szalenstwo

09.07.08, 18:32
co to jest szalenstwo, waszym zdaniem?

czy macie jakies doswiadczenia w tym zakresie?

czy warto odchodzic od normalnosci az tak daleko?
    • spinline Re: szalenstwo 09.07.08, 18:40
      szalenstwo szalnstwu nierowne

      To co dzis wydaje sie byc szalone jutro jest norma.
      • szarylemur Re: szalenstwo 09.07.08, 18:56
        a wiec: czy lepiej, bardziej pozytecznie jest postepowac zgodnie z normami
        terazniejszosci czy raczej kontra, lecz w zgodzie z ze swoimi silnymi przekonaniami?
        pewnie, jak zwykle, nalezy balansowac na linie...



        • spinline Re: szalenstwo 09.07.08, 19:16
          To wszystko jest bardzo ogolne i ogromne. jakie normy jakie
          szalenstwo?:=)

          jezeli wszystko wezmiesz zgarniesz do "kupy" to widzsz ze normy
          buduja ludzie, w okreslonym srodowisku.Aby wyjsc poza normy,
          czasami trzeba zmienic srodowisko, to troche jak z marketingiem,
          gdzie nalezy ustalic zwyczaje klijenta, aby mu odpowednia oferte
          zlozyc.

          Dzis nazywamy to cos normami a jutrzejsze pokolenia beda sie za nas
          wstydzic.Pojutrzejsze beda okreslac, jakie ciemne czasy w historii
          ludzkosci.
          Dzis jest norma przejechac jeepem i zasmrodzic srodowisko, jutro
          ludzie beda wspominac to z dreszczem i potem na skroni jako horror.
          W srednioweczu bylo w "modzie" wylac nocnik ze szczochami nocnymi i
          kupa, przez okno ludziom na ulice. Dzis mamy na to inne poklady.
    • jan_stereo Re: szalenstwo 09.07.08, 20:23
      szarylemur napisała:

      > co to jest szalenstwo, waszym zdaniem?

      jesli nie mowimy o chwilowym szalenstwie, to w najwiekszym skrocie, u osoby szalonej umysl przejmuje calkowita i dlugotrwala kontrole nad jej dzialaniami, wizjami..a rozwleklej, jest to wyrazny i trwaly brak/zanik dystansu do tego co sie robi, musi tutaj dodatkowo dojsc do pelnej niemalze filtracji naszej rzeczywistosci poprzez wlasnie aure czlowieka/rzeczy/tematu/schematu bedacego punktem centralnym szalenstwa. W przypadku pasji, jest jako takie rozdzielenie naszego patrzenia na inne sperawy od owego silnego hobby, zainteresowania.

      > czy macie jakies doswiadczenia w tym zakresie?

      nieudokumentowane co najwyzej..

      > czy warto odchodzic od normalnosci az tak daleko?

      a kto powiedzial, ze szalenstwo jest odejsciem od normalnosci i ze wiaze sie z kontrolowaniem tegoz w sposob swiadomy ?

      ps. szalenstwo nie ma nic wspolnego z jakimis normami ustalanymi przez spoleczenstwo, jak sobie inni wymyslaja, chyba ze 'szalenstwo', a jesli o takim tu mowa, to ja spadam.
      • shangri.la Re: Naściemniałeś Janie, jak zwykle:) 09.07.08, 20:53
        Ludzi odbiegających od tzw norm społecznych nazywamy zwykle ekscentrykami,
        natomiast tych, którzy, naszym zdaniem odbiegają od przeciętności nazywamy
        szaleńcami:)
        Myślę, że Lemur poruszył temat ludzi zwanych szaleńcami przez niemrawe i
        zdegenerowane pospólstwo...
    • clarissa3 Re: szalenstwo 09.07.08, 20:52
      szaleństwo to dla mnie trochę taki brak hamulców - wszystko jedno
      czy świadomy czy nie - przekroczenie granic rozsądku, może. Trochę
      też jak jan powiedział - podążenie dalej z jakimś pomysłem, wyjście
      poza uznaną normę.
      Naukowców kiedyś uważano za szalonych - ... czyli warto!;))
    • dekadencja1 to zależy 09.07.08, 21:23
      "czy warto odchodzic od normalnosci az tak daleko?"
      czy zelaży Ci na czymś tylko trochę czy szalenie
    • zuzik2006 Re: szalenstwo 10.07.08, 01:56
      Mysle ze szaleniec nie ma dylematu czy warto - to jest szalenstwo:)
    • szarylemur Re: szalenstwo 10.07.08, 02:08
      szalenstwo to - dla mnie - stan, w ktorym ' zdrowy rozsadek ' spada bardzo nisko
      w hierarchii waznosci.a ' zdrowy rozsadek' zdefiniowalabym z kolei jako
      skarbnice trikow, technik przetrwania w spoleczenstwie ludzkim a nawet zwierzecym.
      zgadzam sie z ujeciem sprawy przez wikipedie:
      'Rozsądek to termin określający skłonność człowieka do podejmowania decyzji
      odpowiednio do zaistniałych okoliczności. Termin "zdrowy rozsądek" opisuje
      wierzenia i założenia, które dla większości ludzi wydają się oczywiste, słuszne
      i właściwe, oraz niezależne od wiedzy ezoterycznej (wiary, religii). Owe
      wierzenia i założenia mają źródło w doświadczeniu empirycznym i instynktach.

      Zdrowy rozsądek należy odróżnić od "mądrości ludowych" w stylu "rosół jest dobry
      na przeziębienia". Zdrowy rozsądek mówi, żeby nie stąpać po krawędzi wysokiego
      budynku oraz ustąpić komuś znacznie silniejszemu i chętnemu do bójki. W
      przeciwieństwie do "mądrości ludowych" - przekonania zdroworozsądkowe nie muszą
      być przekazywane z pokolenia na pokolenie, gdyż naturalnie wywodzą się z
      instynktów człowieka.'

      jednym z nakazow zdrowego rozsadku bedzie wiec dostosowanie do spolecznosci w
      jakiej sie zyje - to znacznie ulatwia przezycie i zaspokaja potrzeby afiliacyjne
      ludzi - zwierzat stadnych.
      skrajne szalenstwo ujelabym dla przykladu jako niedostosowanie do regul zycia
      tak duze, ze wrecz mozna powiedziec - uniwersalne , jako zycie w pogardzie dla
      naturalnego instynktu przetrwania z uwagi na realizacje jakiejs swojej ' misji'.

      moze uda mi wyrazic jasniej: nie chodzi mi o to, co chyba wszyscy po kolei jakos
      tam sugerujecie - ze spoleczenstwo chetnie pietnuje mianem ' szalenca' osobe
      odbiegajaca od przecietnosci czy tez wbrew tymczasowym, zmiennym ( patrzac z
      dalekiej perspektywy ) regulom danej grupy.
      chodzi mi raczej o osobe , ktora nie jest zdolna do refleksji na temat
      (auto)destruktywnosci swojego postepowania, nie ma dostepu do ' zdrowego
      rozsadku' albo myli ten ' zdrowy rozsadek' z ' madrosciami ludowymi' i odrzuca
      jego wskazania w calosci ( lub niemal w calosci ) w imie realizacji swoich wzji,
      idealow.
      nie ma tu ' rachunku prawdopodobienstwa' w zakresie wlasna mysl, pomysl a
      mozliwosci jej spelnienia, nie bierze sie pod uwage ograniczen naturalnych ani
      konsekwencji tych dzialan dla siebie czy innych. liczy sie tylko idea, co do
      ktorej jest sie swiecie przekonanym, ze jest warta poswiecenia absolutnie
      wszystkiego.


      • shangri.la Re: Do Lemura 10.07.08, 07:48
        Więc jednak inaczej rozumiemy szaleństwo:)
        Dla mnie szaleństwem jest nonkonformizm, odwaga w głoszeniu własnych , czesto
        kontrowersyjnych poglądów oraz konsekwencja w postępowaniu.
        Chrystus był największym szaleńcem wszechczasów, ale przed nim i po nim byli też
        inni. Sokrates, Kolumb, Kopernik, Einstein....święci, żeglarze, alpiniści,
        filozofowie,naukowcy, partyzanci II wojny i setki , tysiące innych bezimiennych
        "szaleńców" , którzy dziś stali się symbolami swoich czasów, a ich czyny
        stanowią często kanwę utworów literackich.
        Niezrozumiani, czasem potępiani za życia, nieśmiertelni "szaleńcy"....
        Bądzcie , choć odrobinę szaleni!:)
        • szarylemur Re 10.07.08, 16:57
          'Dla mnie szaleństwem jest nonkonformizm, odwaga w głoszeniu własnych , czesto
          kontrowersyjnych poglądów oraz konsekwencja w postępowaniu.'

