nowy szef

06.07.08, 00:12
pewnego razu zaistnial w naszej firmie nowy szef (szef mojej
szefowej której b nie lubilam) troche mu podpadlam troche mu
nagadala moja szefowa (nie wiem co) ale sposob w jaki mnie
potraktowal wydawal mi sie nieadekwatny do moich jakichkolwiek
przewinien:
- gdy kiedys mimochodem wspomnialam o tym, że moja szefowa
jest "znowu" w ciąży (dwukrotnie ją podczas nich zastępowalam)
zmierzyl od gory do dolu moja nieco przy kości figurę i powiedzial,
że "rozumie iż mogę się czuć sfrustrowana" co oczywiście mialo być
przytykiem do moich rzekomych frustracji seksualnych
skutkujących "brakiem ciąży"
- gdy kiedyś w rozmowie telefonicznej stwierdzilam że coś dla niego
sprawdzę wybuchnął śmiechem i nie probowal go nawet pohamować -
bardzo mnie to wpokorzylo i wlasciwie to tego typy zachowania
spowodowaly że w koncu odeszlam z firmy

dlaczego tak sie zachpowywal? nie jestem święta ale jestem też pewna
że zawsze bylam dobrym pracownikiem i nie mam wątpliwości że na to
nie zasluzylam i że nawet w 4 oczy osoba na jego stanowiku nie
powinna traktowac nikogo w taki sposob


    • bene_gesserit Re: nowy szef 06.07.08, 00:29

      Dlatego sie tak zachowal, ze jest glupim chamem z bardzo malym
      fiutem.

      Niestety, swiat nie jest sprawiedliwy i nie zawsze dobrego
      pracownika traktuje sie po ludzku. Lektura na pocieszenie:
      www.geocities.com/Athens/Forum/5921/books/carter/Carspis.html
Pełna wersja