kunegunda123
03.09.08, 18:29
mam w rodzinie osobe, ktora jest dosyc prymitywna i prostacka, niestety musze sie z nia widywac prawie codziennie w ostatnim czasie. ta osoba ma sklonnosci do manipulacji, krytykanctwa, z racji wieku uwaza ze moze wszystko i ze zawsze ma racje, kazdy mlodszy musi sie zgadzac, inaczej okazuje brak szacunku. problem lezy w tym ze ta osoba lubo sprawiac przykrosc, osmieszac, wyciagac bledy, wyzywac (od tlumoka do kur.wy). czy jest w ogole jakikolwiek sposob zeby nauczyc tego kogos troche szacunku dla innych ludzi? czy jedynym rozwiazaniem jest odciecie sie? ja juz naprawde czasem nie mam sily, taka osoba potrafi odebrac chec do zycia.
PS: olewanie, nieprzejmowanie sie nie wchodzi w gre, jest to ktos jednak na tyle bliski ze boli to wszystko...