Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu?

23.07.08, 07:12
Kolejny psychiatra-sadystyczny morderca aresztowany.

Czy ten zawód wybierany jest wyłącznie przez słabe psychicznie i skrzywione
mentalnie jednostki?
    • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 07:32
      witaj shangrila,po przelogowaniu:),wsród psychiatrów zdarzają się
      jednostki wybine,dobrzy organizatorzy i skuteczni przywódcy. Nie
      bywają oni na fp i stąd zapewne takie zaskoczenie,ale na fp pisują
      tylko pacjenci,hi,hi.
    • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 07:37
      Wielonickowość to forma schizy. Tak się składa, że cechuje niemal wyłącznie
      psychologów i psychiatrów piszących na tym forum:)
      Kolejny przykład patoligii...:(
    • leda16 Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 07:39

      • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 07:42
        ona uważa,że jestem psychiatrą i sadystą,nie jestem ani jednym ani
        drugim,bo nie mam białej brody,hi,hi
    • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 08:11
      shania,a nie zauważyłaś,że wyglądał tak łagodnie,jak mahadeva,gane-
      sha,bramaputra czy shangrila,hi,hi, pewnie zalecał medytacje zen,
      fengshui,raiki i kontiki ?
    • jan_stereo Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 09:07
      kolejny ,znaczy sie drugi ? sadysci i ewentualni/potencjalni
      mordercy wybieraja rozne zawody, od nauczyciela poczynajac, a na
      swietym konczac..
      • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 09:14
        nauczyciele to mordują żony albo mężów,nie mają tego rozmachu,takie
        tam kęsu,kęsu,pitolą bez sensu.
        Pierwszym był Samson,he,he
        chyba zabiorę się za robotę,bo od śmiechu to już boki mnie bolą
    • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 10:14
      Dlaczego wiedza , jaką zdobywają psychologowie i psychiatrzy podczas studiów nie
      chroni przed występowaniem u nich chorób psychicznych?
      Czy to efekt systematycznych kontaktów z patologiami?
      A może wirus psychozy?:)
      • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 10:16
        shania,jest gorzej,przebywanie z uczniami,a więc osobami o niższych
        umiejętnościach i być może intelekcie,ogłupia,ba,degraduje.
      • jan_stereo Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 12:24
        shangri.la napisała:

        > Dlaczego wiedza , jaką zdobywają psychologowie i psychiatrzy
        podczas studiów nie chroni przed występowaniem u nich chorób
        psychicznych?

        Wedle tej logiki mozna by spytac, czemu lekarze choruja na rozne
        choroby...
        • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 12:27
          Nie widzę analogii.
          Choroba psychiczna, również sadyzm to coś innego niż grypa i rak prostaty.
          • jan_stereo Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 13:21
            shangri.la napisała:

            > Nie widzę analogii.

            to widze..

            > Choroba psychiczna, również sadyzm to coś innego niż grypa i rak
            prostaty.

            probuje Ci powiedziec, ze wiedza o danej chorobie (psychicznej) nie
            chroni koniecznie przed zachorowaniem na te wlasnie...
            Co takiego innego jest w chorobie psychicznej ? Wedle twego myslenia
            wystarczylo by wytlumaczyc wszystkim psychicznym na czym polega
            przykladowo ich schizofrenii i chwile pozniej wyszli by z
            psychiatryka w pelni zdrowia psychicznego, nie rozniac sie mentalnie
            niczym od Shangrili..
            • shangri.la Re: Stereościema 23.07.08, 14:46
              Wiedza o chorobie PYCHICZNEJ pozwala zaobserwować u w/w psychologów/psychiatrów
              pierwsze objawy odchyleń od normy, co u przeciętnego osobnika zaskutkowało by
              udaniem się do lekarza-prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie.
              Zastosowanie odpowiednich środków farmakologicznych, o elektrowstrząsach nie
              wspominając zapewne powstrzymało by degradację umysłu i rozwój choroby.
              Jeśli taki "zainfekowany" sadyzmem osobnik nie jest jednak w stanie stwierdzić u
              siebie samego odchyleń, jak może stawiać diagnozy innym?
              • shangri.la Re: Stereościema 23.07.08, 15:52
                Czy chciałbyś być diagnozowany przez lekarza rodzinnego, który nie zauważając u
                siebie samego kataru, osmarka ci receptę?:)
                • jan_stereo Re: Stereościema 23.07.08, 19:31
                  shangri.la napisała:

