veroy
25.08.08, 11:51
mamy toksyczne zwiazki, toksycznych przyjaciol i szczegolnie
popularnych ostatnio toksycznych rodzicow , ktorzy co prawda nie
pija i nie bija a toksyczni sa ,bo roznia sie od wiecznie
usmiechnietych ,nieskonczenie wyrozumialych i bezustannie
mowiacych "kocham cie" rodzicow z amerykanskich obyczajowek.
istnieje proste wytlumaczenie fenomenu i zawrotnej kariery
toksycznych rodzicow. toksyczni rodzice we wspolczesnym, pelnym
presji spoleczenstwie sa niezwykle potrzebni, gdyz sluza do zwalenia
na nich winy za wlasne niepowodzenia zyciowe (patrz : "rodzice
wychowali mnie na nudnego czlowieka" i wiele innych) a dodatkowo sa
rewelacyjnym pretekstem do uzalania sie nad soba.
moi rodzice skapia mi czulych caluskow, nie mowia mi,ze mnie
kochaja, probuja zabraniac mi wielu rzeczy i smia mowic o moich
bledach a mimo to nie sa toksyczni- dodalabym "niestety" ,gdyby nie
fakt, ze nie mam zadnych zyciowych niepowodzen.