Zupelna zmiana towarzystwa.

21.07.08, 11:37
Witam.
Zawsze bylam pelna energii i pomyslow. Potem mala depresja. Teraz
znow chce zyc w pelni. Oczywiscie mam swoje srodowisko. Swiat
finansow, firma, znajomi z roku. Nie do konca mi to jednak pasuje.
Potrzebuje oryginalnosci, samorealizacji. Starzy znajmi potrafia juz
tylko rozmawiac o wysokosci pensji, zenia sie, rozmnazaja... To nie
moj swiat. Nie moge na razie wyjechac zagranice i odetchnac swiezym
powietrzem, bo mam tu chorego dziadka. Ale chcialabym przestac sie
kontaktowac ze znajomymi. Te znajomosci mnie mecza, a wcale nie mam
z nich korzysci. Sama wiem, jak zyc. Mam tez innych znajomych,
spoza, na poziomie. Wiem, ze swiat jest maly i pewnie bedziemy miec
jakies kontakty, ale zycie ciagle w tym samym sosie i rywalizacja o
awanse i podwyzki mnie nie kreci. Dlatego chce to uciac. Mam
nadzieje, ze mi wolno :) Wczoraj, gdy o tym myslalam, mialam nawet
maly wypadek, cale szczescie nic sie nie stalo, ale bylo groznie...
Nie mam z kim o tym pogadac, bo juz przestalam chodzic do terapeuty,
wiec musialam sie wyzalic :) Pozdrawiam
    • malawinka Re: Zupelna zmiana towarzystwa. 21.07.08, 11:52
      łee,taki nick,smętki intelektualno-medytacyjno-egzystencjalne i
      finanse w jakiejś firmie i walka o spinacze,uśmiechy i awans na
      starszą parzącą kawę,przecież to chore i niepozbierane,do tierapełt-
      ki chodzimy ??? może od razu do pomocy społecznej :)) dla kaleków.
      • gocha033 ukochac, przytulic, dopiescic, podbudowac 21.07.08, 13:25
        Tu nie Ameryka, by smutki egzystencjalne zwalczac przebojowoscia
        graniczaca z agresja.

        Tu socjalna Europa.
        Miekko prosze, Dobra Kobieto.
        Delikatnie
        z wyczuciem
        z Troska
        przezornie poprawiajac sobie samej
        cieplo wokol :)
        • mahadeva Re: ukochac, przytulic, dopiescic, podbudowac 21.07.08, 13:52
          eh to nie jest chyba ani europa ani ameryka... w sumie ameryka mi
          odpowiada, tak chyba zostalam wychowana, oczywiscie bez przesady,
          ale nie bede juz karmic tych, ktorzy potem mnie tylko beda gryzc jak
          latwa zdobycz...
          • gocha033 Re: ukochac, przytulic, dopiescic, podbudowac 21.07.08, 13:59
            W przeciwienstwie do wojowniczej malawinki, ja chcialam cieplo
            i delikatnie, a Ty zrobisz, co uwazasz.
            • mahadeva Re: ukochac, przytulic, dopiescic, podbudowac 21.07.08, 16:55
              po prostu odpowiedzialas normalnie :)
              nie wiem, czy Malwinka jest wojownicza... raczej plecie bez sensu...
              • malawinka Re: ukochac, przytulic, dopiescic, podbudowac 21.07.08, 16:58
                twoja opinia na mój temat nie ma żadnego znaczenia dla mnie,bo nie
                jest mi do niczego potrzebna,podobnie jak wiele innych,bo nie w tym
                celu tu piszę
                a piszę niezależnie od czegokolwiek,ot, taki rozrzut losowy :)
      • mahadeva Re: Zupelna zmiana towarzystwa. 21.07.08, 13:50
        jakiej znowu pomocy spolecznej??
        chodzilam do terapeuty, bo nie mam z kim pogadac, ale juz mi sie
        znudzil
        nie rozumiem, co ma do tego parzenie kawy, mowie powaznie
        • clarissa3 Re: Zupelna zmiana towarzystwa. 21.07.08, 14:37
          ;)) to typowe w Polsce ściąganie w dół, straszenie - taki nawyk
          społeczny. Mówisz że masz problem a rozmówca zaraz się nadyma i
          czuje wyższym, lepszym, ... lub zwyczajnie, najczęściej, spie...;((
        • malawinka Re: Zupelna zmiana towarzystwa. 21.07.08, 14:39
          bo z takim niepozbieraniem to można tylko parzyć kawę,a nie robić
          karierę w firmie :) i w finansach :)
          • katinka6 Re: pozbieranie:) 21.07.08, 17:33
            malawinka napisała:

            > bo z takim niepozbieraniem to można tylko parzyć kawę,a nie robić
            > karierę w firmie :) i w finansach :)

            Masz 100% racji:) Życzę spotykania samych pozbieranych i wszystkich
            korzyści z tego płynących:) Dla miłosników kawy spotykanie tych
            niepozbieranych ma jednak jakieś minimalnie minimalne plusy - tak
            przynajmniej wynika z Twojego postu.

            Pozbierane podrowienia od niepozbieranej:)
            • malawinka Re: pozbieranie:) 21.07.08, 17:44
              dziękuję za życzenia,zawodowo spotykam się tylko z pozbieranymi,bo
              nie stać mnie na tracenie czasu na niepozbierane kalectwa,prywatnie
              też unikam niepozbieranych,a zamiast plaplania przy kawusi-usi mam
              ciekawsze zajęcia
              • katinka6 Re: pozbieranie:) 21.07.08, 18:07
                malawinka napisała:

                > dziękuję za życzenia,zawodowo spotykam się tylko z pozbieranymi,bo
                > nie stać mnie na tracenie czasu na niepozbierane
                kalectwa,prywatnie
                > też unikam niepozbieranych,a zamiast plaplania przy kawusi-usi mam
                > ciekawsze zajęcia

                I bardzo słusznie:) Nie żyjemy wiecznie, jak przypomina jeden z
                wątków na tym forum:), dany nam więc zcas nalezy wykorzystac
                maksymalnie. Życzę Ci tylko jeszcze naprawde i szczerze, aby z
                powodów zupełnie nieoczekiwanych Twoje życie nie zrobiło się nigdy
                niepozbierane.

                Powodzenia:)


                • malawinka Re: pozbieranie:) 21.07.08, 18:27
                  nie ma takiej możliwości,żeby stało się ono niepozbierane z jakiego
                  kolwiek powodu,zawsze jest pozbierane i nie ma innej opcji i nie by-
                  ło,jeszcze raz dziękuję za życzenia
              • jan_stereo Re: pozbieranie:) 21.07.08, 20:16
                malawinka napisała:

                > nie stać mnie na tracenie czasu na niepozbierane kalectwa,prywatnie
                > też unikam niepozbieranych,a zamiast plaplania przy kawusi-usi mam
                > ciekawsze zajęcia

                z tych ciekawszych zajec najbardziej rzuca sie w oczy spedzanie masy godzin na forum w rozmowach z niepozbieranymi :"))

                pozdr.
                • malawinka Re: pozbieranie:) 21.07.08, 20:20
                  bywam tu sporadycznie,przy okazji obecności gdzie indziej i trudno
                  nazwać to rozmowami i palaplaniem
                  • jan_stereo Re: pozbieranie:) 21.07.08, 21:28
                    alez naturalnie :"))
              • mona.blue Re: pozbieranie:) 21.07.08, 21:57
                malawinka napisała:

                > dziękuję za życzenia,zawodowo spotykam się tylko z pozbieranymi,bo
                > nie stać mnie na tracenie czasu na niepozbierane kalectwa,prywatnie
                > też unikam niepozbieranych,a zamiast plaplania przy kawusi-usi mam
                > ciekawsze zajęcia

                To po co wchodzisz na Psychologię i piszesz te swoje bezsensowne
                komentarze.
                • jan_stereo Re: pozbieranie:) 21.07.08, 22:01
                  mona.blue napisała:

                  > To po co wchodzisz na Psychologię i piszesz te swoje bezsensowne
                  > komentarze.

                  Malawinka jest tu tylko przy okazji, jakby nie bylo tejze okazji, bywala by tu czesciej, a tak tylko sporadycznie :")
                  • mona.blue Re: pozbieranie:) 21.07.08, 22:03
                    Jakoś taka "codzienna" ta okazja i ostatnio coś zanadto złośliwa.
    • paco_lopez Re: Zupelna zmiana towarzystwa. 21.07.08, 18:09
      zmień zmień to finansowe towarzycho. jak ktoś w banku robi, to
      takich zboczeń nabiera, że na sam widok coś nie tak z zawodnikiem.
      tylko nie wpadnij z deszczu pod rynnę. z resztą ja nie wierzę ze
      można tak pstryk i zmienić towarzystwo. ja tam wszystkich mam tak
      dozowanych, że za nimi tęsknię w dłuższej perspektywie, ale to się
      trzeba udzieciowić.
Pełna wersja