Pewnie to znacie, ale...

07.10.03, 20:07
Ten, kto nic nie wie, nic nie kocha.
Ten, kto nic nie robi, nic nie rozumie.
Ten, kto nic nie rozumie, jest nic nie wart.
Ale ten, kto rozumie, również kocha,
zauważa, widzi...
Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś przedmiotem,
tym większa jest miłość...
Kto wyobraża sobie,
że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,
nic nie wie o winogronach.

Tyle Paracelsus (tak mi jakoś wpadło w rękę)

I co Wy na to...
MM
    • alfika Re: Pewnie to znacie, ale... 07.10.03, 20:25
      A ja nie znałam. A podoba mi się -
      poza tym, że ten, kto nic nie rozumie jest nic nie wart.

      Z tym się całą sobą nie zgadzam, bo rozumienia to my się całe życie uczymy, od
      czegoś zaczynając. Czasem od niczego.



      m.malone napisał:

      > Ten, kto nic nie wie, nic nie kocha.
      > Ten, kto nic nie robi, nic nie rozumie.
      > Ten, kto nic nie rozumie, jest nic nie wart.
      > Ale ten, kto rozumie, również kocha,
      > zauważa, widzi...
      > Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś przedmiotem,
      > tym większa jest miłość...
      > Kto wyobraża sobie,
      > że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,
      > nic nie wie o winogronach.
      >
      > Tyle Paracelsus (tak mi jakoś wpadło w rękę)
      >
      > I co Wy na to...
      > MM
      >
      • melanie Re: Pewnie to znacie, ale... 07.10.03, 20:35
        alfika napisała:

        > A ja nie znałam. A podoba mi się -
        > poza tym, że ten, kto nic nie rozumie jest nic nie wart.
        >
        > Z tym się całą sobą nie zgadzam, bo rozumienia to my się całe życie uczymy,
        od
        > czegoś zaczynając. Czasem od niczego.
        >
        >
        >
        > m.malone napisał:
        >
        > > Ten, kto nic nie wie, nic nie kocha.
        > > Ten, kto nic nie robi, nic nie rozumie.
        > > Ten, kto nic nie rozumie, jest nic nie wart.
        > > Ale ten, kto rozumie, również kocha,
        > > zauważa, widzi...
        > > Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś przedmiotem,
        > > tym większa jest miłość...
        > > Kto wyobraża sobie,
        > > że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,
        > > nic nie wie o winogronach.
        > >
        > > Tyle Paracelsus (tak mi jakoś wpadło w rękę)
        > >
        > > I co Wy na to...
        > > MM
        > >
        >
        >
        nie zgadzam sie z ani jednym stwierdzeniem. Moj pies mnie kocha, niemowle nic
        nie wie, a kocha matke, mozna byc medrcem, i nikogo nie kochac, natomiast nie
        rozumiem milosci do przedmiotow (Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś
        przedmiotem, tym większa jest miłość...), czy czlowiek uposledzony umyslowo
        jest nic nie wart?, mozna nic nie robic, a wszysto rozumiec (moze dlatego nic
        nie robic? - bo i tak wszystko na nic - nieprawdaz imagine?)
        • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 08.10.03, 12:31
          >natomiast nie
          > rozumiem milosci do przedmiotow (Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś
          > przedmiotem, tym większa jest miłość...),

          cos ty, daje przyklad, fetyszysta... wieksza milosc do majteczek ukradzionych
          od znajomej niz do kupionych na bazarze... - ach.. to takie wielkie uczucie
          hahaha


          > czy czlowiek uposledzony umyslowo
          > jest nic nie wart?,

          moze jest wiecej wart wlasnie z tym swoim niezrozumialym dla nas, pelnym lekow
          przed swiatem, smutnym zagubieniem


          • ivek Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 12:42
            Gość portalu: jar napisał:

            >... wieksza milosc do majteczek ukradzionych
            > od znajomej niz do kupionych na bazarze...
            A nie jest to czasem charakterystyczna dla naszych czasow potrzeba obcowania z
            czyms co jest autentyczne? To chyba z tego samego powodu ludzie gapia sie na
            reality show, ogladaja obrazy z kamer internetowych jakichs zwyklych ludzi,
            czytaja blogi itd.

            Ivek
            • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 08.10.03, 12:44
              > A nie jest to czasem charakterystyczna dla naszych czasow potrzeba obcowania z
              > czyms co jest autentyczne? To chyba z tego samego powodu ludzie gapia sie na
              > reality show, ogladaja obrazy z kamer internetowych jakichs zwyklych ludzi,
              > czytaja blogi itd.

              chyba trzeba by sie zastanowic czy podgladactwo polaczyc z fetyszyzmem...
          • Gość: m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 08.10.03, 12:44
            Witaj Jar:)
            Ja cytowałem literalnie - ja bym tu użył słowa "obiektów"
            zamiast "przedmiotów", bo chyba taki sens ma to zdanie...
            Co do siły uczuć fetyszystów - sorry, nie moge sie wypowiadać
            Pozdrowienia
            MM
            • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 08.10.03, 12:48
              > Witaj Jar:)
              > Ja cytowałem literalnie - ja bym tu użył słowa "obiektów"
              > zamiast "przedmiotów", bo chyba taki sens ma to zdanie...
              > Co do siły uczuć fetyszystów - sorry, nie moge sie wypowiadać

              hejka:)..
              'do obiektow'.. tak, to ma troche inne znaczenie, (Im więcej wiedzy wiąże się z
              jakimś obiektem,tym większa jest miłość...), moze jednak cos i w tym jest, im
              bardziej poznajesz kobietke tym wiecej w tobie sie uczuc innych poza
              pozadaniem potrafi pojawic...
              • ivek Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 12:53


                > bardziej poznajesz kobietke tym wiecej w tobie sie uczuc innych poza
                > pozadaniem potrafi pojawic...

