co powiedziec kobiecie...

16.08.08, 09:39
...ktora mowi bylemu mezowi,ze popelni samobojstwo bo on spotyka sie
z inna kobieta a jej sie to nie podoba.ona nie wyobraza sobie, zeby
wychowywac dzieci z innymi partnerami dlatego ona nikogo nie ma.jak
rozwiazac taka sytuacje?on boi sie, ze dzieci straca matke ale
jednoczesnie chce byc szczesliwy w nowym zwiazku.
    • shangri.la Re: Egocentryk doskonały 16.08.08, 09:44
      Gdyby zależało mu, aby dzieci miały matkę, zależało by mu również , aby miały
      ojca i rodzinę.
      Ale jemu zależy wyłącznie na własnej szczęśliwości po trupach żony i dzieci.
      Jeśli jesteś jego nowa ofiarą , puść go luzem, zanim Ciebie zechce wymienić na
      nowszy model.
      Szybko wróci do żony i spełnia się jego "marzenia".
    • basia2012 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 09:47
      MUSISZ WEJŚC W SKÓRĘ TEJ KOBIETY CO ONA CZUJE, JEST ZDRADZONA I
      UPOKORZONA A FACET SIĘ ZNUDZIŁ I POSZEDŁ NA INNE PODWÓRKO,CZY
      MYŚLISZ ŻE TEN CZŁOWIEK ZASŁUGUJE NA SZCUNEK ODP. NIE ZANIM ZROBI
      SIE DZIECI TO TRZEBA MYŚLEC O ICH DOBRU, ONE SIĘ NIE PROSZĄ NA ŚWIAT
      A KOBIETA JEST ZAŁAMANA I SŁUSZNIE BO DZIECI BEZ OJCA BĘDĄ JUŻ O
      WIELE BIEDNIEJSZE. NIE ŁATWO SAMEJ CHOEAC DZIECI A WÓJKOWIE TO
      WÓJKOWIE. POZDR. BASIA
      • encefalopatia Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 09:52
        basia2012 napisała:

        > MUSISZ WEJŚC W SKÓRĘ TEJ KOBIETY CO ONA CZUJE, JEST ZDRADZONA I
        > UPOKORZONA

        a gdzie jest napisane, że facet zdradza? w końcu to jest jego BYŁA żona i naszą
        forumowiczkę mógł poznać już PO rozwodzie, a skoro jest po rozwodzie, to chyba
        ma prawo spotykać się z innymi?
        nie wiem, co powiedzieć takiej babie. na leczenie trzeba ją wysłać, bo zdaje
        się, uzależniła się od miłości do swojego BYŁEGO męża.
        wnioskuję, że skoro się rozwiedli, to jakiś poważny powód był.
        • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 09:55
          dziekuje, wreszcie ktos zrozumial o co mi chodzi
      • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 09:54
        ona nie jest ani zdradzona ani upokorzona. rozstali sie jakies 2
        lata temu i tyle czasu mieszkaja osobno a od niedawna on spotyka sie
        z inna kobieta.nie pytam jak oceniacie jego postepowanie tylko co
        powiedziec tej kobiecie, zeby pomoc jej poradzic sobie z ta trudna
        sytuacja.
        • sbelatka Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 10:55
          wiesz.. to nie ejst dobrze zadane pytanie

          bo co innego może jej powiedziec byly mąz, co innego matka,
          pzryjaciółka
          Ty )domyslam sie) jako nexia NIC nie możesz jej powiedziec

          a były mąż... moim zdaniem może...
          że bardzo mu pzrykro, ze jest w takim stanie, ze uważa, ze ona
          poztrebuje pomocy, że jesli nie radzi sobie ze soba to on wystapi o
          opieke nad dziećmi, że powinna skorzystac z pomocy teaputy i
          psychiatry...

          jeżeli kobieta jest faktycznie w takim stanie to wazne jest co z
          dziećmi..
          zapewne sa jakies proceduty w takich pzrypadkach - i jej ex - ze
          wzgledu na mlode - powinien sie tym zając.
          Albo ZADBAC żeby zajął sie tym ktoś inny..
          • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 11:26
            ja mysle ze to jest szantaz emocjonalny bo zaden samobojca
            bezposrednio nie mowi o samobojstwie.poniewaz jednak w jej rodzinie
            taki przypadek juz byl (proba samobojcza) wiec istnieje takie ryzyko.
        • kozica111 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 11:07
          Skoro uważasz ze wszystko jest ok, czemu piszesz o sobie w 3 osobie?
          Rozstał sie ok, rozwiódł ok, Ty jesteś następczynią ...wzięłaś chłopa z rodzina
          - będą zawsze problemy, pogódź sie z tym warto przede wszystkim nie stawać z
          boku problemu bo jego sprawy będą teraz twoimi i zacznij od pisania w 1 osobie.
          • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 11:22
            nie powiedzialam, ze wszystko jest ok, wrecz przeciwnie skoro pytam
            o rade.znow ocena. nie pytam o ocene ani mnie ani jego ani
            kogokolwiek, pytam co zrobic w takiej sytuacji.
            • vena_1 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 11:44
              Też sądze że to szantaż.
              Zaproponować tej Pani pomoc psychiatry i
              wytłumaczyć że jak zrobi to co zamierza
              to dosc ze zrobi dziecią krzywde to
              jeszcze bedzie je wychowywac obca kobieta,
              bo jej przeciez juz nie bedzie.
              • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 12:07
                dokladnie tak, ktos powinien jej to uswadomic
    • ca-ti Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 11:44
      ania7410 napisała:

      > ...ktora mowi bylemu mezowi,ze popelni samobojstwo bo on spotyka
      sie
      > z inna kobieta a jej sie to nie podoba.



      Jeśli nastąpił formalny rozwód, byłym małżonkom nic do tego z kim
      się spotyka ich ex. W takiej sytuacji, kiedy kobieta mówi, że jej
      się to nie podoba, należy krótko uciąć rozmowę, mówiąc: to nie twoja
      sprawa. Nie tłumaczyć się, nie wyjaśniać, po prostu nie wchodzić w
      temat.



      ona nie wyobraza sobie, zeby
      > wychowywac dzieci z innymi partnerami dlatego ona nikogo nie ma.


      To jej decyzja czy ma kogoś, czy nie. Jej ex mąż może podjąć
      zupełnie inna decyzję, bo już nie jest jej mężem i ma prawo układać
      sobie życie zgodnie ze swoją wolą.


      jak
      > rozwiazac taka sytuacje?on boi sie, ze dzieci straca matke ale
      > jednoczesnie chce byc szczesliwy w nowym zwiazku.


      Ta kobieta najprawdopodobniej manipuluje swoim ex i w dodatku wie
      jak to robić, skoro on już zaczął się bać, że dzieci stracą matkę.
      Czyli udało jej się wzbudzić w nim poczucie winy.
      Sąd orzekł rozwód nie bez powodu, czyli musiała być jakaś przyczyna,
      o której ona wie, a skoro wyrok się uprawomocnił, to powinna go
      również zaakceptować. Jak ktoś ma problem z akceptowaniem
      rzeczywistości takiej jaka ona jest, to próbuje szukać "winnych" na
      zewnątrz, ubierając ich we własne fobie, lęki, sznatażując i
      manipulująć, tak aby poprawić sobie komfort życia. Ona widać lepiej
      czuje się w roli męczennicy, poświęcającej swoje życie dla dzieci,
      niż zdrowej kobiety szukającej dla siebie miejsca w życiu, takim
      jakie ono jest, a nie takim jakie "POWINNO" być w jej mniemaniu.
      Jeśli szantażowany mąż czuje jednak, że zagrożenie samobójstwem jest
      realne, może przedsięwziąć jaieś kroki - zwrócić się o pomoc do jej
      rodziny, przyjaciół, psychologa....no nie wiem co jeszcze. Ale
      chodzi o to, żeby zaczął działać tak jakby działał w przypadku
      każdej innej osoby, której trzeba pomóc. Bez wikłania się w poczucie
      winy.
      • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 12:06
        problem w tym, jak ja przekonac do wizyty u psychologa czy
        psychiatry. a co do reszty to mysle w ten sam sposob co ty ale on
        niestety dal sie wkrecic w to poczucie winy i cala manipulacje.
        glowny argument to dzieci, dla nich zrobi wszystko a teraz je musi
        chronic. i to jest zrozumiale. tylko, ze wedlug mnie nie tedy
        droga.dziekuje ci za konkretna odpowiedz.
        • shangri.la Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 12:11
          Kobieto, przejrzyj na oczy, albo niedługo jakaś kolejna zacznie się zastanawiać,
          jak szybko i bezboleśnie ( dla siebie samej) pozbyć sie Ciebie.
        • sbelatka Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 12:16
          konkretnie to nich wystapi o opike nad dziecmi..z pwodu jej stanu
          psychicznego

          nie musi dla nich robic wszystkiego- a jedynie wziąć je do siebie..

          ale pojawia sie pytanie - czzy Ty taka podpowiedx podsuniesz mu pod
          nos...bo bardzo malo prawdopodobne żebyscie planując swoje zycie
          brali pod uwage (może raczej Ty) ladowanie jego mlodych w Twoim
          gnieździe..

          jesli ex manipuluje - to nawet zapowiedx takiego ruchu z jego strony
          powinna ja otrzeźwic
          jesi nie otrzeźwi - to mozliwe, ze ma faktycznie mysli samobojcze -
          ludzi, którzy nie radza sobie z rzeczywistością jest całe morze

          cos mi sie jednak wydaje, ze moja "rada" nie pzrypadnie Ci do gudtu
          i jako kobieta - nawet cie rozumiem...
          • ania7410 Re: co powiedziec kobiecie... 16.08.08, 12:23
            ja juz mu to powiedzialam, ze skoro jest zagrozenie dla dzieci to
            niech je zabiera ale on nie chce zabierac matce dzieci.mnie dzieci
            nie przerazaja, mnie przeraza ona i jej egoistyczna postawa.mam
            nadzieje, ze ona sie uspokoi i caly kryzys minie ale czy to rozwiaze
            sytuacje? skoro ona postanowila, ze on nie ma sie z nikim spotykac?
    • spinline Re: Zaproponowac 16.08.08, 12:30
      Wizyte w poradni rodzinnej, albo u kogos z prawnikow, gdzie prawnie
      ustali sie kontakt ojca i matki z dziecmi.

      Pani ta nie ma prawa do tzw. szantazu emocjonalnego. Ludzie
      rozwodza sie ze soba, ale nie rozwodza sie od swoich dzieci.
      Czesto zastanawialy mnie relacje rozwiedzionych rodzicow z dzicmi
      tu w Szwecji, gdzie dzieci mieszkaja 2 tyg. u ojca i 2 tyg. u matki.
      Wiele osob chwali sobie taki uklad.
    • kryzolia Re: co powiedziec kobiecie... 20.08.08, 10:36
      że niech to zrobi....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja