Spotkalam ideal ale sie wymknal

15.07.08, 21:45
Spotkalam swoj ideal mezczyzny ale mi sie wymknal z rak, wszystko
trwalo mniej niz pol godziny, spotkanie na lotnisku, wymiana
spojrzen, rozmowa, usmiechy, nadeszla godzina jego lotu, zabraklo
czasu by wymienic sie telefonami...i teraz pustka, mam tylko
nazwisko ktore dojrzalam na bilecie...czuje ze szczescie wymknelo mi
sie z rak, tak sobie mysle ze wszyscy powinnismy korzystac z urokow
chwili, nigdy nie wiadomo kiedy szczescie zapuka, ale trzeba je
zlapac mocno za rogi a nie sie go przestraszyc, nigdy juz nie
spotkam tego mezczyzny ale szczescie bylo blisko...
    • lola0071 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 15.07.08, 21:49
      To sama nie jesteś. Mnie też kiedyś taki fajny facet chciał na
      przystanku poderwać. Wyraźnie mnie zagadywał, a ja w pewnym momencie
      przestraszyłam się go (troche boje się mężczyzn) i odruchowo
      zrobiłam taki unik. On pewnie pomyślał, że mam go dość i odszedł.
      Porażka:((((
    • spinline Re: na co czekasz 15.07.08, 22:00
      Masz nazwisko moze po nitce do klebka.
      Za Internet i poszukac pana, moze jest i adres i telefon.
      • nangaparbat3 Re: na co czekasz 15.07.08, 22:04
        A jak znajdzie, to za rogi to szczęście, za rogi.... Jak tak mocno chwycic,
        wiecej sie już nie wymknie.
      • brunetka84 Re: na co czekasz 15.07.08, 22:09
        No juz szukalam, kurcze na naszej.... no ale nie ma:(:( kurcze nawet
        dzwonilam do lini lotniczych ale ich obowiazuje tajemnica danych
        osobowych:(:( sama sie nieposadzalam o takie czyny ale czuje sie
        naprawde jakbym spotkala tego na ktorego tyle czekalam a on mi
        uciekl....
        • spinline Re: na co czekasz 15.07.08, 22:17
          Fajne uczucie ale szukaj go a moze jeszcze was zycie do siebie
          przyciagnie.

          Tak bylo z moim kochanym, ktorego kacham ponad zycie:=))))
          • brunetka84 Re: na co czekasz 15.07.08, 22:21
            Dziekuje za rade, jakos mnie tak na duchu podnosi:) bede szukac ale
            wlasnie to jest najgorsze uczucie ze to jest szukanie igly w stogu
            siana, ale bede probowac:) pozdrawiam
        • m-i-l-v-a Re: na co czekasz 15.07.08, 22:22
          A gdybys powiedziała w tych liniach, ze zostawił na lotnisku jakis fragment
          podrecznego bagazu, moze jakąs wazna ksiazke, dokumenty, projekty albo nie wiem
          co...i poprosiła o odesłanie na jego adres... ze swoim numerem telefonu i
          wyjasnieniem w srodku?.... Nie musieliby łamac tajemnicy, a przesyłka miałaby
          szanse do niego dotrzec. Musiałabys tylko zainwestować w jakas porzadna ksiazke,
          a moze nawet zapłacic za koszty przesyłki.
          Stworzymy razem ciekawy scenariusz;-). Mam nadzieje, ze Ty zrobiłas na nim
          podobne wrazenie....i ze sie uda. Powodzenia
          • spinline Re: Genialne! 15.07.08, 22:34
            Milva radzi super! Jak to dobrze czytac to forum:=))))
          • brunetka84 Re: na co czekasz 16.07.08, 10:01
            Dziekuje wam za wszystkie wypowiedzi, mnie osobiscie sie wydaje ze
            to cos znaczy ze wciagu 30minut mi tak zaimponowal, wiem ze w miare
            poznania pewnie by sie okazalo ze ma wiele wad ale ja bede zalowac
            ze nigdy nie bede miala mozliwosci go bardziej poznac bo zadko sie
            zdarza zeby czlowieka tak strzala amora trafila po 30godzinie,
            pozdrowionka
          • brunetka84 Re: na co czekasz 16.07.08, 10:04
            Heh milva, faktycznie genialny pomysl:):) sama bym nie wpadla na
            niego, sprobuje wiesz a co mi zalezy, tylko ze jaka mama pewnosc ze
            oni ja odesla? no a poza tym pewnie ksiazke bardzo dobrze
            przeszukaja i jak znajda wyjasnienie to juz napewno jej niewysla,
            kurcze ale sprobuje a co tam, nic w zyciu nie jest latwo, ale mi
            humor poprawilas zawsze jest jakis sposob moze masz jeszcze jakies
            pomysly:) pozdrawiam
        • aidka Re: na co czekasz 15.07.08, 22:24
          fajne to, Brunetko, co piszesz...
          takie...świeże, spontaniczne, filmowe...
          • brunetka84 Re: na co czekasz 15.07.08, 22:31
            :) bo to jest sama rzeczywistosc, ciesze sie ze to napisalam i tyle
            osob mi doradza, nie wiem czy wy macie takie cos ale ja wierze w
            przeznaczenie, czuje ze on tez zaluje ze nie zdarzyl wziasc numeru i
            czuje jakas sile ze on mnie tez szuka (no ale ja jestem w lepszej
            pozycji bo on nie ma ani mojego nazwiska) hmmmm... wiem ze to glupie
            ale normalnie bym tak sie nie uzala nad soba i jakims nieznajomym
            ale kurcze czuje tak mocne emocje, nigdy jeszcze tak niezaragowalam
            bo spotkaniu z kims, teraz wyrzucam sobie ze sama sie go o nr nie
            zapytalam bo kobiecie niby nie wypada...ahhh bede zalowac cale zycie
            • malakas Re: na co czekasz 15.07.08, 22:37
              Żonaty albo oszust matrymonialny. Zobaczysz.
              A powiadam Ci, że błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli...
              • mrsnice Re: na co czekasz 16.07.08, 10:29
                I dzieciaty!
            • quba Re: na co czekasz 16.07.08, 12:56
              brunetka84 napisała:

              > :) bo to jest sama rzeczywistosc, ciesze sie ze to napisalam i
              tyle
              > osob mi doradza, nie wiem czy wy macie takie cos ale ja wierze w
              > przeznaczenie


              jeśli rzeczywiście wierzysz w przeznaczenie to nie szukaj go, bo nie
              jest Ci przeznaczony, skoro Ci przepadł bez śladu
        • leda16 Re: na co czekasz 16.07.08, 10:34
          Tacy zwykle są zajęci. Może nawet uciekł do żony z trójką dzieci? Na opiekę nad czwartym, zaborczym, bezwzględnym "dzieckiem", oczekującym natychmiastowej gratyfikacji własnych potrzeb, pewnie by nie reflektował. Gdybyś Ty wywarła na nim takie piorunujące wrażenie ferromonalne jak on na Tobie, pewnie by się chociaż przedstawił...
      • natkak Re: na co czekasz 22.07.08, 13:34
        Nie rezygnuj!Świat nie jest wcale taki ogromny;-)
    • jan_stereo Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 15.07.08, 23:15
      Mowisz pol godziny, takich idealow to cala masa, a jeszcze wiecej idealnych ludzi z ktorymi sie przebywalo 10 sekund, jakbys tak z nim pobyla kilka miesiecy, to moglo by Ci wyjsc, ze to wrecz zbyt dlugo bylo. Ja bym sie tam tak nie podniecal takimi 'przelotnymi' spotkaniami, grunt zebys teraz wyladowala w rzeczywistosci, a nie bajala w chmurach o tych 30 minutach...
      • nangaparbat3 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 15.07.08, 23:30
        No i własnie.
        jeszcze jako nastolatka wracałam z GB, autobusem. Na dworcu w
        Londynieprzyuwazylam faceta - ideał. Po prostu slabo mi sie zrobiło, nawet nie
        smiałam marzyc. Nie wiem, jak to sie stało, ale w drodze siedzielismy obok
        siebie. Po godzinie rozmowy chcialam wyskakiwac przez okno - nawet nie byl
        głupi, byl sympatyczny i najwyraźniej mu sie podobałam - co z tego, kiedy w co
        drugim zdaniu uzywał frazesów, typu "nie wszystko złoto....", "kto pod kim
        dołki....", etc. Gadał jak najęty, jednej własnej, oryginalnej mysli w tym nie
        bylo (mimo ewidentnej inteligencji - to nawet ciekawe zjawisko), a ja sie
        modliłam, ze to sie juz skończyło.
        • spinline Re: Gdy ciebie czytam Nanga 16.07.08, 08:41
          to wydaje mi sie i czuje zes wybitnie nerwowa koza.
          Co i odbija sie w zyciu.
          Facet sie staral, zapewne ci zaimponowac troche byl zestresowany, a
          ty juz GO JEDNYM ZAMACHEM OKRESLILAS. I wiesz co to za jeden.

          Cos szybko czytasz ksiazki, ale czy dokladnie?
          • nangaparbat3 Re: Gdy ciebie czytam Nanga 16.07.08, 12:13
            Rzep.
      • spinline Re: Mylisz sie Janie... 16.07.08, 08:38
        Jest wiele przypadkow, ze wlasnie tego typu reakcje o czyms mowia o
        ludziach.Najczesciej ze z ta osoba moze byc oki w zyciu.
        INTUICJA u czlowieka to nasz pierwotny instynkt, ktory mowi o
        czlowieku wszystko i fakt ze czasami pomimo burz latwo przchodzi
        sloneczko.
        • jan_stereo Re: Mylisz sie Janie... 16.07.08, 20:34
          spinline napisała:

          > Jest wiele przypadkow, ze wlasnie tego typu reakcje o czyms mowia o ludziach.Najczesciej ze z ta osoba moze byc oki w zyciu.

