tzw. niezgodność charakterów

24.07.08, 20:29
Co to jest niezgodność charakterów?
Moje badania wykazały,że używanie tego zwrotu w życiu dwojga ludzi jest niesłuszne i tutaj pokażę przyczynę tego potocznego stwierdzenia. Co sprawia,że dwoje ludzi nie może się dogadać?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Przyczyną jest błędne rozumowanie podstawowych definicji takich jak np : przyjaciel,miłość,dostatek,przedsiębiorczy,bezpieczeństwo,kochać,wiara,pracowity,praca,szacunek,oszczędny,wierny,zdrada,kolega,uczciwy i wiele innych.
Dwoje ludzi nie dogada się jeśli zupełnie inaczej rozumują definicję np: słowa przyjaciel. Jeśli wierzymy w błędnie pojmowaną definicję,to życie daje nam to w co wierzymy!!! A przecież wierzono w płaską ziemię!!!
Oto przykład z życia dwojga ludzi. Według tej kobiety przyjaciel znaczy - mężczyzna,który musi jej pomagać finansowo,utrzymywać,gdy nie ma pracy, a przyjaciółka - musi pożyczać jej pieniądze. I to koniec jej definicji, tyle,że ona w nią ślepo wierzy i tak ją stosuje w życiu.
Mężczyzna najpierw miał status kochanka i obojgu było dobrze,umieli się dogadać. Z czasem kobieta zaczęła go postrzegać jako przyjaciela no i od razu straciła dochody (pracę).Mężczyzna stał się prawdziwym przyjacielem,który jej pomaga finansowo niczym z urzędu,bo musi skoro
jest jej przyjacielem.Wciąż umią się dogadać. Jednak kobieta zapragnęła pracować by mieć dochody na utrzymanie siebie i jej dziecka i się uniezależnić od jego portfela.Gdy otrzymała pracę zaczęły się schody, po wypłacie już nie można się było z nią dogadać tak jej odbijało.
Już ma pieniądze,więc podświadomie niszczyła związek,bo przecież nie musi już wykładać na jej rodzinę. Mimo iż świadomie chce mieć przy sobie mężczyznę,to jednak podświadomość żle pojmująca kim jest przyjaciel zakończyła znajomość.Zakończyła w złości bowiem ma nadciśnienie.
Przyczyną rozpadu związku było błędne rozumowanie ze strony kobiety słowa przyjaciel i nic więcej. Więc tu nie było żadnej niezgodności charakterów tylko źle pojmowana jedna podstawowa definicja i nic innego.
Zyczę wszystkim związkom by ich definicje pokrywały się stając się częścią wspólną, którą chroni szacunek. Wszystkim i sobie tego życzę.
    • demi77 Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 20:37
      > Oto przykład z życia dwojga ludzi. Według tej kobiety przyjaciel
      znaczy - mężcz
      > yzna,który musi jej pomagać finansowo,utrzymywać,gdy nie ma pracy,

      co za bzdury!!!!!!! mężczyzna, który nie boi się zwykłej
      nazwyklejszej rozmowy o wszystkim, który wysłucha, doradzi itp. nie
      musi w ogóle finansowo się dokładać... Przynajmniej ja nigdy od
      żadnego przyjaciela-mężczyzny tego nie oczekiwałam...
    • malakas Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 20:37
      A poza tym wszyscy zdrowi?
      • i.see.you.baby Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 21:50
        dzieki Malaks, bo juz myslalam ze tylko ja uwazam ze koles ma nierowno pod
        sufitem:) z drugiej strony to naprawde zastanawiajace ze czasami ludzie wypisuja
        totalne farmazony a inni jeszcze im powaznie odpowiadaja...
    • robercik73 Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 20:49
      Hej, witam , ciekawe to co napisałeś bo moja byla dziewczyna powiedziała mi kiedyś że mamy rózne charaktery i niezgodne ze sobą i może być tak ze nam się nie ułoży i nie wyjdzie , cóż tak sie stało po roku znajomości, widzisz Jej pojecie związku ograniczało się do tego abym był przy Niej i zbytnio nie wtracał się w to co robi i z czym się boryka , starczała Jej sama moja obecność , coż dla mnie było to za mało i staralem się pytac i problemy , czasami wnikać i takie tam i stało jak sie stalo .
    • spinline Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 21:01
      Brzydka kobieta powinna oddac, to co wziela od tego mezczzyny.
      • leda16 Re: tzw. niezgodność charakterów 30.07.08, 07:30
        No, tobie by na to pewnie życia nie starczyło :))).
    • i.see.you.baby Re: tzw. niezgodność charakterów 24.07.08, 21:53
      koles, kobieta Cie nie chciala jak sie uniezaleznila finansowo, a Ty jakies
      durne ideologie do tego dorabiasz. 'przeprowadzilem badanie' - boze co za
      oszolomstwo.
    • malawinka Re: tzw. niezgodność charakterów 25.07.08, 06:27
      z tego opisu wynika nie tyle niezgodność charakterów,czy nawet błęd-
      ne rozumienie podstwowych definicji/pojęć lecz deficyt intelektu,
      z ktorego wynika blędne rozumienie,niezrozumienie i niemożność doga-
      dania się prowadząca do konfliktów,popularnie tę przypadłość nazywa
      się "głupia k...".
      • obserwator55 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 11:47
        A na prawidłowe rozumienie definicji ma świadomość. To chyba niska ma wpływ na głupote :)
    • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:11
      ona lubi ciepło, on lubi chłodno
      ona lubi jasno, on lubi pomroczie
      ona lubi romansidła, on lubi SF
      ona lubi wodę, on góry
      i tak w każdym szczególe - oto niezgodność charakterów
      • obserwator55 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:39
        To są upodobania, które raczej właśnie łączą ludzi lub nie. Koszmar związku zaczyna się wtedy, gdy nie ma części wspólnej.
        • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:54
          upodobanie jest jak najbardziej cechą charakteru
          a jak jest kto tak głupi, że myśli, że takie pierdołki nie mają
          znaczenia wobec Miłości, to ma potem w życiu koszmar
          lub rozwód ze względu na niezgodność charakterów
          • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:59
            konto_online napisał:

            > upodobanie jest jak najbardziej cechą charakteru
            > a jak jest kto tak głupi, że myśli, że takie pierdołki nie mają
            > znaczenia wobec Miłości, to ma potem w życiu koszmar
            > lub rozwód ze względu na niezgodność charakterów

            pierdolki maja znaczenie, owszem
            ale

            gdy kobieta i mezczyzna zgadzaja sie w sprawach, o ktorych pisalam
            wyzej
            to upodobania np roznej literatury maja znaczenie poslednie

            zreszta, dla mnie nudno by bylo gdyby partner zyciowy byl moja kalka
            dzieki roznicy upodoban mam i ja i on szanse na poznanie nowego
            i wiem, co pisze
            • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:04
              jak nie możesz zasnąć bo Ci blerwa świeci wprost w okno, jest duszno
              bo leżysz pod ścianą bo drugiej osobie jest zimno ale koniecznie
              musi spać z brzegu to to już przestaje być pierdołką

              i cóż z tego, że tak samo nie lubią partii X oraz uważają, że dzieci
              są przyszłością świata?

              nie chodzi o to, aby partner był kalką, ale po prostu mak z
              kaczuszką nie stworzą udanego związku

              • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:10
                konto_online napisał:

                > jak nie możesz zasnąć bo Ci blerwa świeci wprost w okno, jest
                duszno
                > bo leżysz pod ścianą bo drugiej osobie jest zimno ale koniecznie
                > musi spać z brzegu to to już przestaje być pierdołką
                >
                > i cóż z tego, że tak samo nie lubią partii X oraz uważają, że
                dzieci
                > są przyszłością świata?
                >
                > nie chodzi o to, aby partner był kalką, ale po prostu mak z
                > kaczuszką nie stworzą udanego związku
                >


                nie, no jasne, ze nie
                ale ponownie powtarzam
                jesli ona jest np radykalna katoliczka ;) a on ateista
                jesli on chce miec piatke dzieci a ona nie chce w ogole
                jesli ona przystepuje do partii prawicowej a on jest zwolennikiem
                lewicy
                to raczej... nie ma szans aby poklocic sie o pierdolki
                bo ona i on razem byc -sobie nie wyobrazaja
                a jesli nawet sa razem to z duzym prawdopodobienstwem rozpadu

                jesli natomiast maja o czym rozmawiac, sa tolerancyjni
                to zawsze
                moga miec oddzielne sypialnie

                i kwestia najwazniejsza- tolerancja innosci
                jesli on/ona jest despota i cholerykiem i probuje narzucic wlasne
                upodobania drugiej stronie- to jest fiasko
                • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:14
                  ojej, a jeśli on mieszka na wyspie Pernambuko to nawet różnice
                  religijne się nie ujawnią bo się nigdy nie spotkają

                  aa do mienia oddzielnych sypialni to żona nikomu nie potrzebna
                  • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:18
                    a co Ty taki nerwowy jestes?
                    nie wyspales sie, zona spi na brzegu? ;)

                    u mnie zreszta oboje spimy na brzegach i co?
                    mialabym lozko w sypialni do sciany przystawiac?

                    a oddzielne sypialnie nie sa taka zla idea w obliczu Twoich
                    argumentow
                    z zona mozesz miec seks i byc za dnia a spac oddzielnie ;D
                    • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:35
                      czemu nerwowy? - przecież mam seks, z żoną i nie tylko
                      • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:38
                        konto_online napisał:

                        > czemu nerwowy? - przecież mam seks, z żoną i nie tylko



                        a zona wie o tym?
                        bo widzisz, jesli nie wie a jest temu przeciwna- to jest roznica
                        charakterow
                        bo ona monogamistka a Ty wrecz przeciwnie ;D
                        • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:39
                          ja jestem dobrym mężem i złych wiadomości żonie mówić nie będę
                          • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:41
                            no wiec sam widzisz, jestescie niezgodni w tej materii ( bo piszesz,
                            ze dla niej bylaby to zla wiadomosc) a jednak razem dobrze
                            funkcjonujecie :)))
                            • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:48
                              czyli uważasz, że ona by uważała, że to dobra wiadomość?
                              • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:53
                                konto_online napisał:

                                > czyli uważasz, że ona by uważała, że to dobra wiadomość?

                                moze tak uwazac, owszem
                                w mysl innej, starej zasady:
                                szczescie mojego meza jest moim szczesciem
                                • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:07
                                  gdyby kierowała się tą zasadą, nie doszło by do tego, do czego doszło
                                  • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:15
                                    konto_online napisał:

                                    > gdyby kierowała się tą zasadą, nie doszło by do tego, do czego
                                    doszło


                                    nie rozumiem, co masz na mysli
                                    ale nie pytam :))

                                    ( sa naprawde rozni ludzie, o roznych potrzebach, roznym poziomie
                                    tolerancji )
                                    • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:17
                                      słusznie nie pytasz - przecież nie będę się powtarzał :)
                                      • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:25
                                        ach... oczywiscie rozumiem :)
                                        • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:35
                                          no cieszę się, że nie jesteś jak towarzysz Siwak
                                          (- Towarzyszu Siwak, pojedziecie na spotkanie do Baden-Baden.
                                          - Dobra, nie trzeba mi dwa razy powtarzać.)
                                          • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:38
                                            eee tam
                                            lubie pozartowac
                                            moge byc i tow. Siwakiem na potrzeby forum

                                            ale dlaczego sie z tego cieszysz, nie mam zielonego pojecia
                                            • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:47
                                              możesz czytać uważniej? :)

                                              > cieszę się, że NIE jesteś jak towarzysz Siwak
                                              • logiczna_zyletka Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:51
                                                konto_online napisał:

                                                > możesz czytać uważniej? :)
                                                >
                                                > > cieszę się, że NIE jesteś jak towarzysz Siwak


                                                hahaha

                                                czy bylabym czy nie tow.Siwakiem to dlaczego sie z tego masz cieszyc?
                                                o to pytalam
                                                radosc przeczy idei anonimowej wymiany zdan pomiedzy nickami na forum
                                                • logiczna_zyletka Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 14:53
                                                  o cholercia
                                                  pomylily mi sie nicki ;D

                                                  od tego upalu ;)))
                                                • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:01
                                                  a dlaczegóż to, droga brzytwo Ockhama, radość przeczy anonimowości?
                                                  czyż nie można radośnie rozmawiać z mądrym anonimowym nickiem i
                                                  równie radośnie ignorować głupiego anonimowego nicka?
                                                  • logiczna_zyletka Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:08
                                                    obawiam sie po prostu aby radosc nie przeszla u Ciebie w stan
                                                    szczescia lub euforii-
                                                  • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:16
                                                    euforia w związku z forum? niewyobrażalne

                                                  • logiczna_zyletka Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:19
                                                    konto_online napisał:

                                                    > euforia w związku z forum? niewyobrażalne
                                                    >

                                                    a jednak bywa radosci konsekwencją

                                                    jesli jednak nasze podejscie do dyskusji tutaj jest podobne
                                                    i osiagnelismy co do tego consensus
                                                    wypada juz tylko pozegnac sie
                                                    bywaj
                                                  • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:23
                                                    pa pa
                                                  • obserwator55 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:19
                                                    No emocyje właśnie jeśli się nie mylę odganiają od porozumienia stron. Chyba są przeszkodą do prawidłowego rozumienia strukturalnych dla człowieka definicji.
                                                  • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:29
                                                    jeśli kim emocyje szargają to naturalnie, że do porozumienia z
                                                    rzeczywistością nie dojdzie
                                                    z drugiej strony udawanie, że nic a nic nas w dyskusyi nie rusza
                                                    jest po prostu zwykła blagą

                                                  • obserwator55 Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:24
                                                    No emocyje właśnie jeśli się nie mylę odganiają od porozumienia stron. Chyba są przeszkodą do prawidłowego rozumienia strukturalnych dla człowieka definicji.
                                                  • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 15:30
                                                    dobra, nie trzeba mi dwa razy powtarzać :)))
                  • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:36
                    i jeszcze cos
                    ludzie z wiekiem nabieraja pewnych nawykow, przyzwyczajen
                    i jesli mlodym osobom latwiej jest sie do siebie dopasowac
                    to starszym- juz coraz trudniej

                    poza tym to naturalny etap w zwiazku- tzw docieranie sie
                    etap walki w gruncie rzeczy o pozycje i dominacje
                    nie musze pisac, ze strategie walki maja tu znaczenie niebagatelne
                    a czlowiek jest istota, ktora umiejetnie pokierowana, jest sie w
                    stanie zaadaptowac do roznych warunkow
                    • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:38
                      jest tak:

                      jak się chcesz żenić - nie patrz na dziewczynę
                      patrz na jej matkę
                      z wiekiem dziewczyna upodobni się do swej matki

                      dodam: głupcze, ona już jest do niej podobna, tylko tobie się roi,
                      że ś spotkał swe Marzenie
                      • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:42
                        to stara prawda jak swiat
                        patrz na rodzicow- nie tylko matke
                        • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 13:49
                          lofbergs.lila napisała:

                          > to stara prawda jak swiat
                          > patrz na rodzicow- nie tylko matke

                          dokładnie - chesz wiedzieć gdzie będzie Twoje miejsce - patrz na
                          teścia
      • lofbergs.lila Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:51
        konto_online napisał:

        > ona lubi ciepło, on lubi chłodno
        > ona lubi jasno, on lubi pomroczie
        > ona lubi romansidła, on lubi SF
        > ona lubi wodę, on góry
        > i tak w każdym szczególe - oto niezgodność charakterów

        to, o czym piszesz, to raczej roznice upodoban a nie
        niezgodnosc charakterow

        kluczowe znaczenie maja inne sprawy (ogolny swiatopoglad czyli m.in.-
        postawa wobec religii, polityki, pracy, wizja rodziny etc. )
        • konto_online Re: tzw. niezgodność charakterów 29.07.08, 12:57
          powtarzam - upodobania są częścią charakteru, światopogląd nie jest
          częścią charakteru (tak jak na przykład posiadanie prawa jazdy nie
          jest częścią chcarakteru, agresywny styl jazdy jest częścią
          charakteru)

          i uwierz - to takie drobiazgi są kluczowe
          o religii można nie rozmawiać, jedno może iść do kościoła a drugie
          na mecz
          ale nie da się jednocześnie spać w oświetlonym ciepłym i zacienionym
          zimnym pomieszczeniu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja