Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?!!!

14.07.08, 11:59
Celowo tak zacząłem, mając nadzieję, że mi pomożecie. Mam problem związany z
faktem, że traktuję ludzi uczciwie i tak chciałbym być traktowany. Niestety,
to moja płonna nadzieja, ponieważ moje pozytywne nastawienie biorą za naiwność
i próbują mnie wykorzystać materialnie... W efekcie wiele spraw,ma lub będzie
miało swój finał w sądzie lub w prokuraturze.Kiedy spotkało mnie to po raz
pierwszy,uznałem to za "wypadek", kiedy po raz drugi myślałem "zbieg
okoliczności"... Ale potem przyszedł raz trzeci i czwarty i zacząłem myśleć
tak jak jest napisane w nagłówku. Więc pytam, dlaczego ludzie chcą
bezwzględnie wykorzystać czyjąś dobrą wolę, czemu uznają, że pozytywne
podejście jest naiwnością, którą należy wykorzystać...Ja tego nie rozumiem, a
nie chcę, aby każda moja sprawa była rozstrzygana przez sąd. Potem, gdy
jesteśmy po różnych stronach " barykady" mówią, że jestem czepliwy,
nieprzystosowany, arogancki, że lubię robić " burzę w szklance wody".
Zapominają, że z ich strony była nieuczciwość i nielojalność wobec partnera w
transakcji. Męczy mnie ta sytuacja, ale z drugiej strony, nie mogę sobie
pozwolić na straty, stulić uszy i patrzeć jak ktoś mnie " opluwa" twierdząc,
że "deszcz pada"...
    • malakas Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 14.07.08, 12:06
      Może bądź czepliwy PRZED dokonaniem transakcji. Zabezpieczaj się - w
      granicach rozsądku oczywiście :-)
      Zniechęcisz w ten sposób potencjalnych oszustów, którzy jak słusznie
      zauważyłeś, traktują Cię jako idiote i idealną ofiarę.
      • kiler123456 Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 14.07.08, 12:22
        Być może uważasz, że się niedostatecznie zabezpieczam, ale to nie tak...
        Poza tym w niektórych sytuacjach, były to osoby polecone( uznałem, że ponieważ są rodziną mojej znajomej, to mogę choć trochę im zaufać...) Cóż, przeliczyłem się. Człowiek uczy się przez całe życie i...głupi umiera, ale jest to dla mnie niezrozumiałe, że ktoś, kto został np. polecony, tak traktuje zarówno mnie jak swoją rodzinę. Przecież niesmak po tym pozostanie. Jest mi to trudno zrozumieć, ponieważ sam staram się być uczciwy, celowo nie piszę, że jestem ( bo jest to "podejrzane" w naszym społeczeństwie).
        • malakas Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 14.07.08, 12:42
          Z tym da sie żyć. Mówię tak bo mam podobnie a jeszcze nie wpadłem na
          sposób pozbycia się tej przypadłości, staram się tylko ograniczac
          skutki. Tak mają ludzie "zbyt" prostolinijni i którym po prostu nie
          mieści sie w głowie, że można postapić inaczej niż wydawałoby się,
          że to oczywiste, uczciwe, rzetelne etc. Stwierdzam tylko, że
          konsekwentne trwanie w tej postawie ani nie przyniosło mi
          specjalnych korzyści ani strat. Szybciej wrzody. No i czasem, ale
          bardzo rzadko dowiesz się, że ktoś to docenił. Generalnie bilans
          wydaje się ujemny, bo jednak nerwy, szarpanina, i te dręczące "być
          ok jednak nie dac sie zrobić w ch..." a i nawracające podejrzenia,
          że jednak może wymagasz więcej od innych niż od siebie. No ale co w
          zamian. Stać się po prostu szują? A tzw. wyrzuty sumienia?
          Sam chętnie posłucham kogoś mądrzejszego.
    • paco_lopez Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 14.07.08, 13:20
      oj coś widzę ze wpedzasz się w matnię. skoro juz włączyłeś sąd do
      walki z paranoją to znaczy, ze szukasz pomocy w niewłasciwym miejscu.
      tego będzie więcej i więcej. kazdy w życiu ma poczucie wyrolowania.
      nie jesteś wyjątkowy. twoje działania choćby najczystsze
      intencjonalnie tez kogoś zabolą.
      • shangri.la Re: Dlaczego, Paco ? 14.07.08, 13:25
        Dlaczego nieznane sobie zjawisko nazywasz paranoją, Paco?
        Na tej samej zasadzie, na jakiej eksperymenty naukowe zwano niegdyś czarami?:)
        • paco_lopez Re: Dlaczego, Paco ? 14.07.08, 21:57
          a paranoja to brzydkie słowo ? nie wierzę w ucziwszych od całej
          reszty. byłem i okradziony i oszukany oraz nazwany mafiozą i
          łachudrą. z nikim jeszcze jednak po sądach się nie woziłem ani nikt
          mnie nie pozywał.
          • shangri.la Re: Dlaczego, Paco ? 14.07.08, 23:27
            paco_lopez napisał:z nikim jeszcze jednak po sądach się nie woziłem ani nikt
            > mnie nie pozywał.