          Ciekawa regula, dziwnie jakos sie nie sprawdza u tych co tak przed slubem niemalze oszaleli na swoim punkcie, a 3 lata pozniej juz do siebie nie mowia, a przeciez tak samo sie zaczelo..

          > INTUICJA u czlowieka to nasz pierwotny instynkt, ktory mowi o
          > czlowieku wszystko i fakt ze czasami pomimo burz latwo przchodzi
          > sloneczko.

          Takie inuicje mowiace wszystko o innych, to ludzie miewaja caly czas, a skad myslisz biora sie wszelakie wtopy finansowe, omylki towarzyskie, oszustwa,wyludzenia... ano z tego bezgranicznego zaufania do intuicji, najczesciej..
          • spinline Re: Tak to bywa gdy 16.07.08, 20:45
            realista rozmaiwa z otymista. Mozna to skomentowac inaczej gdyby
            nie intuicja idea i fantazja czy zaistnialaby taka mala iskierka
            jak Ja? Pwnie nie.

            Wszystko ma swoj poczatek w mysli, fantazji idei, nawet to biurko
            ktore podtrzymuje twojego kompa.
            A fanzytazja, mysl i idea jest siostra milosci....
            • jan_stereo Re: Tak to bywa gdy 16.07.08, 20:53
              spinline napisała:

              > realista rozmaiwa z otymista. Mozna to skomentowac inaczej gdyby
              > nie intuicja idea i fantazja czy zaistnialaby taka mala iskierka
              > jak Ja? Pwnie nie.

              zaistanialaby, jesli sie czegos chce swiadomie to tez jest przeciez furtka, zreszta gadanie o fantazji w tym temacie, to troche mijanie sie z sednem tematu. Ja moglbym tu tez dorzucic mysl, ze wielu dzieki tej fantazji zeszli z tego swiata, a mogli zyc, gdyby byli w danym momencie realistami :")

              > Wszystko ma swoj poczatek w mysli, fantazji idei, nawet to biurko
              > ktore podtrzymuje twojego kompa.
              > A fanzytazja, mysl i idea jest siostra milosci....

              To, ze cos ma poczatek w idei, nie oznacza zaraz, ze kazda idea jest zaczatkiem tegoz,przykladowo mojego kompa, a o tym tu rozmawiamy, o selekcji owych fantazji, pomyslow i mysli,aby dac szanse tym, majacym sie szanse zrealizowac w sposob realny, a nie tylko w naszym bajaniu..
              • spinline Re: Tak to bywa gdy 16.07.08, 21:00
                o selekcji owych fantazji, pomyslow i mysli,aby dac szanse tym,
                majacym sie szanse zrealizowac w sposob realny, a nie tylko w
                naszym bajaniu..

                .......................

                Juztro dopisze lece ogladac film:=)))
                • spinline Re: Jezeli nie grasz w totka 17.07.08, 11:08
                  to i nigdy nie wygrasz. Takie jest moje podsumowanie twojej teorii.
                  • jan_stereo Re: Jezeli nie grasz w totka 17.07.08, 12:01
                    spinline napisała:

                    > to i nigdy nie wygrasz. Takie jest moje podsumowanie twojej teorii.

                    a moje podsumowanie Twojej teorii jest takie, ze 99.99% tych co
                    graja w totka niczego, nigdy nie wygrywaja, poza tym, ze sa w plecy
                    finansowo, mniej lub bardziej...zatem, dla mnie totek, jest jedna z
                    ostatnich drog do zaspokojenia mych marzen, rownie dobrze moge
                    zaczac szukac brylantow na chodnikach..
                    • plisowanka Re: Jezeli nie grasz w totka 17.07.08, 12:27
                      Co ty wiesz o totku. Przecież gra w totka nie polega tylko na obstawianiu 6 w Dużym Lotku! Jest wiele różnych zakładów do wyboru, w któych wygrana jest mniejsza (ale i tak relatywnie duża) ale za to prawdopodobieństwo jej trafienia jest większe! Taki multilotek na przykład, sam sobie regulujesz jakie ryzyko akceptujesz i ile cyfr chcesz skreślać.
                      • malakas Re: Jezeli nie grasz w totka 17.07.08, 12:42
                        Jest tylko jedno małe ale...
                        Porównaj szanse wygranej
                        serwis.lotto.pl/183-41e3c4eaaca9f.htm
                        do wysokości wygranej
                        serwis.lotto.pl/183-41e3c3f4684d0.htm
                        Tylko typując 1 liczbę masz prawdopodobieństwo 1:4 i wygraną 4:1.
                        Niestety jest jeszcze VAT. Rezultat - do tyłu
                        W pozostałych przypadkach zawsze jestes do tyłu, już z definicji.
                        Gra nie jest sprawiedliwa.
                      • jan_stereo Re: Jezeli nie grasz w totka 17.07.08, 13:01
                        Milo spotkac osobe, co sie ze znastwem dorobila fortuny na grze w
                        totka,gratulacje...
                    • spinline Re: Wierze w "totka" 17.07.08, 12:52
                      wtedy kiedy wygrywam. I tak jest, ze wszystkim innym. Wierzymy w to
                      co nam wychodzi.

                      Jezeli nie wychodzi, tam Ty masz problem.

                      Dlatego nie odbieraj dziewczynie nadziei poprzez fakt ze twoj
                      realizm zbazowany jest na gorzkich realiach.Bo tobie sie nie udalo.
                      • jan_stereo Re: Wierze w "totka" 17.07.08, 13:07
                        spinline napisała:

                        > wtedy kiedy wygrywam. I tak jest, ze wszystkim innym. Wierzymy w
                        to co nam wychodzi.

                        A kiedy tak znowu wygrywasz w tego totka ? Za kazdym razem jak
                        grasz ?

                        > Jezeli nie wychodzi, tam Ty masz problem.

                        Nie mam problemu, jako ze nie gram..

                        > Dlatego nie odbieraj dziewczynie nadziei poprzez fakt ze twoj
                        > realizm zbazowany jest na gorzkich realiach.Bo tobie sie nie udalo.

                        Ja jej nie odbieram nadziei, tylko chce przywrocic zdrowy rozsadek,
                        bo ona niejako gotowa wydawac cala premie z owego totka, jeszcze
                        przed jej otrzymaniem, znaczy sie wygraniem, tak jakby to bylo cos
                        pewnego. Co do realiow, moj realizm daje mi wlasnie mase radosci i
                        pozwala aby sie to 'cos' udalo/spelnilo.
                        • spinline Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:=) 17.07.08, 17:07
                          Co do realiow, moj realizm daje mi wlasnie mase radosci i
                          pozwala aby sie to 'cos' udalo/spelnilo.
                          ..............
                          n/t
                          • jan_stereo Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 17.07.08, 22:30
                            Mysle, ze mylisz tu kilka rzeczy, zupelnie czym innym jest miec bajeczne marzenia (chociazby i lot do gwiazd) i je realizowac madrze, a czym innym jest wykonywac niekontrolowane i nieprzemyslane ruchy, ktore i owszem moga w drodze wielkiego zbiegu okolicznosci doprowadzic do wygranej. Tyle tylko, ze procent takich wygranych bedzie duzo nizszy niz tych przemyslanych, a co wiecej,nagroda w ostatnim przypadku, wcale nie musi byc 'dzieckiem' slabej wyobrazni...
                            • spinline Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 17.07.08, 22:39
                              Mysle ze nigdy sie nie zroumiemy. Brak w tym milosci mozgow:=)))

                              Sorry.
                              • jan_stereo Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 17.07.08, 22:43
                                spinline napisała:

                                > Mysle ze nigdy sie nie zroumiemy. Brak w tym milosci mozgow:=)))

                                Akurat z milosci mozgow nie rodzi sie zrozumienie, wrecz przeciwnie w wielu przypadkach..

                                > Sorry.

                                A co to, trzeba sie zaraz rozumiec ?
                                • spinline Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 18.07.08, 09:01
                                  Akurat z milosci mozgow nie rodzi sie zrozumienie, wrecz przeciwnie
                                  w wielu przypadkach..
                                  ............................................

                                  Milosc moze zrodzic sie na pustynnym kamieniu. Ludzie sa rozni. Sa
                                  i tacy o jakich piszesz i tacy o jakich czytasz.

                                  generalnie kazdy ma inny temperament, duchowosc, stad tez inne
                                  reakcje na milosc i to nie znaczy, ze twoje postrzeganie musi byc
                                  lepsze od innego, w tym wypadku autorki postu.
                                  Troche pokory wobec zycia, powstales z ...idei - z mikroskopijnej
                                  kropki, gdzie w nonsekunde powstal caly twoj garnitur genetyczny i
                                  to kim dzisiaj jestes i bedziesz jutro. Dlatego zachowaj szacunek
                                  dla uczuciowosaci innych ludzi, autorce postu zajelo 30 min, aby
                                  okreslic uczucia, toc to cale wieki dla tej mikrokropki, ktora w
                                  non sekunde cie stworzyla takim jakim dzisiaj jestes.

                                  • jan_stereo Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 18.07.08, 11:24
                                    spinline napisała:

                                    > Milosc moze zrodzic sie na pustynnym kamieniu. Ludzie sa rozni. Sa
                                    > i tacy o jakich piszesz i tacy o jakich czytasz.

