Czy samotność jest z wyboru?

22.07.08, 11:28
Co myślicie o tezie MSWS - Moją Samotność Wybieram Sam?
To sposób na uporanie się z singlowskim żywotem przy założeniu, że sami
decydujemy o tym, jak wygląda nasze życie. Tym samym ponosimy 100 - procentową
odpowiedzialność za to, na ile czujemy się szczęśliwi.

W związku z tym prowadze bloga, na którym pokazuję mozliwe wybory i drogi
postępowania, z których wiele samotnych osób może nie zdawać sobie sprawy.
Myslę, że naprawdę warto porzucić samotność. Zapraszam na www.niebadzsinglem.pl :)
    • majaa Re: Czy samotność jest z wyboru? 22.07.08, 11:59
      Myślę, że z samotnością jest podobnie, jak z innymi sprawami w
      naszym życiu: czasem wybiera się ją świadomie, a czasem po prostu
      tak wychodzi. Ale nawet świadomy wybór samotności nie gwarantuje
      szczęścia "na zawsze". Z czasem może się bowiem okazać, że ten wybór
      nie był do końca słuszny.
      • gall_animal Re: Czy samotność jest z wyboru? 23.07.08, 09:51
        Myslę, że nie mozna powiedzieć, że "tak wychodzi", że jest się samemu. Przecież
        wystarczy pójść na pierwszą lepszą dyskotekę i ma sie kilka propozycji - a że
        nie traktujemy ich poważnie? Cóż, nasz wybór...
        Czyli jednak wniosek jest taki, że to my ponosimy odpowiedzialność za to czy
        mamy kogos czy nie, jest to kwestią naszego wyboru. Czy wobec tego singiel jest
        sam bo jest za bardzo wymagający?
        • shangri.la Re: Dyskotekowo-pubowe propozycje... 23.07.08, 10:08
          ....są sprecyzowane i ich akceptacja może jedynie pogłębić samotność, o utracie
          szacunku do samej siebie nie wspominając.
    • shangri.la Re: Maska singla. 22.07.08, 12:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=79976736&a=80103900
    • ca-ti Re: Czy samotność jest z wyboru? 23.07.08, 14:30
      niebadzsinglem napisała:

      > Co myślicie o tezie MSWS - Moją Samotność Wybieram Sam?
      > To sposób na uporanie się z singlowskim żywotem przy założeniu, że
      sami
      > decydujemy o tym, jak wygląda nasze życie. Tym samym ponosimy 100 -
      procentową
      > odpowiedzialność za to, na ile czujemy się szczęśliwi.


      Tę odpowiedzialność dobrze jest ponosić zawsze, będąc w związku czy
      też nie.



      >
      > W związku z tym prowadze bloga, na którym pokazuję mozliwe wybory
      i drogi
      > postępowania, z których wiele samotnych osób może nie zdawać sobie
      sprawy.
      > Myslę, że naprawdę warto porzucić samotność. Zapraszam na
      www.niebadzsinglem.pl
      > :)


      Według mnie lepiej jet być młodym, zdrowym, pięknym i bogatym, a do
      tego żyć w szczęśliwym związku, być otoczonym przyjaciółmi, niż
      starym, chorym, biednym i samotnym.
      Czyż nie?
      Oczywiście konfiguracja wyżej wymienionych cech - w wersji
      pozytywnej - nie zawsze występuje w przedstawionym przeze składzie i
      wtedy robimy co możemy zeby zracjonalizować stan, w którym się
      aktualnie znajdujemy.
      Wtedy to wmawiamy sobie, że będąc biednym nie mamy problemów z
      podatkami, nikt nas nie okradnie bo nie ma z czego, a będąc starym
      nie musimy uganiać sie już za spódniczkami, bo jesteśmy od tego
      wolni i możemy spokojnie zająć się wnukami, co jest przecież
      szlachetniejszym zajęciem :-)))
      Podobnie z samotnością - wybierają ją naprawdę tylko Ci, którzy nie
      mają innego wyjścia, ale to przecież nie jest wybór, tylko
      konieczność.
      Zgadzam się, że można wybrać samotność chwilową, czasem tego
      potrzebujemy, a czasem jest to nawet wskazane.
      Jednak osoba nie zaburzona pod względem emocjonalnym nie będzie
      dążyła do tego aby świadomie i na stałe pozbawić się relacji, a więc
      przeżyć, doznań, życia po prostu...

      • gall_animal Re: Czy samotność jest z wyboru? 24.07.08, 16:49
        dobra myśl, celny trop. Jednak ja, mówiąc o odpowiedzialności myślę bardziej:
        "tylko ja mam wpływ na to, co mnie spotyka". Oznacza to, że samotność może być
        objawem tego, co dzieje się wewnątrz człowieka. Jesli masz dużo napięć,
        konflikty wewnętrzne, niskie poczucie własnej wartości etc - może to sie
        objawiać tym, że nie możesz z nikim zbudować relacji. Niby chcesz - ale ta chęć
        jest "pozorna" - bo w środku masz blokadę

        www.niebadzsinglem.pl
Pełna wersja