list, któtego nie wyślę

11.08.08, 10:16
trzeba zrobić porządek
moja agresja w stosunku do Ciebie wynika z wściekłości za to, że zmarnowałeś 3 lata mojego życia, nadzieje na uporządkowanie sobie wreszcie życia, że zmarnowałeś moje uczucia
wynika też z wściekłości na siebie samą za to, że byłam mało przewidująca, że miałam zamknięte oczy, że chciałam Ci wierzyć, że jesteś taki jak pokazujesz
jestem wściekła na Ciebie za to co robisz teraz- że masz w dupie troskę o naszego syna, że każdy zgłoszony z nim problem interpretujesz na jedno kopyto- "ciekawe, ja z nim nie miewam kłopotów, jak zwykle przesadzasz, jesteś głupia, to ja mam rację"
jestem wściekła na Ciebie, że mścisz się na mnie w tak chamski sposób, że dokopujesz mi w każdej możliwej sytuacji, że nie rozmawiasz ze mną, tylko wrzeszczysz jak na konia, a ja przecież miałam prawo wyplątać się z chorego zwiazku, nawet jeśli Ty tego nie rozumiesz
za dużo mnie kosztuje ta walka, lęk o to, co teraz wymyślisz, jaki sposób zemsty teraz zechcesz na mnie przetestować- żyję w stresie, odchorowuję kazdą z Toba rozmowę, to mnie niszczy, a ja chcę żyć, mam prawo żyć, podobno nawet mam prawo być szczęśliwa
zrób porządek ze swoją agresją, bo kiedyś to się źle skonczy !
------
ten list powinnam była wysłać do byłego, byłby to rodzaj terapii dla mnie, ale nie mogę, skoro wiem, że to człowiek zbyt prymitywny, zbyt nastawiony na zemstę i jedyne co z tym zrobi- to wykorzysta to przeciwko mnie
a ja musiałam to z siebie w koncu wywalić
    • aniolek1234567 Re: list, któtego nie wyślę 11.08.08, 10:48
      żadna ale to żadna osoba nie ma prawa tak z Tobą postępować.List jest szczery i
      wiele razy chciałabym taki napisać ale wiem że tak jak Ty bałabym sie go pokazać
    • kaa.lka Re: list, który przeczytalam 11.08.08, 13:24
      wlasnie oddano mi moje haslo do konta. ciesze sie jak dziecko bo
      odzyskalam moje imie.moge odpowiedziec na Twoj list we wlasnym
      wybranym przeze mnie imieniu.

      to bardzo wazne miec imie. miec tozsamosc. nie chodzi
      o "dobra" marke wynikajaca z nadania.nalozenia "skory" chocby przez
      rodzicow, partnerow, dzieci...nadbudowe cudzych wyobrazen o nas. czy
      o cokolwiek co pozwala hodowac nam wlasne ego.chodzi o poczucie
      istnienia. jedynego we wszechswiecie istnienia. szczescia, z jedynej
      takiej imprezy urzadzonej wylacznie na nasz benefis. uwarunkowanej
      tylko naszymi odciskami palcow. jedynej takiej ewoluowanej energii,
      ktora obdarzyla nas wielka sprawcza sila przez wielu zwana Bogiem..
      to nasze imie budowane cale zycie z wlasnych doswiadczen. emocji
      filtrowanych w uczucia.imie ze znakiem jakosci lub bylejakosci.
      jedyne takie. z codziennego wyboru.


      dziekuje Ci samosiu
    • spinline Re: list, któtego nie wyślę 12.08.08, 21:57
      list nawet a ladnie sformulowny jak dla takiego mula
Pełna wersja