Najlepszy możliwy wybór...

08.08.08, 12:42
Każdy dokonuje w życiu najlepszego możliwego wyboru sposród opcji
jakie mamy w danej chwili. Wiec skoro ktoś teraz jest w takiej a nie
innej sytuacji życiowej, dokonał w przeszłości takich, a nie innych
wyborów, podjał okreslone decyzje życiowe to znaczy, że w danym
momencie po prostu nie mógł zrobić niczego innego .. gdyż zrobił to
co zrobił. W przeciwnym wypadku zrttobiłby coś innego : )

Patrząć z tej perspektywy ludzie, którzy są na dnie są w tak samo
usprawiedldiwionej sytuacji jak Ci którym teraz sie świetnie wiedzie.
Po prostu każdy robi to co może by być szcześliwym.
Czasami okoliczności ku temu sprzyjaja a czasami nie .


Co sądzicie o takim punkcie widzenia ?

    • konto_online Re: Najlepszy możliwy wybór... 08.08.08, 12:43
      oczywista oczywistość
    • obrotowy To , ze zwie sie to konserwatyzmem 08.08.08, 13:08
      Bo przeciez to normalne (dla konserwatysty), ze syn milionera konczy
      Oksford i sam zostaje milionerem, a syn akoholika zostaje zlodziejem
      (nie chcac zostac alkoholikiem) - w koncu kazdy z nich wybral to, co
      mogl dla siebie wybrac najlepszego - wiec i kazdy zasluzyl na swoj
      los.
      • falcon777 Re: To , ze zwie sie to konserwatyzmem 08.08.08, 13:12
        Chodzi mi raczej nie o teoretyczne sytuacja tylko o praktyczne :
        relacje z bliskimi i ludźmi których spotykamy na codzień.
        Np. ktoś cie ostatnio wkurzył. Czy uważasz, że ty i ta osoba
        dokonywaliście w tamtym momencie najlepszego możliwego wyboru ?
        • obrotowy Re: To , ze zwie sie to konserwatyzmem 08.08.08, 13:28
          zdrowy psychicznie czlowiek zawsze dokonuje najlepszego wyboru, gdyz
          nikt nie chce sobie szkodzic - lecz tak nie calkiem do konca.

          Np. ustepujemy osobie starszej miejsca w autobusie, mimo, ze na tym
          tracimy, raczej dlatego, ze dobre obyczaje tego wymagaja, a nie
          dlatego, ze wygrywamy na tym komfort psychiczny :)))

          Nie podejmujemy dyskusji z chamem, mimo, ze moglibysmy go
          intelektualnie pognebic, gdyz nie zamierzamy wysluchiwac jego
          chamskich zwrotow. itd...

          Slowem - generalnie tak, lecz bywaja wyjatki.
    • panismok Re: Najlepszy możliwy wybór... 08.08.08, 16:08
      Ludzie różnie definiują "najlepszy wybór". Na przykład, niektórzy cenią sobie korzyści natychmiastowe, a inni długoterminowe. Tak czy tak, korzyść jest.
      Myślę, że z ręką w nocniku częściej budzą się poszukiwacze natychmiastowej satysfakcji. Chociaż ci długoterminowo planujący też czasem nie wszystko przewidzą...

      A poza tym, wyboru często dokonuje nie nasz rozsądek, ale emocje czy podświadomość -jeżeli w danej chwili jesteśmy pod ich wpływem. Rozum może kierować się korzyścią i dobrze kalkulować - ale np. uczucia pociągną nas w zupełnie nieprzewidzianą stronę...

      Gdyby człowiek był świadomy i zintegrowany w każdej chwili swojego życia - dokonywałby najlepszych możliwych wyborów.

    • szarylemur Re: Najlepszy możliwy wybór... 08.08.08, 17:19
      generalnie sie z tym zgadzam.
      stad - ja!ja!ja! - u mnie ta presja na jak najlepsza decyzje
    • whenshewasgood Re: Najlepszy możliwy wybór... 08.08.08, 17:48
      falcon777 napisał:

      > Każdy dokonuje w życiu najlepszego możliwego wyboru sposród opcji
      > jakie mamy w danej chwili.

      Tak, to prawda, przy zalozeniu, ze ludzie podejmuja racjonalne
      decyzje.

      Na tym zalozeniu opiera sie teoria wyboru w ekonomii - zakladamy, ze
      jestesmy racjonalni (racjonalnosc jest zdefiniowana poprzez
      spelnienie 3 logicznych warunkow); w kazdej sytuacji umiemy
      podejmowac racjonalne decyzje (=wybory). Znamy swoje preferencje
      (tzn. co sprawia nam wieksza "uzytecznosc") i sposrod zbioru
      dostepnych decyzji wybieramy te, ktora daje nam najwieksze
      zadowolenie. Co wiecej, zakladajac, ze wszyscy dookola sa
      racjonalni, umiemy przewidywac (czy estymowac) decyzje/wybory
      innych. Mozna wiec modelowac iteracje (=przyszlosc).
      (Sorry, troche to skrotowo i nie do konca naukowo, ale jesli kto
      chetny, z radoscia wdam sie w dyskusje naukowa:))

      W praktyce racjonalnosc jest zalozeniem bardzo na wyrost, np.
      kompletnie ignoruje emocje albo po prostu... swego
      rodzaju "ograniczenia umyslowe" (=glupote;)) ludzka. Poza tym w
      praktyce dochodzi element nieprzewidywalnosci przyszlosci, wiec
      nasze decyzje zaleza rowniez od posiadanego zasobu informacji
      (teoria ekonomiii zaklada doskonala i kompletna informacje).
    • sbelatka Re: Najlepszy możliwy wybór... 09.08.08, 10:32
      a jednak chyba nie do końca i nie calkiem całkiem tak jest..

      przy powtarzaniu sie pewnych sytaucji często mamy juz wgląd w to
      jakie konsekwencje sa pochodna jakiegos konkretnego wyboru.
      Mamy wgląd i mozliwości żeby pzry kolejnym powtorzeniu zdecydowac o
      innym przebiegu analogicznej sytaucji..
      i.. jesli robimy znowu to samo to oznacza, ze nie mogliśmy inaczej?
      czy że nam sie nie chcialo inaczej...

      wiesz, tak w pierwszej chiwli to pomyślalam, ze to co napisales
      Falkon to absolutna prawda.. Ale chyba nie da sie slusznosci tego
      pzrekonania zawsze obronic.

      Trudno mi to nazwac - ale czuje, ze jest jakis błąd w twojej
      teorii...
      • aidka Re: Najlepszy możliwy wybór... 09.08.08, 21:08
        jak napisała wyżej Panismok - często nie dokonujemy optymalnych,
        zdroworozsądkowych wyborów, bo kierujemy się emocjami, uczuciami...
Pełna wersja