Porzucone dziecko

18.07.08, 00:02
Niedawno usłyszałam historię mojej znajomej. Po wysłuchaniu jej,
byłam bardzo zszokowana. Jestem ciekawa jakie macie opinie,
spostrzeżenia i jak oceniacie głównego jej ,,bohatera". Oto ona:
Moja znajoma i jej życiowy wtedy partner wspólnie planowali
przyszłość. Byli ze sobą 4 lata, aż do momentu kiedy Ta zaszła w
zaplanowaną ciąże. Wspólnie cieszyli sie z niej do 8 miesiaca! I
nagle ojciec dziecka, nieoczekiwanie zmienil nastawienie do niej i
do jeszcze nie narodzonego wtedy dziecka. Uciekł by życ, jak kiedyś
jako wolny ptak! Oświadczył, że nie bedzie się w ogóle kontaktować z
dzieckiem. Zupełnie tak, jakby go nie było. I niestety nadal tak
jest, do chwili obecnej. Moje pytanie brzmi: Jak można nie
interesować sie losami swojego dziecka? Nie zapytać czy urodziło się
zdrowe? Nie być ciekawym tego, jak wyglada? Co jest przyczyną tak
pokrzywionej psychiki?
    • aidka Re: Porzucone dziecko 18.07.08, 01:32
      nie można odpowiedzieć na pytanie co nim kierowało, gdy niczego się
      o nim nie wie
      wszystko będzie spekulacją tylko
      na pewno jest to jakaś emocjonalna niedojrzalość i niekonsekwencja,
      skoro dziecko było planowane
    • leda16 Re: Porzucone dziecko 18.07.08, 08:37
      Nie bądź taka pewna, bo sytuację znasz tylko z Jej relacji, a ona przedstawia to jako psychologiczny absurd. 8 miesięcy kochał, w 9-tym bez powodu przestał :))). Osobiście bardzo wątpię czy sytuacja na prawdę wyglądała tak, jak Ci powiedziała znajoma, bo zazwyczaj takie konsekwencje bywają w przypadku planowania innego rodzaju - złapania faceta "na dziecko". Słaby charakter się załamie i weźmie ślub, silny wieje jak najdalej... Pewnie do 8-mego miesiąca liczył, że poroni, wszak zawsze dla niespodziewanego ojca jest taka nadzieja...Istnieje również 99% pewności, że w przypadku planowanej ciąży małżeńskiej, po zrealizowaniu tych wspólnych planów, ojciec nie zmieni "nastawienia" ani do ciężarnej żony ani do dziecka. Tu prawdopodobnie Twoja znajoma "wrobiła faceta w dziecko" a przed otoczenie gra rolę skrzywdzonego niewinniątka.
      • shangri.la Re: Po co porzucać "niepotrzebne" dziecko? 18.07.08, 08:49
        Zawsze można zrobić tak, jak kazałyście zrobić wampirowi z jego dzieckiem.

        P.S. Autorkę wątku przepraszam za cynizm, ale wobec ludzi, którzy zrujnowali mi
        zdrowie i życie, nic innego nie pozostaje.
        • leda16 Re: Po co porzucać "niepotrzebne" dziecko? 18.07.08, 09:03

      • wirginia-1 Re: Lada 16 18.07.08, 10:10
        Cześć! Lada 16 nie bardzo rozumiem to, co napisałaś w swojej
        sygnaturce????? Ja pisze na tym forum od ok 2 tygodni, wiec nie mam
        zielonego pojecia o co tutaj chodzi???? Może mi podpowiesz? Przykro
        mi, jeśli ktoś Ci zrobił krzywdę, ale nie osądzaj z góry, w taki
        sposób mojej koleżanki! Sama byłam świadkiem, jak to właśnie on
        zabronił brać jej tabletki antykoncepcyjne! Stwierdził, że czas się
        ustatkować, a dziecko Go do tego zmobilizuje! Facet ma 33 lata. To
        on gnał do ślubu, który miał się odbyć tuż po narodzinach dziecka.
        Przed poczęciem, zaręczył się z moją znajomą. Zapewniał o wielkiej
        miłości. Jak później się okazało ma jeszcze jedno dziecko( w innym
        woj), z którym również nie utrzymywał żadnych kontaktów! Dla mnie
        jest to skrajna patologia. Człowiek ten, jest notorycznym kłamcą! Po
        mimo tego, że byli ze sobą prawie 4 lata (w tym dwa) mieszkali
        razem, ona nie znała jego tajemnic. W tej chwili wrócił do rodziców,
        do swojego rodzinnego miasta. Więc bardzo Cie proszę, nie insynułuj
        wrobienia go w dziecko. Dla mnie ten człowiek jest chory
        psychicznie. Tylko nie wiem co jest tego podłorzem? Chciałam jakoś
        pomóc koleżance dlatego napisałam ten wątek. Koleżanka jes śliczną,
        wykształconą i zamożną osobą, więc niby dlaczego miała go wrobić? On
        nie ma prawie nic!!!!! Oprócz dwójki spłodzonych przez siebie,
        porzuconych dzieci!
        • ca-ti Re: Lada 16 18.07.08, 20:18
          Lada 16 napisała:


          "Sama byłam świadkiem, jak to właśnie on
          zabronił brać jej tabletki antykoncepcyjne! Stwierdził, że czas się
          ustatkować, a dziecko Go do tego zmobilizuje! Facet ma 33 lata"




          No, właśnie. To już powinno koleżance dać do myślenia. Facet
          ZABRANIA jej brać tabletki antykoncepcyjne czyli traktuje ją jak
          rzecz zależną od jego widzimisie. Postanowił się ustatkować (sic!),
          więc ona ma działać wedle jego rozkazów.
          Dlaczego w takim razie najpierw się z nia nie ożenił, a później
          myślał o dziecku?
          Ale on potrzebował bodźca, który pomoże mu się ustatkować.
          I niestety nie udało się.
          Ale to przecież ryzyko, które koleżanka musiała brać pod uwagę
          godząc się na jego rozkazy.

          Krótko mówiąc sama jest sobie winna. Powinna popracować nad
          poczuciem własnej wartości, a wtedy będzie omijać szerokim łukiem
          podobnych osobników.
    • spinline Re: Bo to typ kogos.... 18.07.08, 09:09
      Kto lubi miec kontrole nad innymi. Nawet wtedy gdy dziecko jest
      planowane, odchodzac, pokazuje swoja dominacje nad sytuacja i
      kobieta.

      Typ kontroling to typ ludzi niedojrzalych. Trudnych we wspolzyciu.

      .
    • ca-ti Do Lady i Wiginii 18.07.08, 20:20
      Przepraszam, że pomyliłam Wasze niki.
      Wątek jest Wirginii, węc do niej to napisałam.
Pełna wersja