gregory76
08.07.08, 21:20
Nie wiem co to juz znaczy moje zachowanie ,jestem w związku 7 lat mam zone ,z
która róznie sie układa ja tez nie jestem bez winy ale obecnie to ja czuje sie
nie doceniony.Z zona nie czesto uprawiamy sex ,dwa razy w miesiącu ,dla mnie
to za mało ja mam potrzebe dwa razy w tygodniu -tak mam lubie sex i robie
wszystko by mojej zonie było dobrze ,a mimo to jest jak jest ,ona nie czuje
takiej potrzeby ,ja niestety ostatnio walcze z moim popędem co zrobić dla mnie
to za mało, mam wiele znajomych (atrakcyjnych kobiet),oraz którym nie umiem
sie oprzeć ,jeśliby nadazyła sie okazja skorzystałbym z niej zdradzając
zone.Poprostu testosteron mnie rozsadza ,czy inntez tak mają?? cz yja jestem
inny ??
Mam 33 lata zona jest młodsza o 5 lat ,Widze w niej brak zainteresowania moja
osoba .(dziwne jest to ze zona lubi flirtowac - z innymi facetami
Czy mój poped jest normalny bo ja juz sam sie w tym pogubiłem ,rozmawiam z
zona o tym ale widze ze to zignorowała .
Często jeśli podaba mi sie kobieta staram sie nawiązać z nia kontakt i zwrucić
na siebie uwage ,wręcz wysłac komunikat ze mi sie podoba ,az do przesady
.Gubie sie juz w tym .
Czy pociągam jeszcze ją ?? dlaczego tak jest??? Dodatkowo wdarła sie NUDA jak
z tym walczyć ,wszystko sie krzaczy w 7 letnim małzeństwie ,co bedzie dalej .