          moglabym i to nazwac szalenstwem, ale dopiero wowczas, gdy odwaga staje sie
          brawura a konsekwencja - slepym uporem, zamknieciem na rozwazania, alternatywne
          sposoby podejscia do jakiegos tematu, utrata spektrum perspektyw.
          szalenstwo opisywane przez ciebie kojarzy sie raczej pozytywnie, to co ja
          nazywam szalenstwem jest grzaskie jak bagno.

          i jedni i drudzy maja miejsce w pamieci ludzkiej. tyle ze mi chodzilo raczej o
          jakosc zycia za zycia ' szalenca' niz o ewentualne posmiertne wciagniecie go w
          poczet bohaterow.
          • kaa.lka Re: 10.07.08, 17:38
            czy moglabym sie dowiedziec od wszystkich
            wspoluczestnikow dyskusji
            jak postrzegaja znaczenie slowa.
            jako ze jestem nowa na forum,

            dziekuje z gory
            za wyjasnienia
            Ka
      • mmax20 Re: szalenstwo 10.07.08, 10:02
        misja jest wynikiem norm społecznych, odpowiedzią na nie
        a szaleństwo o którym wspominasz kojarzy mi się z 'ostrym'
        wychowaniem

        • szarylemur Re: szalenstwo 10.07.08, 16:40
          'misja jest wynikiem norm społecznych, odpowiedzią na nie'
          ??? rozwinac ta teze moglbys?

          'szaleństwo o którym wspominasz kojarzy mi się z 'ostrym' wychowaniem'
          tzn ' surowym'? czy opartym na wpajaniu ' wznioslych' idealow?


          • mmax20 Re: szalenstwo 10.07.08, 17:32

            szarylemur napisała:

            > 'misja jest wynikiem norm społecznych, odpowiedzią na nie'
            > ??? rozwinac ta teze moglbys?

            oczywiście w systemie 'demokratycznym', bo w systemach o
            ograniczonych wolnościach misja jest raczej produktem norm
            prawnych ;))
            ogólnie można powiedzieć, że dzielę misja od szaleństwa w kontekście
            przedstawionym przez Ciebie, jakim przykładem może być niezliczona
            liczba ludzi próbujących coś zmienić w ramach istniejących
            możliwości, nie chwalących się, jest ich napewno więcej niż
            tych 'szalonych', mają swoje przekonania realizują je żyjąc
            jednocześnie całkiem dobrze


            > 'szaleństwo o którym wspominasz kojarzy mi się z 'ostrym'
            wychowaniem'
            > tzn ' surowym'? czy opartym na wpajaniu ' wznioslych' idealow?
            >

            można mieć tylko chamskie i na to samo wyjdzie, tak myślę
            • szarylemur Re: szalenstwo 10.07.08, 18:37
              'szaleństwo o którym wspominasz kojarzy mi się z 'ostrym'
              wychowaniem'
              > tzn ' surowym'? czy opartym na wpajaniu ' wznioslych' idealow?
              >

              można mieć tylko chamskie i na to samo wyjdzie, tak myślę"

              ale dlaczego? co w tym wychowaniu ' ostrym' czy ' surowym' powoduje sklonnosc do
              popadania w szalenstwo?
              • mmax20 Re: szalenstwo 10.07.08, 19:21

                wrzuć na szukarke: wychowanie autorytatywne,
                to już wszystko było też na fp

                a jeżeli chcesz moje prywatne zdanie usłyszeć to: nie wiem i nie
                chcę wiedzieć, szukanie winnych przestało mnie interesować parę lat
                temu, ale trzeba dotrzeć i usłyszeć, że o niczym nie wiedzą/lub nie
                chcą wiedzieć/lub chcieliby ale nie potrafią zrozumieć, to od ciebie
                zależy, jaką wersję przyjmiesz, która nie będzie żadną prawdą..
                wynikiem jest spokój niemocy i dotyk normalności

