mesafe
01.07.08, 02:16
Jakis czas temu posprzeczalismy sie powaznie z przyjacielem i
nastala dluga cisza.Mieszkamy w roznych miastach,porozumiewamy sie
glownie mailowo lub telefonicznie.Napisalem do niego maila i
wyjasnilem przyczyny sprzeczki z mojej strony,zaproponowalem
zgode.On mi odpowiedzial ze sie nie gniewa.Wobec tego zadzwonilem do
niego i zadalem 1 pytanie nie zwiazane ze sprzeczka. On odpowiedzial
tonem agresywnym,mowil bardzo szybko,nie dal mi juz dojsc do
glosu,powiedzial czesc i odlozyl sluchawke.Obaj jestesmy dorosli,on
jest psychologiem.Przyjaznimy sie dlugo i mnie zalezy na tej
przyjazni. Co mam sadzic o takim zachowaniu. Z jednej strony mowi,ze
sie nie gniewa a z drugiej strony demonstruje niechec.Dodam
jeszcze,ze w sprzeczce obaj bylismy niemili dla siebie.Wymiana
pogladow byla przez e+maile,bo to glowny sposob naszego
porozumiewania sie.