olaboga.gdzie.ma.noga
23.08.08, 13:48
Czy psychoterapia pomaga osobom ok. 60-tki? Moja mama cale życie
poświęcila swoim corkom, tj. mi i siostrze. Mąż jeżdził w delegacje,
wiecznie nieobecny, więc mama robiła także i za tatę w domu. Nie ma
żadnych hobby, nie lubi zwierząt, nie interesuje sie specjalnie
niczym poza życiem swoich dzieci. Za chwilę przejdzie na emeryturę.
Ja się dawno wyprowadziłam, siostra nadal mieszka z rodzicami.
Problem w tym, że mama nie daje odciąć pępowiny - wydzwania do mnie
po kilka razy dziennie (mieszkam z chlopakiem), a jak nie odzywam
się to jest obrażona. Siostra nie może nigdzie wyjść wieczorami, bo
mama wzbudza w niej poczucie winy -"znowu wychodzisz i mnie
zostawiasz". Ojciec ma w ... i po prostu ucieka w kolejne wyjazdy,a
moje z siostrą próby zainteresowania jej czymkolwiek poza nami
spalają na panewce.Kończy sie klotniami,bo czujemy się zaglaskiwane
na śmierć. I aż strach - co będzie jak przejdzie na emeryture?
Czy jakos terapia mozna zmienić nastawienie mamy do zycia i nas?