                Powiedz to ludziom, ktorzy pisza na forum o nudzie w malzenstwie(ostatnio nawet
                typ GW), wypalonych zwiazkach, itd.
                Z czego, jak nie z nadmiaru wiedzy i doswiadczen sie to bierze?
                Niektorzy jako srodek zapobiegawczy zdradzie zastosowali wlasnie poznanie
                drugiej strony. Dzieki temu mogli sie przekonac, ze to zwykly czlowiek.



                • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 08.10.03, 12:56
                  > Powiedz to ludziom, ktorzy pisza na forum o nudzie w malzenstwie(ostatnio
                  nawet
                  > typ GW), wypalonych zwiazkach, itd.
                  > Z czego, jak nie z nadmiaru wiedzy i doswiadczen sie to bierze?
                  > Niektorzy jako srodek zapobiegawczy zdradzie zastosowali wlasnie poznanie
                  > drugiej strony. Dzieki temu mogli sie przekonac, ze to zwykly czlowiek.

                  bo moze ciezko czasem sie dowiedziec, ze projekcja wlasna jedynie byla osoba
                  ktora sie kochalo, a w zaadzie to wlasne wyobrazenie o tej osobie kochalo sie
                  tylko....
                  • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 13:31
                    Gość portalu: jar napisał(a):

                    > ...bo moze ciezko czasem sie dowiedziec, ze projekcja wlasna jedynie byla
                    osoba
                    > ktora sie kochalo, a w zaadzie to wlasne wyobrazenie o tej osobie kochalo sie
                    > tylko....

                    A czy nie jest tak, że wobec imperatywu, nakazującego myślenie, od pewnego
                    momentu w życiu miłość do wyobrażenia nie staje się grzechem?
                    Czasem wydaje mi, że ten moment przychodzi za późno lub wręcz wcale...
                    Hej:) i Hej:)
                    MM
                    • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 08.10.03, 15:01
                      > A czy nie jest tak, że wobec imperatywu, nakazującego myślenie, od pewnego
                      > momentu w życiu miłość do wyobrażenia nie staje się grzechem?
                      > Czasem wydaje mi, że ten moment przychodzi za późno lub wręcz wcale...

                      masz na mysli akceptacje tego, ze osoba ukochana nie jest ta osoba ktora my
                      znalismy, tak wiec kochamy dalej nasze wyobrazenie mimo wiedzy, ze to nie jest
                      prawda?...taka tolerancja albo raczej pogodzenie sie z losem i przyjecie tego
                      co mozemy wyciagnac w danej chwili i sytuacji???
                      • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 15:19
                        Gość portalu: jar napisał(a):


                        >
                        > masz na mysli akceptacje tego, ze osoba ukochana nie jest ta osoba ktora my
                        > znalismy, tak wiec kochamy dalej nasze wyobrazenie mimo wiedzy, ze to nie
                        jest
                        > prawda?...taka tolerancja albo raczej pogodzenie sie z losem i przyjecie tego
                        > co mozemy wyciagnac w danej chwili i sytuacji???

                        Nie Jaro, to nie całkiem tak.
                        Mam na myśli lustra i miraże, jakie można w nich dostrzec. Przepraszamże tak
                        krótko, ale obowiązki mnie taraz gonią:). Spróbuję wrócic tu wieczorkiem
                        Narazie sie odmelodowywywywuję
                        MM
                      • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 10.10.03, 02:57
                        Wiesz Jar, wróciłem tu, choć z dużym poślizgiem, bo nie chcę byś sądził, że
                        zasłaniając się niedoczasem, uciekłem od tablicy.
                        Najkrócej jak potrafię - bo dyskurs na ten temat mógłby zrodzić całkiem spore
                        seminarium - to może tak:
                        jesteśmy zobowiązani do wierności samym sobie czyli do szczerości wobec siebie
                        samych - aż do bólu. No jasne, to banał ani nic świeżego, tyle że od nas samych
                        wiodą nici wiążące nas z innymi. Jeśli dajemy się oszukiwać lub co gorsza
                        oszukujemy samych siebie, do czego te "nici" będą zamocowane (w nas)?
                        hej:) życzę i dobrej nocy, i dnia
                        MM
                        ps. może będziemy jeszcze mieli kiedyś okazję, porozmawiać o tym.
                        • ivek Re: Pewnie to znacie, ale... 10.10.03, 08:08

                          To bylo wprawdzie do Jara, ale musze przyznac, ze ciesze sie, ze to napisales bo
                          dzieki temu zrozumialem co miales na mysli. A Twoje rozwiniecie jest bardzo
                          ciekawe. I nie sa to wcale truizmy. Gdyby ludzie tym sie czesciej kierowali
                          mniej byloby nieszczesliwych osob na tym lez padole.
                          pozdrawiam.
                          Ivek


                        • Gość: jar Re: Pewnie to znacie, ale... IP: 195.136.33.* 10.10.03, 09:30
                          "A czy nie jest tak, że wobec imperatywu, nakazującego myślenie, od pewnego
                          momentu w życiu miłość do wyobrażenia nie staje się grzechem?"

                          =

                          "jesteśmy zobowiązani do wierności samym sobie czyli do szczerości wobec siebie
                          samych - aż do bólu. No jasne, to banał ani nic świeżego, tyle że od nas samych
                          wiodą nici wiążące nas z innymi. Jeśli dajemy się oszukiwać lub co gorsza
                          oszukujemy samych siebie, do czego te "nici" będą zamocowane (w nas)?"

                          fakt, dla mnie tez to jest teraz jasniejsze, szczerosc do bolu w stosunku do
                          siebie jak najbardziej, ...ciekawe tylko na ile sami ze soba mozemy byc
                          szczerzy (w co wierzymy, wiedzac o wartosci wlasnego szczerego traktowania) a
                          na ile nasza samoobrona nam podpowiada drogi do omijania spraw bolesnych,
                          minimalizowania waznosci faktow malych.... ogolnie, czy sami zajdziemy w
                          szczerosci tam, gdzie mozemy zajsc przy pomocy 'terapeutow'.. na ile to wlasne
                          oszukiwanie sie a na ile prawda?

