mahadeva
02.08.08, 17:46
Marzy mi sie optymizm i realistyczne podejscie, a nie myslenie
schematami. Znajomi mnie bardzo krytykuja, jesli tylko odbiegam
swoim zachowaniem do schematu. Np mialam romans ze wspanialym
czlowiekiem (wolny, ale nie chcial ze mna powaznego zwiazku). Bardzo
mnie to cieszylo i dalo duzego kopa w zyciu (szczegolenie, ze mialam
rozne inne problemy, glownie rodzinne). A oni przez lata kometowali,
ze to jest b zle, ze ten gosc mnie oszukuje i zle traktuje (tak
jakby to byla moja wina i tak powinnam sie czuc). Tym czasem ja ta
relacje uwazalam za wspaniala przyjazn ze wspanialym czlowiekem. Ale
oni uznaja tylko malzenstwa, dzieci... Ja np dzieci miec nie chce, a
malzenswto tez czasem czasem wydaje mi sie egoistycznym wiezieniem,
choc czasem mysle, ze maz by sie przydal, zeby chronic mnie przed
tym zlym swiatem. Znajomi uwazaja, ze powinnam wiec miec taki
uswiecony zwiazek, nawet z kims niefajnym w moim odczuciu, a nie
szczesliwa przyjazn - co mi sie w glowie nie miesci... Chyba
zakoncze takie znajomosci, juz wole miec malo znajomych, ale
sensownych. Strasznie duzo cierpienia psychicznego kosztuja mnie te
ich komentarze. A przeciez ja mam swoj rozum i wiem co robie.
Chcialabym, zeby sie ode mnie odczepili. Jestem calkiem szczesliwa
osoba, inteligentna, zgrabna, z dobra praca i pomyslami na zycie.
Teraz np spedzam weekend w cudownej bialowiezy, a oni kisza sie ze
swoimi zonami/dziecmi (praktycznie kazdy z moich kumpli wiesza psy
na zonie/dziewczynie), myslac tylko o kasie... Ja zyje inaczej. I
mam juz dosc krytyki. Wiem, ze na tym forum sa zyczliwi ludzie,
ktorzy mnie zrozumieja. Terapeuta mowil, ze te ataki to przez
zazdrosc (te osoby ciezko pracuja na swoje schematyczne zycie). Ja
jakos nie bardzo w to wierze... Raczej mysle, ze sa po prostu
ograniczeni. Terapeuta twierdzil tez, ze musze czuc sie samotna. No
coz wole swoje towarzystwo niz negatywnie nastawionych do zycia
ludzi, krytykantow wszystkiego, ktorzy mi wbijaja szpile. Wole sie
kierowac sercem, a ono ceni tylko moich dwoch kumpli, ktorych uwazam
za wspaniale osoby. Dziekuje, ze sie moglam wygadac :)