Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej?

22.07.08, 21:33
W zasadzie kontakt z Nią polega na ciągłych obiecankach i zawodach.
(ostatnio zresztą brak kontaktu). Ona ma w zwyczaju obiecywać, że
zadzwoni, dajmy na to jutro i ... cisza, jak makiem zasiał. Potem
dzwoni, tylko wtedy, gdy Jej jest wygodnie.
Podobnie było z umówionymi spotkaniami, no to niedługo się
spotkamy,pa i cisza... Potem np.potrafi wpaść
niezapowiedziana,oczywiście wtedy, gdy jest jej wygodnie - z tego
powodu kontakty praktycznie się urwały.
    • triss_merigold6 Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 21:47
      Jest wygodna. O co Ci chodzi?
      • mona.blue Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 21:56
        Zbyt wygodna i egoistyczna.
    • jan_stereo Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:01
      To ta od plotek, co tak super potrafi Cie wysluchac ? Czy jakas inna rownie zajebista Twoja kumpela ? Co ja uwazam ? Ano mysle, ze taka pol slowna jest babeczka i powinnas sie juz nauczyc, ze nie ma co sie naprezac na to co mowi/obiecuje, cos jak z gra w totka, moze wygrasz, a moze nie...
      • mona.blue Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:06
        jan_stereo napisał:

        > To ta od plotek, co tak super potrafi Cie wysluchac ?

        Nie inna :)

        Ano mysle, ze taka pol slowna jest babeczka i powinnas sie juz
        nauczyc, ze nie ma co sie naprezac na to co mowi/obiecuje
        , cos jak z gra w totka, moze wygrasz, a moze nie...

        Ale ja w takim układzie przestaje mieć chęć na kontakty z Nią.
        Właściwie przez to (i jeszcze przez afront, który mi zrobiła podczas
        ostatniej wizyty u Niej) nasze kontakty urwały się. Ostatnio coś
        mnie naszło, żeby zadzwonić, zapytać co słychać.

        Ale po obietnicy, że zadzwoni jutro (cisza) i smsie, że jednak
        pojutrze (cisza) nie mam ochoty na wznowienie kontaktów.
        • jan_stereo Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:09
          no i prosta sprawa, moze posprzataj w tym swoim garazu z kolezankami, wypieprz te wszystkie klamoty do zsypu, a nie kolekcjonujesz jakies zatechle wynalazki i jeszcze szukasz w nich jakosci wysokiej...
          • mona.blue Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:21
            Masz rację.

            Właśnie czytam artykuł, mówiący o tym, dlaczego tak trudno czasami
            nam zakończyć pewne, rzeczy, znajomości, o tzw. "tyranii
            powinności", o naszym złudnym myśleniu, że powinniśmy być w stanie
            zapanować nad każdąsytuacją, bez względu jakaby nie była.

            Z drugiej strony wydaje mi się, że należy sobie nawzajem dużo
            wybaczać, no ale sąpewne granice cierpliwości i dobrej woli.
            • berecik7 Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:31
              Z moich doświadczeń wynika, że takie znajomości trzeba na maksa
              rozluźniać.
              • mona.blue Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:40
                Tak też zrobiłam ;)
            • clarissa3 Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 22.07.08, 22:36
              no, ja mam podobny dylemat od lat - moi bracia sie z takimi pi..
              ożenili i co ja mam teraz zrobić? Moja cierpliwość do nich już sie
              sporo teu wyczerpała, ale brat to brat,... i co?
    • suzielu Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 23.07.08, 10:30
      A moze warto troche luzniej do tego podejsc, moze np jej powiedziec ze troche
      jest nieslowna. Czasami ludzie sa zbyt surowi dla innych. Moze jest taka
      sytuacja ze Ty masz wiecej czasu i mniej rzeczy na glowie ona wiecej. Moze
      jestescie zupelnie inne i macie inne wartosci. I to nie koniecznie jest jej zla
      wola. Nie bronie jej bo jej nie znam ale z obserwacji zauwazylam ze wielu ludzi
      traci przyjaznie bo sa inni i nie potrafia pozwolic tej drugiej osobie byc kims
      innym.
      Moze probuj podejsc do tego "zadzwoni to zadzwoni nie to nie " chyba ze wazne
      jest dla ciebie zeby nie bylo to takie spontaniczne?
    • paco_lopez Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 23.07.08, 11:20
      jak pożyjesz jeszcze trochę, to ci to zwisać zacznie. ja tam dzwonię
      kiedy mam ochotę, akiedy nie to nie i z nikim nie umawiam się na
      telefon jutro o gidzinie x:xx. to może mieć tylko zastosowanie w
      sprawach zawodowych
      • suzielu Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 23.07.08, 14:57
        Dokladnie to mialam na mysli:)))

        Duzo osob Cie spontanicznie w taki sposob odwiedza ??? moze powinnas to docenic.
        • mona.blue Re: Co sądziecie o takim zachowaniu znajomej? 23.07.08, 15:16
          Tak, szczególnie, że ostatnio mnie odwiedziła, gdy mnie nie było w
          domu (był tylko już teraz ex-mąż i dzieci) :)

          Mi nie chodzi o to, zeby ktoś zapowiadał się, zadzwonię jutro o
          xx:xx, nawet wolę,zeby tak nie robił, bo wtedy jestem zobowiązana
          być w domu. Chodzi mi o to, że ona w ten sposób mnie zawodzi -
          obiecenki cacanki, nie mówiąc już o tym, że mam zmarnowane dwa
          wieczory na siedzenie w domu (przełożyła smsem na następny dzień),
          bo z jakichś względów chciała zadzwonić na telefon domowy.
          Na drugi raz już się tak nie dam wrobić.

          I chodzi mi też o te niespełniane obietnice spotkań, zdzwonimy się,
          umówimy. Jak nie chce się spotkać, to niech nie obiecuje.

          Mam dość takiego braku szczcunku, a wręcz olewania.
Pełna wersja