                  > Czy chciałbyś być diagnozowany przez lekarza rodzinnego, który nie zauważając u siebie samego kataru, osmarka ci receptę?:)

                • jan_stereo Re: Stereościema 23.07.08, 19:32
                  shangri.la napisała:

                  > Czy chciałbyś być diagnozowany przez lekarza rodzinnego, który nie zauważając u siebie samego kataru, osmarka ci receptę?:)

                  och nie, najpyszniej byloby Shaniu, gdyby on osmarkujac ma recepte byl tegoz w pelni swiadomy, znaczy sie pod pelna kontrola swa chorobe mial :"))
              • jan_stereo Re: Stereościema 23.07.08, 19:30
                shangri.la napisała:

                > Wiedza o chorobie PYCHICZNEJ pozwala zaobserwować u w/w psychologów/psychiatrów pierwsze objawy odchyleń od normy, co u przeciętnego osobnika zaskutkowało by udaniem się do lekarza-prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie.


                Widzisz, kiedys mozna tez bylo zaobserwowac u siebie pierwsze objawy AIDS i udac sie z tym do lekarza specjalisty, a mimo to nie zostac uleczonym. Syn Einsteina, psycholog z wyksztalcenia, mial schizofrenie, a mimo to idealnie wybrnal z testu psychologicznego, jako ze znal odpowiedzi, zatem wyszlo ze jest zdrowy na tejze podstawie. Po drugie, tu czesto dochodzic moga ambicje, ze skoro sie jest w danym temacie zwodowcem, to sie nad wszystkim zapanuje i nie pozwoli zadnym objawom zapanowac nad soba itp. ludzkie zycie wobec samych siebie, tak jak z szewcem, a umysl to nie jest silnik od traktoru (chyba ze Ty jestes inna),ktory wystarczy szybko przebadac, zobaczyc co pada i naprawic raz dwa na warsztacie.

                > Zastosowanie odpowiednich środków farmakologicznych, o elektrowstrząsach nie wspominając zapewne powstrzymało by degradację umysłu i rozwój choroby.

                elektrowstrzasy ? Ty chyba na etapie Frankensteinow w temacie psychologii jeszcze jestes, a samo to ze wierzysz iz farmakologicznie wszystko i zawsze wyleczysz to tez jest dosc naiwne, moze i faktycznie Twoj umysl na elektrowstrzasy by zareagowal pozytywnie :")))


                > Jeśli taki "zainfekowany" sadyzmem osobnik nie jest jednak w stanie stwierdzić u siebie samego odchyleń, jak może stawiać diagnozy innym?

                Ty akurat u siebie zapewne nie dostrzegasz zadnych odchylen, a mimo to potrafisz ich dostrzec cala mase u innych i postawic wlasnie diagnoze, a co do psychiatrow, skad sie wzial ow sadyzm im przypisany ? No i czemoz nie mieliby widziec objawow zarowno u siebie (o ile wystapia) jak i swoich pacjentow,bo tak sobie postanowilas udowodnic ?
                • shangri.la Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 19:40
                  Czyli od Ensteina do Frankesteina....:)
                  A ja się tylko grzecznie pytam obecnych tu psycho, czy są poddawani regularnie
                  badaniom? Krótko mówiąc, czy pomimo znanych im odpowiedzi na pytania testowe (
                  zapewne od stu lat eksploatują ten sam zestaw) ktoś jest w stanie stwierdzić u
                  nich zjawisko mimikry do środowiska podopiecznych ZANIM skrzywdzą pojedynczego
                  pacjenta lub zaczną przeprowadzać czystki etniczne?
                  • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 19:49
                    a ktos robi nauczycielom sprawdziany regularne aby sprawdzic czy nie ucza bzdur lub nie myla tego i owego ? to ostatecznie wazne aby nie zrobic z dzieci 'wyksztalconych inaczej' :"))

                    ps. generalnie o to samo mozna spytac i w innych dziedzinach...
                    • shangri.la Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 19:59
                      W innych dziedzinach niekoniecznie, ale w przypadku nauczycieli jak najbardziej.
                      Jednak moim zdaniem , sprawdzian z wiedzy merytorycznej w tym przypadku nie jest
                      konieczny, wiedza uczniów jest tego wymiernym dowodem.
                      Testowane powinny być natomiast zdolności interpersonalne, poziom empatii,
                      zdolność do rozwiązywania konfliktów , umiejętność rozróżniania dobra od zła,
                      czyli walory etyczne.
                      Znam sporo osób, które nigdy by przez taki test nie przeszły.
                      Tak więc , nauczyciel jest na bieżąco i nieustannie rozliczany z wyników swojej
                      pracy, natomiast psycholog/psychiatra nie może się wykazać, ponieważ gross z
                      jego pacjentów to przypadki nieuleczalne.
                      Czy jednak nie pomagając , nie szkodzi?
                      Kto to weryfikuje?
                      • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 20:06
                        shangri.la napisała:

                        > Jednak moim zdaniem , sprawdzian z wiedzy merytorycznej w tym przypadku nie jest konieczny, wiedza uczniów jest tego wymiernym dowodem.

                        Jak wiedza ? A kto weryfikuje te wiedze uczniow jesli nie ow nauczyciel wlasnie,ktorego nikt nie sprawdza, bo przeciez to wiedza jego uczniow mowi za niego ?

                        > Testowane powinny być natomiast zdolności interpersonalne, poziom empatii,zdolność do rozwiązywania konfliktów , umiejętność rozróżniania dobra od zła, czyli walory etyczne.

                        W Twoim przypadku czy kogos innego te powyzsze zdolnosci mialyby byc badane ?

                        > Znam sporo osób, które nigdy by przez taki test nie przeszły.

                        Sama mogla bys nie przejsc, przy odpowiednim doborze takowego testu...

                        > Tak więc , nauczyciel jest na bieżąco i nieustannie rozliczany z wyników swojej pracy,

                        "Tak wiec' wcale tego nie zauwazylem, jako ze nie wymienilas kto rozlicza, a tym bardziej na biezaco, pamietam rozmowe z Toba o tematy zahaczajace (wedlug Ciebie) o Twoja wiedze naukowa, gdzie kompletnie nie rozumialas zasady nieoznaczonosci i jakies bzdury wypisywalas, czego zapewne tez uczysz swoich podopiecznych. Takie rozliczane nieoznaczone mamy wiec :")))

                        • shangri.la Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 20:48
                          "Tak więc" ściema do kwadratu, bo na temat zasady nieoznaczoności to akurat Ty
                          nic nie wiedziałeś podczas wspomnianej dyskusji.Polecam douczenie się kwantówki,
                          ale korepetycji nie zaoferuję, ponieważ ostatnio jesteś wyjątkowo antypatyczny.
                          "Tak więc" nie masz też zielonego pojęcia o wewnątrzszkolnym oraz zewnętrznym
                          systemie oceniania wyników pracy nauczycieli, które są dwukrotnie podczas roku
                          szkolnego poddawane gruntownej analizie , o hospitacjach i wizytacjach nie
                          wspominając.
                          Ale w przeciwieństwie do Heisenberga, tej wiedzy nie musisz posiadać.
                          • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 20:59
                            shangri.la napisała:

                            > "Tak więc" ściema do kwadratu, bo na temat zasady nieoznaczoności to akurat Ty nic nie wiedziałeś podczas wspomnianej dyskusji.Polecam douczenie się kwantówki..

                            Moje douczanie sie Twojej wiedzy nie uzupelni ani troche, zadam Ci wiec proste pytanie (to samo co kiedys), czy dana czastka posiada skonczenie okreslony ped i polozenie w tym samym czasie czy tez nie ?
                            Dokladnie wiem co mi odpiszesz, walniesz wzor jak ostatnio, bo nie rozumiesz zapewne nawet tego pytania mojego poprawnie...

                            > ale korepetycji nie zaoferuję, ponieważ ostatnio jesteś wyjątkowo antypatyczny.

                            ciekawe, nie przypominam sobie abym ostatnio doznal jakiegos przeobrazenia, moze zwyczajnie Ty sie zmienilas...

                            > "Tak więc" nie masz też zielonego pojęcia o wewnątrzszkolnym oraz zewnętrznym systemie oceniania wyników pracy nauczycieli, które są dwukrotnie podczas roku szkolnego poddawane gruntownej analizie , o hospitacjach i wizytacjach nie wspominając.

                            Ty tez za bardzo wiedza w tym temacie nie blyszczysz bo specjalnie niczego nie podalas, a te hospitacje dwa razy do roku, to sobie chyba jaja teraz robisz, przeciez do tego sie nauczyciel z uczniami przygotowuja, wiedz dokladnie kiedy bedzie wizyta i walkuja dany temat, sa nawet wyznaczone osoby do 'zglaszania' sie, co ja do szkoly myslisz nie chodzilem Szanka ?
                            • shangri.la Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 21:05
                              Do szkoły to może i chodziłeś czasami, ale marna była , skoro stosowano w niej
                              opisane przez Ciebie metody;(
                              No i efekt w postaci Ciebie równie mizerny....;(

                              P.S. Może od września ktoś sie zlituje nad Tobą i podkształci Cię troszkę, ale
                              za efekty nie ręczyłabym.:(
                              • shangri.la Re: Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie umie:( 23.07.08, 21:06
                                j.w.
                                • jan_stereo Re: Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie umie: 23.07.08, 21:14
                                  to jest logiczne i wpelni sie z tym zgadzam, cudow nie ma, ale w Twoim przypadku brzmi to tak:

                                  Czego Shangrila sie niby nauczyla, wychodzi, ze w rzeczywistosci nie rozumie, a tym samym nie umie...
                              • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 21:13
                                shangri.la napisała:

                                > Do szkoły to może i chodziłeś czasami, ale marna była , skoro stosowano w niej opisane przez Ciebie metody;(

                                Oj, wiele takich marnych szkol jest obecnie, mam kolege nauczyciela to wiem, stad wlasnie moje uwagii, ktore tak lekcewazaco zbywalas jakimis hospitacjami...

                                > No i efekt w postaci Ciebie równie mizerny....;(

                                moglo byc jeszcze gorzej gdybys to Ty mnie uczyla...

                                > P.S. Może od września ktoś sie zlituje nad Tobą i podkształci Cię troszkę, ale za efekty nie ręczyłabym.:(

                                no i sie nie doczekalem odpowiedzi, od tak wyksztaconej i swiatlej osoby...
                                • shangri.la Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 21:21
                                  Zanim zabierzesz się z kwantówkę, pozbądź się, proszę, rozpierającego Cię
                                  samouwielbienia, bo niedługo upodobnisz się do pewnego pana korpulentnego pana z
                                  TV, tego co tak śmiesznie oczkami przewraca;)
                                  Po drugie popracuj trochę nad procesami syntetycznego myślenia, zdolnością
                                  analizy faktów i wyrażania ich w sposób jasny i czytelny , bez pompatycznego
                                  ściemniania i odwracania kotów ogonem.
                                  Nie obrażaj też kobiet na forum, zyskasz sympatię tych , które jeszcze Cię od
                                  tej strony nie znają.
                                  Jak już to wszystko opanujesz, możesz się brać nawet za dualizm
                                  korpuskularno-falowy.
                                  • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 21:29
                                    Szanka, a moglabys zamiast pisac mi tu wypracowana z polskiego, zwyczajnie odpowiedziec na tamto pytanie i tym samym dac mi (lub nie) przyklad, ze sie myle ?
                            • olofstrom Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 21:33
                              zadam Ci wiec proste
                              > pytanie (to samo co kiedys), czy dana czastka posiada skonczenie
                              okreslony ped
                              > i polozenie w tym samym czasie czy tez nie ?


                              jasny gwint!!!!!!!
                              • shangri.la Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 12:17
                                Żaden gwint tylko elektron:)
                                Nie wpadaj w przerażenie, treść zasady nieoznaczoności Heisenberga możesz sobie
                                znaleźć w wiki.
                                Ale ten upierdliwy pan J. dał się wówczas pokonać w dyskusji na temat
                                indeterminizmu, z powyższej zasady wynikającego.
                                Spór między deterministami a ich przeciwnikami rozpoczął się początkiem 20-go
                                wieku wraz z pierwszymi prawami mechaniki kwantowej i w zasadzie trwa do
                                dzisiaj, bo z jednej strony wspomniana zasada wciąż obowiązuje, a z drugiej
                                nadal wiemy za mało, aby formułować "jedyne słuszne" prawa filozofii na jej
                                podstawie .
                                O ile pamiętam wspomnianą dyskusję , prezentowałam w niej opinię , że zasada
                                Heisenberga nie wyklucza jej modyfikacji,bo w tej dziedzinie wciąż jeszcze
                                raczkujemy.
                                Opinię podtrzymuję:)
                                • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 12:35
                                  No i to jest wlasnie to o czym mowie, Ty tego kompletnie Szynka nie
                                  kumasz. Zasada nieoznaczonosci mowi, ze nie mozemy jednoczesnie
                                  podac z dowolna dokladnoscia polozenia i pedu dla danej mikroczastki
                                  i , ze nie jest to wina naszych przyrzadow pomiarowych, ale
                                  zwyczajnie obliczem natury. Nie mowi jednak ta zasada, ze takowa
                                  czastka nie posiada pedu i polozenia jednoczesnie okreslonych w
                                  sposob skonczony,ale my tego sie nie dowiemy i tym samym nasz swiat
                                  pozostanie nieobliczalny w tej materii. Jesli sobie to przyswoisz,
                                  zrozumiesz, ze o takim determinizmie (czy tez jego braku) jest tu
                                  mowa, a nie o bezwzglednym jego nieistnieniu. Nie wystarczy wkuc na
                                  pamiec formulki, co Tobie sie zdarza, trzeba jeszcze ruszyc troche
                                  szarymi komorkami, a u Ciebie tego procesu juz nie ma, a jesli juz
                                  to w sladowej formie. Stad tez nie zdefiniujesz sobie zadnych
                                  jedynie slusznych praw filozofii mimo istnienia determinizmu. Jedyne
                                  ale jest takie, czy prawa fizyki obowiazuja w pelni dla organizmow
                                  zywych...
                                  • shangri.la Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 12:45
                                    Taaaa, "i nie damy sobie wmówić, że czarne jest czarne, a białe jest białe!"
                                    A może korpulentny potrzebuje rzecznika?
                                    Masz spore szanse!:)))
                                    • shangri.la Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 12:53
                                      A skoro kroi ci się taka intratna posadka w polityce, to może wreszcie powiesz
                                      coś sensownego o przypadkach zwyrodnienia i sadyzmu wśród psychiatrów?
                                    • jan_stereo Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 17:37
                                      shangri.la napisała:

                                      > Taaaa, "i nie damy sobie wmówić, że czarne jest czarne, a białe
                                      jest białe!"

                                      Dam Ci przyklad, ze nie myslisz, tylko odtwarzasz obce dane bez
                                      zastanowienia. Zgadzasz sie z tym, ze mozesz w dowolnej chwili
                                      zmierzyc w 100% dokladnie albo ped albo polozenie danej czastki,
                                      jedno albo drugie co prawda.Jednak to Ty tu decydujesz, ktore mozesz
                                      i chcesz okreslic, nie natura. Oznacza to tylko tyle, ze jedynie sam
                                      pomiar jest niemozliwy dla obu danych jednoczesnie, a nie to, ze
                                      obie te dane nie istnieja jednoczesnie, gdyby bylo inaczej, nie
                                      miala bys takiego wyboru. Racja ?

                                      • shangri.la Re: Czy Heisenberg to twoja życiowa obsesja?:) n/t 24.07.08, 17:40

                                        • shangri.la Re: Czy Heisenberg to twoja życiowa obsesja?:) n/ 24.07.08, 18:11
                                          Aha i koniecznie zaczynaj swoje wywody od tekstu "dam ci przykład, że nie myślisz".
                                          Brzmi niezmiernie zachęcająco do dyskusji...na poziomie sejmu:)
                                  • mona.blue Re: Stereościema c.d. 24.07.08, 12:56
                                    Brawo Janie, poza tym "zmusiłeś" do pracy moje szare komórki i z
                                    zadowoleniem stwierdzam, że jeszcze pamiętałam ze studiów prawidłową
                                    odpowiedź.

                                    W związku z powyzszym testem śmiem wątpić, aby shangri była
                                    nauczycielką fizyki, poza tym ma zbyt wyrobione pióro jak na osobę z
                                    umysłem ścisłym.
                    • leda16 Re: Stereościema c.d. 23.07.08, 22:31
                      Oczywiście, że robi, sprawdza ich wizytator z kuratorium i to jest najlepszy dowód, że z shangrilli taka nauczycielka, jak z koziej d...trąba - wyłożyłaby się na pierwszej wizytacji. Już ponoć po pierwszym pakiecie wysłanych przez "psabaskervilleów" do dyrektora jej szkoły umieszczanych na forum postów szurnięto ją na przyspieszoną emeryturę. Oczywiście, po uprzednich badaniach psychiatrycznych. Dlatego tak nienawidzi psychiatrów i psychologów :))). Dlatego też ma czas na klepanie tutaj głupot od rana do późnej nocy i projektuje na innych swoje sadystyczne,rasistowskie skłonności .

                      --
                      Spadaj wreszcie w podskokach schangri.la z tego Forum, czego tu jeszcze szukasz??? Rzekomo od 3 lat jesteś tu niszczona, tępiona, prześladowana i trzymasz się go jak rzep psiego ogona. A co najgorsze, na psychologii znasz się tyle, co krowa na gwiazdach dlatego tym bardziej to miejsce nie dla ciebie. Usiłujesz tępić ludzi w twoim mniemaniu chorych psychicznie, obrzucasz ich wyzwiskami, insynuujesz czyny kryminalne, mącisz, plotkujesz i poza żałosnymi,egocentrycznymi prostackimi tekstami nie masz nic mądrego do powiedzenia. Ty schangri.la jesteś wyraźnie uzależniona od tego Forum, bo gdyby komuś innemu robiono tu "krzywdę" tak, jak rzekomo tobie, to by nawet tu nie zajrzał. Każde uzależnienie można leczyć, więc zakonotuj to sobie w tych paru szarych komórkach, jakie ci jeszcze zostały, zaś na zespół urojeniowy przysługuje renta - pomyśl o tym. Nie będziesz musiała bezczynnie siedzieć nawet te 4 godz. w robocie. Zresztą, czegóż ty możesz te biedne dzieci nauczyć - nietolerancji, rasizmu, chamstwa?
    • irena_stein Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 10:19
      shangri.la napisała:

      > Kolejny psychiatra-sadystyczny morderca aresztowany.

      podaj prosze link dla uwiarygodnienia

      > Czy ten zawód wybierany jest wyłącznie przez słabe psychicznie i
      skrzywione
      > mentalnie jednostki?

      co masz na mysli wystawiajac tak ogolne i daleko posunhiete wnioski

      • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 10:55
        ma na mysli ogólną dyskusję na bardzo ogólne tematy,gdzie ścierają
        się wyobrażenia,fantazje i uprzedzenia na jakikolwiek temat spowo-
        dowany hasłem niezwiązanym z pózniejszymi odpowiedziami.Jest szansa,
        że będzie jakaś rozróba,hi,hi
    • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 12:16
      Sadyzm , jako zaburzenie na tle seksualnym występuje podobno głównie u mężczyzn.
      Dlaczego grupa zawodowa psychiatrów jest nim zagrożona, bez względu na płeć?
      Otępienie moralne?
      • irena_stein Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 12:55
        shangri.la napisała:

        > Sadyzm , jako zaburzenie na tle seksualnym występuje podobno
        głównie u mężczyzn
        > .
        > Dlaczego grupa zawodowa psychiatrów jest nim zagrożona, bez
        względu na płeć?
        > Otępienie moralne?

        Szkoda, ze zespolu downa czyli mongolizmu nie da sie leczyc.
        na nich mam za to wyjatkowa alergie
      • mona.blue Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 12:59
        Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Znałam ginekologa. który był
        sadystą i skąd shangri u ginekologów skłonność do sadyzmu?
    • shangri.la Re: A może...? 23.07.08, 16:21
      To taka zdolność do upodabniania się, która ułatwia wymianę zdań z pacjentami?
      Psycho-mimikra?:)))
    • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 19:24
      "Europsychiatra, specjalista od wewnętrznego spokoju"
      Taki był najnowszy image specjalisty....od masowych czystek etnicznych.

      Sprawdź dobrze, komu zawierzasz swoje rozterki duchowe.
      Pobicie kobiety na ulicy i potrącenie jej autem, to też przestępstwo.
      Nieporównywalne w skali, ale dla ofiary równie bolesne.
      Sadyści to realne potwory.
      • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 19:37
        ja to tam przejeżdzam kilka razy,jak już potrącę,ale to ja,Jarząbek
        psychiatrą nie jestem
        a zen,fengszuja i szangri-la, to przecież metody wewnętrznego spo-
        koju
        • olofstrom Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 23.07.08, 22:12
          malawinka napisała:

          > ja to tam przejeżdzam kilka razy,jak już potrącę,ale to ja,Jarząbek
          > psychiatrą nie jestem
          > a zen,fengszuja i szangri-la, to przecież metody wewnętrznego spo-
          > koju

          nudni jestescie z tym wewnetrznym spokojem
          • malawinka Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 00:54
            lepszy on niż taki np.specjalista od marketingu politycznego albo
            byle jakiego
    • irena_stein Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 17:33
      Pewna pani psychiatra zostala skrzywdzona przez uposledzonego
      homoseksualiste. To fakt, msciwa i psychicznie go maltretuje
      • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 17:36
        Pewna psycholog zrujnowała psychikę młodemu, niewinnemu człowiekowi, z którego
        zrobiła bestię.
        Teraz on maltretuje inne kobiety , a ona czerpie z tego sadystyczna przyjemność.
        • irena_stein Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 17:54
          Psycholog nie jest w stanie uksztaltowac psychiki doroslego
          czlowieka, ktorego psychika jest uksztaltowana.

          A homos od pani psychiatry bedzie do konca zyciaa opalony w kratke
          latem, jak zajrzy do okna.
          • shangri.la Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 18:01
            Owszem, pranie mózgu metodami NLP daje szerokie pole do popisu pozbawionym zasad
            moralnych człekokształtnym psychologom jak wyżej wymieniona.
            Jednostka słaba, zagubiona, pełna kompleksów i o znikomej pewności siebie oraz
            chorobliwie nieśmiała była dla niej doskonałym materiałem do diabolicznych
            eksperymentów , które doprowadziły do ruiny jego psychikę i przy okazji
            zrujnowały życie kilku kobietom.
            Mam nadzieję, że ona też będzie "opalona w kratkę".
            • irena_stein Re: Skąd u psychiatrów skłonność do sadyzmu? 24.07.08, 18:06
              Na szczescie nie chodzi o mnie. Jestem tylko anastezjologiem,
              opalona przez sitko, w zawodzie nie pracuje, bo sprzedawalam
              narkotyki i poszlam za kratki, poniewaz za 650 pln mi sie nie
              oplacalo i wybralam sprzedawanie kartofli na targu
              lol
Pełna wersja