                znasz Angelika Aliti 'dzika kobieta'? ostatnio sią dokształcałem,
                również Robert Bly 'żelazny jan', warto przeczytać obie,
                dużo 'szaleństwa' powstaje na styku płci
                pozdrawiam
                • shangri.la Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:25
                  Tak, to jest powód do SZALEńSTWA:)
                  Warunkiem jest odpowiedni pan dla odpowiedniej pani i vice versa:)
                  • clarissa3 Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:32
                    Ach!!! ;)))
                    • shangri.la Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:33
                      Hihihiii....coś nie tak?:)))
                      • clarissa3 Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:42
                        wspomnienia... włos rozwiany, fale morza, księżyc, .. co jeszcze?...
                        brzask....
                        ... no i wielkie rozczarowanie, oczywiście;(
                        ;))
                        Ach, szalonym być!
                        To chyba jedyny sens, tak naprawdę;)
                        • shangri.la Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:45
                          Ja tez tak uważam:)
                          W życiu trzeba umieć LATAć.....:)))
                          • clarissa3 Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:50
                            :)))
                  • mmax20 Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:43

                    radziłbym po prostu przeczytać
                    • clarissa3 Re:"Szalenstwo na styku płci":) 10.07.08, 19:49
                      A 'Biegnąca z Wilkami' aut. Clarissa Pinkola Estes czytałaś?
                • szarylemur Re: szalenstwo 11.07.08, 02:58
                  poczytalam sobie o wa na racjonaliscie

                  czyli chodzi mniej wiecej o to, ze wa hamuje lub w ogole uniemozliwia rozwoj
                  indywidualnosci, poczucia sprawczosci wlasnej, odpowiedzialnosci, kreatywnosci?
                  sprzyja natomiast tworzeniu polautomatow o dosc waskich horyzontach, sklonnych
                  ponad wszystko przedkladac obowiazek, organizowac swoje zycie wokol jakiejs
                  wielkiej idei lub osoby, ktora staje sie ich centrum dowodzenia?
                  ciekawe, nigdy o tym nie myslalam :)

                  a zanim przeczytam polecane przez ciebie lektury, czy mozesz napisac o co
                  chodzilo ci w wychichranym przez panie wyrazeniu 'dużo 'szaleństwa' powstaje na
                  styku płci?

                  pozdrawiam rowniez :)

                  • mmax20 Re: szalenstwo 11.07.08, 06:00
                    ojciec/córka, syn/matka, brat/siostra, na te temat napisano całe tomy
                    pozdr i kończę
                    • mmax20 Re: szalenstwo 11.07.08, 06:26

                      okej w skrócie chodzi o to, że jesteśmy genetycznie i tradycyjnie
                      inni, we wspólnotach plemiennych chłopak w wieku najpóźniej 12 lat
                      żegnał np. matkę na ZAWSZE i po inicjacji na mężczyznę żył w grupie
                      mężczyzn, kobiety miały swoją itp. teraz to się wszystko
                      zatarło/pomieszało i jeżeli matka wychowuje np. 24 letniego syna to
                      może być w TYM problem, podobnie na odwrót, ojciec córkę a z braku
                      odpowiedzilanych rodziców może się zdarzyć, że jedno z rodzeństwa
                      bierze odpowiedzialność za drugie

                      w wymienionych książkach konflikty te są dobrze ujęte, moim zdaniem
                      • szarylemur Re: szalenstwo 12.07.08, 17:44
                        ta druga z wymienionych przez ciebie przyczyn pomieszania, ' styk plci', jest
                        dla mnie bardziej oczywista.
                        dzieki za zwrocenie uwagi na wa. mimo, iz o osobowosci autorytarnej czytalam
                        wczesniej wielokrotnie, nigdy nie rozwazalam tych dwohc tematow lacznie. a
                        wydaje mi sie to calkiem sensowne.
                        dzieki
    • malawinka Re: szalenstwo 10.07.08, 03:48
      tutejsze szaleństwo i egzaltowana za nim tęsknota,to tylko histeria,
      patos i niekiedy kabotyństwo
    • piesbaskervill Re: szalenstwo 10.07.08, 03:50
      szaleństwem była próba poznania mnie w realu, przez shangrilę,
      a jak jej z tym,to już ona sama opowie, i czy było warto
      • leda16 Re: szalenstwo 10.07.08, 07:24
        A może Ty nam opowiesz jak było na prawdę?
        • shangri.la Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. n/t 10.07.08, 07:28

          • shangri.la Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 09:04
            Pewna krakowska psycho-loszka postanowiła dorobić się na ludzkich
            nieszczęściach.....
            • piesbaskervill Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 10:24
              widocznie cierpiała nędzę,i była nieznanym geniuszem ciepiącym w
              kącie,co pchnęło ją do szaleństwa i desperacji i wymysliła aferę,
              ktora miała zapewnić jej sławę i pieniądze.Zapragnęła poznać psa-
              baskervill w realu,teraz może wydać książkę w Krakowie,mieście mia
              zmatów i smoka wawelskiego.
              • piesbaskervill Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 10:39
                w Krakowie znam de Barbaro -jego,Heizmana,ale on już w Warszawie,
                a z psychologów,to Gierowskiego,ale nie sądze,żeby to oni :))
                • shangri.la Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 11:18
                  Nie odwracaj kota ogonem!
                  Psycho-loszka była chciwa, podła i zdemoralizowana.
                  Pod pozorem "przyjażni i opieki" wciągnęła w swój proceder biednego,
                  nieśmiałego, młodego człowieka, rujnując mu psychikę i życie.
                  Ty też się skusiłaś, ale w przeciwieństwie do niego, całkiem świadomie,
                  traktujac niszczenie ludzi jako dobrą "zabawę".
                  Popełniliście błąd w wyborze "ofiary", a reszta jest konsekwencją.
                  • piesbaskervill Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 11:53
                    w pewnych rewirach nie bywam,no nie tęsknię za szaleństwem :)
                    to miło być cytowanym,jestem tylko hedonistą,koneserem pięknych
                    i inteligentnych kobiet i pięknych przedmiotów.
                    • piesbaskervill Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 12:09
                      właśnie zaszalałem,kupiłem jedwabny szarong,nie wiem po co,ale pięk-
                      ny był :)
                  • blue_red Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 11.07.08, 23:35
                    shangri.la napisała:

                    > Nie odwracaj kota ogonem!
                    > Psycho-loszka była chciwa, podła i zdemoralizowana.
                    > Pod pozorem "przyjażni i opieki" wciągnęła w swój proceder biednego,
                    > nieśmiałego, młodego człowieka, rujnując mu psychikę i życie.

                    Shan! Ty nie możesz przeżyć tego młodego człowieka ( Ernesta), a co z
                    poprzednikami, choćby tego ostatniego.? Jego tak nie żałujesz.Ty jednak
                    lubisz/łaś młodych bo? Wiesz co mam na myśli.


                    > Ty też się skusiłaś, ale w przeciwieństwie do niego, całkiem świadomie,
                    > traktujac niszczenie ludzi jako dobrą "zabawę".
                    > Popełniliście błąd w wyborze "ofiary", a reszta jest konsekwencją.
                    >
                    • shangri.la Re: Daruj sobie klonie...:( 11.07.08, 23:51
                      S. pod którego od jakiegoś czasu się nieudolnie podszywasz zniknął stad dawno.
                      Ja wiem doskonale kim jesteś, więc znikaj i ty....a kysz!
                      • szarylemur do frakcji wojujacej 11.07.08, 23:59
                        nie chce byc niegoscinna, ale czy moglibyscie wyjsc z tego watku?
                        pozdrawiam

                        • shangri.la Re: do frakcji wojujacej 12.07.08, 00:02
                          Ja idę już spać....masz luz:)
                          Gorzej z wampirami, bo północ dopiero wybiła:)
                          • szarylemur Re: do frakcji wojujacej 12.07.08, 00:06
                            wampiry mnie nie lubia, podobnie jak komary zreszta.
                            zla krew
                            dobranoc:)
                            • shangri.la Re: do frakcji wojujacej 12.07.08, 00:15
                              Żałuję , że moja była taka słodka...:(
                              Dobranocka:)
            • piesbaskervill Re: Ja ci chętnie powiem prawdę. 10.07.08, 12:25
              a propos dorobienia się,czy przyszedł już rachunek ?
              sporo ludzi czyta,to co pisżę,ci co mnieszkają obok,też :)
      • mona.blue Re: szalenstwo 12.07.08, 17:49
        A udało jej się?
    • panismok Re: szalenstwo 13.07.08, 09:29
      Szaleństwo to Jezus, Budda, Franciszek z Asyżu, a z drugiej strony Hannibal i American Psycho, i Charles Manson.
      Szaleństwo to wszystkie najjaskrawsze odcienie człowieczeństwa - większość z nas żyje w bezpiecznych szarościach ;-)
Pełna wersja