                          > ps. może będziemy jeszcze mieli kiedyś okazję, porozmawiać o tym.

                          p.s. nie watpie
                          • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 10.10.03, 14:34
                            Gość portalu: jar napisał(a):


                            >
                            > > ps. może będziemy jeszcze mieli kiedyś okazję, porozmawiać o tym.
                            >
                            > p.s. nie watpie

                            Dziękuje Wam Ivek i Jar (w kolejności wpisów).
                            Miło,że nie uznaliście tego za "nocne pieprzenie malona".
                            No a rozmowa...może byc jak rzeka.
                            POzdrawiam
                            MM
                            Ja też nie wątpie Jar:)
        • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 10.10.03, 02:38
          melanie napisała:


          > nie zgadzam sie z ani jednym stwierdzeniem. Moj pies mnie kocha, niemowle nic
          > nie wie, a kocha matke, mozna byc medrcem, i nikogo nie kochac, natomiast nie
          > rozumiem milosci do przedmiotow (Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś
          > przedmiotem, tym większa jest miłość...), czy czlowiek uposledzony umyslowo
          > jest nic nie wart?, mozna nic nie robic, a wszysto rozumiec (moze dlatego nic
          > nie robic? - bo i tak wszystko na nic - nieprawdaz imagine?)

          I Ty i każdy, kto tylko chce, może się zgadzać albo nie zgadzać.I pisać albo
          nie pisać.
          To jest demokracja - paskudne jakby - ale nic lepszego nie wymyślono.
          Jestem daleki od myśli nawet o zabawie w jakiegoś guru - po prostu przytoczyłem
          słowa Paracelsa (zasługujące moim zdaniem na przyjrzenie się im) jako wyjście
          do rozmowy.
          I nie mogę odpowiadać za to, co kto w tym tekście widzi albo czego nie widzi.
          Ani też jak go ktoś podsumowuje lub interpretuje.
          Jak powiedział tow. Mao: "niech rozkwita sto kwiatów". no a na łące wiadomo -
          cwiet cwietu rozn'...
          MM
      • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 12:55
        Alfiko:))
        Co prawda, to nie na temat, ale kiedyś zainteresowałś sie filmem
        Vardy "Szczęście", o którym wspomniałem. Ivek był taki dobry i poszukał. W
        wątku Kvinny o pociągach napisał:

        pogooglałem i oto rezultat:
        Le Bonheur / Happiness. 1965, 77 min. Producer Mag Bodard, Editor Janine
        Verneau, Cinematographers Claude Beausoleil and Jean Rabier, Music Jean-Michel
        Defaye. Starring Jean-Claude Drouot, Claire Drouot, Olivier Drouot, Sandrine
        Drouot, Marie-France Boyer, Marcelle Faure Bertin, Manon Lanclos, Sylvie Saurel,
        Marc Eyraud, Christian Riehl and Paul Vecchiali. VHS (NTSC) ASIN: 0780020472.
        Buy it at www.Amazon.com

        A więc (prawie) jest:))

        Jesiennie(i ciepłokaloryferowo) pozdrawiam
        MM
        ps mail in statu bascendi - troszke ciężki poród mamy:)
        • alfika Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 18:10
          Dzięki serdeczne, bo szczerze mówiąc, zabłąkałam się w wątkach i nie wszystko
          wyłapuję!

          Ródź sobie spokojnie, ja też mam berka ostatnio :(
    • komandos57 teraz tak,malonie! 07.10.03, 21:31
      slicznie.co powiesz na turnusik w workach?
    • Gość: girlfriend Re: Pewnie to znacie, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 21:41
      znałam tylko ostatnie zdanie!
      matkoicórko nie wiedziałam, że to ma jakiś początek, hihi :)))))
      • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 07.10.03, 21:53
        Wszystko, dziadkuiwnuczku:)), ma swój początek i koniec
        Nie zawsze przepadam, Alfiko:), za semantyczna analizą każdego tekstu, ale
        chyba stary doktor P. rozwija tu drugie zdanie - nie możesz przecież powiedzieć
        o sobie, że nic nie robisz, prawda (może w tym drugim wierszu nie powinno być
        tych dwu "nie"??)
        Pozdrawiam i zamyślam sie dalej przy tym Frommie (bo to właśnie z niego
        wyciągnięte - wziął jako motto):))
        MM
        • Gość: girlfriend a nie pravda! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 15:11
          > Wszystko, dziadkuiwnuczku:)), ma swój początek i koniec

          prawdziwa miłość nie ma końca! ha!

          pzdr:)
          (tęcza za oknem, nad morzem)
        • alfika Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 18:15
          Niemniej zabrzmiało jak skreślanie człowieka i dzwonki alarmowe mi się
          rozbrzęczały.
          W ogóle to jedno zdanie od razu ma swoje zaprzeczenie dalej, jak piszesz, więc
          można przyjąć, że i Doktor nie skreśla ludzi :)
          No, kto jak kto :)

          Pozdrawiam z kaloryferem pod pachą i deszczugą za oknem :)))
    • melanie jeszcze o winogronach 07.10.03, 21:48
      m.malone napisał:

      > Kto wyobraża sobie,
      > że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,
      > nic nie wie o winogronach.
      >
      > Tyle Paracelsus (tak mi jakoś wpadło w rękę)
      >
      > I co Wy na to...
      > MM

      Mozna lubic winogrona i nie wiedziec, kiedy dojrzewaja (nie wiem np, kiedy
      dojrzewa mango, a luuuuubie:))
      >
      • komandos57 Re: jeszcze o winogronach 07.10.03, 21:51
        a tobie malonie wiazka winogron zwisa miedzy racicami?
      • m.malone Re: jeszcze o winogronach i mango 07.10.03, 22:00
        Zapytaj gdzie kiedy dojrzewa mango. Wtedy odpowiedź jest - prawie przez cały
        rok. A pies - skąd wiesz, że nie wie???
        MM
        • komandos57 Re: jeszcze o winogronach i mango 07.10.03, 22:03
          m.malone napisał:

          > Zapytaj gdzie kiedy dojrzewa mango. Wtedy odpowiedź jest - prawie przez cały
          > rok. A pies - skąd wiesz, że nie wie???
          > MM
          nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn
          slicznie malonie.
    • jmx Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 00:44

      "Miłość jest córką wiedzy, im głębsze poznanie tym gorętsze ukochanie"
      L. da Vinci.