            A to mi zabrzmiało jak pani Dulska, do której jeszcze nigdy pogotowie nie
            przyjeżdżało:)))
            • paco_lopez Re: Dlaczego, Paco ? 15.07.08, 11:42
              a co mnie obchodzi jak ci to zabrzmiało. jedni maja zycie jak
              w "klanie" a inni nie.
    • mariaeva skad ja to znam 14.07.08, 13:26
      z autopsji
      i jeszcze slysze: glupia jestes to masz :(


    • dotyk_wiatru Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 14.07.08, 13:31
      Niestety, ale osoby polecane myślą, że będą miały łatwiej, bo
      mają 'plecy'...Ja bym od takich osób jeszcze więcej wymagała...i
      bardziej patrzyła 'na ręce'...
      Widocznie poczciwie wyglądasz albo jesteś bardzo przyjaźnie
      nastawiony...i zbyt ufny...Takim osobom jest ciężko...
      Nie daj się wykorzystywać! Wiem, że łatwo napisać, bo mam podobnie,
      ale spróbuj z tym walczyć...Niestety takie są czasy są, że ludzie
      jeżdżą po innych jesli wyczują, ze mogą...Biznes rządzi się twardymi
      regułami...Bądź bardziej ostry i zdecydowany...Tę maskę zdejmuj
      tylko dla najbliższych Tobie osób, którym możesz zaufać...
    • trollik.morski Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 15.07.08, 10:21
      No, gdyby tak się dobrze wpatrzyć, to ... :)))
    • leda16 Re: Czy na mojej twarzy widnieje napis" kretyn"?! 15.07.08, 10:44
      Niestety,
      > to moja płonna nadzieja, ponieważ moje pozytywne nastawienie biorą za naiwność
      > i próbują mnie wykorzystać materialnie... W efekcie wiele spraw,ma lub będzie
      > miało swój finał w sądzie lub w prokuraturze.Zapominają, że z ich strony była nieuczciwość i nielojalność wobec partnera w
      > transakcji. Męczy mnie ta sytuacja, ale z drugiej strony, nie mogę sobie
      > pozwolić na straty, stulić uszy i patrzeć jak ktoś mnie " opluwa" twierdząc,
      > że "deszcz pada"...


      Zupełnie nie pojmuję o co Ci chodzi. Z tymi osobami prowadzisz interesy czy pogaduszki? Bo jeśli to pierwsze, to podstawą jakichkolwiek roszczeń jest UMOWA PISEMNA określająca termin wykonania pracy, kwotę, kary dla obu stron za niedotrzymanie zamieszczonych w umowie warunków. Umowa sporządzona dla pewności pod nadzorem prawnika. Jeśli umowa jest "na gębę", trudno później uniknąć wzajemnych oskarżeń i pretensji. Możliwe są one w każdym rodzaju stosunków miedzyludzkich, również w rodzinie, cóż dopiero wobec obcych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja