altruizm egoistyczny?

13.07.08, 00:25
od lat zastanawiam się nad pojęciem altruizmu
nad tym czy takie coś w ogóle istnieje
wątpliwości mam dlatego, że dokonując jakichś rzeczy będących w
powszechnej opinii altruistycznymi
jednocześnie sama lepiej się czuję, dowartościowuję
czy nie jest tak, że bezinteresownie wspomagam jakąś szczytną ideę
czy pomagam komuś konkretnemu
nie dlatego, że jestem altruistką
ale egoistką, jak każdy
pomagam niby komuś, ale robię to dla siebie
i dlatego, że nie chcę czuć dyskomfortu, jaki może spowodować u mnie
nieudzielenie pomocy ?
    • jatonieja.1 Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 03:53
      Działaniami człowieka kierują przede wszystkim jego potrzeby i nie
      ma sensu temu zaprzeczać, ani tego negować. Większość tzw.
      normalnych ludzi lubi mieć o sobie dobre zdanie a wiadomo, że
      kierowanie się w swoim życiu altruizmem stawia nas w gronie dobrych
      ludzi. Ważne jest , żeby nie popadać w pychę, jacy to jesteśmy
      ponadprzeciętnie szlachetni. Jak we wszystkim trzeba mieć umiar i
      wiedzieć co się robi i dlaczego. Znam osobę, która jest taką
      altruistką, że niszczy swoje życie. Angażuje się w każdą sprawę,
      gdzie może być pomocna, bez wzglądu na to, jakie reperkusje dla jej
      życia ma takie zaangażowanie. Od wszystkich oczekuje, że podobnie
      jak ona będą się nieustannie poświęcać. Bardzo krytycznie ocenia
      każdego, kto kieruje się zasadą, że człowiek największe obowiązki
      ma wobec siebie, potem wobec swoich bliskich a reszta świata jest
      na końcu tej listy. Kiedy dostaje po głowie od ratowanych przez nią
      ludzi, cała rozpływa się w cierpiętnictwie i oczekuje, że inni
      docenią jej poświęcenie, będą jej współczuć, zobaczą jej
      szlachetność. Niestety nikt jej nie docenia. Znajomi, którzy wcale
      nie są potworami bez serca, jednoznacznie oceniają jej zachowania,
      jako szkodliwe i głupie. Moim zdaniem jej postawa jest podyktowana
      głównie pychą i niewiele ma wspólnego z właściwie rozumianym
      altruizmem. Kierowanie się w swoim postępowaniu dobrem innych nie
      zakłada braku rozsądku a gotowość do poświęceń nie oznacza
      działania na własną szkodę. Bardzo szanuję ludzi, którzy
      bezinteresownie dają siebie innym, ale nie lubię tych, którzy
      udają, że są lepsi niż są w rzeczywistości a pomaganie innym służy
      im wyłącznie do podniesienia własnej wartości. Matka Teresa, która
      była wzorem osoby poświęcającej się dla innych, kochającej ludzi,
      bardzo nie lubiła cierpiętniczych postaw i dużo mówiła o
      obowiązkach wobec siebie. Człowiek, który nie ma odwagi odmówić
      pomocy a interesy innych zawsze stawia ponad swoimi, nie jest
      altruistą tylko tchórzem.
    • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 05:22
      Czasami rodzice tak wychowują dzieci - że mają być pomocne innym
      przede wszystkim, inaczej to napewno są złymi ludźmi. Małym dzieciom
      każą oddawać swoje zabawki innym dzieciom, wszystkim się dzielić,
      itp. I to wszystko może ładnie wygląda w dzieciństwie, ale potem już
      niezupełnie, bo, nie łudźmy się, inni ludzie nie mają raczej takiej
      postawy. A to już prosta droga do bycia dożywotnią d.upą wołową,
      którą wszyscy wykorzystują, a która się jeszcze tym cieszy, bo mogła
      pomóc :D No i potem psychoanalityk zostaje, żeby wyjaśnić czemu ci
      inni tacy źli, a dana osoba klepie biedę w swoim 'pomocnym innym'
      zawodzie, bo tylko taki mogła wybrać, żeby móc przez całe
      życie 'pomagać innym' i nie mieć wyrzutów sumienia, że się nie daj
      Boże realizuje w tym, co naprawdę lubi robić.
      Paranoja.
      • nangaparbat3 Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 09:19
        a dana osoba klepie biedę w swoim 'pomocnym innym'
        > zawodzie, bo tylko taki mogła wybrać, żeby móc przez całe
        > życie 'pomagać innym' i nie mieć wyrzutów sumienia, że się nie daj
        > Boże realizuje w tym, co naprawdę lubi robić.