      To tak a propos rozważań na temat wiedzy i miłości :-)
      • komandos57 Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 00:46
        wyzdrowialas? i juz mnie pewnie nie kochasz.ale uwazaj na ten tercet
        latajacy.gwalca co popadnie,
        • jmx Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 02:40

          Właśnie przeczytałam ten wątek... dziecka żal.

          ...i nie jeźdź tak od razu ludziom po głowach, co? Nieprzyzwyczajeni ;-)
      • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 02:07
        jmx napisała:

        >
        > "Miłość jest córką wiedzy, im głębsze poznanie tym gorętsze ukochanie"
        > L. da Vinci.
        >
        > To tak a propos rozważań na temat wiedzy i miłości :-)

        Czyli zgadzają się?
        • jmx Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 02:13

          Chyba tak.... bo co innego miłość świadoma a co innego bezwarunkowa...
          Ale co ja Ci tam bedę tłumaczyć :-)
          • m.malone Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 02:28
            Ależ Jmx:)
            to skromnośc - żeby nie powiedzieć fałszywa - no, nie na miejscu:))
            Pozdrawiam
            MM
            • jmx Re: Pewnie to znacie, ale... 08.10.03, 02:36

              Nawzajem, nawzajem :-))))
    • kvinna Znamy 08.10.03, 13:06
      Na pewno wpadł Ci w ręce Parcelsus, MM? :) W moim egz. "O sztuce miłości" jest
      to sobie gdzieś na początku jako motto..
      Podpisuję się obiema ręcami.

      Fromm, w ostatnim rozdziale chyba fajnie tę myśl rozwinął. Chociaż nie jestem
      pewna, czy akurat w "O sztuce...". Nieważne :)

      p.s. jaki poród? móóóów, ja jestem ciekawska. Albo jesteś weterynarzem..Albo
      położnikiem (tak to się zwie?)

      :)

      • m.malone Re: Znamy 08.10.03, 13:50
        kvinna napisała:

        > Na pewno wpadł Ci w ręce Parcelsus, MM? :) W moim egz. "O sztuce miłości"
        jest
        > to sobie gdzieś na początku jako motto..
        > Podpisuję się obiema ręcami.
        >
        Witaj Kvinno:)
        Tak, to stamtąd (str.13 - jeśli to AWM).Chyba w 4 poście (wyż.)wspomniałem...

        > Fromm, w ostatnim rozdziale chyba fajnie tę myśl rozwinął. Chociaż nie jestem
        > pewna, czy akurat w "O sztuce...". Nieważne :)

        Jak to nieważne? Ważne właśnie - jeszcze do ostatniego nie dotarłem, ale po
        przekartkowaniu chyba tak:)
        >
        > p.s. jaki poród? móóóów, ja jestem ciekawska. Albo jesteś weterynarzem..Albo
        > położnikiem (tak to się zwie?)

        to było w zasadzie do Alfiki, ale skoro Fpsy jest publiczne, odpowiadam: mail
        się rodzi - poród chyba pośladkowy, bo forcepsy trudno założyć. A ciekawość
        wiesz...:))

        Pozdrawiam
        MM
        PS. Jesli komuś "uciekły" jakieś tomiki serii ABW w kioskach - można przez net
        zamówić - właśnie wczoraj przyszła do mnie paczka z Pismami Filozoficznymi
        Einsteina (wyd. w 2001 r.) i jeszcze jedna pozycja - ceny jak w kioskach, porto-
        franco kilka zł. (płatne przy odbiorze przesyłki)
        >
        > :)
        >
        • kvinna może to i snobizm, ale 08.10.03, 14:01
          jakoś tak..w kiosku lubię kupować tylko gazety.

          ...
          A wiesz? Napisz do Alfiki, szybciutko :) Ludzie lubią dostawać mailiki :) I już
          nie podglądam :)
          • m.malone Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 14:10
            kvinna napisała:

            > jakoś tak..w kiosku lubię kupować tylko gazety.

            No ale kiedy widzę np."Księcia", którego mój egzemlarz braciszek mi zwinął,
            albo jakis nieoodawacz nie oddał, to ręka sama się wyciąga. Gazet nie kupuję
            ani tam świerszczyków tylko papierosy
            >
            > ...
            > A wiesz? Napisz do Alfiki, szybciutko :) Ludzie lubią dostawać mailiki :) I
            już
            >
            > nie podglądam :)

            Wiem, wiem, sam homo (erectus) sum i też lubię dostawać...
            W każdym razie się pisze. Ale to nie tylko sprawa porodu, ale też i
            przerywania...:))
            MM
            • r.richelieu Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 15:14
              m.malone napisał:

              . Gazet nie kupuję
              > ani tam świerszczyków tylko papierosy
              >


              nie kupujesz gazet? skąd więc Ty na F gazetowym? czyżby fakt, że mówiłeś
              kiedyś o wstydzie z powodu.. był aż tak silny, że nie możesz patrzeć na to co
              wiejska wyprawia?
              • m.malone Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 17:02
                r.richelieu napisała:


                >
                > nie kupujesz gazet? skąd więc Ty na F gazetowym? czyżby fakt, że mówiłeś
                > kiedyś o wstydzie z powodu.. był aż tak silny, że nie możesz patrzeć na to co
                > wiejska wyprawia?

