emotions
29.06.08, 21:29
Witam,
Prosze Was o pomoc/rade jak postepowac z matka, ktorej postepowanie
jest tak irytujace/dolujace ze doprowadza mnie (28-letnia kobiete)
do placzu. Mija wlasnie kolejny weekend, ktory jest dla mnie
najgorszym czasem w ciagu calego tygodnia. Powod: zachowanie mojej
matki. Niestety jestesmy na siebie skazane, bo bynajmniej na razie
nie stac mnie na wlasne mieszkanie i nie jestem w stanie odciac sie
od rodzicow. Moj ojciec przyjmuje w tej sytuacji pozycje
neutralna/wycofana i jak twierdzi nauczyl sie matke po prostu
ignorowac. Sek w tym, ze ja nie opanowalam tej sztuki i zazwyczaj z
powodu bezsilnosci reaguje placzem. Wtedy mama patrzy na mnie,
usmiecha sie ironicznie i stwierdza ze jak zwykle histeryzuje.
Rozmowa z Nia nigdy nie daje rezultatu a zazwyczaj jest niemozliwa,
poniewazmatka nie potrafi rozmawiac, mowi ze wymyslam, filozofuje,
przesadzam, itp. Sytuacji, ktore sa absurdalne moglabym przytaczac
mnostwo. Przyklady z kilku ostatnich dni:
- obsypywanie stekiem wyzwisk kiedy obiecuje ze zrobie cos o co mnie
prosi pozniej (poskladam ubrania, nastawie budzik, przygotuje
sniadanie dla siebie, itp.), matka oczekuje bezwzglednego
posluszenstwa
- mam meldowac sie gdzie jestem, co robie, z kim, o ktorej wroce
jesli wychodze wieczorem, do poludnia dzwoni i pyta o dotychczasowy
przebieg dnia
- aranzuje moj dzien, wiedzac ze mam sie z kims spotkac, gdzies
wyjezdzam daje stos dobrych rad, a jesli sie nie zgadzam krytykuje
- towarzyszy mi popoludniami, w trakcie zakupow, dzwoni jesli
gdzies zamierza wyjsc (glownie chodzi o wizyty u dziadkow) i prosi o
towarzyszenie. jesli odmowie albo jest obrazona albo nie idzie.
takich sytuacji moglabym mnozyc. Najbardziej meczace sa zmienne
nastroje od euforii, kulturalnego zachowanie, przez obojetnosc do
agresji, wszystko w ciagu jednej godziny.
pomozcie, doradzcie jak z Nia postepowac.