        Rózne rzeczy Ci sie mylą, i zastanow się, dlaczego.
        Ja sama pracuję w "pomagactwie", i moze nie klepie biedy, ale mi sie nie
        przelewa, to pewne. Za to codziennie rano ciesze się, ze idę do roboty. Do tego
        jeszcze dorabiam, znowu robiac coś, co byc moze spowoduje, ze zycie innych
        stanie sie nieco mnie trudne, i za to mi płacą - ze robie co lubie i co sama
        wymyślę. Wiec nie mieszaj w pracę "pomagaczy" poczucia winy i cierpietnictwa, bo
        zadnego koniecznego zwiazku tu nie ma.

        Co do samego wątku - oczywiscie ze wszyscy robimy to, co zaspokaja - a
        przynajmniej powinno - nasze potrzeby, sprawia przyjemnosc, daje satysfakcję.
        Jednemu sprawia przyjemnosc ratowanie zycia innych czy opiekowanie sie
        porzuconymi dziecmi albo zwierzętami, drugiemu zakupy i zajmowanie się swoim
        wygladem i stanem ducha - choc tak naprawdę rzecz głównie chyba w proporcjach.
        Ostatnio jednak obserwuje ciekawe zjawisko: to "egoisci" atakują "altruistów",
        chcąc dowiesc ich głupoty, naiwnosci, zakłamania.
        I to wydaje mi sie właśnie ciekawe: skad tyle bezinteresownej złosci?
        • shangri.la Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 11:54
          Realizacja potrzeb osobistych jest i powinna być priorytetem, ale z punktu
          widzenia dobra społecznego, lepiej jest gdy przeważają postawy altruistyczne;
          rozwój organizacji wolontariackich, wysoki stopień wrażliwości na potrzeby
          innych, ochrona słabych i nieprzystosowanych życiowo, tolerancja itp
          Krótko mówiąc , całe społeczeństwo zyskuje na altruistach, bo dobro , tak jak
          miłość można pomnożyć tylko przez dzielenie:)
          Prawdziwego altruistę jednak cechuje wspomniana wyżej skromność i rzeczywista
          niechęć do obnoszenia się ze swoja dobroczynnością, dlatego tacy ludzie jak
          Matka Teresa, Marek Kotański, Janina Ochojska będą żyli w pamięci ich
          podopiecznych i ludzi pełnych podziwu dla ich działalności, podczas gdy
          afiszujący się "sponsorzy" odchodzą szybko w niepamięć.
          I jeszcze jedno....nie można robić coś dobrego dla innych kosztem najbliższych i
          ich dobra, chociaż w sytuacjach ekstremalnych i taka postawa jest możliwa np
          Polacy ratujący Żydów podczas wojny.
        • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 14:03
          źle mnie zrozumiałaś, nie atakuję altruistów. Chodzi mi tylko o to,
          że niezdrowe jest popadanie w skrajności. Jeśli taki zadeklarowany
          altruista nie potrafi zadbać o siebie, to jak może zadbać o innych?
          Będzie dbać o innych i liczyć na to, że inni też się nim zaopiekują?
          No właśnie - tu jest klops, raczej nie, więc jest to postawa
          autodestrukcyjna.

          I piszę tu tylko na przzykładzie znanych mi osób, kóre cenię za ich
          dobroć i umiejętność służenia innym swoimi zdolnościami czy czasem,
          ale równoscześnie jestem czasem przerażona ich kompletną
          niezaradnością w podstawowych kwestiach oraz sposobem, w jaki
          wychowują dzieci.

          I przechodzę do meritum -czyli do tego, o co mi chodziło w moim
          poście - czyli wychowania dzieci.
          Otóż sądzę, że dorosły człowiek powinien mieć prawo sam określić
          się, jak chce się realizować, a programowanie go w poczuciu winy,
          jak zrobi cokolwiek dla siebie, nie dla innych, jest chore. To, że
          te osoby mają wypaczone spojrzenie na rzeczywistość nie znaczy
          automatycznie, że inni w jego otoczeniu muszą je przejąć. Wpajanie
          dziecku takiej służalczej postawy moze mieć fatalne konsekwencje, no
          chyba ,że spędzi ono życie zamknięte w jakiejś chrześcijanskiej
          społeczności, nie skażone realnym życiem.

          Nie wiem, czy widzisz różnicę, nie atakuję 'pomagających' zawodów,
          ani ludzi ich wykonujących - sama mam taki zawód i wiem, że potrafi
          przynosić ogromną satysfakcję (moralną oczywiście).

          nangaparbat3 napisała:
          Ostatnio jednak obserwuje ciekawe zjawisko: to "egoisci"
          atakują "altruistów",
          > chcąc dowiesc ich głupoty, naiwnosci, zakłamania.

          tak było zawsze, teraz to zauważyłaś?

    • mona.blue Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 13:42
      Największe zadowolenie w życiu stanowi dawanie siebie innym. Moim
      zdaniem to nie jest egoizm, tak tylko określa to współczesna
      psychologia, która nie rozumie altruizmu, bo jest ateistyczna. Żeby
      zrozumieć altruizm trzeba wyjść od duchowości, w aspekcie duchowym
      altruizm to jest miłość, którą dajemy innym, co jest najwyższą cnotą
      w chrześcijaństwie i naśladaowaniem Jezusa Chrystusa i spełnianiem
      najważniejszego przykazania - o miłości Boga i bliźniego.

      Może kogoś zdziwić, to co napisałam w związku z moją kłótnią z
      Shangri.la w sąsiednim wątku, ale tu nie ma sprzeczności.

      Stawianie kogoś w prawdzie jest wielką przysługą dla tej osoby,
      prowadzi tę osobę do pokory, któr jest również jedną z największych
      cnót chrześcijańskich.
      • shangri.la Re: Problemem mony jest brak osobowości 13.07.08, 13:47
        ...i tak biedulka miota się między neokatechumenatem a nienawiścią do
        Shangri.la, między udawaniem miłosci do kobiety, która jej zdaniem jest
        meżczyzną a nienawiścia do własnego meża-sadysty itp...
        No cóż, klony już tak mają.....:)
        • mona.blue Re: Problemem mony jest brak osobowości 13.07.08, 14:11
          Będę punktować kade twoje kłamstwo.

          1. Ja Cię nie nienawidzę, nawet próbuję Ci pomóc stawiając Cię w
          prawdzie. Jedyne co to mnie wkur.....
          To ty mnie nienawidzisz. Taki mechanizm przypisywania swoich uczuć
          innym to bodajże projekcja.

          2. Kocham faceta, nie będę w kółko udowadniać, że nie jestem
          wielbłądem.

          3. Swojego męża też nie nienawidzę, wybaczyłam mu, co nie zmienia
          faktu, że często denerwuję się jego zachowaniem.

          4. Zdaje się, że ty też masz klona brak-chmur.
        • obrotowy tancowala igla z nitka... 13.07.08, 15:08
          igla ladnie - a nitka ?.... :)
    • lifeisaparadox Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 15:01
      Sek w tym ze altruista moim zdaniem nie zastanawia sie nad motywem swoich
      dzialan, robi co uwaza za stosowne i malo go obchodzi ideologia. Nie ma co
      budowac ideologii na tak prozaicznych sprawach jak wczucie sie w czyjas sytuacje
      i uzupelnienie niewielkiego deficytu. Przyjemnie jest jak dobrze uklada sie
      innym, choc troche lepiej.

      Egoista z kolei dajac paczke cukierkow nieznajomemu dziecku, buduje sobie wizje
      bycia kims na skale swietego mikolaja. Smieszne i odrealnione. Dla altruisty
      jest to po prostu uzupelnienie czyjejs potrzeby, malej, nieznaczacej, nie wartej
      wspominania.
      Ludzie na ogol wcale nie lubia jak sie im pomaga czy cos daje za darmo, tak ze
      altruizm do najwznioslejszych nie nalezy w sensie czerpania z tego korzysci.
      Raczej jest tak ze to ten ktory pomaga czuje sympatie do osoby ktorej jakos
      pomogl, a osoba ktorej sie pomoglo czuje zobowiazanie. Zobowiazanie jest
      krepujace i nie o nie chodzi altruiscie, ale o pozytywna korzysc dla
      obdarowanego. Najlepszym przykladem altruizmu jest dobroc wobec zwierzat ktore
      nic w zamian nie daja, po prostu jest im lepiej.

      Wscibskosc z kolei jest denerwujaca, to raczej ludzie z potrzeba kontrolowania
      innych i deficytem samokontroli - zewnatrzsterowne jednostki - maja takie
      sklonnosci. Chca sterowac innymi, bo sami chca zeby nimi sterowano.
      • opcja1-3 Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 15:17
        Dobrym przykładem altruizmu jest pisanie na forum.
        Altruista podciągnie wątek, nie oczekujac niczego w zamian.
      • szarylemur Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 18:14
        "Najlepszym przykladem altruizmu jest dobroc wobec zwierzat ktore
        nic w zamian nie daja, po prostu jest im lepiej."

        oczywiscie, ze takie zwierzatko nie zalatwi ci - ' po starej znajomosci' -
        awansu np, ale z czasem zacznie traktowac cie jak przyjaciela, chetnie
        przychodzic do ciebie i wrecz zdumiewac rozmiarami przywiazania. to nie jest nic.

        czy mozna podobnie postepowac z ludzmi?
        • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 18:41
          ja myślę, że ludzie są inni.
      • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: altruizm egoistyczny? 13.07.08, 19:14
        lifeisaparadox napisał:
        > Wscibskosc z kolei jest denerwujaca, to raczej ludzie z potrzeba
        kontrolowania
        > innych i deficytem samokontroli - zewnatrzsterowne jednostki -
        maja takie
        > sklonnosci. Chca sterowac innymi, bo sami chca zeby nimi sterowano.

        Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl? :)
Pełna wersja