                Och, Eminencjo, czy to ładnie tak szaraczka zawstydzać?:}}
                No co ja mogę odpowiedzieć - czasem droga do FPsy wiedzie przez gazetę;}
                Z należnymi ukłonami
                MM
                • Gość: r Re: może to i snobizm, ale IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.10.03, 02:02
                  m.malone napisał:

                  > r.richelieu napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > nie kupujesz gazet? skąd więc Ty na F gazetowym? czyżby fakt, że mówiłeś
                  > > kiedyś o wstydzie z powodu.. był aż tak silny, że nie możesz patrzeć na to
                  > co
                  > > wiejska wyprawia?
                  >
                  > Och, Eminencjo, czy to ładnie tak szaraczka zawstydzać?:}}
                  > No co ja mogę odpowiedzieć - czasem droga do FPsy wiedzie przez gazetę;}
                  > Z należnymi ukłonami
                  > MM
                  >
                  >
                • Gość: Richelieu* Re: może to i snobizm, ale IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.10.03, 02:04
                  m.malone napisał:

                  >> Och, Eminencjo, czy to ładnie tak szaraczka zawstydzać?:}}
                  > No co ja mogę odpowiedzieć - czasem droga do FPsy wiedzie przez gazetę;}
                  > Z należnymi ukłonami
                  > MM
                  >
                  >


                  i jeszcze za karę brzydko mi się poprzednio wysłało

                  wreszcie znalazłam to krzyczenie, ajaj, to chyba to. Ale to nie krzyczenie


                  • Gość: m/malone Re: może to i snobizm, ale IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 02:07
                    może nie ale kara była:D
                    • Gość: malone Got'cha!!! n/t IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 02:08
                      • Gość: Richelieu* Re: Got'cha!!! n/t IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.10.03, 02:20
                        no i zostałeś ukarany moją ignorancją.

                        patrz, dalej cierpię na drzazgozapałczane otwarcie oczu i nie idę tego
                        strasznego kilometra żeby ubrać kimono
            • jmx Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 17:16

              Ty palisz???!! Yyyy.... ;-/
              • Gość: girlfriend Re: może to i snobizm, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 17:20
                pali, ale nie pety ;)
                pisze, ze pety, zeby go nie ocenzurowali :)
                • jmx Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 17:38
                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                  > pali, ale nie pety ;)
                  > pisze, ze pety, zeby go nie ocenzurowali :)

                  Aha, i papierosy w kiosku kupuje tak dla kamuflażu? ;-)
                  • Gość: girlfriend Re: może to i snobizm, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 18:07
                    > Aha, i papierosy w kiosku kupuje tak dla kamuflażu? ;-)

                    nie, to "kiosk" a nie kiosk ;)))))
                  • alfika Re: może to i snobizm, ale 08.10.03, 18:19
                    jmx napisała:

                    >
                    > Aha, i papierosy w kiosku kupuje tak dla kamuflażu? ;-)
                    >

                    Ha, żeby tylko pety! Dla kamuflażu to i inne sklepy po drodze pewnie odwiedza!
                    Nawet jakiś spożywczy może, co już z paleniem może niewiele mieć wspólnego :)
                    Sprytne...
                    • jmx Do MMalona 09.10.03, 02:06

                      Lech Wałęsa (kiedyś zagorzały palacz): "Jak przyjdzie taka sucha z kosą i
                      zastuka to człowiek bardzo szybko sie odzwyczaja i przestaje palić...."

                      TVN, Fakty, godz. 19.00
                      • m.malone Re: Do MMalona 09.10.03, 02:11
                        Wiesz Jmx, to już wcześniej powiedzieli...
                        Jesteś jeszcze??
                        • jmx Re: Do MMalona 09.10.03, 02:15

                          To po co pali??
                          • m.malone Re: Do MMalona 09.10.03, 02:17
                            Ja??
                            • jmx Re: Do MMalona 09.10.03, 02:18
                              m.malone napisał:

                              > Ja??

                              A kto???
                              • m.malone Re: Do MMalona:)))) 09.10.03, 02:19
                                jmx napisała:

                                > m.malone napisał:
                                >
                                > > Ja??
                                >
                                > A kto???
                                >
                                Palem, bo lubiem
                                • jmx Re: Do MMalona:)))) 09.10.03, 02:22

                                  A inni też lubią Twoje palenie?
                              • m.malone Jmx:) czy idziesz juz spać???n/t 09.10.03, 02:20

                                • jmx Re: Jmx:) czy idziesz juz spać???n/t 09.10.03, 02:22

                                  A co? ;-)))))
                                  • m.malone Re: Jmx:) czy idziesz juz spać??? 09.10.03, 02:23
                                    jmx napisała:

                                    >
                                    > A co? ;-)))))

                                    Chcesz o dziadku-latawcu?
                                    >
                                    • jmx Re: Jmx:) czy idziesz juz spać??? 09.10.03, 02:24

                                      NOOOOO!!! :-)))
                                      (ciekawe czy on palił....)
                                      • m.malone Re: Jmx:) czy idziesz juz spać??? 09.10.03, 02:25
                                        jmx napisała:

                                        >
                                        > NOOOOO!!! :-)))
                                        > (ciekawe czy on palił....)

                                        Tego nie wiem.
                                        A czy masz może pod ręką egz "Dywizjonu 303"??
                                        >
                                        • jmx Re: Jmx:) czy idziesz juz spać??? 09.10.03, 02:28

                                          Niestety nie.
                                          • m.malone Trudno, będzie bez ilustracjin/t 09.10.03, 02:30
                                            jmx napisała:

                                            >
                                            > Niestety nie.


                                            >
                                            • m.malone Re: Trudno, (wersja krótka) 09.10.03, 02:33
                                              W starszych wydaniach są fotografie i podpisy np.: "Sierżant Frantiszek,
                                              dzielny Czech"
                                              • m.malone Re: Trudno, (wersja krótka) 09.10.03, 02:33
                                                Odbiór.
                                                • m.malone Re: Trudno, (wersja krótka) 09.10.03, 02:40
                                                  Trudno, będę mówił do siebie:
                                                  I jeszcze różne inne. i jest jedna - najlepsza:
                                                  Facet soi w tle dziób i śmigło Hurricane'a, a on patrzy w niebo staowym
                                                  wzrokiem.
                                                  I podpis, sam miód: "Unerwione aluminium, lotnik bez lęku i skazy, Witold
                                                  Urbanowicz, cośtam coś tam dywizjonu 303."
                                                  I to właściwie wszystko: Unerwione aluminium, ponimajesz!!!:D
                                                  • jmx Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 02:50

                                                    Jak to sie mówi - z dużej chmury mały deszcz ;-))))))))
                                                    (a o górach to nawet nie wspomnę, przecież wolę morze ;-))))))))))))

                                                    Pogrzebię jutro (hyhy, to znaczy dzisiaj ;-)) w "archiwach" i pogrzebię za
                                                    książką. Jakbyś uprzedził to bym sie przygotowała :-)

                                                    Dobranoc :-)


                                                    PS. A pytanie w sprawie palenia nadal aktualne...
                                                  • m.malone Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 03:04
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > Jak to sie mówi - z dużej chmury mały deszcz ;-))))))))
                                                    > (a o górach to nawet nie wspomnę, przecież wolę morze ;-))))))))))))
                                                    >
                                                    > Pogrzebię jutro (hyhy, to znaczy dzisiaj ;-)) w "archiwach" i pogrzebię za
                                                    > książką. Jakbyś uprzedził to bym sie przygotowała :-)

                                                    A mówia tak:"Mulier semper parata"
                                                    Ale wiedziałem,że Ci sie spodoba.
                                                    Rzecz w tym, że ten Urbanowicz był(już nie żyje) moim dziadko-stryjko-wujkiem:)
                                                    Przez poweien czas był dowódcą 303. Po wojnie prowadził napowietrzne autobusy
                                                    Panamu. I szkolił pilotów.Aha i kilka książek napisał. Wspomnienia z tamtych
                                                    czasów. Wydano je w Posce. Kropeczka:))))



                                                    > Dobranoc :-)
                                                    >
                                                    Dobranoc:)
                                                    > PS. A pytanie w sprawie palenia nadal aktualne...

                                                    On palił. (nie wiem czy dużo)
                                                    I ja pale (b,dużo - ale oskrzela mam czyściutkie jak pupa niemowlecia. dDwa
                                                    lata temu mi tam zaglądali, Na własno oczy widziałem jak tam jest w środku. No
                                                    to co się mają marnować, prawda?:))) Co to, do trumny potrzebne mi ładne
                                                    oskrzela? Inni też palą, wyznam Ci w tajemnicy. Nie wszyscy. Ale ja nikogo nie
                                                    namawiam:)))

                                                    >
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 07:47
                                                    No nie, MM, jak Ty będziesz dalej po nocach taaaakie historie pisywał do Jmx,
                                                    to ja popołudniową kawę zacznę pić ok. 23.00!

                                                    Robi wrażenie :)))

                                                    ps. I dziewczyny można podrywać na konkrety, a nie jakieś beemki - miód, po
                                                    prostu :)
                                                  • m.malone Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 13:50
                                                    alfika napisała:

                                                    > No nie, MM, jak Ty będziesz dalej po nocach taaaakie historie pisywał do Jmx,
                                                    > to ja popołudniową kawę zacznę pić ok. 23.00!
                                                    >
                                                    > Robi wrażenie :)))
                                                    >
                                                    > ps. I dziewczyny można podrywać na konkrety, a nie jakieś beemki - miód, po
                                                    > prostu :)
                                                    >
                                                    Cieszę się, że Ci sie spodobało - czytać można o każdej porze, podobnie jak pić
                                                    kawę. Najważniejsza yntelygencja, co tam beemka. (A propos - wiesz w jakim
                                                    słowie języka polskiego jest najwięcej liter "y" - jeśli nie to proszę: ymynyny
                                                    nie urodziny).
                                                    Ja wcale nie podrywam, to własnie Jmx mnie chce poderwać (tak myślę??)
                                                    Dzięki i pozdrowienia
                                                    MM
                                                    ps."Równamy..."?
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 13:56
                                                    m.malone napisał:

                                                    > alfika napisała:
                                                    >
                                                    > > No nie, MM, jak Ty będziesz dalej po nocach taaaakie historie pisywał do J
                                                    > mx,
                                                    > > to ja popołudniową kawę zacznę pić ok. 23.00!
                                                    > >
                                                    > > Robi wrażenie :)))
                                                    > >
                                                    > > ps. I dziewczyny można podrywać na konkrety, a nie jakieś beemki - miód, p
                                                    > o
                                                    > > prostu :)
                                                    > >
                                                    > Cieszę się, że Ci sie spodobało - czytać można o każdej porze, podobnie jak
                                                    pić
                                                    >
                                                    > kawę. Najważniejsza yntelygencja, co tam beemka. (A propos - wiesz w jakim
                                                    > słowie języka polskiego jest najwięcej liter "y" - jeśli nie to proszę:
                                                    ymynyny
                                                    > nie urodziny).
                                                    > Ja wcale nie podrywam, to własnie Jmx mnie chce poderwać (tak myślę??)
                                                    > Dzięki i pozdrowienia
                                                    > MM
                                                    > ps."Równamy..."?
                                                    >

                                                    Nie o podryw idzie, ale o dobre wzory dla kwiatu i przyszłości narodu :)))

                                                    PS. Trydno, mniej "y" jest w słowie "yhy" :)
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 15:58
                                                    m.malone napisał:

                                                    > Ja wcale nie podrywam, to własnie Jmx mnie chce poderwać (tak myślę??)

                                                    Wybasz MM, ale palacze są poza moimi zainteresowaniami...
                                                  • malwinamalwina Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 15:59
                                                    a jesli to "mezczyzna twojego zycia "????
                                                    > Wybasz MM, ale palacze są poza moimi zainteresowaniami...
                                                    >
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:07
                                                    malwinamalwina napisała:

                                                    > a jesli to "mezczyzna twojego zycia "????

                                                    To rzuci ;-DDDDD
                                                  • Gość: alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 16:10
                                                    Jak rzuci, to go już nie będziesz chciała, przez przekorę ;)))
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:20
                                                    Gość portalu: alfika napisał(a):

                                                    > Jak rzuci, to go już nie będziesz chciała, przez przekorę ;)))

                                                    A teraz go chcę? Nie zauważyłam....
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:23
                                                    Bo to trzeba wierzyć i zaufać sercu, a nie - do być może Jedynego - z takim
                                                    sceptycyzmem :)))

                                                    A własciwie dlaczego nie chcesz MM?
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:27
                                                    alfika napisała:

                                                    > Bo to trzeba wierzyć i zaufać sercu, a nie - do być może Jedynego - z takim
                                                    > sceptycyzmem :)))

                                                    Aaa, sercu :-) więc mężczyzna mojego życia chce mnie ;-)


                                                    > A własciwie dlaczego nie chcesz MM?

                                                    Ojej, a muszę?
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:32
                                                    O, to na dodatek trafiłaś na całkiem rozsądnego, skoro chce właśnie kobietę
                                                    swojego życia :)))


                                                    > > A własciwie dlaczego nie chcesz MM?
                                                    >
                                                    > Ojej, a muszę?
                                                    >

                                                    Niech pomyślę... Musisz, nie musisz, musisz, nie musisz, musisz...
                                                    Musisz.
                                                    I bez gadania proszę. Ząbki na wierzch i radość z życia!
                                                    No.
                                                    :))))))))))))
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 16:41

                                                    A gdzie demokracja i wolność wyboru?? ;-)))
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 18:23
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > A gdzie demokracja i wolność wyboru?? ;-)))
                                                    >

                                                    Tu jest forum, anie jakaś przestarzała demokracja :))))
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 18:29
                                                    alfika napisała:

                                                    > jmx napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A gdzie demokracja i wolność wyboru?? ;-)))
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tu jest forum, anie jakaś przestarzała demokracja :))))
                                                    >

                                                    A, to ja chrzanię takie forum! ;-)))
                                                    ...z głąbem ;-DDDD
                                                  • alfika Re: Faaaaaaajne ;-))))) 09.10.03, 18:31
                                                    Nie możesz chrzanić Takiego Forum, z głąbem czy bez!
                                                    I powiedz głąbowi, żeby cię nie judził do chrzanienia :)))
                                                  • m.malone Re: Faaaaaaajne ;-))))) 10.10.03, 14:53
                                                    jmx napisała:

                                                    > malwinamalwina napisała:
                                                    >
                                                    > > a jesli to "mezczyzna twojego zycia "????
                                                    >
                                                    > To rzuci ;-DDDDD

                                                    Kogo?
                                                    Palenie rzucam prawie codziennie, kiedy juz leżę w łóżku i zamykam kaprawe
                                                    ślepka do snu. Dopiero rano palę znowu.
                                                    MM

                                                    >
                                                  • jmx Re: Faaaaaaajne ;-))))) 11.10.03, 01:28
                                                    m.malone napisał:

                                                    > Kogo?

                                                    Pana Papierosa.


                                                    > Palenie rzucam prawie codziennie, kiedy juz leżę w łóżku i zamykam kaprawe
                                                    > ślepka do snu. Dopiero rano palę znowu.

                                                    A, to tak jakbyś twierdził, że "wraz z zamknięciem oczu rzucasz życie".
                                                  • ivek1 btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 13:54

                                                    trzeba wrzucic granat do bmw...

                                                  • m.malone Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 14:01
                                                    ivek1 napisał:

                                                    >
                                                    > trzeba wrzucic granat do bmw...

                                                    Dobre:DDDDDDDDDD
                                                    Herbata mi nigdzie nie wpadła, bo jej nie piję, ale obśmiałem sie jak nora.
                                                    MM
                                                    ps. Ajvek, czy wiesz przypadkiem gdzie można dostać granaty(jeszcze nie
                                                    używane) mogą być stare, mam tu trochę warzywa na oku:))) A może sam
                                                    pogooogluję...
                                                    >
                                                  • Gość: girlfriend ja wiem gdzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 14:07
                                                    w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni :)
                                                    a konkretnie w lasach naokoło ;)
                                                  • ivek1 Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 14:08
                                                    m.malone napisał:

                                                    Ajvek, czy wiesz przypadkiem gdzie można dostać granaty(jeszcze nie
                                                    > używane) mogą być stare, mam tu trochę warzywa na oku:))) A może sam
                                                    > pogooogluję...
                                                    > >
                                                    niestety nie wiem.
                                                    skoro mozna znalezc przepis na bomb(k)e atomowa i zakupic bron biologiczna (moze
                                                    nie w Amazonie, ale...)
                                                    Kiedys na ebay facet sprzedal nawet swoja dusze (dozywotnio go wykluczyli za to
                                                    w koncu po co im uzytkownik, ktory sie zaprzedal komu innemu).
                                                    Ivek
                                                    Wiem za to co ma wspolnego przemieszczajaca sie beema z salata

                                                    I tu i tu zawsze jest głąb

                                                  • Gość: m.malone Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 09.10.03, 14:31
                                                    Ajvek:))))
                                                    A nie wiesz za ile sprzedał...bo i ja bym może też...spory przebieg, II szlif,
                                                    ale stan prawie idealny...A kasa by się przydała
                                                    MM
                                                  • ivek1 Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 14:35
                                                    Gość portalu: m.malone napisał(a):

                                                    > Ajvek:))))
                                                    > A nie wiesz za ile sprzedał...bo i ja bym może też...spory przebieg, II szlif,
                                                    > ale stan prawie idealny...A kasa by się przydała
                                                    > MM

                                                    O ile pamietam to bylo to chyba 5 tysiecy zielonych.
                                                    MfG
                                                    Ivek
                                                    Jeden nowobogacki Rosjanin do drugiego nowobogackiego Rosjanina:
                                                    -Wania slyszales, nasze bagsy to w USA oficjalna waluta jest.
                                                  • m.malone Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 14:42
                                                    :DDDDDDDDDDD
                                                    Ja bym za tyle może i oddał;)
                                                    Dzięki za info
                                                    MM
                                                  • jmx Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 16:00
                                                    ivek1 napisał:

                                                    > Wiem za to co ma wspolnego przemieszczajaca sie beema z salata
                                                    >
                                                    > I tu i tu zawsze jest głąb


                                                    Głąb jest kapuście ;-)))))))))
                                                    ... i w niektórych internaut(k)ach ;-DDDDDDDD
                                                  • Gość: girlfriend Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 16:13
                                                    a w sałacie co jest? ;)g
                                                  • jmx Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? 09.10.03, 16:21

                                                    Widziałaś kiedyś sałatę??? ;-)
                                                  • Gość: girlfriend Re: btw wiecie jak sie robic cwikle z burakow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 16:47
                                                    tak, ale tylko w głąbie! ;D
                        • m.malone JMX!! HOP!HOP!!:))) 09.10.03, 02:15

        • m.malone Erratum i pokuta:((( 10.10.03, 01:59
          Ależ plamęe dałem:

          >PS. Jesli komuś "uciekły" jakieś tomiki serii ABW w kioskach - można przez net
          :(((( ABW - Agencja Bezpieczeństwa Wewnetrznego ---uuu
          AWM - Arcudzieła Wielkich Myslicieli

          No idlaczego mi ktoś nie da kopa????? MM
          • jmx Re: Erratum i pokuta:((( 10.10.03, 02:27
            m.malone napisał:

            > No idlaczego mi ktoś nie da kopa????? MM

            "Zrób to sam" ;-DDDDDDD

            Dobranoc :-)
            • m.malone Re: Erratum i pokuta:((( 10.10.03, 03:04
              jmx napisała:

              > m.malone napisał:
              >
              > > No idlaczego mi ktoś nie da kopa????? MM
              >
              > "Zrób to sam" ;-DDDDDDD
              >
              > Dobranoc :-)
              >

              No, Jmx, przecież nie jestem ci ja, żaden supermajsterkowicz zasłużony dla PRL,
              a nogi sobie nie wyrwę. Trochę się do niej przywiązałem. Jest tu troche
              specjalistów od wyłapywania literówek przejęzyczeń itd, ale jakos mało czujni
              ostatnio
              Dobranoc:-)
              • Gość: Richelieu* Re: Erratum i pokuta:((( IP: *.localdomain / 192.168.0.* 10.10.03, 13:03
                m.malone napisał:


                > No, Jmx, przecież nie jestem ci ja, żaden supermajsterkowicz zasłużony dla
                PRL,
                >
                > a nogi sobie nie wyrwę. Trochę się do niej przywiązałem. Jest tu troche
                > specjalistów od wyłapywania literówek przejęzyczeń itd, ale jakos mało
                czujni
                > ostatnio
                > Dobranoc:-)


                kopa za literówki.. to chyba nie jakaś aluzja z tym kopem
                • m.malone Re: Erratum i pokuta:((( 10.10.03, 15:07
                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                  >
                  > kopa za literówki.. to chyba nie jakaś aluzja z tym kopem

                  A co tu o tej porze Kardynał robi???")))
                  Mój kop był bezaluzyjny. I miał byc w d...
                  Chyba spóbuję sam sobie go wymierzytć
                  Pozdrowienia
                  MM
                  • Gość: Richelieu* Re: Erratum i pokuta:((( IP: *.localdomain / 192.168.0.* 10.10.03, 15:27
                    m.malone napisał:

                    > Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > kopa za literówki.. to chyba nie jakaś aluzja z tym kopem
                    >
                    > A co tu o tej porze Kardynał robi???")))
                    > Mój kop był bezaluzyjny. I miał byc w d...
                    > Chyba spóbuję sam sobie go wymierzytć
                    > Pozdrowienia
                    > MM



                    robi robi, w domu siedzi i wącha łikend
                    czeka aż Mr M. zda relację z opowiadań mrpożalsięboże O. bo zaczełam ciongnąć
                    za jenzyk, a i tak skończyło się na głópotah. Ja się hyba nie nadaję do
                    niczego innego ;(
                    • m.malone Re: Erratum i pokuta:((( 10.10.03, 15:37
                      Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                      >>
                      >
                      > robi robi, w domu siedzi i wącha łikend
                      >

                      Zapach łikendu jest bardzo ładny, prawda:)
                      Czyli wszystko o właściwym czasie. Mr O???Hm...Ten nie pachnie pociągająco
                      MM
                      • Gość: Richelieu* Re: Erratum i pokuta:((( IP: *.localdomain / 192.168.0.* 10.10.03, 16:20
                        m.malone napisał:

                        > Zapach łikendu jest bardzo ładny, prawda:)
                        > Czyli wszystko o właściwym czasie. Mr O???Hm...Ten nie pachnie pociągająco
                        > MM


                        odpychająco więc
                        więc jak to jest, że odpycha w tym samym czasie co przyciąga
                        obrzydliwe a chce się znać, masochizm? czy po prostu obrzydliwy żart spos
                        pióra obrzydliwego piszącego, bo przecież nie pisarza. Jak rasistowski kawał,
                        który jednak śmieszy, czasem

                        wszystko we właściwym czasie. i znowu te winogrona czuję, jedna pociecha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja