paulinak2332
14.07.08, 21:01
Jestem zastepca kierwonika. Mam pod soba kilka osob. Podczas luznej rozmowy z
pracownikami wypowiedzialam sie bardzo ogolnie o roznych wymogach i podałam na
przykladzie jednej z dziewczyn czyli wyobrazcie sobie sytuacje gdyby np. agata
kalinowska zrobila to i to, kara za to bylaby taka i taka. Rozeszlismy sie.
Zapomnialam o tej rozmowie. Po 2 godzinach od tej sytuacji przyszla do mnie
Agata i zarzuciala mi ze mowie za jej plecami nieprawdziwe rzeczy.
Zaprzeczylam. Ona na to, ze sama slyszala jak to mowilam. Zaprzeczytalam i
zapewnilam ja ze nawet jezeli cos uslyszala to bylo to wyrwane z konteksu.
Pozniej zrobila mi jeszcze raz awanture ze powiedzieli jej to wspolpracownicy.
Takze zmienila juz wersje wydarzen. Udalam ze sprawy nie bylo. Generalnie
kierownik mnie poparl. Minely dwa tygodnie. Trzeba bylo zrobic przesuniecia. Z
listy osob wytypowanych juz duzo wczesniej byla rowniez Agata, wiec
przekazalam liste w tym samym skladzie. Kierownik powiedzial, ze nie zgadza
sie na przesuniecie Agaty. Zapytalam dlaczego? W odpowiedzi uslyszalam, ze
kieruje sie sprawami osobistymi . Zaprzeczytalam. Dowiedzialam sie ze krece
afery i ze jestem intrygantka. Bylam w takim szoku, ze nie potrafilam nic
odpowiedziec. To bylo w piatek. Dzisiaj przezylam jakos ale musze powiedziec,
ze kompletnie nie umiem odnalezc sie w tej sytuacji. Nie wiem jak mam sie
teraz zachowac. Czuje sie pokrzywdzona ta opinia. Nabralam ogromnego dystansu
do kierownika, a tak bardzo go lubilam jednak teraz nie potrafie z nim za
bardzo wspolpracowac pamietajac o tym co mi w zlosci powiedzial. Nie wiem
rowniez jak mam sie zachowac w grupie pracownikow, mam wrazenie, ze Agata
przekreca wszystkich na swoja strone a ja naprawde nie powiedzialam tego o
niej tylko podalam przyklad. Doradzcie cos!!!