aadelina
13.09.08, 21:57
3 miesiące temu na czacie poznałam pewnego faceta, fajnie nam się rozmawiało, potem przenieśliśmy się już na gg, tematy po jakimś czasie się wyczerpały i w końcu on zaproponował abyśmy się spotkali. Nie byłam w tym momenice na to przygotowana więc odwlekliśmy rozmowę do następnego razu. Jakoś tak wyszło że rzadko później rozmawialiśmy bo oboje zapracowani ale widzę że irytuje go zwykłe "cześć co u ciebie", już mu to nie wystarcza. Raz mi wspomniał że mieliśmy się przecież spotkać. Nasza ostatnia rozmowa była bardzo fajna i radosna i czuję że mogłabym się z nim zobaczyć ale jedna rzecz mi nie daje spokoju.
Problem nawet nie w tym że ja nie wiem jak on wygląda i vice versa ale temat wyglądu NIGDY nie był przez niego poruszony. Mnie to specjalnie nie interesowało bo fajnie mi się z nim rozmawiało ale wielkie zdziwienie wywołuje u mnie fakt że nie wiedząc jak ja wyglądam on chce się ze mną spotkać. Czyli albo sam jest brzydki, nie ma powodzenia albo na tyle mu się fajnie rozmawia ze mną że wygląd nie jest ważny. Nie wiem co mam o tym myśleć. Na czaty wchodzę rzadko ale wiem że jednym z pierwszych pytań jest zwykle - jak wyglądasz? Czy ktoś mi może spróbowac to wyjaśnić, bardzo liczę zwłaszcza na męskie głosy :)