mary_an
27.06.08, 13:51
Ostatnio na naszej-klasie znalazlam dawna znajoma. W szkole nikt jej nie
lubil, bo byla nawiedzona religijnie, zreszta do tej pory jest. Do tego jest
totalnie dziwna i po prostu inna, z tego tez prostego powodu nigdy nie byla
akceptowana w naszej grupie, ale wsrod swoich (trzymala sie z innymi
oszolomami sektowymi) chyba dobrze sie czula.
Teraz zapisala sie na portal nasza klasa i codziennie dorzuca jedno swoje
zdjecie. Czasami jest to 10 zdjec. Zawsze jest to zblizenie jej twarzy, z
roznymi minami, z makijazem, w okularach, bez, z przymruzonymi oczami,
romantyczne spojrzenie, zle spojrzenie, w kapeluszu, mokre loki itp. Dodam, ze
do pieknych zdecydowanie nie nalezy. Rozumiem, ze czyjas pasja moze byc
fotografia, ale fotografowanie wlasnej twarzy i wrzucanie jej do internetu to
juz chyba lekka przesada. Ona chyba spedza caly swoj wolny czas na malowaniu
sie, robieniu tych zdjec i wrzucaniu ich do internetu.
Zastanawiam sie, czy ona juz po prostu kompletnie zeswirowala, czy tez takie
cos mozna jakos wytlumaczyc - moze to jakies typowe zachowanie swiadczace o
konkretnych problemach? Po co ludzie wrzucaja po 1000 swoich wlasnych zdjec do
internetu???? Chodzi o dowartosciowanie sie? Poszukiwanie akceptacji? Moze
jakis samozachwyt - w sensie: "jestem przepiekna, i do tego dobra, bo sie moim
pieknem z wami dziele"?