Zdażyło wam się......

27.07.08, 23:42

aby przyjaciel którego widywaliście bardzo często przestał się odzywać z dnia
na dzień?

nie odbierał wielu (wcześniej zawsze odbierał dzwonił i czasem pisał na gg
proponował spotkania) telefonów
po odebraniu z entuzjazmem pytał co słychać, zgadzał się na propozycje
spotkania następnie dzień prze spotkaniem nie odbierał telefonów czasem nie
odbierał w dniu spotkania
nie odzywał się na gg (zawsze czerwony)

kiedy pytam czy coś się stało zawsze taka sama odpowiedź "źle się czułem" albo
źle się czuje (w dniu umówionego spotkania)


kiedy kolejny raz proponuje spotkanie jest już z kimś umówiony albo ma coś do
załatwienia

widywaliśmy się nawet 2 razy w tyg teraz od 2 miesiące ani razu cały kontakt
ograniczył się do kilku tel kiedy udało mi się dodzwonić

aha mieszkamy dość daleko od siebie i w ciągu tych 2 mies 2 razy zdarzyło się
że musiałem spędzić ok godz w autobusie jadąc na spotkanie na którym nikt się
nie zjawiał

co powinienem zrobić?co można odpowiedzieć słysząc że ktoś źle się czuł?

wiem że spotykał się w naszymi wspólnymi znajomymi
nie mam pojęcia co się stało



    • malakas Re: Zdażyło wam się...... 27.07.08, 23:46
      Życzyć mu powrotu do zdrowia
      Zapytać co go trapi
      Zastanowić sie czy ostatnio nie zrobiłeś mu jakiej krzywdy
      Zrewidować pojęcie "przyjaciel"
      • rahmanov Re: Zdażyło wam się...... 27.07.08, 23:58
        ten temat jest bez sensu

        > Życzyć mu powrotu do zdrowia

        tak

        > Zapytać co go trapi

        dziś dzwoniłem 2 razy to się powoli robi upokarzające

        > Zastanowić sie czy ostatnio nie zrobiłeś mu jakiej krzywdy

        na pewno nie

        > Zrewidować pojęcie "przyjaciel"

        :/



        nie wiem czy tutaj można dać jakąś rade raczej
        chciał bym usłyszeć że komuś się coś takiego przytrafiło
        i nie ma się czym porzejmowac bo ludzie czasem potrzebuję się odizolować
        • ca-ti Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 00:05
          Mnie się zdarzyło. Nie napiszę Ci, ze nie ma się czym przejmować, bo
          ja się przejmuję. Nie potrafie się pogodzić z tym, że osoba którą
          miałam za przyjaciela odcięła się ode mnie z dnia na dzień.



          • rahmanov Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 00:10
            ale chyba się spotkaliście choć raz?


            usłyszałeś jakieś wytłumaczenie?
            choćby w mejlu?


    • asidoo Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 00:17
      Jak coś takiego porobiło się z moją kumpelą, to okazało się, że wstąpiła do
      neokatechumenatu (to taka katolicka sekta). Może twój znajomy także?
      • rahmanov Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 00:27
        nawet nie chodził do kościoła


        a jak się dowiedziałeś/aś że wstąpiła?
        • asidoo Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 00:29
          Od kogoś ze znajomych. Glośno się o tym stało w pewnym momencie. Teraz spotyka
          się już tylko z neo... a jakby nawet ją najść, zawsze twierdzi, że właśnie sprząta.
          • kaa.lka Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 01:02
            zdążyło


      • mona.blue Re: Zdażyło wam się...... 29.07.08, 21:11
        Neokatechumenat nie jest sektą, ma statuty zatwierdzone przez
        watykańską kongregację do spraw nauki i wiary i przez samego papieża
        Benedykta XVI.
        Jeszcze JPII często bywał na liturgiach neokatechumenalnych i jest
        bardzo dużo Jego pozytywnych wypowiedzi na temat tych wspólnot.
    • lifeisaparadox Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 05:55
      moze znalazl sobie nowa dziewczyne? z kumplami to jest tak, ze gdy wkracza
      kobita to slabna przyjaznie na rzecz nowej sympatii.
    • mar.lena Re: Zdażyło wam się...... 28.07.08, 19:22
      Zakochal sie bez wzajemnosci? :] Moze glupie, ale moze nie.
      Może ma depresje?
      Na Twoim miejscu sprobowalabym dotrzec do znajomych, z ktorymi sie
      spotyka i wydobyc przyczyne. Sprawdzic czy oni tez zauwazyli zmiane,
      czy dotyczy ona tylko kontaktow z Toba. Choc najlepiej byloby
      spotkac sie z nim sam na sam i porozmawiac, ale nie wiem czy to w
      Twojej sytuacji mozliwe. Moze uprzyj sie, jesli Ci zalezy na nim.

      Powodzenia
    • leda16 Re: Zdarzyło Ci się...... 28.07.08, 21:26
      Zajrzeć czasem do słownika ortograficznego?
    • eb13 Re: Zdażyło wam się...... 29.07.08, 12:39
      tak, przytrafiło, tylko w moim przypadku ze słowa "przyjaźń"
      zrodziło się uczucie z jego strony, co nie miało racji bytu.
    • anaisanais Re: Zdażyło wam się...... 29.07.08, 13:43
      a nie posiada on komorki zeby zadzwonic wczesniej ze nie zjawi sie?
      naraza kogos na godzinna jazde w jedna strone bez wczesniejszego
      odwolania! wow
    • tesknota.we.mnie Re: Zdażyło wam się...... 29.07.08, 21:06
      boli, ale da się żyć.
      najgorsze jest, że człowiek zaczyna szukać winy w sobie,
      a to największy błąd.
      otwórz się na innych ludzi,
      olej go, może kiedyś wróci,
      a jak nie, to znaczy, że nie był wart Twojej przyjaźni.
    • mona.blue Re: Zdażyło wam się...... 29.07.08, 21:13
      Zdarzyło się. Jedna moja koleżanka obraziła się na mnie, ale nie
      raczyła porozmawiać, powiedzieć o tym, tylko robiła dziwne uniki.
      Dla mnie to bardzo nieeleganckie.
Pełna wersja