Dodaj do ulubionych

skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie

14.07.08, 17:53
nie wiem, czy to choroba psychiczna, ale inaczej nie potrafię sobie
wytlumaczyć kipiącej nienawiści do całego świata rozwijającej sie w
człowieku. najgorsze, ze ta nienawiść kierowana w moją stronę,
pobudza mnie do takich mysli, o ktore się wczesniej nie posadzalam,
wierząc, że świat jest dobry, że ludzie są dobrzy, tylko czasem
zagubieni....
tym człowiekiem jest moja przyszla teściowa. Szarpie nerwy mnie,
mojej rodzinie, nagaduje na mnie (i swojego syna też, bo ten trzyma
moją stronę), po czym się obraża na wszystkich, gdyż nie chcą tych
jej wyssanych z palca bzdur słuchac....skłocona jest z całym
światem, również ze swoją rodziną, sąsiadami....ale chodzi i zatruwa
nam życie jak może...myśli tylko o sobie, jest chora z nienawiści do
świata, żyje w zalu, ze syn ja opuscił i jest
niewdzięcznikiem...wierzy tylko ojcu Rydzykowi
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 15.07.08, 00:09
      Skoro tesciowa in spe jest toksyczna, proponuje ograniczyc kontakt do
      niezbednego minimum czy wrecz do zera. Wykonalne.

      IMO szkoda pradu na szarpanie sie (w imie czego?) z kims, kto nas jawnie nie
      znosi, obraza, jatrzy i generuje konflikty. O ile wiem, status matki partnera
      zyciowego nie jest tozsamy ze statusem swietej krowy.

      Pani w zalobie, bo syn ja opuscil? Jej cholerny problem. Jesli pani jest
      wielbicielka padre Rydza i radia z ryjem, mozna jej zacytowac fragment ze Sw.
      Marka, taki bardzo a propos: "opusci czlowiek ojca swego i matke, a przylaczy
      sie do zony/i beda dwoje jednym cialem"
      :P
    • evamari Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 15.07.08, 09:24
      sama sobie funduję terapię, tłumacząc, że będę silna, że nie będę
      się przejmować jej jątrzeniem...ale to boli, kiedy spotyka mnie coś,
      na co nie zasłużyłam...starałam się stworzyć z nią rodzinę, a ona
      widzi we mnie wroga ...to uczucie było mi zawsze obce.
      już się nie łudzę, że to sie zmieni, nie chcę znać tej kobiety. Mój
      przyszły mąż będzie mial trudniej, jest całkowicie po mojej stronie,
      rozumie mnie i nie wymaga ode mnie kontaktów z nią,ale w końcu to
      jego matka i sumienie nie pozwala mu na odcięcie się od niej,
      zostawienie jej samej sobie,choć go traktuje jak traktuje
    • leda16 Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 15.07.08, 09:57
      evamari napisała:

      > nie wiem, czy to choroba psychiczna, ale inaczej nie potrafię sobie
      > wytlumaczyć kipiącej nienawiści do całego świata rozwijającej sie w
      > człowieku.


      To źle, że masz tak ograniczone horyzonty umysłowe przypisując LUDZIOM CHORYM podłość, nienawiść, nikczemność. Jeden z takich nicków - uważając się oczywiście za osobę całkowicie psychicznie zdrową i przedstawiając jako...nauczycielka - założył nawet wątek na mój temat, prezentując tam podobne do Twoich rasistowskie postawy. Od razu zdobył poklask paru równie prymitywnych, rynsztokowych mentów wrzeszczących, żeby osobie wg. ich jarmarcznej diagnozy - psychicznie chorej - odciąć dostęp do forum, wywalić z roboty, wsadzić do pierdla a nawet - jak się wyraziła niejaka czyścicielka skandynawskich kibli "wpier....ć w realu". Ty sama piszesz,że osobie wg. Twojej diagnozy chorej psychicznie, chcesz odebrać syna, więc wartość, którą ona zapewne ceni wysoko. Masz już nawet pewne sukcesy bo: "żyje w zalu, ze syn ja opuscił...ten trzyma moją stronę" Więc skąd Twoje zdumienie? Gdyby Tobie ktoś odebrał kochanka, pałałabyś do tej osoby sympatią, promieniała dobrocią?

      najgorsze, ze ta nienawiść kierowana w moją stronę,
      > pobudza mnie do takich mysli, o ktore się wczesniej nie posadzalam,
      > wierząc, że świat jest dobry, że ludzie są dobrzy, tylko czasem
      > zagubieni....


      Świat nie jest dobry naiwniutka panienko ani Ty też taka dobra nie jesteś, skoro pierwsza lepsza przeszkoda w postaci konfliktu z przyszłą teściową pobudza Cię do...niedobrych myśli, deprecjonujących kobietę która urodziła i WYCHOWAŁA Twojego potencjalnego męża czyli przez lata ciężkiej pracy stworzyła to, co kochasz. A przecież Ty taka dobra i łagodna, że trzeba być chorą psychicznie, żeby Cię nie akceptować :).