                                    Milosc sie moze zrodzic nawet w ubikacji, ale to nie jest meritum
                                    sprawy, to czy kogos kocham czy nie, nie wplywa na moje zrozumienie
                                    tejze osoby, a przynajmniej zdecydowanie nie stanowi jakiejs
                                    podwaliny w tym procesie, jako ze sa to dla mnie zupelnie dwie rozne
                                    sprawy.

                                    > generalnie kazdy ma inny temperament, duchowosc, stad tez inne
                                    > reakcje na milosc i to nie znaczy, ze twoje postrzeganie musi byc
                                    > lepsze od innego, w tym wypadku autorki postu.

                                    Dobrze, skoro w ten sposob chcesz mnie podchodzic, to powiedz mi
                                    prosze, w jaki sposob Twoja milosc do kogos pozwala Ci te osobe
                                    zrozumiec i dlaczego brak tej milosci juz Ci to uniemozliwia. Pytam
                                    tak, aby sprawdzic, czy to tylko moje postrzeganie i by sprawdzic
                                    jaka jest ta roznica w naszym postrzeganiu tematu.

                                    > Troche pokory wobec zycia, powstales z ...idei - z mikroskopijnej
                                    > kropki, gdzie w nonsekunde powstal caly twoj garnitur genetyczny i
                                    > to kim dzisiaj jestes i bedziesz jutro. Dlatego zachowaj szacunek
                                    > dla uczuciowosaci innych ludzi, autorce postu zajelo 30 min, aby
                                    > okreslic uczucia, toc to cale wieki dla tej mikrokropki, ktora w
                                    > non sekunde cie stworzyla takim jakim dzisiaj jestes.

                                    Przyznam , ze nie bardzo wiem o czym tu teraz do mnie piszesz,
                                    znaczy sie co to ma z moim rozumowaniem wspolnego. Raz, ze owe 30
                                    minut poznawania kogos nijak sie ma do okresu w ktorym doszlo do
                                    zaplodnienia i mojego 'powstania', co ma piernik do wiatraka ? Po
                                    drugie, zadna 'mikrokropka' nie okreslila mojej obecnej swiadomosci,
                                    ani mnie samego, zrobilo to 30 lat zycia, zatem owe 30 minut, to
                                    przy tym okresie w zasadzie zero na skali czasowej. A co do
                                    szacunku, czy ja tu kogos obrazam ?


                                    • spinline Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 18.07.08, 12:27
                                      Obrazasz - czyt. Umniejszasz wartosc uczuc, kogos kto w 30 min. wie
                                      co jet grane.

                                      Pisze o "mikrokropce", bo w non sekunde realizuje, taka idee jaka
                                      jest czlowiek.Ale czy mikrokropka nie "mysli"? Podczas fuzji
                                      komorka kobiety "wyrzuca zbedne" geny i przyjmuje te, ktore jej
                                      najbardziej pasuja w wykreowaniu nowego osobnika.


                                      To jak ludzie postrzegaja innych i swiat, zalezy od wielu
                                      czynnikow. Sa ludzie temperamentni pod kazdym wzgeledem, pelni
                                      vigoru, energii, pomyslowi, kreatywni, ci szybciej sie zakochuja.

                                      I sa ludzie bardziej ostrozni, o umysle analitycznym, co wszystko
                                      co i za analizuja, zakochuja sie powoli i o ile, unikajac przykrych
                                      rozczarowan. Jednak, czy wartosc uczuc tego pierwszego w stosunku
                                      do tego drugiego jest gorsza? Napewno nie!

                                      Jest udowodnione, ze kobiete pociaga seksualnie partner o genach
                                      przeciwnych do jej wlasnych.Kobiety wyczuwaja to od zawsze. Stad
                                      wlasnie te nagle i wzniosle zakochanie u wielu kobiet, albo
                                      zakochanie od pierwszej chwil, zwlaszcza wtedy, gdy sa mlode
                                      organizm najbardziej zdolny do wydania nowej zdrowej i silnej
                                      istoty na swiat. Wszystko po to, aby mikrokropka miala co robic
                                      przez 9 miesiecy.

                                      Cala reszta, to wymysl ludzi, aby im sie nie nudzilo na tej
                                      planecie.

                                      PS: Ja sie zakochalam w sekunde. Trwa to od lat. Z roznymi
                                      przebiegami, ale ciagle jest pociag i atrakcja.
                                      • jan_stereo Re: No tak ale Ty do gwiazd i tak nie polecisz.:= 18.07.08, 13:10
                                        spinline napisała:

                                        > Obrazasz - czyt. Umniejszasz wartosc uczuc, kogos kto w 30 min.
                                        wie co jet grane.

                                        Ja tu nie o wielkosci tych uczuc przeciez pisalem, tylko o tym, czy
                                        osoba oszacowana jako doskonala na podstawie 30 min znajomosci,
                                        bedzie rownie doskonala po powiedzmy 12 miesiacach. Jako, ze cala
                                        masa ludzi miewa takie chwilowe przeswiadczenia i ekstrapoluje je na
                                        dlugie okresy, w wiekszosci przypadkow blednie, albo na wyrost jak
                                        sie potem okazuje, stad daje to pod rozwage. Chyba, ze zalozymy, ze
                                        to co losowo (godzine pozniej moglby miec kolega inny natlok
                                        hormonalny pod wlywem danych faktow i stracic zupelnie ochote do
                                        radosnych konwersacji, wowczas jego 'ideal' pewnie by prysl)pokazuje
                                        sie w tak krotkim czasie, to juz cala prawda o czlowieku.

                                        > Pisze o "mikrokropce", bo w non sekunde realizuje, taka idee jaka
                                        > jest czlowiek.Ale czy mikrokropka nie "mysli"? Podczas fuzji
                                        > komorka kobiety "wyrzuca zbedne" geny i przyjmuje te, ktore jej
                                        > najbardziej pasuja w wykreowaniu nowego osobnika.

                                        Wybacz, ale nie rozmawiasz tu teraz z idea czlowieka, tylko ze mna,
                                        a mimo ze moje geny sie nie zmienily, to ja sie bardzo oddalilem od
                                        tego kim bylem w wieku lat 2 chociazby, bo przeciez nie powiesz mi,
                                        ze Twoj stan umyslowy jest wciaz taki jak za niemowlaka...

                                        > To jak ludzie postrzegaja innych i swiat, zalezy od wielu
                                        > czynnikow. Sa ludzie temperamentni pod kazdym wzgeledem, pelni
                                        > vigoru, energii, pomyslowi, kreatywni, ci szybciej sie zakochuja.

                                        Tu nie chodzi o to, jak szybko sie mozna zachowac, tylko czy mimo
                                        tego temperamentu jest jeszcze miejsce na zdrowy oglad sytuacji,
                                        jako ze panuja nad swoja temperatura. Ja jakos nie wiaze, energii,
                                        kreatywnosci i pomyslowosci z brakiem umiejetnosci trzezwego
                                        patrzenia na dany problem, w szerszej perspektywie.

                                        > I sa ludzie bardziej ostrozni, o umysle analitycznym, co wszystko
                                        > co i za analizuja, zakochuja sie powoli i o ile, unikajac
                                        >przykrych rozczarowan.

                                        Ci ludzie maja taka sama pierwsza reakcje, impuls, tyle ze w dalszym
                                        toku postepowania, staraja sie nie idealizowac skrajnie ukochanej
                                        osoby, zwlaszcza na samym starcie znajomosci.

                                        > Jednak, czy wartosc uczuc tego pierwszego w stosunku
                                        > do tego drugiego jest gorsza? Napewno nie!

                                        Wartosc uczucia nie ma tu nic do rzeczy, tylko to co sie zrobi
                                        nastepnie, w tym przypadku nieracjonalne 'rozpaczanie', jak po
                                        stracie meza z ktorym spedzilo sie dziesiatki cudownych lat..

                                        > Jest udowodnione, ze kobiete pociaga seksualnie partner o genach
                                        > przeciwnych do jej wlasnych.Kobiety wyczuwaja to od zawsze. Stad
                                        > wlasnie te nagle i wzniosle zakochanie u wielu kobiet, albo
                                        > zakochanie od pierwszej chwil, zwlaszcza wtedy, gdy sa mlode
                                        > organizm najbardziej zdolny do wydania nowej zdrowej i silnej
                                        > istoty na swiat. Wszystko po to, aby mikrokropka miala co robic
                                        > przez 9 miesiecy.

                                        Ja nie podwazam przyczyn samego procesu...

                                        > PS: Ja sie zakochalam w sekunde. Trwa to od lat. Z roznymi
                                        > przebiegami, ale ciagle jest pociag i atrakcja.

                                        tez sie zakochiwalem w sekundzie, ale po kilku dniach (albo jeszcze
                                        szybciej) mi przechodzilo z natury, znikal tez pociag i atrakcja..
    • ala.l no to mialas szczescie:) 15.07.08, 23:21
    • kinokio81 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 00:35
      A ja za to spotkałem kiedyś ideał kobiety. Ale ona mnie nie chciała (zwłaszcza że ja idealny nie jestem), a później wyjechała za granicę i tyle ją widziałem. Ale to nieważne. Ważne, że ideały istnieją. A może inaczej - po pierwsze: ideały nie istnieją; po drugie: to jest reguła, ale od reguły są przecież wyjątki. Oczywiście może reguła wyjątków nie mieć, ale jeżeli ma, to jej nie obalają - oczywiście o ile nie jest ich zbyt wiele.
      • brunetka84 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 10:17
        Dziekuje wam za wszystkie wypowiedzi, mnie osobiscie sie wydaje ze
        to cos znaczy ze wciagu 30minut mi tak zaimponowal, wiem ze w miare
        poznania pewnie by sie okazalo ze ma wiele wad ale ja bede zalowac
        ze nigdy nie bede miala mozliwosci go bardziej poznac bo zadko sie
        zdarza zeby czlowieka tak strzala amora trafila po 30godzinie,
        pozdrowionka


    • shangri.la Re: Ja też...:) 16.07.08, 11:20
      Ale nie ma mowy o "wymykaniu", czego i Tobie w przyszłości życzę:)
      Wiesz jak to jest naprawdę?
      To, co się "wymyka", nie jest po prostu ideałem tylko tchórzem, w najgorszym,
      lub pospolitym dupkiem, w najlepszym przypadku:)
      • paco_lopez Re: Ja też...:) 16.07.08, 13:10
        szangri czemu jak cos sie wymyka to jest dupkiem ? a co to moze
        miało sie to oświadczyć w 30 minut? siedzieli sobie w poczekalni i
        gadke szmatke zawiązali. jemu dobrze było z gadką szmatką a ona cała
        w pretensjach i z motylami w brzuchu. ot tyle. zaraz tam dupek i
        tchórz.
        • shangri.la Re: Ja też...:) 16.07.08, 13:26
          Widzisz Paco, kiedy mądra kobieta poznaje interesującego, wartościowego
          mężczyznę to się nie wymaka, tylko kuje żelazo póki gorące.
          Więc gdyby dupek nie był dupkiem tylko mądrym facetem, poszedłby za
          interesującą, wartościową kobietą na koniec świata, nieprawdaż?

          W życiu nieczęsto udaje nam się spotkać "ideały", dlatego należy cenić te, które
          się zjawiają :)
          • jan_stereo Re: Ja też...:) 16.07.08, 20:39
            shangri.la napisała:

            > Widzisz Paco, kiedy mądra kobieta poznaje interesującego, wartościowego
            > mężczyznę to się nie wymaka, tylko kuje żelazo póki gorące.

            Ty za to kujesz to zelazo nawet kiedy spotkasz idiote,i to na zimno najczesciej..

            > Więc gdyby dupek nie był dupkiem tylko mądrym facetem, poszedłby za
            > interesującą, wartościową kobietą na koniec świata, nieprawdaż?

            Tak, to ze ktos jest wielce madry i warty rzucenia roboty/innych spraw w cholere, to wychodzi w ciagu godziny w swiecie Shanki, powodzenia zatem...

            > W życiu nieczęsto udaje nam się spotkać "ideały", dlatego należy cenić te, które się zjawiają :)

            bzdura, ja spotykam takie idealy jak z opowiastki codziennie, tyle ze wiekszosc jest krotkotrwala,zazwyczaj kilkuminutowa...
    • paco_lopez Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 13:00
      o wielka naiwności. ideałów brak. czy wreszcie to zrozumiemy ?
      lipiec jest i chce ci się mokrych wrażeń, to i ideał sie napatoczył.
      • shachar Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 17:50
        na twoim miejscu odszukalabym go chocby po to, zeby mu naklasc torbą
        po glowie, za to ze jest takim dupkiem żenujacym
        po pracy mozessz jezdzic na lotnisko, jest szansa ze jak polecial,
        to przyleci,do torebki wloz cegle i dobrze sie rozgladaj
        • brunetka84 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 18:32
          Ale dlaczego mowisz ze dupek? nierozumie...
          • mona.blue Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 20:37
            Wg shangri...

            Sorry, ale pisze się "nie rozumiem" :)
          • nangaparbat3 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 22:42
            brunetka84 napisała:

            > Ale dlaczego mowisz ze dupek? nierozumie...


            Bo z Ciebie to najwyraźniej farbowana brunetka.
            • brunetka84 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 22:46
              Jesli sie lepiej poczulas to piszac, przykro mi ale to ty masz
              problem, nawet nie bede wchodzi w konwersacje z toba bo nie warto,
              wybierz sobie inny post i odchamiaj sie na ludziach, na szczescie sa
              tacy ktorzy maja czyste intencje.
              • nangaparbat3 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 23:31
                Nie piszę, ze masz problem, tylko ze farbujesz włosy.
                A nie?
                • mona.blue Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 10:14
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Nie piszę, ze masz problem, tylko ze farbujesz włosy.
                  > A nie?

                  A co to ma do rzeczy?
    • druga-jagoda Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 16.07.08, 21:11
      moze to tylko feromony? nic wiecej?
      • xmarysienkax Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 12:01
        A ja uważam, że powinna go odszukać. Dlaczego nie?
        Może ten facet to czysta fantazja, urojenie, kaprys ale nie przekona się nigdy
        jeżeli nie spróbuje.
        Uważam, że czasami warto dopomóc losowi ;) Powodzenia!
        • brunetka84 Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 14:24
          no i byloby co wnukom opowiadac he he, nie no chcialabym naprawde
          tylko jakos tez tak sie boje ze jak juz go znajde to sie okaze ze to
          tylko mnie tak zlapalo:) no ale to chyba obawa przed nieznanym:)
          wydaje mi sie ze powinna powstac jakas strona dla tych ktorz
          spotkali sie przelotem a dopiero pozniej sie ockneli ze byc moze
          umknela im osoba ktorej szukaja cale zycie, pozdrowionka
          • m-i-l-v-a Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 18:50
            Kiedys byłam swiadkiem podobnej scenki. Miedzyladowanie w Budapeszcie.
            Kilkugodzinne oczekiwanie na docelowy samolot postanowilismy przeznaczyc na
            zwiedzanie miasta. Dołaczyły do nas dwie kobiety, ktore (jak się okazało) były w
            identycznej sytuacji. Dotarlismy na stare miasto i tam od razu zaczął z nami
            rozmawiac jakis Polak, ktory zatesknił za ojczysta mowa. Okazalo się, ze on
            równiez jest tu przelotem. Wolny czas spedzilismy wszyscy razem w jakiejs
            kawiarni. Wyraznie było jednak widać, ze jest zainteresowany (z wzajemnoscia)
            jedna z towarzyszcych nam kobiet. Zanim dotarlismy na lotnisko- oni juz podjęli
            decyzję, ze dalej lecą razem (dziewczyna z nim). Na szczescie zdazyli wycofać
            bagaze, przebukować bilet i kupic drugi. Nie wiem jak się skonczyła ta historia,
            bo rowniez nie wymienilismy sie numerami telefonów. Zawsze kiedy ogladam tamte
            zdjecia zastanawiam się, czy byłoby mnie stac na taka odwagę.... Chyba jednak
            nie...
            • plisowanka Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 19:30
              Ekspresowe tempo miała ta dzieczyna, nie ma co... Podobno mężczyźni takie lubią najbardziej;)

              Według mnie to idiotyzm, żeby kogoś, kogo znamy zaledwie kilka godzin albo (o zgrozo!) tylko 30 minut, tak jak autorka wątku, tytułować od razu ideałem i usychać z miłości do niego. To przecież jeszcze obca osoba, nic prawie o niej nie wiemy.
              • spinline Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 17.07.08, 20:56
                Według mnie to idiotyzm, żeby kogoś, kogo znamy zaledwie kilka
                godzin albo (o zgrozo!) tylko 30 minut, tak jak autorka wątku,
                tytułować od razu ideałem i usychać z miłości do niego. To przecież
                jeszcze obca osoba, nic prawie o niej nie wiemy.
                ..........................................................


                Malo cos wiesz o psychice ludzi.:=)))
      • tk_s Polecam naszą-klasę, linkedin, goldenline i grono 17.07.08, 20:49
        Jeśli znasz nazwisko, to na którymś z tych portali masz dużą szansę
        namierzyć kolegę. Swoją drogą zazdroszczę Ci, ja miałem podobną
        sytuację, ale żadnego punktu zaczepienia, ani nazwiska, ani nawet
        imienia :((
        --------------------------------------------------------
        Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
        (Jack Carter)
        --------------------------------------------------------
        • brunetka84 Re: Polecam naszą-klasę, linkedin, goldenline i g 18.07.08, 17:11
          Dzieki:) opisz swoja sytuacje, chetnie poczytam:)
          To jest wlasnie najgorsze ze dopiero po fakcie sobie uzmyslawiasz ze
          chcialbys to osobe blizej poznac, ale jest juz za pozno:(
          • tk_s Re: Polecam naszą-klasę, linkedin, goldenline i g 21.07.08, 22:50
            Ech, szkoda gadać:) Byłem w herbaciarni na Kazimierzu w Kraku i Ona
            tam sobie siedziała z jakimś kolesiem i coś czytała. Myślałem, że są
            ze sobą i jakoś nie miałem śmiałości tak na bezczela jej
            zaczepiać... mimo, że w międzyczasie puściła do mnie oko. No nic,
            może jeszcze kiedyś ją spotkam, jeśli jest mi to pisane. :)) A Tobie
            życzę powodzenia.
            --------------------------------------------------------
            Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
            (Jack Carter)
            --------------------------------------------------------
    • homo.vulgaris Re: Spotkalam ideal ale sie wymknal 18.07.08, 09:14
      brunetka84 napisała:
      > Spotkalam swoj ideal mezczyzny ale mi sie wymknal z rak...
      Miał facet szczęście;)
      Powinien grać w TOTO, ma dużą szansę na wygraną :)))
      • nangaparbat3 podczepie się 18.07.08, 12:28
        nie miałam odwagi tak wprost - teraz mi głupio.
Pełna wersja