łączy nas tylko miłość do dziecka

23.08.08, 21:35
jesteśmy 3 lata po ślubie , mamy cudownego synka 2 latka w domu , a
jednak nie rozmawiamy ze sobą żyjemy obok siebie od prawie 3 lat
zero seksu , mimo mojej inicjatywny on to odrzuca twierdzi, że boi
się drugiej ciąży. On praca, potem zabawy z dzieckiem wieczorem
komputer zero rozmów ze mną, ja praca, popołudnia obowiązki domowe
bo wszytsko praktycznie robię ja wieczorem jestem tak wychuśtana, że
padam spać. Rutyna, brak wspólnych planów, rozmów, śmiechu .
Cisza, milczenie, wyrzuty . Czy jeszcze może być dobrze .
    • malakas Re: łączy nas tylko miłość do dziecka 23.08.08, 21:41
      Jasne. Tylko pozbyj się tego toksycznego darmozjada.
      Potem czeka Cię życie usłane różami: wujkowie dewianci, zastępczy i
      biologiczny tatuś, który nie chce sie zanihilować, świetne relacje z
      byłymi i ew. przyszłymi teściami. Zresztą co ja będę się wysilał.
      Poświęć godzinę na poczytanie innych wątków. Tych co juz "w końcu
      zdecydowali sie poeiedzieć <<koniec>>". Zobacz jak w końcu
      odetchnęli pełną piersią.
    • ato.mek Re: łączy nas tylko miłość do dziecka 24.08.08, 00:03
      nie stosujesz antykoncepcji jest to pewność na 98%
    • ca-ti Re: łączy nas tylko miłość do dziecka 24.08.08, 12:45
      melidere napisała:

      > jesteśmy 3 lata po ślubie , mamy cudownego synka 2 latka w domu ,
      a
      > jednak nie rozmawiamy ze sobą żyjemy obok siebie od prawie 3 lat
      > zero seksu , mimo mojej inicjatywny on to odrzuca twierdzi, że boi
      > się drugiej ciąży. On praca, potem zabawy z dzieckiem wieczorem
      > komputer zero rozmów ze mną, ja praca, popołudnia obowiązki domowe
      > bo wszytsko praktycznie robię ja wieczorem jestem tak wychuśtana,
      że
      > padam spać. Rutyna, brak wspólnych planów, rozmów, śmiechu .
      > Cisza, milczenie, wyrzuty . Czy jeszcze może być dobrze .


      Teraz jest prawdopodobnie tak jak było kiedyś, tylko kiedyś
      myślałaś, że później to się "jakoś ułoży". W nowej relacji seks był
      obecny na zasadzie nowości. Teraz formuła się zużyła, a nie było
      niczego więcej, więc i nie ma do czego się odnieść.
      Chciałaś mieć dom, męża, dziecko w domu ( nawet tak piszesz -
      dziecko w domu). Chciałąś przeżyć ślub jak z bajki, suknia, goście,
      te sprawy. No i miałaś to. A teraz pustka.

      On się nie zmienił, Ty się nie zmieniaś, tylko nietrafnie
      oszacowałaś rzeczywistość. Zdarza się, nawet częściej niż myślisz.
      Co z tym teraz zrobić? A kto to może wiedzieć...
    • wredzioszek Re: łączy nas tylko miłość do dziecka 24.08.08, 22:46
      melidere napisała:

      > jesteśmy 3 lata po ślubie , mamy cudownego synka 2 latka w domu , a
      > jednak nie rozmawiamy ze sobą żyjemy obok siebie od prawie 3 lat
      > zero seksu , mimo mojej inicjatywny on to odrzuca twierdzi, że boi
      > się drugiej ciąży. On praca, potem zabawy z dzieckiem wieczorem
      > komputer zero rozmów ze mną, ja praca, popołudnia obowiązki domowe
      > bo wszytsko praktycznie robię ja wieczorem jestem tak wychuśtana, że
      > padam spać. Rutyna, brak wspólnych planów, rozmów, śmiechu .
      > Cisza, milczenie, wyrzuty . Czy jeszcze może być dobrze .
      moze by tak zaczac rozmawiac i swiadomie budowac ten zwiazek.w koncu przeciez
      jakos to sie zaczelo. skoro macie cudowne dziecko- to jego szczescie moze byc
      motywacja do swiadomego budowania Waszego zwiazku. oczywiscie tego musicie
      chciec nawzajem. a tu potrzebna jest szczerosc, rozmowy, rozmowy , rozmowy.
      Swiadome budowanie.
      • ba-7 Re: łączy nas tylko miłość do dziecka 25.08.08, 12:21
        Poszukaj pomocy gdzie należy, nie TU !
Pełna wersja