Facet z rodziny patologicznej-poradźcie!!!

08.09.08, 17:55
Zainteresował mnie pewien facet. Jest miły, wrażliwy, nie ma
nałogów, podoba mi się, fajnie mi się z nim gada itd.
Wiem,że ja bardzo podobam się jemu.
Tylko strasznie dziwnie się zachowuje. Facet unika wszelkich
bliższych zwiazków mimo, że szuka sobie dziewczyny. Jest w nim jakaś
sprzeczność- z jednej strony bardzo chce zwiazku z kobietą i miłości
(wiem to od jego przyjacioł),a nigdy z żadna kobietą jeszcze nie był
zwiazany,z drugiej na wszelkie próby randki czy sam na sam on
reaguje unikiem, prawie paniką, chyba nieświadomie.
Niedawno moi znajomi powiedzili mi,ze facet miał " do szkoły pod
górkę" w dziecinstwie, w domu patologia, alkohol, on z tego wyszedł
obronną reką i prowadzi bardzo dobre zycie, odciął się od
przeszłosci, studiuje ,pracuje, jest uczciwy, w ogóle nie pije itd.
Ale bardzo samotny mimo ,że ma przyjaciół. Boi sie zwiazkow i
odrzucenia, bo nigdy go nikt nie kochał.
Poradźcie co zrobic w takiej sytaucji? Głupio mi sie narzucać,a
jednoczesnie myślę,że to facet wartościowy, no i mi sie podoba.
Jak w nim przełamać ten lęk,co zrobić,aby nie bał się mnie poprosić
na randkę,na rozmowę,zwiaząć się (na razie spotykalismy się w gronie
znajomych na neutralnym gruncie)?
Czy to jest możliwe?
    • marzeka1 Re: Facet z rodziny patologicznej-poradźcie!!! 08.09.08, 18:19
      Poczytaj może o DDA lub w ogóle o ludziach, którzy są z rodzin patologicznych, nie musza powielać schematu domu, ale ten dom, a raczej jego brak, brak miłości- "siedzą" w nich.
      • martha31 Re: Facet z rodziny patologicznej-poradźcie!!! 08.09.08, 18:30
        Marzeka,a gdzie mozna czegoś wiecej się dowiedziec?
        Wiem ,ze ona ma problemy, strach przed związkiem, ale jak na to
        poradzić,jak mu pomóc? Chyba nie jest z nim tak źle skoro ma wiele
        lat przyjaciół.
        Chyba się trochę już z tym męczę ,nie wiedziałam,że można się męczyć
        w zwiazku którego jeszcze nie ma:(
        Z drugiej strony chcę spróbować.
        • martha31 Miało byc "on ma" b/t 08.09.08, 18:30
    • grzehuu Re: Facet z rodziny patologicznej-poradźcie!!! 08.09.08, 19:27
      rozumiem co czuje. Myślę że musisz delikatnie podsycać w nim żar miłości ;)
      Szczerze trudno powiedzieć co czuje ten facet, wiem z własnego doświadczenia iż
      boje się wiązać z kobietą by nie być jak mój ojciec mimo że mam inny temperament
      ( właściwie jestem taki jak ty opisałaś swojego faceta )
      To jest lęk, strach że można kogoś skrzywdzić,trudno to opisać. Ale widać że
      Ci zależy na nim i to najważniejsze, myślę że jesteś w stanie mu pomóc ;)
    • shangri.la Re: ŁoPatologicznie powiem... 09.09.08, 14:26
      ....większość ludzi ma swoim koncie dramatyczne przeżycia, ale to nie powód ,
      aby określać je jako "patologię", zwłaszcza gdy wiedza na ten temat jest
      znikoma, a tak wynika z Twojego postu.
      Każdy zasługuje na akceptację, miłość i oddanie, ale etykietkując człowieka jako
      "patologicznego" nie możesz go kochać....możesz się jedynie komuś takiemu
      "poświęcić", a to pachnie masochizmem lub działalnością misyjną i nie każdego
      stać na taką wspaniałomyślność.
      Dlatego radzę zweryfikować spojrzenie na człowieka i obdarzyć go zwykłą , ludzką
      miłością na jaką z całą pewnością zasługuje a zaufanie i więź staną się
      naturalną konsekwencją poczucia bezpieczeństwa jakie daje bezwarunkowa akceptacja.
      • martha1 facet z... 10.09.08, 19:53
        shangri.la ,
        Nie wiem co Ci odbiło. Nie napisałam nigdzie ,ze facet jest
        patologiczny,tylko,ze pochodzi z rodziny patologicznej,a to fakt,on
        sam o tym mowi.
        Gadki o "zwykłej ludzkiej miłosci" gadaj 12- latkom, prawdziwa
        miłość polega najpierw na zrozumieniu drugiego czlowieka i dotarciu
        do niego i staram sie to własnie robić. Po co manipulujesz moja
        wypowiedzia i ranisz innych?

        marzeka1 dzięki-zagladnęłam na stronę DDA, to na pewno mi się przyda

        Grzehuu-bardzo Ci dziekuję za Twoje rady i szczerą wypowiedź.
        Pocieszyłes mnie. To jest dla mnie ważne aby zruzumiec jego
        zachowanie, bo nie wiem jak reagować. Czy on sie boi zraniania? Czy
        nie wygladać to będzie ,ze mu się narzucam, nie chcę go
        wystaraszyć...
        :((((
        • shangri.la Re: Do Martha 10.09.08, 19:57
          Nikim i niczym nie manipuluję i nie napisałam żadnej "gadki dla 12-latka" tylko
          post kierowany do dorosłej kobiety, w którym usiłuję Ci uzmysłowić, że wcale nie
          ,musisz "rozumieć" ani "docierać" tylko KOCHAĆ.
          "kto ma uszy niechaj słucha":)
          • martha31 Re: Do Martha 10.09.08, 21:18
            shangri.la napisała:

            > Nikim i niczym nie manipuluję i nie napisałam żadnej "gadki dla 12-
            latka" tylko
            > post kierowany do dorosłej kobiety, w którym usiłuję Ci
            uzmysłowić, że wcale ni
            > e
            > ,musisz "rozumieć" ani "docierać" tylko KOCHAĆ.
            > "kto ma uszy niechaj słucha":)

            Jak chcesz kogos kochac nie rozumiejac go?? Tak mozesz kochac
            zebraka na ulicy(a i tu watpie) nie ukochanego z którym bedziesz.
            Pismem sw. tez nie manipuluj bo na razie to Ty przekrecasz to co ja
            piszę ..czyli mnie nie chcesz zrozumiec. I Ty gadasz o miłosci? Daj
            spokój.
            A reszcie dziekuję.
            Pozdrawiam.
            • shangri.la Re: Do Martha 10.09.08, 21:30
              A skąd w Tobie tyle agresji?
              Nie musisz , bo nie możesz zrozumieć człowieka, którego doświadczenia są
              całkowicie odmienne od Twoich własnych, ale zawsze możesz go pokochać.
        • grzehuu Re: facet z... 10.09.08, 21:19
          >
          > Grzehuu-bardzo Ci dziekuję za Twoje rady i szczerą wypowiedź.
          > Pocieszyłes mnie. To jest dla mnie ważne aby zruzumiec jego
          > zachowanie, bo nie wiem jak reagować. Czy on sie boi zraniania? Czy
          > nie wygladać to będzie ,ze mu się narzucam, nie chcę go
          > wystaraszyć...
          > :((((

          Będzie dobrze, widać z góry że jesteś rozsądną kobietą ;)
          Wiesz proponuję szczerą rozmowę z nim ,na spokojnie, powiedz mu że Ci zależy na
          nim i jeśli ma jakieś obawy to niech ci o nich powie i razem im zaradzicie :)
          pozdrawiam i życzę szczęścia
          • martha31 Re: facet z... 10.09.08, 21:21
            grzehuu napisał:

            > >
            > > Grzehuu-bardzo Ci dziekuję za Twoje rady i szczerą wypowiedź.
            > > Pocieszyłes mnie. To jest dla mnie ważne aby zruzumiec jego
            > > zachowanie, bo nie wiem jak reagować. Czy on sie boi zraniania?
            Czy
            > > nie wygladać to będzie ,ze mu się narzucam, nie chcę go
            > > wystaraszyć...
            > > :((((
            >
            > Będzie dobrze, widać z góry że jesteś rozsądną kobietą ;)
            > Wiesz proponuję szczerą rozmowę z nim ,na spokojnie, powiedz mu że
            Ci zależy na
            > nim i jeśli ma jakieś obawy to niech ci o nich powie i razem im
            zaradzicie :)
            > pozdrawiam i życzę szczęścia

            Dzięki grzesiu.Naprawde mnie pocieszyłeś,ze nie jestem bez szans:)))
            Tobie tez życzę szczęscia:)
            • inwigilowana Re: facet z... 14.09.08, 11:59
              Mam nadzieję, że nikt nie oddał go w dzieciństwie
              na wychowanie do dziadków i nie pochodzi z rozwiedzionej rodziny.
              Bo to już byłaby całkowita porażka.
              • bon_zai Re: facet z... 14.09.08, 12:34
                Śmieszny ten topik.
                Wcześniej ktoś się zastanawiał, czy warto być z Cukrzyczką.
                Dziwnie podobnie mi to wygląda.
    • mathias_sammer Re: Facet z rodziny patologicznej-poradźcie!!! 14.09.08, 14:40
      byc moze tylko cie lubi i chce poprzestac wylacznie na sympatii?

      odwroc glowe w druga strone i tam szukaj.
      m.s.
Pełna wersja