yomajka
26.07.08, 17:54
krótkie pytanie, byłam kikla razy u terapeuty, facet ok, ale wyjezda
na miesiac. Jestem w dosc trudnym momencie zycia i naprawde te
spotkania mnie stawiaja troche do pionu. I pytanie- jak to jest -
czeka sie n a tego "swojego" czy warto isc do kogos innego ,
spytac ,poprosic zeby on kogos polecił?Moze ktos tak miał i wie ?
Bardzo mi zalzy na odpowedzi.