      Szarpie nerwy mnie,
      > mojej rodzinie, nagaduje na mnie... po czym się obraża na wszystkich, gdyż nie chcą tych
      > jej wyssanych z palca bzdur słuchac,skłocona jest z całym
      > światem, również ze swoją rodziną, sąsiadami....ale chodzi i zatruwa
      > nam życie jak może...myśli tylko o sobie, jest chora z nienawiści do
      > świata, żyje w zalu, ze syn ja opuscił i jest
      > niewdzięcznikiem...wierzy tylko ojcu Rydzykowi


      A powinna wierzyć Tobie, prawda? Bo Twoje pretensje są całkowicie słuszne? Szkoda tylko, że zamiast spojrzeć na siebie krytycznie, obrzucasz epitetami matkę narzeczonego, zamiast pomyśleć, co możesz zrobić, żeby bezkonfliktowo współżyć z najbliższą rodziną męża, rozwiać jej obawy odnośnie Waszej przyszłości zamiast stawiać się w centrum konfliktu i wymagać od faceta, żeby wybierał stronę matki lub Twoją. W końcu Ty wchodzisz do rodziny tej kobiety a nie odwrotnie i Ty urodzisz jej wnuki, będziesz wspierać w chorobie...Chcesz wejść - jak w tytule wątku "na siłę"?
      • evamari Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 15.07.08, 11:07
        po pierwsze, nikt nie stwierdzil u niej choroby psychicznej, ale ja
        tlumaczenia innego nie znajduje. Bo nie rozumiem, ze ktos o zdrowych
        zmysłach, może być tak podły dla innych...nie tylko dla mnie. Ale
        dla swojego brata, dla swoich rodziców (ktorzy juz niestety nie
        zyją), dla swojego meza, ktorego doprowadzila do grobu, dla swojego
        jedynego syna, dla sasiadów, dla wszystkich.Dlaczego jak idzie
        osiedlem gdzie mieszka od lat, nie znajduje osoby, ktora powie jej
        Dzien Dobry? Ja jako przyszla synowa rzeczywsicia pasuję to
        schematu - wredna synowa zabiera starszej zakochanej w synu matce
        jej jedyne szczescie. ale jesli ktos patzry na sytuacje i widzi
        tylko schematy, to chyab wlasnei ten ktos jest ograniczony...
        • leda16 Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 15.07.08, 11:26
          evamari napisała:

          > Bo nie rozumiem, ze ktos o zdrowych
          > zmysłach, może być tak podły dla innych...nie tylko dla mnie.


          Ale w czym się przejawia jej podłość? Znowu epitety zamiast konkretów?

          dla swojego meza, ktorego doprowadzila do grobu,

          Każdego w końcu życie doprowadzi do grobu. Ciebie, Twoich rodziców i męża też. Wszyscy musimy do tego grobu dojść. Dochodzenie "do grobu" rozpoczynamy juz w chwili urodzenia. Więc nie deprecjonuj tej kobiety pozbawionymi rozsądku insynuacjami, bo będzie Ci jeszcze trudniej ją zaakceptować.


          Dlaczego jak idzie
          > osiedlem gdzie mieszka od lat, nie znajduje osoby, ktora powie jej
          > Dzien Dobry?


          Bo na tym osiedlu mieszkają ludzie o niskim poziomie kultury, bo dla nich to obca, obojętna osoba,dla której nie warto się wysilać na grzeczność, bo tak są zaangażowani w swoje sprawy, że nawet jej nie dostrzegają itp.. Na moim osiedlu ludzie nawet z tej samej klatki nie kłaniaja się sobie i co Twoim zdaniem z tego wynika?


          Ja jako przyszla synowa rzeczywsicia pasuję to
          > schematu - wredna synowa zabiera starszej zakochanej w synu matce
          > jej jedyne szczescie. ale jesli ktos patzry na sytuacje i widzi
          > tylko schematy,to chyab wlasnei ten ktos jest ograniczony...


          Chyba nie powinno Cię jednak obchodzić jak "ktoś" patrzy na tą sytuację, tylko jak na nią patrzy Twoja przyszła teściowa. Dlaczego tak na Ciebie patrzy, dlaczego uznaje za zagrożenie i wpasowała w taki schemat? Może rzeczywiście nie odpowiadasz jej z jakichś względów jako przyszła synowa, może źle zrozumiała Twoje intencje lub pierwsze jej wrażenie, którymi ludzie często kieruja się podświadomie było złe? Poszukaj odpowiedzi w sobie, nie w jej "ograniczeniu", bo to taki sam schemat jakiego upatrujesz w postępowaniu wobec Ciebie przyszłej teściowej. Zastanów się RAZEM Z NARZECZONYM, co zrobić, żeby te relacje poprawić, zamiast ustawiać syna contra matce i puszyć się, że nawet on "bierze Twoją stronę".



    • lifeisaparadox Re: skad wziąć w sobie siłę na chorą psychicznie 16.07.08, 11:00
      To mozna roznie interpretowac. Choroba psychiczna to bardziej taka
      psychiatryczna diagnoza, z dystansu i bez zrozumienia.

      Ale faktycznie mozesz popracowac nad soba bo nie masz jasnego stosunku do tesciowej.
      Widzisz, tesciowa widzi sprawy dokladnie tak jak ty sama - widzi ludzi
      "chorych", nienawistnych i szkodzacych jej na kazdy mozliwy sposob i stad jej
      zachowanie. Najlepsza obrona jest atak, zanim zly swiat ja zniszczy. To takie
      uprzedzanie faktow teoretycznych, domyslnych.
      Zaczynasz funkcjonowac na tych domyslnych zasadach - widzisz w tesciowej
      zloczynce, z czysto destrukcyjnymi intencjami. Za takim jej zachowaniem kryja
      sie niespelnione potrzeby, ludzkie sprawy, a agresja jest sygnalem ze czegos jej
      brakuje, czegos chce.
      Ty z kolei chciala bys akceptacji tesciowej, tesciowa chciala by Twojej
      akceptacji, ale robicie sobie sciezke "chorych psychicznie napastnikow", po
      prostu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka