Gość: J IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 13:08 Denerwuje mnie wszystko w tej babie. Jakie głupotki, na które u innych osób nie zwróciłabym uwagi, w jej wydaniu wyprowadzają mnie z równowagi. A może to ze mną jest cos nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: girlfriend czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 13:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 13:51 Pewnie Cię zaskocze: JEST STARSZA OD MOJEJ MAMY (Jesli miałeś kobiecą zawiść na myśli) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 14:09 > miałeś poodło - I'm a girl :) > JEST STARSZA OD MOJEJ MAMY czy Ty nie lubisz swojej matki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 14:58 Lubie swoja mamę, mam dla niej dużo szcunku. Nie widze zwiazku w tym pytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verte Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 14:59 Gość portalu: J napisał(a): > Pewnie Cię zaskocze: JEST STARSZA OD MOJEJ MAMY To może właśnie przypomina ci matkę,z którą jesteś w konflikcie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 15:09 Moja mama w ODRÓŻNIENIU do mojej kolezanki z pracy: -nie pali papierosów! -nie ma brudnych paznokci! -nie dyskutuje na tematy, o których nie ma pojecia! -nie zajmuje mi miejsca na parkingu! -nie używa brudnych naczyń1 -nie chodzi w brudnych ubraniach! -NIE MAM Z NIĄ KONFLIKTU1 Skad ten pomysł? Moja mama jest OK. Wspomniałam o niej tyko po to, aby okreslić róznicę wieku, nie chciałam jej w to mieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 15:11 a co ona Cię obchodzi skoro to nie Twoja szefowa? jakie Ty masz prawo żadać, zeby była taka jak Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 15:13 Nie jest moją szefową, to fakt, ale obchodzi mnie jaka jest, bo spedzam z nia 8 godzin dziennie. Czym zasugerowałam, że żądam aby była taka jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 15:16 tym, że napisałas o niej de facto stawiasz jej żądania (chcesz żeby była odwrotna), choć może ich nie wyartykułowałaś w stos.do niej... na pety jest prosty sposób: zakaz palenia w miejscu pracy mozna łatwo wyegzekwować u szefa a m-ce parkingowe masz od szefa czy sama sobie wzięłaś? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.10.03, 15:24 Miejsce na parkingu mam odgórnie przydzielone. Może i masz raję, moze chciałabym aby była taka jak ja, przychodziła czysta, schludna, nie wtracała sie do dyskusji, nie rozkładała sniadanie na dokumentach, sprzatała po sobie. egoistka ze mnie, ale myslałam, ze tak robia ludzie kulturalni... ale chyba wymagania mam zbyt wygórowane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 16:20 No, to co przydzielone, to sie da wyegzekwować, jak sie chce. Tak, masz wygórowane żądania, bo nie wszyscy są kulturalni. Wyznacz po prostu swoje granice - co Ci przeszkadza co ona robi ze swoimi dokumentami? Póki nie rozkłada na Twoich, moim zdaniem nie należy przesadzać. Wtrąca się? Ignorujcie ją. Nie wiem skąd biora się oczekiwania, że wszyscy bedą umyci i dobrze wychowani, ale ponieważ ani jej nie wychowasz ani - jak rozumiem - nie unikniesz, więc to co robisz (czyli frustrowanie samej siebie) tylko Tobie zaszkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t 09.10.03, 21:44 Gość portalu: girlfriend napisał(a): > Nie wiem skąd biora się oczekiwania, że wszyscy bedą umyci i dobrze > wychowani, ale ponieważ ani jej nie wychowasz ani - jak rozumiem - nie ? > unikniesz, więc to co robisz (czyli frustrowanie samej siebie) tylko Tobie > zaszkodzi... Taaaak, smród jakim przesiaka sie od palenia tez niech trzyma po swojej stronie biurka.... i ewentualnie smrodek nie mytego ciałka.. A ja oczekuje jednak kultury od innych ludzi. :) I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:29 sorry, ale zakaz palenia to akurat łatwo wyegzekwować - od tego są palarnie w jednych firmach lub podwórka w innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: 195.136.33.* 10.10.03, 11:34 > sorry, ale zakaz palenia to akurat łatwo wyegzekwować - od tego są palarnie w > jednych firmach lub podwórka w innych. hehehe.. ale w tym wypadku to przebiueralnie musieliby zainstalowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:39 wiesz, wydaje mi się że to lekka przesada - sama nie palę, "moja" firma taksówkowa wie że ma mi przysyłać niepalacego kierowcę, w moim domu ewentualni palacze muszą wyjść na zewnątrz, jak chcą zapalić, ale nie posunęłabym sie do tego, żeby w pracy zarzucać komuś ze "pachnie" petami. równie dobrze może mnie wkurzać czyjś czerwony kolor włosów albo permanentne rzucie gumy. trochę tolerancji dla odmienności może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: 195.136.33.* 10.10.03, 11:41 jak najbardziej jest to przesada, ale pewnie sama wiesz, ze kiedy ktos cie denerwuje wszystkim to brak wtedy rozsadku w odroznieniu tego co male od tego co duze, emocje kazdy szczegol wylapuja i wyolbrzymiaja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:46 owszem, ale ja zmieniam to co mogę zmienić (np. na miejscu koleżanki zakręciłabym się wokół zmany pokoju) i odpuszczam to, czego nie mogę - moja branża jest specyficzna, pracowałam już z rozmaitymi świrami, stąd być może moja większa tolerancja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: 195.136.33.* 10.10.03, 11:51 byc moze wieksza tolerancja a byc moze slabe wczucie sie w sytuacje, ktorej nie znasz:).. nie zawsze masz mozliwosc zmiany na lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:11 mówię Ci, że nie z takimi miałam do czynienia. uwierz. co powiesz na siedzenie biurko w biurko z klasyczną "biurwą"? taką co wynosi totalnie wszystko, co usłyszy, na zewnątrz? ma układy z różnymi dyrektorami, czyta Twoje maile, plotkuje głównie o Tobie i przy każdej możliwej okazji podstawia Ci nogę - szkodzi w czym może, bo takie ma hobby? i co miałam sie powiesić? stanęłam do tych zawodów ;))) gdybym reagowała, jak ta panna - dawno bym oszalała. Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t 10.10.03, 12:17 kurcze to gratuluje! ja nie mam nerwow do takich zawodow i czasem wole sie nie odzywac i pojsc sobie niz robic dym :( Gość portalu: girlfriend napisał(a): > mówię Ci, że nie z takimi miałam do czynienia. uwierz. co powiesz na siedzenie > biurko w biurko z klasyczną "biurwą"? taką co wynosi totalnie wszystko, co > usłyszy, na zewnątrz? ma układy z różnymi dyrektorami, czyta Twoje maile, > plotkuje głównie o Tobie i przy każdej możliwej okazji podstawia Ci nogę - > szkodzi w czym może, bo takie ma hobby? i co miałam sie powiesić? stanęłam do > tych zawodów ;))) > gdybym reagowała, jak ta panna - dawno bym oszalała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:24 ale ona była na z góry straconej pozycji, bo ja byłam młodsza i fajniejsza, hihi ;))))) ale serio: czułam ze mogę wygrać, lubię grać, więc zagrałam, no i wygrałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: 195.136.33.* 10.10.03, 12:25 > mówię Ci, że nie z takimi miałam do czynienia. uwierz. co powiesz na siedzenie > biurko w biurko z klasyczną "biurwą"? taką co wynosi totalnie wszystko, co > usłyszy, na zewnątrz? ma układy z różnymi dyrektorami, czyta Twoje maile, > plotkuje głównie o Tobie i przy każdej możliwej okazji podstawia Ci nogę - > szkodzi w czym może, bo takie ma hobby? i co miałam sie powiesić? stanęłam do > tych zawodów ;))) > gdybym reagowała, jak ta panna - dawno bym oszalała. to sliczne, zes taka dzielna kobitka:) mowisz o telerancji, zrozumieniu itp, ale czemu nie zalozysz np, ze sa sytuacje, ktore nie pasuja do twojego doswiadczenia zyciowego mimo pewnego podobienstwa sytuacji, i w ktorych inni ludzie nie maja z jakichs powodow mozliwosci reagowania w twoj sposob na problemy, czemu tak lekko traktujesz problem nie znajac relacji miedzyludzkich tamze, ukladow, nalecialosci, prywatnych kompleksow....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:46 Jar, są 2 drogi: określić problem i metody jego rozwiazania, albo stamtąd wiać. Wszystko co poza, jest autodestrukcją. Nie zgadzasz się z tym? wydaje mi się , że założycielka tego wątku jest dość nietolerancyjna dla ludzkich...hmm..słabości (tak poza wszystkim). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.03, 13:09 Ślicznie to nazwałaś "słabosci" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: 195.136.33.* 10.10.03, 13:44 > Jar, są 2 drogi: określić problem i metody jego rozwiazania, albo stamtąd > wiać. Wszystko co poza, jest autodestrukcją. Nie zgadzasz się z tym? ale dlaczego tak czarno bialo patrzysz.... jezeli ona okresliola problem ale nie ma metody na rozwiazanie z przyczyn roznych, a wiac nie ma dokad- to co? to jest to autodestrukcja?... jasne, ze trzeba walczyc o swoje, ale zaloz w koncu, ze nie kazdy ma te mozliwosc, sile, potrzebe walki, perspektywy polepszenia po walce, nie kazdy w walce jest na pozycji do wygrania i nie zawsze jest mozliwosc ucieczki, to co? ma walczyc aby przegrac i aby bylo jeszcze gorzej? czy ma tez uciec donikad a wtedy jeszcze gorzej.... nie zawsze twoje doswiadczenie jest miernikiem czyjegos problemu > wydaje mi się , że założycielka tego wątku jest dość nietolerancyjna dla > ludzkich...hmm..słabości (tak poza wszystkim). hehehe... no wiesz,... powinnas wiedziec majac takie doswiadczenie o jakim nieraz wspominasz, ze czasami tak sie zdarza ze ktos nas wkurwia od podszewki i to wszystkim doslownie .. i mimo, ze moze i chcialaby byc tolerancyjna to nie moze, bo to jest silniejsze..i nie zmieni tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 16:19 więc jak nie ma siły walczyć lub wiać - niech ją zaakceptuje, inaczej swoje własne życie zatruwa... jar - rozpaczanie czy narzekanie czy pomstowanie jest własnie autodestruktywne. no i dodatkowo psuje swiat dookoła - koleżanka pewnie wraca z pracy zmęczona i zła i rodzina (boyfriend? znajomi?) ponosza konsekwencje. złość to destrukcja. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t 10.10.03, 12:39 Gość portalu: girlfriend napisał(a): > (...)biurko w biurko z klasyczną "biurwą"? taką co wynosi totalnie wszystko, > co usłyszy, na zewnątrz? ma układy z różnymi dyrektorami, czyta Twoje maile, > plotkuje głównie o Tobie i przy każdej możliwej okazji podstawia Ci nogę - > szkodzi w czym może, bo takie ma hobby? i co miałam sie powiesić? stanęłam do > tych zawodów ;))) Skoro stanęłaś do zawodów - to chyba w tej samej konkurencji co tamta? Czy mamy to rozumieć że zaczęłaś wynosić wszystko na zewnatrz, weszłaś w układy z szefami, plotkowałaś głównie o niej, czytałaś jej maile i podstawiałaś jej noge???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:53 nie, w nieco innej konkurencji : wykorzystałam bezwzglednie każde potknięcie koleżanki. nie chciałam wykorzystywać prywatnych kontaktów z szefem, ale kiedy zaczęła grać również przeciwko niemu (przyjaźniliśmy się - to jedna z najważniejszych osób w moim życiu) nie omieszkałam go o tym poinformować, uczciwie ją wczesniej uprzedzając. na zebraniach punktowałam ją, ku powszechnej radości, centymetr po centymetrze. w końcu kazali jej robić brudną robotę dla mnie, także skończyła słabo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t 10.10.03, 12:55 Jaki przyjemny obrazek girlfriend.. :) Nie lubie bezwzgledności.. Kojarzy sie z okrucieństwem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:33 dla...hmm...Jorga Haidera na przykład - tez byś nie była bezwzgledna? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.03, 11:59 Nie potrafie Ci wytłumaczyć, ze nakazy, czy zakazy sa dla ludzi kulturalnych. Bywalą jednak przypadki, w których nie da sie niczego wyegzekwowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:12 da się - u szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.03, 12:16 A jesli szef ma o niej tez takie zdanie jak ja, tylko jest jego kuzynką... I też musi przymykac oko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: czy może ona jest młodsza? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:20 jeśli to rodzina szefa - zmień pokój albo pracę, bo nic z tego nie będzie na dłuższą metę - jakąś bitwę może wygrasz, ale wojny nie. chyba że da się z tym żyć. tylko czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu sama zmień swoje oczekiwania 10.10.03, 00:00 oczywiście, że sami dobrze wychowani i elokwentni ludzie jako współpracownicy są pożądani. Ale współpracować trzeba z tyloma ludźmi, że nie da się trafiać wyłącznie na kulturalnych. Jeśli byłabyś kierownikiem przysłowiowej budowy to czy denerwowałoby Cię, że klną, dłubią w zębach i pierdzą. Prościej obniżyć swój próg wrażliwości na ludzkie niedociągnięcia niż zmienić wszystkich z którymi będziesz pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: sama zmień swoje oczekiwania 10.10.03, 00:03 r.richelieu napisała: Prościej obniżyć > swój próg wrażliwości na ludzkie niedociągnięcia niż zmienić wszystkich z > którymi będziesz pracować. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, slusznie!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: sama zmień swoje oczekiwania IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.03, 10:14 Świeta racja, ale to nie jest budowa i nie przystoi zachowanie z budowy. wiem, ze wymagania należy dostosować do miejsca, a to miejsce nie jest budową. Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Joanno! 10.10.03, 11:05 Droga Joanno rozumiem Cie doskonale. Obok mnie siedzi "kolezanka"... Gdyby bog zamknal na chwile oczy, utopilabym ja w szklance herbaty. Niby nic konkretnego ale.... Z poczatku myslalam, ze mam obsesje albo charakter spaskudzil mi sie do tego stopnia, ze zaczynam nie cierpiec ludzi za sama "twarz". Zaprosilam wiec kilka razy przyjaciol (nie mowiac im o co chodzi), zeby po cos tam przyszli i pobyli chwile w uroczym towarzystwie. Reakcja po kilku minutach byla w stylu "co to k... jest" choc nikt nie byl wstanie powiedziec nic konkretnego. Nie mam wiec obsesji. Panna stwarza taka atmosfere, ze ma sie ochote ja udusic za sam sposob ukladania ust przy mowieniu (opinia mojej kolezanki) czy tez za to, ze jej wieczna napuchnieta geba przypomina cebulę (moj przyjaciel hihi...). Czesc osob jednak ja uwielbia - opinia sa wiec skrajne. Nie jestem wstanie sie do niej przekonac, choc aby uklad zawodowy funkcjonowal (jestesmy na siebie skazane) - powinnam. Powoli skladam sobie, za co tak NAPRAWDE jej nie lubie (mowienie o niczym, zadęcie i na siłę aspirowanie do bycia kims lepszym i madrzejszym co jest smieszne w jej wydaniu bo słoma subtelnie ale wyłazi) ale pierwszy efekt niecheci pozostal. Nie wiem co z tym zrobic. Nie klocimy sie ze soba (chyba tylko moja dobra wola) tak wprost. Panna woli podkladac swinie a raczej takie drobne prosiaczki wiec z kolei przewidywanie jej manewrow (niestety niestety pan szef przezywa druga mlodosc, a ta pani chyba jeszcze pierwszej nie co stwarza jej milion mozliwosci do gadania z nim oko w oko) zabiera mi kupe czasu. Jest mila, slodka i taka uduchowiona. A ja normalnie rzygam tym jej rozpierniczeniem na wszystkich frontach. W zyciu nie mialam takiego problemu. Albo ja zamorduje albo nie wiem. Trzymaj sie dzielnie - ostatnio wymyslilam, ze bede udawac, ze jej nie ma, ale jak cholera ktos Ci slodkim szeptem podrzuca komentarze do rozmowy telefonicznej, ktora prowadzisz to naprawde trudno zachowac kamienna twarz. Ide sie porzygac, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend olala...zazdrość o szefa! ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:32 Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t 10.10.03, 11:45 hahaha ;) Kazdy dostrzega tylko watek interesujacy dla siebie :) ja tam wole miec go z glowy, ale problem polega na tym, ze po kazdym takim spotkanku on sie do mnie przypieprza o rzeczy, o ktorych np osobiscie go nie informowalam, a panna siedzi z niewinna mina w cebulowych oczetach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 11:49 oczywiście, bo ona go poinformowała - myslisz ze ona nie czuje Twojej niechęci? ogólnie uważam, że masz przechlapane, jak się nie dogadacie (jesli ona mu rzeczywiście wpadła w oko), bo on nie bedzie obiektywny. czy Ty nie lubisz swojego szefa? Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t 10.10.03, 11:55 W sumie, to nawet go lubie - jako czlowieka. Nawet mam z nim dobry uklad - zgrzyta w momentach, o ktorych pisalam. Facet to choleryk wiec jak sie wyladuje to potem mam spokoj do nastepnego razu, a on ma chyba wyrzuty sumienia ze sie bez sensu przypierniczyl. Ich ukladzik ciagnie sie z tego co wiem od ponad roku. Mysle, ze ona czuje moja niechec mimo, ze naprawde staram sie jej tego nie okazywac. Czasem jest tak, ze nawet jesli dwie osoby nie dogaduja sie na polu zawodowym, to jednak lubia sie towarzysko lub tez na odwrot. A tu ani w te, ani wewte. Z lezka w oku wspominam swoje przeszle uklady pracowe.... Cholera tu jest tyle osob, a ja akurat musialam na nia trafic! Gość portalu: girlfriend napisał(a): > oczywiście, bo ona go poinformowała - myslisz ze ona nie czuje Twojej niechęci? > ogólnie uważam, że masz przechlapane, jak się nie dogadacie (jesli ona mu > rzeczywiście wpadła w oko), bo on nie bedzie obiektywny. > czy Ty nie lubisz swojego szefa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:07 nie wiem, co Ci powiedzieć - może jest w niej jakaś jedna rzecz, którą da się lubić (tylko jedna)? mogłabyś się tego trzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t 10.10.03, 12:15 Jest bardzo pracowita - az zakrawa na pracoholizm. Teoretycznie moglaby to byc zaleta patrzac z boku. Nie wiem. Ma poza tym wkurzajacy sposob wypowiadania sie w liczbie mnogiej jak na jakims meetingu psychotronicznym: "my czujemy! tak my to czujemy, a ty tego nie czujesz?" hehehe... :) Gość portalu: girlfriend napisał(a): > nie wiem, co Ci powiedzieć - może jest w niej jakaś jedna rzecz, którą da się > lubić (tylko jedna)? mogłabyś się tego trzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: olala...zazdrość o szefa! ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:23 eee...to zapytaj ją w czyim imieniu sie wypowiada ;) trzymaj sie tego, co w niej znajdziesz fajnego - to jedyna metoda, jeżeli nie chcesz rozwiązań radykalnych. a w ogóle to koncentruj uwagę na tych, których lubisz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Joanno! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.10.03, 09:42 Przykre to, że takich jest więcej... Ale nie cierpie w osamotnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: Joanno! 14.10.03, 09:49 No cos Ty! Ja nie cierpie! Po prostu chce mi sie rzygac!!!!!! Gość portalu: J napisał(a): > Przykre to, że takich jest więcej... Ale nie cierpie w osamotnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Juz wiem 10.10.03, 08:18 dlaczego nie lubisz Twojej wspolpracownicy. Moze sie myle ale nie lubisz jej dlatego, ze: pali papierosy ma brudne paznokcie dyskutuje na tematy, o których nie ma pojecia zajmuje Twoje miejsce na parkingu używa brudnych naczyń chodzi w brudnych ubraniach! i jeszcze dodalbym, ze jest osoba sklonna do klotni. Dodatkowo wykazala, ze nie jestes osoba asertywna (vide miejsce na parkingu). Wzamian za diagnoze prosze teraz Ciebie grzecznie, zebys napisala co chcialas tutaj przeczytac. pozdrawiam Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
ivek1 Re: Za co nie lubię swojej wspólpracownicy? 09.10.03, 14:26 Gość portalu: J napisał(a): > Denerwuje mnie wszystko w tej babie. Jakie głupotki, na które u innych osób > nie zwróciłabym uwagi, w jej wydaniu wyprowadzają mnie z równowagi. A może to > ze mną jest cos nie tak? Generalizujac mozna chyba powiedziec, ze jesli kogos nie lubisz to wkurza Cie wtedy niemal wszystko co jest z ta osoba zwiazane. Nawet sposob, w jaki on/ona sie smieje, je, ubiera, chodzi itd. A tak poza tym nie sadze, zeby ktokolwiek byl w stanie Tobie po tych 2 lakonicznych zdaniach wyjasnic dlaczego jej nie lubisz. Chyba, ze zadalas to pytanie, bo chcesz zmienic ten stan rzeczy, czyli na przyklad nie czujesz sie dobrze z faktem, ze ktos bez wyraznego powodu wyprowadza Cie z rownowagi. Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: Za co nie lubię swojej wspólpracownicy? 09.10.03, 21:50 Gość portalu: J napisał(a): > Denerwuje mnie wszystko w tej babie. Jakie głupotki, na które u innych osób > nie zwróciłabym uwagi, w jej wydaniu wyprowadzają mnie z równowagi. A może to > ze mną jest cos nie tak? vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv wybierz sie z tym babsztylem do TWOREK.tam polubicie sie.kwestia jest,ile turnusikow potrzebujecie . Odpowiedz Link Zgłoś