moda na toksyny.

25.08.08, 11:51
mamy toksyczne zwiazki, toksycznych przyjaciol i szczegolnie
popularnych ostatnio toksycznych rodzicow , ktorzy co prawda nie
pija i nie bija a toksyczni sa ,bo roznia sie od wiecznie
usmiechnietych ,nieskonczenie wyrozumialych i bezustannie
mowiacych "kocham cie" rodzicow z amerykanskich obyczajowek.

istnieje proste wytlumaczenie fenomenu i zawrotnej kariery
toksycznych rodzicow. toksyczni rodzice we wspolczesnym, pelnym
presji spoleczenstwie sa niezwykle potrzebni, gdyz sluza do zwalenia
na nich winy za wlasne niepowodzenia zyciowe (patrz : "rodzice
wychowali mnie na nudnego czlowieka" i wiele innych) a dodatkowo sa
rewelacyjnym pretekstem do uzalania sie nad soba.

moi rodzice skapia mi czulych caluskow, nie mowia mi,ze mnie
kochaja, probuja zabraniac mi wielu rzeczy i smia mowic o moich
bledach a mimo to nie sa toksyczni- dodalabym "niestety" ,gdyby nie
fakt, ze nie mam zadnych zyciowych niepowodzen.
    • malawinka Re: moda na toksyny. 25.08.08, 13:35
      proszę nie plagiatować moich postów sprzed roku
      • firenziano A czemu ? 25.08.08, 14:10
        Gdy dostrzegam kopie moich mysli na forum (rzecz jasna - nie tym))
        to przyjmuje to za wystarczajace uznanie.

        medali i innych odznaczen sie nie domagam :)))
        • maureen2 Re: A czemu ? 25.08.08, 14:13
          ja tylko wyrażan sprzeciw pro forma,florentyńczyku,dla zaznaczenia
          swojej obecności na forum
          • firenziano Re: A czemu ? 27.08.08, 00:36
            maureen2 napisała:

            > ja tylko wyrażam sprzeciw, pro forma, florentyńczyku,
            dla zaznaczenia mojej obecności na forum

            rozumna postawa.
            to Ci akurat wolno :)

        • shangri.la Re: A czemu Gośka znów ci się nicki pomyliły?:) n/ 25.08.08, 14:13

      • veroy Re: moda na toksyny. 25.08.08, 15:51
        prosze link do tego postu gdyz nie mialam przyjemnosci go czytac.
    • spinline Czym jest moda? 25.08.08, 17:09
      Moda jest tam, gdzie dany trend, styl, zaczyna nabierac takiego
      rozmachu, ze mowa jest o globalnym przejciu owego stylu przez
      wiekszosc ludzi, a wiec o czyms, co jest popularne i dobre dla
      wszystkich, wtedy jest mowa o modzie. Toksycznosc, to w dalszym
      ciagu jedynie "maly styl, trend", ktory zaczyna w niektorych
      krajach bardziej lub mniej nabierac rozmachu.

      Przykladowo toksycznosc w Szwecji jest tak malo poruszana. Ogolny
      temat toksycznosci w tym kraju aktualnie - to emigranci z dalekich
      ladow, ktorych trzeba i wyksztalcic i utrzymac, nakarmic za wlasne
      pieniadze podatnikow.
      O toksycznosci kolegow, kolezanek, rodzicow malo sie mowi,
      natomiast o toksycznosci dzieci dosc czesto. To tak w przyblizeniu
      na temat mody. Tutaj ona nie chwyta. Natomisat obserwuje, ze w
      Polsce owa moda chwyta. Coz moze to spowodowane specyfika Polski
      jako kraju, gdzie wiele rzeczy jest jeszcze tabu?
    • h.chinasky Re: moda na toksyny. 25.08.08, 23:15
      Pojęcie toksyczności jest wybitnie nadużywane. Wystarczy pójść do
      księgarni i zobaczyć, ile książek jest na ten temat:toksyczne
      zwiazki, toksyczne słowa, toksyczni ludzie, sasiedzi, pracownicy,
      szefowie- czekam na pozycje pt. Toksyczne zwierzęta;-) A że zganiać
      na te modne byty łatwo, no to inna sprawa. Winni są inni, nie my,
      czyż nie?;-)
    • leda16 Re: moda na toksyny. 26.08.08, 00:34
      Susan Forward zachłystywano się w USA w latach 70-tych. !0 lat poźniej, jak wszelkie nowinki u niekumatych w jęz. angielskim przaśnych Słowian - trafily do Polski. Tutaj teorię tą wzięli w obroty tacy "słynni" psychologowie jak A.Samson, Bomba, Orwid i pomniejsze płotki. S. Forward w tej mętnej wodzie już dawno ryb nie udawało się złowić, tantiemy szły jeszcze za tłumaczenia w Polsce, Czechach, Slowacji i...Rosji :). Teraz i to się skończyło. Wyswiechtanymi frazesami żonglują jeszcze laicy z forum "Psychologia". Na swoja szkodę i ku uciesze profesjonalistów :))).
    • i.see.you.baby Re: moda na toksyny. 26.08.08, 22:23
      juz nieraz sie madrzylas ze jestes taka fajna bo byc moze masz troche nieteges
      rodzicow ale nic do nich nie masz. zrozum ze uswiadomienie sobie ze sie ma
      toksycznych rodzicow nie oznacza obarczenia ich swoimi niepowodzeniami, a np
      pozwolenia sobie na ograniczenia ich ingerencji we wlasne zycie co czasami po
      prostu to zycie ratuje.
      • veroy Re: moda na toksyny. 26.08.08, 22:38
        rozumiem doskonale ,ze istnieja rodzice ktorzy faktycznie zatruwaja
        zycie swoim dzieciom ,czy moze raczej czynia to do tego stopnia, iz
        uniemozliwiaja im normalne funkcjonowanie. przeczytaj jednak obecne
        na tym i innych forach zalosne posty i wymienione powody, na
        podstawie ktorych rodzice zostaja zakfalikowani przez pocieche do
        toksycznych - odnosze wrazenie, ze spora czesc z nich przypomina
        biadolenia 16-latki bo mama nie puscila na imprezke.

        w gruncie rzeczy wszyscy rodzice sa nieco "toksyczni" (biorac pod
        uwage wspolczesna szerokosc tego pojecia ;) z tak prostego
        wzgledu ,iz nie istnieja dobrzy rodzice ktorzy nie chcieliby w
        trosce o wlasna pocieche kontrolowac jej i w dobrej wierze nie
        wplywali w jakis sposob, nie do konca podobajacy sie dziecku na jego
        zycie - przyklady zachowan DOBRYCH rodzicow ,ktore w histerycznym
        monologu zostaja wyolbrzymione do tragedii zyciowej mozna mnozyc.

        nie lepiej jest z toksycznymi zwiazkami, ktore z kolei z reguly sa
        tak toksyczne ze uzywac przy ich omawianiu slowa "milosc"
        czy "ratowac" wydaje sie bluznierstwem. termin "toksycznych
        przyjaciol" natomiast przeczy sam sobie i po uswiadomieniu sobie
        tego nie wymaga juz komentarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja