mar.i.ka
24.07.08, 18:51
Poznalam kogoś,na początku było super, ale z czasem im bardziej On
sie angażowal tym bardziej tez się za chwilę oddalał. Jest czasem
chłodny, czasem cyniczny, trochę złośliwy, nie odpowiada na pytania,
szuka we mnie stale jakis niedoskonałości, ale zapewniał
jednoczesnie ze jestem dla niego bardzo ważna , że nie chce mnie
stracić. Kiedyś miał nawet plany, potem z nich się wycofał po
trochu, a kiedy ja wpsomnialam ze moze by zrealizowac część z nich,
wyszło na to ze myslę o sobie a nie o nas, bo rzeczywiscie
mowialam "ja" a nie "my". Chciałam mu to powiedzieć , zeby wiedzial
ze jest dla mnie isnspiracją, ze dzieki niemu znów zapragnęlam
dzialać. On wszystko zle rozumie, nie potrafi mówić wprost albo
często zmienia zdanie, a potem wychodzi na to ze ja nie rozumiem, ze
jestem nastawiona na siebie.
Myslałam, że będziemy cos planować, ale nie, wiec zaczełam sama a
teraz.....Nie wiem, czy ja nie umiem naprawde rozmawiac i
tłumaczyć?