzję i
          wiem, że to nie ma sensu. Będzie cieżko ale czas leczy rany i może w
          najbliższym czasie uda mi się zmienic pracę a to powinno pomóc.
          Trzymaj sie cieplo, pozdrawiam Bambi
          • Gość: dyzurna Re: siostra Bambi IP: *.rol.ar.krakow.pl 17.01.02, 09:04
            zgadzam sie w 100% z waszymi wnioskami,za moja siostra-BAMBI nie powinna sie z
            nim zaczac spotykac.Ale cos wam powiem ona placze mi w domu chodzi smutna , w
            badaniach wyszlo ,ze cukier jej w krwi spadl niesamowicie (chyba przez te leki
            na nerwy)i najgorsze jest to ze jest piekna ,wyksztalcowna i takie ja
            przykrosci w zyciu spotykaja ze sie zackochuje w niewlasciwych facetach.
            Trzymaj sie siostrzyczko!
            • donjuan Re:Romans z zonatym 17.01.02, 09:11
              -Jesli oboje jestescie sprytni , ma szanse wyniknac z
              tego romans
              -Jesli Ty sprytna a on glupi - malzenstwo
              -Jesli on sprytny a Ty glupia - milosc
              -Jesli glupi oboje - ciaza...
              Wybieraj
              • varvara Re:Romans z zonatym 17.01.02, 09:17
                Jak nawet bedzied drugie rozwiazanie (malzenstwo) nie bedzie one szczesliwe.
              • Gość: bambi Re:Romans z zonatym IP: 217.96.109.* 17.01.02, 09:22
                Nie mozna wszystkiego sprowadzac do kwestii" sprytna-glupi " itp. W to wszystko
                sa wmieszane uczucia i to ogromne! Wszelki rozum, poczucie obowiazku i
                odpowiedzialności zanika. Smutne ale prawdziwe.
                Dziekuję Ci dyżurna siostro za troske, ale tylko czas tu może pomóc i miejmy
                nadzieje, ze zrobi swoje - oczywiście w pozytywnym sensie.
                Pozdrawiam Bambi
                • Gość: ewa Re:Romans z zonatym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 16:28
                  trzymaj sie Bambi, zycze fajnego faceta !
              • Gość: kiki Re: donjuan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.01.02, 20:05
                Stary a glupi ,juz to mowilam......
    • Gość: mary_ann Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 18:59
      Nie. Po prostu.
    • Gość: Pola Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 157.25.128.* 18.01.02, 10:50
      Nie polecam. Męczarnia, niepewność. Po prostu horror. Często niestety kończy
      się w gabinecie psychologa. W takim związku coś jest nie tak. Bo nie wiadomo,
      czy kochanka jest odskocznią, czy konfesjonałem, czy pocieszycielką... Na pewno
      w oficjalnym małżeństwie coś nie gra skoro konieczna jest kochanka. Tylko która
      jest ważniejsza. Lepiej mieć rozwodnika, wdowca, kawalera - na pewno wolnego.
      No cóż takie życie - nigdy nie można mieć wszystkiego...
      Pola
      • Gość: coyote5 Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 12:00
        Droga Bambi!
        Przeczytałam o Twoich problemach i rozterkach, sądzę, że pomogłaby ci wizyta u
        wróżki-jasnowidza. Śmiesznie to brzmi lecz wiem z własnego doświadczenia, że w
        ten sposób można się dowiedzieć prawdy o uczuciach i przyszłości. Teraz
        cierpisz z powodu niespełnionej miłości ale nie wiesz co cię czeka kiedy
        ewentualnie będziecie razem? Jeśli Cię to nie przekonuje odwiedź psychologa
        który wytłumaczy Ci jakie będą konsekwencje takiego związku dla Ciebie.
    • Gość: bambi Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: 217.96.109.* 18.01.02, 13:01
      Cieszę się, że jesze zagladacie do mojego wątku. Narazie jest tak jak pisałam.
      Staramy sie byc obydwoje silni. Ja napewno nic nie zrobię w tym kierunku by do
      czegoś doszło. A on sądze, że też. Ma dobre poukładane zycie i niech tak
      zostanie. Jest naprawdę bardzo cięzko. Na przemian popadam w dołki to znowu mam
      doby humor. I tak czuje, że wczesniej czy później skonczy się to wizytą u
      psychologa.Narazie się trzymam ale nie wiem jak długo jeszcze. Tylko za kazdym
      razem jak jest blisko mam ochotę się do niego przytulić, pocałować go a wiem,
      że nie mam prawa tego zrobić. Okropne uczucie!
      • Gość: xxn DO BAMBI..... IP: *.telia.com 18.01.02, 16:26
        Prosze, przeczytaj.... wyzej
        pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: Czy rozpoczac romans z żonatym? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 19:05
        Przykro mi Bambi, naprawde.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja