jaimojswiat
08.08.08, 18:30
Zerwałam przeszłe beznadziejne kontakty. Nie żałuję. Ale jak zacząć od nowa coś co zwykle ludzie budują już od wczesnej podstawówki?
Jestem na studiach, ale jakoś do tej pory kontakty są ściśle jak by to nazwać ... "rzeczowe" (tzn. ograniczają się do wymiany uwag grzecznościowych na uczelni - byle sie coś odezwać i do przekazywania sobie informacji z uczelni).
W ogóle jak zwykle w nowym otoczeniu to bywa jestem z początku nieufna i raczej uważam z kim sie zadaję, bo nie znam tych osób za dobrze, więc sama nie chcę się otwierać, mimo że w głębi duszy jestem wesołą i otwartą osobą. Nie chcę dać się wykorzystać itd.
Przez to przez ostatni rok wyszłam na poważną i obowiązkową osobę, zupełnie nie pasującą do rozrywkowego towarzystwa...
Jak to zmienić po wakacjach. Chcę to zmienić, bo nie jestem wcale nudną, spokojną domatorką - potrzebuję towarzystwa, lubię dobrą zabawę, ale ludzie się chyba jakby mnie boją trochę...Qrde jestem równą babką ale nie umiem tego po sobie pokazać...Coś mnie paraliżuje od środka. I wychodzę na drętwą. Męczy mnie to. Jak to zmienić?