Czy takiego "biednego staruszka może spotkać kara?

09.07.08, 17:05
pl.wikipedia.org/wiki/Aribert_Heim

Oto rodzynek, który po zbrodniach na jeńcach dalej pracował
jako...lekarz.

Od czasu wojny zyje na wolności. I kto tym zbrodniarzom pomaga, kto
ich wspiera?Czy to jest 'prawada' o jakiej świat milczy?
    • kinokio81 Re: Czy takiego "biednego staruszka może spotkać 09.07.08, 18:10
      A czy to nie o nim pisał Stanisław Grzesiuk? Że wykonywał na więźniach operacje "na żywca", ewentualnie za "znieczulał" młotkiem w głowę, żeby "pacjent" się nie wydzierał.
      • spinline Re: Czy takiego "biednego staruszka może spotkać 09.07.08, 18:19
        Bylo ich wielu. Pytanie mam, jak to sie dzieje, ze im sie udaje
        zbiec od kary za to co zrobili?
        • kinokio81 Re: Czy takiego "biednego staruszka może spotkać 09.07.08, 18:55
          No właśnie, rozumiem, że Ameryka Południowa, gdzie przez wiele lat, w różnych
          krajach, panowali ludzie im przychylni (zwłaszcza Stroessner i Perón), sami
          zresztą mający na sumieniu zbrodnie, ale ten człowiek ukrywał się akurat przez
          20 lat w Hiszpanii, należącej do Unii Europejskiej, przebywał też m.in. w Danii.
          • spinline Re: Czy takiego "biednego staruszka może spotkać 09.07.08, 19:08
            No wlasnie, jeszcze pracowal do 1962 roku w szpitalu. Kto go ukrywa?

            Ponoc na koncie w Szwajcarii leza jego nie ruszane od wojny
            miliony, ale rodzina musi udowodnic ze nie zyje. Ma obecnie 94 lata.

            Tak sobie mysle, skad te miliony, zagrabine podczas II wojny
            swiatowej? I komu one sie naleza?
            • kinokio81 Re: Czy takiego "biednego staruszka może spotkać 09.07.08, 19:49
              spinline napisała:

              > (...)
              > skad te miliony, zagrabine podczas II wojny swiatowej?
              ___________________________________

              Pytanie i odpowiedź w jednym :-)
Pełna wersja